Amen. Wspomnienia niewiernej służebnicy kościoła

Tłumaczenie: Karolina Lossman
Wydawnictwo: Bellona
4,82 (33 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
2
6
10
5
7
4
5
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amen: the autobiography of a nun
data wydania
ISBN
9788311128644
liczba stron
240
słowa kluczowe
Kościół, zakony, Siostra Jesme
język
polski
dodała
joly_fh

Siostra Jesme, zakonnica z południowoindyjskiego stanu Kerala, wystąpiła z zakonu karmelitanek po trzydziestu trzech latach życia w stanie duchownym. Jak sama twierdzi, w normalnej sytuacji byłaby ostatnią osobą, która uczyniłaby taki krok, jednak nie miała wyjścia - władze zakonne za wszelką cenę starały się zepchnąć ją na margines życia zawodowego i klasztornego. Kiedy inne metody zawiodły,...

Siostra Jesme, zakonnica z południowoindyjskiego stanu Kerala, wystąpiła z zakonu karmelitanek po trzydziestu trzech latach życia w stanie duchownym. Jak sama twierdzi, w normalnej sytuacji byłaby ostatnią osobą, która uczyniłaby taki krok, jednak nie miała wyjścia - władze zakonne za wszelką cenę starały się zepchnąć ją na margines życia zawodowego i klasztornego. Kiedy inne metody zawiodły, próbowano poddać ją leczeniu psychiatrycznemu. Ona sama pochodziła z dobrej, zamożnej rodziny praktykujących katolików. W wieku siedemnastu lat, podczas zorganizowanych przez uczelnię rekolekcji, miała mistyczne przeżycie, po którym postanowiła wstąpić do zakonu. Autorka obserwowała rozmaite nieuczciwe praktyki i nieprawidłowości w zakonie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2013

źródło okładki: www.ksiegarnia.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5615

Za murami klasztoru raju nie ma!

Co roku na całym świecie tysiące młodych dziewczyn podejmuje postanowienie o rezygnacji ze świeckiego życia i decyduje się na przywdzianie habitu. Swoje życie składają na ofiarę Bogu. Rezygnują z posiadania męża, dzieci, ze zrobienia kariery. Kieruje nimi powołanie. Chcą w pełni być poślubione Bogu. Wiele młodych kobiet uważa, że w klasztorze znajdzie korzystniejsze warunki do bycia wzorową chrześcijanką, że zamieszkają wśród osób konsekrowanych, które podobnie jak one będą z całych sił pracować nad tym, by być doskonałym w oczach Stwórcy. