Ten jedyny

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
6,17 (1187 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
57
8
122
7
272
6
300
5
223
4
71
3
60
2
15
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The One & Only
data wydania
ISBN
9788375153026
liczba stron
523
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

A jeśli ten jedyny, którego pragniesz, nie jest tym, którego powinnaś kochać... Czasem wymarzony książę z bajki okazuje się wielką pomyłką. Czasem ktoś, kto miał kochać, głęboko rani. Czasem miłość rodzi się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. W życiu Shei wszystko jest pokręcone. Zamiast chodzić z matką na proszone obiadki, woli oglądać mecze. Zamiast cieszyć się, że ma chłopaka, który...

A jeśli ten jedyny, którego pragniesz, nie jest tym, którego powinnaś kochać...
Czasem wymarzony książę z bajki okazuje się wielką pomyłką.
Czasem ktoś, kto miał kochać, głęboko rani.
Czasem miłość rodzi się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.

W życiu Shei wszystko jest pokręcone. Zamiast chodzić z matką na proszone obiadki, woli oglądać mecze. Zamiast cieszyć się, że ma chłopaka, który jest obiektem powszechnych westchnień, zastanawia się, czy to na pewno ten jeden jedyny. A jeśli nie on, to kto? I dlaczego nowe uczucie jest takie trudne?

Czy Shea wybierze lojalność i przyjaźń, czy odważy się postawić wszystko na miłość?

Przeczytaj i przekonaj się, że nikt nie rozumie kobiet lepiej niż Emily Giffin.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 968

Miłość jak futbol

Punktem wyjścia dla każdej książki spod pióra Emily Giffin jest pytanie: co by się stało, gdyby…? Co by było, gdyby zakochać się w narzeczonym swojej najlepszej przyjaciółki? Co by było, gdyby sto dni po ślubie spotkało się swoją wielką miłość? Co, jeśli któregoś dnia spotkasz swoje osiemnaście lat wcześniej oddane do adopcji dziecko? Pod tym względem siódma z kolei książka Giffin nie jest inna. W tym wypadku pada pytanie: Co, jeśli zakochałabyś się w ojcu swojej najlepszej przyjaciółki? A w dodatku uświadomiła sobie to zaraz po śmierci jego ukochanej żony i wspaniałej matki, która również prawie i Ciebie wychowała?

Shea Rigsby jest najlepszą przyjaciółką Lucy. Wspiera ją z oddaniem po śmierci matki. Tkwi w mało skomplikowanym związku ze swoim chłopakiem Millerem, który jednak nie jest jej wielką miłością. Szybko zdaje sobie sprawę, że o wiele głębszym uczuciem darzy Ternera Carra, ojca Lucy, niedawnego wdowca, swój wielki wzorzec do naśladowania i przyczynę jej wielkiej pasji, jaką jest futbol amerykański. Ale czy to właśnie on jest tym „jedynym”? A może jest nim wielka sława NFL, cudowne dziecko futbolu, wychowanek Walker Broncos, z którym Shea chodziła do szkoły – Ryan James? A może jest nim kariera dziennikarki sportowej, drużyna uniwersytecka Walker Broncos lub po prostu amerykański futbol?

Nie będę rzecz jasna zdradzać zakończenia, choć muszę przyznać, że nieco mnie zawiodło. Być może jednak nie chciałam po prostu rozstać się z żadnych z bohaterów powieści i miałam...

Punktem wyjścia dla każdej książki spod pióra Emily Giffin jest pytanie: co by się stało, gdyby…? Co by było, gdyby zakochać się w narzeczonym swojej najlepszej przyjaciółki? Co by było, gdyby sto dni po ślubie spotkało się swoją wielką miłość? Co, jeśli któregoś dnia spotkasz swoje osiemnaście lat wcześniej oddane do adopcji dziecko? Pod tym względem siódma z kolei książka Giffin nie jest inna. W tym wypadku pada pytanie: Co, jeśli zakochałabyś się w ojcu swojej najlepszej przyjaciółki? A w dodatku uświadomiła sobie to zaraz po śmierci jego ukochanej żony i wspaniałej matki, która również prawie i Ciebie wychowała?

Shea Rigsby jest najlepszą przyjaciółką Lucy. Wspiera ją z oddaniem po śmierci matki. Tkwi w mało skomplikowanym związku ze swoim chłopakiem Millerem, który jednak nie jest jej wielką miłością. Szybko zdaje sobie sprawę, że o wiele głębszym uczuciem darzy Ternera Carra, ojca Lucy, niedawnego wdowca, swój wielki wzorzec do naśladowania i przyczynę jej wielkiej pasji, jaką jest futbol amerykański. Ale czy to właśnie on jest tym „jedynym”? A może jest nim wielka sława NFL, cudowne dziecko futbolu, wychowanek Walker Broncos, z którym Shea chodziła do szkoły – Ryan James? A może jest nim kariera dziennikarki sportowej, drużyna uniwersytecka Walker Broncos lub po prostu amerykański futbol?

