Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna, która kochała Toma Gordona

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Albatros
6,23 (2482 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
145
8
279
7
594
6
599
5
427
4
127
3
155
2
25
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The girl who loved Tom Gordon
data wydania
ISBN
9788378856207
liczba stron
304
język
polski
dodał
Ophelia

Opętana manią wycieczek matka zabiera dziewięcioletnią Trishę i jej starszego brata do parku narodowego w masywie Gór Białych. Zajęta kłótnią z synem, nie zauważa, gdy dziewczynka schodzi z wyznaczonego szlaku i gubi się w gęstym lesie. Trisha próbuje opanować panikę, myśleć racjonalnie. Niestety, każdy kolejny krok coraz bardziej oddala ją od cywilizacji. Weekendowy spacer zmienia się w...

Opętana manią wycieczek matka zabiera dziewięcioletnią Trishę i jej starszego brata do parku narodowego w masywie Gór Białych. Zajęta kłótnią z synem, nie zauważa, gdy dziewczynka schodzi z wyznaczonego szlaku i gubi się w gęstym lesie. Trisha próbuje opanować panikę, myśleć racjonalnie. Niestety, każdy kolejny krok coraz bardziej oddala ją od cywilizacji. Weekendowy spacer zmienia się w trwającą wiele dni samotną wędrówkę przez pełen zagrożeń las, podczas której Trisha racjonuje sobie żywność i pociesza się, słuchając transmisji radiowych z meczów baseballowych ze słynnym miotaczem Red Soxów, Tomem Gordonem, w którym się podkochuje. Głód, pragnienie, strach przed nieuniknioną – jak wydawałoby się – śmiercią, wywołują u niej halucynacje. Spotyka w nich przyjaciół i członków rodziny, a nawet samego Toma. Przerażona dziewczynka zaczyna w końcu wierzyć, że jej przeznaczeniem jest pokonanie Boga Zagubionych, tropiącego ją w postaci zmutowanych zwierząt...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1272,24...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1284

Nasza kochana wyobraźnia. Czy bez niej moglibyśmy sobie poradzić. Szczerze wątpię, bo nasza szara codzienność byłaby pełna szarości. To właśnie ona bardzo często ratuje nas z opresji. Jakie by nie one nie było. Jest w stanie pomóc nam w każdej chwili, wtedy, gdy nam źle, gdy musimy czemuś podołać, wpaść na jakiś pomysł, wybrnąć z trudnej dla nas sytuacji.
Zatem musimy o nią dbać, bowiem cóż warte byłoby życie bez wyobraźni. Musimy szukać bodźców, które ją ubogacają, czynią ją mocniejszą, silniejszą, bardziej kreatywną, wykraczającą poza granice, które kiedyś były dla nas nie do przekroczenia.

Ciemny las...ciemność dookoła...
Człowiek jest złożoną jednostką. Każdy z nas działa na innych zasadach. Ma swoje fobie, ambicje...jesteśmy zdolni do wszystkiego, zaskakujemy samych siebie i innych...
Najtrudniej jest nam się przyznać do naszych największych słabości, ułomności, rzeczy, które potrafią nas złamać. Bardzo trudno jest dostrzec naszą własną podłość, hipokryzję. Wszyscy mamy w sobie chociaż jej namiastkę. Nie wiem czy to jest poza dla otaczających nas ludzi, gra pozorów, która nie czyni nas w ich oczach tak słabymi ludźmi. A może sami o sobie tak myślimy, a grając uciekamy od tej naszej projekcji własnego "JA"
Pragniemy by świat widział nas, jako ludzi nieskazitelnych, nieskalanych grzechem, niezwyciężonych, wszechmocnych, zdolnych do największych zwycięstw...
Tak trudno przyznać nam, że jesteśmy tylko ludźmi..., istotami zdolnymi do porażki, mających w sobie niedoskonałości, wady, które są czymś normalnym...!!!
Ciemność to moje przekleństwo...
Gdybym podobnie jak ta dziewczynka znalazł się w środku lasu, zdany na pastwe losu, otoczony ciemnością, mój strach paraliżowałbym mnie do szpiku kości. Nie jestem do końca przekonany, czy poradziłbym sobie tak jak ona, czy bym przetrwał...
Pamiętam jak mi kiedyś dziadek opowiadał pewną historię z jego przeszłości. Będąc leśnikiem przespacerował las w wdłuż i wszerz, w dzień i w nocy. Nie raz wracał ciemną nocą, do domu, po pracy, środkiem lasu. Dla mnie to coś, przerażającego.Natomiast dla niego był to chleb powszedni.
Wracał kiedyś w środku zimy, śnieg sypał jak zwariowany. Głowę wtulił w kołnierz swojego kożucha, patrząc przed siebie, nie podnosząc głowę do góry. Szedł tak zmierzając dokądś..., głębia lasu otaczałała go..., szedł tak przez dłuższy czas i pewnej chwili coś wyczuł..., podniósł głowę do góry, zatrzymał się, jego przepływająca krew stała się zimna jak lód, mroziła całe ciało. Przed nim w pozie tak samo wyczekującej stał samotny, wędrójcy sobie wilk. Popatrzyli w sobie w oczy. Kto okaże słabość, kto się złamie...
Na szczęście dla mojego dziadka, wilk okazał słabość. Uciekł w momencie, gdy dziadek sięgał do swojej kopertówki. Ten gest zdecydował o wszystkim. Ciężko wczuć się w psychikę wilka, ale najprawdopodobniej się przestraszył. Wyczuł silniejszego.
Mój dziadek sam odetchnął z ulgą, bo przewidywał pewnie najczarniejszy scenariusz. Wraca do tej historii co jakiś czas. Jak widać las skrywa w sobie mnóstwo przerażających wizji, wyobrażeń...

