Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Monologion, Proslogion

Tłumaczenie: Leszek Kuczyński
Seria: Ad Fontes
Wydawnictwo: Antyk Marek Derewiecki
7 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Monologion, Proslogion
data wydania
ISBN
9788389637512
liczba stron
280
kategoria
religia
język
polski
dodał
Andrzej

Wszystkie dzieła Anzelma mają charakter monograficzny. Dwa pierwsze, najbardziej znane, Monologion i Proslogion dotyczą istnienia i natury Boga. Monologion powstał z wykładów prowadzonych przez Anzelma dla mnichów w Bęc. Domagali się oni takiego ujęcia zagadnień, w którym niczego nie ustala się na podstawie objawienia, oczekiwali natomiast dowodów wyłącznie rozumowych. Stąd pierwotny tytuł...

Wszystkie dzieła Anzelma mają charakter monograficzny. Dwa pierwsze, najbardziej znane, Monologion i Proslogion dotyczą istnienia i natury Boga. Monologion powstał z wykładów prowadzonych przez Anzelma dla mnichów w Bęc. Domagali się oni takiego ujęcia zagadnień, w którym niczego nie ustala się na podstawie objawienia, oczekiwali natomiast dowodów wyłącznie rozumowych. Stąd pierwotny tytuł tego dzieła: Exemplum meditandi de ratione fidei. Postulat uczniów zgadzał się z programem nauczyciela. Anzelm, wchodząc w położenie kogoś, kto jeszcze nie wierzy, stara się dowieść tego, co wiara naucza o Bogu: jego istnienia, atrybutów, a nawet trójoso-bowości. Wykazuje dużą sprawność dialektyczną - przedstawia wszystkie możliwe hipotezy w danym zagadnieniu, analizuje je, wyklucza te, które zawierają sprzeczność bądź są sprzeczne z wnioskami już przyjętymi, by przyjąć wreszcie jedyne twierdzenie dające się utrzymać (...).

Dopełnienie tego programu znajdujemy w Proslogion i słynnej formule: fides ąuaerens intellectum (taki był pierwotny tytuł dziełka). Wiara szukająca zrozumienia już je w sobie nosi, toteż metodę racjonalizacji wiary traktuje Anzelm jako nakaz wypływający z samej wiary. Obowiązkiem wierzącego, a zwłaszcza teologa, jest podjęcie tego imperatywu wypływającego z wiary, co pozwala na pogłębienie samej wiary. Zrozumienie wiary, tu na ziemi, jest pośrednim etapem pomiędzy ślepą wiarą a wizją uszczęśliwiającą, której oczekujemy. Działalność rozumu, która polega na wyjaśnianiu, porządkowaniu, interpretowaniu i potwierdzaniu treści objawienia ma podwójny cel: pożytek i radość wierzących oraz przekonanie i nawrócenie niewierzących. Racjonalizacja wiary ma więc podwójną perspektywę, ale niezależnie od celu, któremu może służyć (pogłębienie, a raczej poszerzenie o wymiar intelektualny wiary u wierzącego oraz skierowanie niewierzącego ku wierze), "rozumienie" wiary ("wyjaśnianie", "dostarczanie racji") jest w obu przypadkach tym samym - rozpoznaje i ukazuje inteligibilność struktury wiary.

(ze Wstępu Leszka Kuczyńskiego)

 

źródło opisu: Antyk/Wydawnictwo Marek Derewiecki 2007

źródło okładki: Antyk/Wydawnictwo Marek Derewiecki 2007

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 578
Andrzej | 2014-01-22
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Jeśli ktoś zastanawiałby się, gdzie znaleźć dobry przykład teologii przepojonej optymistyczną wiarą w siłę rozumu, połączony z wzorem języka scholastyki, trudno znaleźć lepsze źródło, niż te dwa (skądinąd najsłynniejsze) traktaty Anzelma. To tutaj znajdują się jego słynne argumenty za istnieniem Boga, tutaj też jego ciekawa reinterpretacja doktryny trynitarnej św. Augustyna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Doktor Sen

Świetna! No, może nie tak straszna jak "Lśnienie", ale mimo to ma się pietra by pójść w nocy do łazienki :') Cieszę się, że mogłam poznać da...

zgłoś błąd zgłoś błąd