Nie będę rzecz jasna zdradzać zakończenia, choć muszę przyznać, że nieco mnie zawiodło. Być może jednak nie chciałam po prostu rozstać się z żadnych z bohaterów powieści i miałam nadzieję, że ich losy będą miały w każdym przypadku zakończenie. Lecz, jak to jest w prawdziwym życiu, nie wszystko pozostaje zawsze dopowiedziane.

Emily Giffin jest jedną z pierwszych autorek, które miałam okazję poznać osobiście. Jest jedną z osób, które po pięciu minutach rozmowy wydają się nam najlepszymi przyjaciółkami. Ani się obejrzałam, a wyświetlałyśmy sobie w komórkach nawzajem zdjęcia swoich dzieci. I choć z reguły nie jestem aż tak otwarta, przy niej było to czymś naturalnym. Tak samo jest z jej powieściami. Czyta się je prawie jednym tchem. Zakończenia rozdziału często są tak zaciekawiające, że jednak nie odkłada się książki według wcześniejszego planu i trudno nieraz powiedzieć „na dziś koniec”. Bohaterowie na tych kilka dni czytania stają się bliskimi przyjaciółmi, a z historii bije niezwykle sympatyczne ciepło.

To idealna lektura na wakacyjny czas. Przyjazna, łatwa i taka, którą czyta się naprawdę szybko, mimo swoich ponad pięciuset stron. Jestem pod wrażeniem informacji i autentyczności wątków czy postaci, jakie Giffin musiała zgromadzić, by opisać futbol amerykańskiego – ligęi uniwersytecką, jak i zawodową NFL. Choć na futbolu nie znam się prawie wcale, pasja Trenera Carra i Shea jest tak dobrze przekazana, że w zupełności wyczerpuje temat, pomimo codziennych zainteresowań, robiąc z nas na te kilka wieczorów ekspertów w sportowej dziedzinie.

Główne pytanie zadane w tej powieści brzmi: czy powinno się iść za głosem serca i stawiać wszystko na jedną kartę, zarówno w życiu uczuciowym, jak i karierze czy zainteresowaniach? A co, jeśli te wszystkie strefy tak silnie się łączą, że nie sposób ich rozdzielić i nie sposób dokonać innego wyboru? To historia o miłości, przyjaźni i po prostu o życiu – o wszystkim, co składa się na osobiste zwycięstwa i sprawia, że życie jest jak mecz futbolowy. Zachęcam do lektury.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (198)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 359
mala_mi | 2019-07-04
Na półkach: Przeczytane

siódmy tom. siódme spotkanie z panią Giffin. tym razem 7 nie jest do końca szczęśliwa liczba. książka mnie nie porwała. początek wręcz był nudny,a opisy futbolu dla mnie prawie nie do przejścia. od połowy jest juz lepiej☺ Jak to u Pani Giffin znów zadajemy sobie pytanie - co jeśli? Co jeśli pokochamy kogoś nam zakazanego? co jeśli nie potrafimy kochać tego,którego powinnyśmy? co jeśli spotkamy się z przemocą w związku? co jeśli. ..serce mówi jedno,a rozum odwrotnie? Shea może być w cudownym związku z gwiazdą futbolu, do którego wzdycha pół Ameryki,a zakochuje się w ojcu przyjaciółki,który jest w wieku jej ojca? co na to powiedzą ludzie? co na to jej przyjaciółka? czy iść za głosem serca?

książek: 1297
Bożena | 2019-06-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 29 maja 2019

Chciałam coś przeczytać Giffin, bo jakiś czas temu było jej pełno wszędzie a i moje znajome się zaczytują. Wygląda jednak na to, że trafiłam na jedną z jej gorszych powieści. Wynudziłam się niesamowicie, uparłam się, że przeczytam do końca, żeby móc skrytykować. Bohaterowie wkurzali mnie swoim zachowaniem, o futbolu amerykańskim, o którym w zasadzie jest ta książka nie wiem nic i przede wszystkim nie chcę wiedzieć. Polecam fanom tej niezrozumiałej dla mnie gry.

książek: 634
Gabriela | 2019-04-21
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 20 kwietnia 2019

