Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

CEO Slayer

Seria: Horyzonty zdarzeń
Wydawnictwo: Rebis
6,71 (123 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
13
7
34
6
30
5
14
4
7
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378182689
liczba stron
416
język
polski
dodała
joly_fh

W połowie XXI wieku człowiek mało znaczy, światem rządzą korporacje, powszechne są oszukiwanie klientów i wyzysk pracowników. W starciu z instytucjami finansowymi i koncernami farmaceutycznymi jednostka nie ma szans. Nie inaczej jest w Warszawie, gdzie banki bezkarnie okradają ludzi, a producenci leków wpędzają ich w choroby. Niespodziewanie w tym mroku rozbłyska płomyk nadziei. Dyrektorzy...

W połowie XXI wieku człowiek mało znaczy, światem rządzą korporacje, powszechne są oszukiwanie klientów i wyzysk pracowników. W starciu z instytucjami finansowymi i koncernami farmaceutycznymi jednostka nie ma szans. Nie inaczej jest w Warszawie, gdzie banki bezkarnie okradają ludzi, a producenci leków wpędzają ich w choroby.
Niespodziewanie w tym mroku rozbłyska płomyk nadziei. Dyrektorzy wielkich firm padają ofiarą CEO Slayera, tajemniczego mściciela, równie jak oni bezwzględnego, silnego i brutalnego. A kolejne pobicia są natychmiast nagłaśniane przez kibicujące mścicielowi media.
Za potężnie zbudowanym, skrywającym twarz pod facenetem mistrzem sztuk walki korporacje wysyłają równie jak on przebiegłego i sprawnego detektywa – kobietę, która cynizmem i wyrachowaniem bije na głowę nawet upokorzonych menedżerów.
Warszawa staje się areną zmagań samotnego anioła z piekielnymi bestiami. W tej nierównej walce z wykorzystaniem najnowszych technologii CEO Slayer ma jednak cichych sojuszników: opinię publiczną, media i... nie tylko.

 

źródło opisu: Rebis, 2014

źródło okładki: http://polter.pl/Nowa-okladka-CEO-Slayera-w67730

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1163
McRap1972 | 2015-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Wielkie zaskoczenie! Nie wiązałem z tą książką nadziei, a tymczasem powieść okazała się strzałem w dziesiątkę. Marcina Przybyłka ceniłem bardzo za początki Gamedeca. Z czasem jednak seria stała się już dla mnie niezjadliwa. Teraz widzę rewelacyjny powrót do formy Pana Marcina.

„CEO Slayer. Pogromca prezesów” to oczywiście powieść rozrywkowa. Ktoś w opinii napisał … lekka, łatwa i przyjemna. I tak w zasadzie jest. Ale jest to rozrywka najwyższych lotów. Książkę czyta się błyskawicznie. Nie znaczy to jednak, że nie ma w niej miejsca na głębsze refleksje. Chociaż autor umieszcza akcję w przyszłości, to przecież doskonale przedstawiony tu jest obraz naszej polskiej rzeczywistości. Firmy farmaceutyczne, banki, firmy ubezpieczeniowe i inne korporacje … jeśli ktoś zna je od wewnątrz, jeśli tam pracował zrozumie to od razu. Korporacje to nie miejsca pracy, tak naprawdę to plantacje niewolników i trzeba dużej dozy masochizmu aby w nich trwać.

Przybyłek jak zwykle potrafi tworzyć ciekawe postaci. Dialogi są żywe i nie wymuszone. Jeżeli można się do czegoś przyczepić to może zbyt sielankowe zakończenie. Ale i tak całość sprawia naprawdę rewelacyjne wrażenie.

„CEO Slayer nie odpuszcza! Wkładajmy długie płaszcze! Wkładajmy wielkie kapelusze!
CEO Slayer!
People power!!!”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kapitan Majtas i straszliwy spisek Stefana Spodniosika

Kapitan Majtas rządzi!!! W naszym domu ewidentnie a odkąd się pojawił nie czytam synowi wszystkiego co ma związek z samochodami. Uff :) Po pierwszym p...

zgłoś błąd zgłoś błąd