Wyobraźnia pozwoliła prawie dziesięcioletniej Patrishii przetrwać w lesie, pełnych drzew, ciemności i lęków, które podsłył jej myślom, jej umysł. Szalenie nieodpowiedzialnego zachowania dopuściła się matka dziewczynki, kiedy wybrała się ze swoimi dziećmi na przechadzkę szlakiem Appalachów. Chwila nieuwagi, sprawiła, że straciła dziewczynkę z oczu, zajęte rozmową z synem, bratem dziewczynki. Dlaczego nieodpowiedzialne? Nie przewidziała bowiem, że może dojść do czegoś takiego, do tak koszmarnej sytuacji.
Nie okazała się przezorną matką, wręcz szalenie rozkojarzoną i pozbawioną wyobraźni. Szczególnie na tak potężnym pod względem powierzchni terenie, jej uwaga powinna być wyostrzona do granic możliwości..., a jak pokazała ta opowieść, jej uwaga była szalenie zamglona i rozkojarzona...
Wyobraźnia dziewczynki i obecność Toma Gordona, słynnego basebollisty w jej myślach, sprawiła, że poradziła sobie w tak strasznej dla niej sytuacji. Wielu by poległo z kretesem, a ona przełamała swoje granice wytrzymałość. Pełna lęku, paniki robiła wszystko, aby wyjść w końcu z głębi lasu i znaleźć ludzi, którzy jej pomogą...
Czy jej się to uda? Ja już wiem, a zainteresowanych zachęcam do lektury bo warto...

King poraz kolejny udowodnił swoją wartość. Studium psychologiczne dziecięcego umysłu w moim odczuciu ukazał doskonale. Odsłonił przed swoimi czytelnikami jeszcze inną odsłonę możliwości jakie daje nam nasza wyobraźnia. Ona nie tylko sprawia, że człowiek pisze piękne książki, robi świetny film, bądź tworzy niezwykłą muzykę...
Wyobraźnia pozwala nam odlecieć w zapomnienie, w obrazy naszych myśli wtedy, gdy jest nam źle, kiedy to musimy poradzić sobie z naszym największym strachem...
Wyobraźcie siebie na miejscu tej dziewczynki, wtedy, gdy bylibyście w jej wieku i teraz, gdy uważacie się już za osoby dorosłe, dla których dzieciństwo to odległa przeszłość....

Las...
Ileż piękna w sobie skrywa...
A jak potrafi straszyć...
Ciemność dookoła, szeleszczące liście, poczucie czyjeś obecności, coś się zbliża...
Łamane gałązki, ktoś naprawdę się zbliża...
Czy to coś rzeczywistego...?
A może tylko nasza wyobraźnia?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deja Dead

Po książkę sięgnęłam, bo akurat skończyłam całą serię "Kości" i chciałam zobaczyć jak historię przedstawia Pani Reichs, to moje pierwsze spo...

zgłoś błąd zgłoś błąd