Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białoruś dla początkujących

Wydawnictwo: MG
6,04 (56 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
14
6
10
5
12
4
5
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377791950
liczba stron
256
język
polski
dodała
kalofonia

Co wiemy dziś na temat Białorusi? Może tyle, że nieprzerwanie od kilkunastu lat rządzi nią twardą ręką Alaksandr Łukaszenka. A przecież to właśnie tam urodzili się: Eliza Orzeszkowa, Tadeusz Kościuszko, Maria Rodziewiczówna, Andrzej Bobola oraz Ryszard Kapuściński. Grodno na Białorusi, podobnie jak Wilno na Litwie czy Lwów na Ukrainie, zawsze było uważane za ośrodek polskości na Kresach....

Co wiemy dziś na temat Białorusi? Może tyle, że nieprzerwanie od kilkunastu lat rządzi nią twardą ręką Alaksandr Łukaszenka.
A przecież to właśnie tam urodzili się: Eliza Orzeszkowa, Tadeusz Kościuszko, Maria Rodziewiczówna, Andrzej Bobola oraz Ryszard Kapuściński. Grodno na Białorusi, podobnie jak Wilno na Litwie czy Lwów na Ukrainie, zawsze było uważane za ośrodek polskości na Kresach.
Białoruś dla początkujących to zbiór reportaży, który pokazuje prawdziwy obraz sąsiada Polski. Kolorowy, pełen kontrastów, dziwny, ale jednocześnie swojski. Białoruś dla początkujących nie jest przewodnikiem, ale mamy nadzieję, że po przeczytaniu tej książki Czytelnik zapragnie lepiej poznać ten kraj.

 

źródło opisu: Okładka

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/bialorus-dla-poczatkujacych/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 49
Kuba | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane

Ciężko tą książkę nazwać reportażem, bardziej zbiorem gawęd, zapisków wspomnień z pamiętnika. Czyta się płynnie, ale razi powierzchowność tych "reportaży" i wybiórczość opisów. Skoro autor wysila się na opis atrakcji turystycznych, to powinien się tego trzymać w każdym opisywanym regionie i opisywać to w miarę wnikliwie. Tym bardziej, że opisuje jak twierdzi miejsca mniej znane, które ciężko znaleźć w dostępnych przewodnikach czy internecie. Jeśli to nie przewodnik to pisanie wybiórcze (niepełne) jest w tej książce zbędne moim zdaniem.
Druga sprawa, która mi się nie podoba to aktualność tych gawęd. Mieszkam w Białej Podlaskiej 40 km od Brześcia, bywam od kilku lat na Białorusi turystycznie dość często i widzę jak ten kraj się zmienia nawet nie z roku na rok ile z miesiąca na miesiąc. Wiele z obrazków przedstawionych przez autora jest zdeaktualizowana, książka wydana jest w 2014 roku, więc można sądzić, że przedstawia obraz kraju obecnie, a tu mamy obraz sprzed 4-5 lat i dalej, Białoruś się bardzo zmienia, gołym okiem widać te zmiany, jeśli chodzi o wygląd miast, inwestycje, napływ tego co u nas "trendy". Dziś spacerując deptakiem po Brześciu ma się wrażenie, że to mogłoby być każde zachodnie miasto. Oczywiście problemy o których autor pisze nadal występują w większym lub mniejszym stopniu, jednak Białoruś bardzo się zmienia i wiadomo potrzeba czasu aby standardy i inne sprawy zmieniły się na lepsze. Niektóre tezy są słuszne i trafione inne są stawiane typowo z perspektyw " zachodnich" czy "unijnych" . Nie bierze się pod uwagę, że Białoruś rządzi się według własnych zasad i praw i przyznać trzeba, że jak na te "osamotnione" państwo naprawdę nieźle sobie radzi. Ktoś powie ale "bieda, brak wolności, dyktatura". Nie żyje tam więc trudno wykładać tezy jednoznaczne, wiem tyle, co z własnego podwórka, Białorusini przyjeżdżają do Polski i innych krajów na studia,duże zakupy, jeżdżą na zagraniczne wycieczki na zachód, stać ich na zakup samochodu (czasem nie byle jakiego, nieraz w Polsce nie widziałem takich drogich aut) . Będąc na Białorusi nigdy nie miałem przykrych kontaktów z milicją, ich obecność (normalna, ta opisana to jakaś legenda) w dużych miastach w " newralgicznych" miejscach sprawiała, że czułem się bezpieczniej jak w żadnym innym kraju, o naszym nie wspominając. W nocy spacerując po Mińsku czułem się swobodnie i bezpiecznie, na dworcu kiedy pojawiło się dwóch pijaczków którzy wyczuwając zagranicznych dawców banknotów zaczęli zaczepiać mnie i znajomych po 3 minutach przechodzący patrol szybko sobie poradził z elementem, nie patyczkujac się z nimi ale nie naduzywajac siły niepotrzebnie. U nas będąc na dużej imprezie w mieście Warszawie czy Lublinie strach ulicami chodzić, a policja jakby się specjalnie "chowa" aby tylko nie daj Bóg musieć interweniowac, w zasięgu wzroku zero służb odpowiedzialnych za porządek. Druga rzecz czystość na ulicy to fakt i się z tym zgodzę, i nie jest to tylko reżimowy dekret, mając znajomych np. w Brześciu nie raz nie dwa byłem świadkiem że mój rówieśnik, młody gość sam podnosi leżący papier na chodniku i wrzuca do kosza, u nas w 90 % kopnął by i poszedł dalej. Więc z "brudnymi ruskimi" to często mit, ale jak wszędzie ludzie są tacy i tacy. Fakt jednak, że panstwo nie żałuje kasy na porządek na pewno nie jest czymś złym ani nie zasługuje na krytykę, z tego moglibyśmy akurat wziąć przykład od sąsiadów. To, że "reżim " trzyma twardą łapą wychodzi temu krajowi na dobre. Każde młode nowe powstałe państwo ociera się o dyktaturę aby zdobyć i stworzyć silny kraj, na resztę przyjdzie czas. Jeśli książkę przeczyta ktoś kto nie wie nic o Białorusi lub niewiele, pogłębi wiele stereotypów na temat sąsiada. My Polacy zawsze chcemy narzucać swój światopogląd i racje, dajmy ten wybór obywatelom swojego kraju. Jeśli tyle lat rządzi "Łuki" który jest ciemiezycielem narodu i dyktatorem to czemu opozycja nie jest w stanie tego zmienić ? Jest albo taka słaba albo nie dojrzała do przejęcia władzy, bo nie sztuka rozwalić, gorzej coś stworzyć. Pozycję Pana Sokołowskiego należy traktować jako subiektywny obraz kraju sprzed kilku lat, a najlepiej skonfrontować lekturę z rzeczywistością (przechodząc przez -prawda, wielką machinę przeprawy granicznej za Bug.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wspomnienia Torunianina z Podgórza

Był jedną z najbardziej zasłużonych postaci współczesnego Torunia. Kolekcjoner pocztówek i plakatów, bibliofil, badacz dziejów naszego miasta i popula...

zgłoś błąd zgłoś błąd