Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martha Quest

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Cykl: Dzieci przemocy (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
5,94 (179 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
17
7
49
6
42
5
33
4
11
3
16
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Martha Quest
data wydania
ISBN
9788373596801
liczba stron
416
język
polski

Historia młodej kobiety osadzona w latach 30. w Afryce Południowej. Opowieść o rebelii, wewnętrznym buncie. Pierwsza z pięciu książek z cyklu Dzieci Przemocy, połączonych postacią bohaterki Marthy Quest. Nastoletnia Martha dorasta w brytyjskiej Rodezji. Niepokorna, wrażliwa, obdarzona zmysłem obserwacji patrzy krytycznie na swoich rodziców i otoczenie. Usiłuje znaleźć swoje miejsce w życiu....

Historia młodej kobiety osadzona w latach 30. w Afryce Południowej. Opowieść o rebelii, wewnętrznym buncie. Pierwsza z pięciu książek z cyklu Dzieci Przemocy, połączonych postacią bohaterki Marthy Quest.

Nastoletnia Martha dorasta w brytyjskiej Rodezji. Niepokorna, wrażliwa, obdarzona zmysłem obserwacji patrzy krytycznie na swoich rodziców i otoczenie. Usiłuje znaleźć swoje miejsce w życiu. Chce się podobać, chce kochać i być kochana. Chce wyzwolić się z ram konwenansów i niekończących się powinności. Jej bunt jest skazany na niepowodzenie. Nawet ucieczka z prowincji nie oznacza dla niej wyzwolenia. Pracując jako sekretarka w kancelarii prawnej odkrywa, że wciąż obraca się w świecie obcych sobie ludzi, których nie potrafi zrozumieć, że pod pozorami przyjaźni i deklaracjami uczuć kryją się rasizm i nietolerancja.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2008

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1936
Anka | 2011-09-26
Przeczytana: 26 września 2011

Portret młodej kobiety osadzony w latach 30. w Afryce Południowej. Opowieść o rebelii, wewnętrznym buncie.Pierwsza z pięciu książek z cyklu Dzieci Przemocy, połączonych postacią bohaterki – Marthy Quest. Nastoletnia Martha dorasta w brytyjskiej Rodezji. Niepokorna, wrażliwa, obdarzona zmysłem obserwacji patrzy krytycznie na swoich rodziców i otoczenie. Usiłuje znaleźć swoje miejsce w życiu. Chce się podobać, chce kochać i być kochana. Chce wyzwolić się z ram konwenansów i niekończących się powinności. Jej bunt jest skazany na niepowodzenie. Nawet ucieczka z prowincji nie oznacza dla niej wyzwolenia. Pracując jako sekretarka w kancelarii prawnej odkrywa, że wciąż obraca się w świecie obcych sobie ludzi, których nie potrafi zrozumieć, że pod pozorami przyjaźni i deklaracjami uczuć kryją się rasizm i nietolerancja. Tyle opisu z okładki.
Ten opis przekonał mnie do sięgnięcia po tę książkę. Zapowiadało się ciekawie, wielowątkowo i barwnie, czyli tak jak lubię. I na tym niestety się skończyło. Książka ma 415 stron, mnie udało się doczytać do 225, dalej naprawdę nie dałam rady. Główna bohaterka Martha jawi się, przynajmniej mnie, jako nieporadna uczuciowo i życiowo bohaterka z przerostem ambicji, za którą nie idą żadne czyny. Martha, chodź urodziła się w ubogiej kolonialnej rodzinie, uważa się za kogoś lepszego niż jej rówieśnicy. Nienawidzi i pogardza swoimi rodzicami. Obwinia ojca za biedę w rodzinie, matce zarzuca służalczość wobec dużo lepiej sytuowanych sąsiadów, którzy w niej budzą pogardę i niechęć, choć przyjaźni się z ich córkami. Martha ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, ale nie idą za tym żadne dokomania. Uważa się za mądrzejszą i oczytaną, ale nie zdaje egzaminów na studia, dzięki którym mogłaby wyrwać się do miasta ze znienawidzonej kolonii. Nie zdaje na studia, bo zapada na chorobę oczu, mimo, że po jakimś czasie zdrowieje, egzaminy pozostają niezdane, "bo jakoś się nie składało". pracę w miasteczku załatwia jej kolega. Martha zostaje maszynistką w kancelarii prawnej. Okazuje się, że nic nie umie. Musi nauczyć się przede wszystkim pisania na maszynie, prawidłowego czytania i formułowania pism prawniczych. Mimo, że wyprowadziła się z domu rodzinnego, pozostaje pod silnym wpływem matki, która nawet z doskoku próbuje kierować jej życiem. Odwiedza ją w wynajmowanym pokoju, który natychmiast krytykuje. Wskazuje Marcie z kim powinna się przyjaźnić i jakie dzięki temu osiągnie korzyści. wreszcie wybiera jej narzeczonego, można powiedzieć, bez porozumienia z córką. Donovan okazuje się chłopakiem zupełnie nie z jej bajki. Typowy jedynak, synek bogatych (z pozoru), snobistycznych rodziców. W niedziele lansuje się w klubie sportowym, a soboty rezerwuje na politykowanie w gronie partyjnej młodzieżówki. Czasami zabiera Marthę do klubów w towarzystwie swoich jeszcze bardziej zblazowanych przyjaciół lub do kina, ale tylko na ambitne filmy. Ta para ewidentnie do siebie nie pasuje. Mają inne zainteresowania, inne oczekiwania, czytają inne książki lubią inne filmy, Martha źle się czuje się w towarzystwie nachalnych znajomych swojego chłopaka. No ale mama powiedziała, że to dobra partia...dotąd dotarłam, nie powiem, że bez wysiłku. Fabuła ciągnie się niewyobrażalnie, dialogi drętwe i nic niewnoszące. Narracja w ogóle nie posuwa fabuły, wszystko jest mdłe, rozmyte i strasznie sztywne. Zaciekawienia brak, rozbudzenia wyobraźni brak, ciekawości dalszego czytania brak.
Jakoś nie dostrzegłam w tej książce ani piękna obrazów przyrody, ani realizmu w opisie życia bohaterów. Dostrzegłam za to nudę, rozwlekanie akcji, której główna bohaterka prezentuje bardzo niski poziom dostosowania do otaczającego ją życia.
Do tej pory ukazały się trzy części przygód Marthy, z pięciu zapowiadanych. Biorąc pod uwagę rozwlekły "wkołomaciejowy" styl pisania autorki, nie dziwię się, że tego jest tak dużo. Ja niestety w kolejne części zagłębiać się nie zamierzam. Jutro bez żalu i bez wyrzutów, niedoczytania do końca, oddam ksiązkę do biblioteki i zapomnę o niej jak najszybciej.
Kolejne moje rozczarowanie jesli chodzi o twórczość Noblistów...Albo jestem za mało wyrobionym czytelnikiem, albo mam za duże oczekiwania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Minimalizm po polsku

Zacznę od tego, że to pierwsza moja książka związana z tematyka minimalizmu. Dała mi do myślenia i skłoniła do zmian w postrzeganiu "PO...

zgłoś błąd zgłoś błąd