Zazwyczaj nie czytam kilku książek jednego autora w ciągu miesięcy. Jednak proza Emily Giffin jest zaskakującym wyjątkiem - "Ten jedyny" to trzecia książka tej autorki, którą przeczytałam w ostatnich kilku miesiącach. Jak zwykle nie zawiodłam się, czytając tę pozycję - była lekka i przyjemna, ale jednocześnie poruszała ważny społecznie temat - tym razem była to przemoc w związku oraz brak akceptacji społecznej dla sporej różnicy wieku pomiędzy kobietą a mężczyzną.
Emily Giffin tworzy niezwykle realistyczne światy, w których nie skupia się wyłącznie na pięknej i kolorowej miłości, ale także na tym, co w związkach smutne czy nawet przerażające. Chciałabym, by kobieca literatura wyglądała właśnie w ten sposób - by pokazywała tę ciemniejszą stronę życia, nie będąc jednocześnie wypchaną po brzegi pesymizmem powieścią.
Z całą pewnością niedługo wrócę do prozy tej autorki, szukając kolejnych wartościowych dla kobiet tytułów.

książek: 93
LoveSun | 2019-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lutego 2019

Szczerze mówiąc, kiedy zaczęłam czytać tą książkę byłam lekko zawiedziona. Bardzo przewidywalna i dość prosta opowieść. Przekładając jednak kolejne kartki książki coraz bardziej ciekawił mnie fakt, co autorka w niej jeszcze zawarła. Książke czyta sie dobrze i lekko. Nadje się na zimowe wieczory. Jednak nie liczmy na jakąś spektakularną opowieść. Przez mój sentyment do przyjaźni bardzo podobała mi się decyzja podjęta przez główną bohaterkę, jednak samo zakończenie mnie nie zaskoczyło. Polecam książkę do herbatki na miły wieczór, ale jeśli czytelnik szuka czegoś "więcej" polecam zajrzeć jednk do innej ksiązki.

książek: 243
Emilka | 2019-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2019

Dla mnie była to bardzo przewidująca powieść od pierwszych stron. I strasznie się nudziłam przy stronach opisujących futbol.

książek: 1480
Magdalena | 2019-01-09
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 09 stycznia 2019

Lubię książki E. Giffin, ale ta mi w ogóle nie podeszła. Nie potrafiłam wczuć się w sytuację życiową Shei, nie wspominając o futbolu, którym się nie interesuję, więc nie potrafiłam się wciągnąć.

książek: 804
Eliza | 2018-12-01
Na półkach: Przeczytane, Strata czasu, 2018
Przeczytana: 01 grudnia 2018

niedoczytalam. szkoda czasu na te cegłe belkotu :/

książek: 657
susanjones | 2018-11-27
Przeczytana: 24 listopada 2018

Shea jest wielką fanką futbolu. Całe jej życie kręci się wokół niego.
Jej chłopak jest graczem. Jednak nie do końca jest pewna uczuć do niego.
Czasem ten wymarzony okazuje się klapą. Kocha, raniąc.
A uczucie pojawia się tam, gdzie nie powinno. Będzie musiała wybrierać między długoletnią przyjaźnią a nowym uczuciem.

Długo męczyłam "Tego jedynego". Nie jestem fanką amerykańskiego futbolu. A 2/3 części książki z tego niestety się składa. Tak jak większość jej dzieł jest życiowa, tak ta książka nie bardzo.

Uwaga! W dalszej części może pojawić się spoiler.

Porusza jedynie problem z przemocą w związkach. Duża różnica wieku w relacji zawsze jest kłopotliwa. Osobiście nie wyobrażam sobie, aby można było zakochać się w kimś w wieku swoich rodziców. Nawet jeśli nie wiadomo jak taką osobę by się podziwiało i jak niesamowita by była.

książek: 80
paaauliska | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2018

Miła, przyjemna, do poczytania akurat na wiosnę, lato :). Miłość nie zna granic!

książek: 900
Eljot | 2018-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2018

Mam trochę wrażenie, ze autorka szuka lekko kontrowersyjnych tematów. W jednej powieści przyjaciółka podbiera drugiej narzeczonego, w kolejnej mamy do czynienia z dziewczyną, która nie chce mieć dzieci, w kolejnej sto dni po ślubie spotyka swojego byłego, do którego czuje sentyment... Tematów jest wiele, tak i w tej spotykamy się z pewną historią...ale nie chcę spamować, więc nie powiem.
Niestety dla mnie książka jest lekką szmirą. Przepraszam, za niezbyt elegancki kolokwializm, ale innego zdania mieć nie mogę.
Nie podoba mi się, że na początku nie było przesłanek. Po prostu w połowie książki nagle coś się zaczęło dziać. Nie chcę zdradzać dokładnie o co chodzi, gdyż będzie to spoiler. To co mogę powiedzieć, to to, że oczywiście chodzi o nic innego jak miłość. Dziwne dla mnie jest to, ze zna się kogoś przez tyle lat i nie czuje się zupełnie nic... zupełnie. Nagle jedno wydarzenie wszystko zmienia.
Oczywiście futbolu jest masa. Niestety bardzo cięzko się ją przez to czyta.
No nie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd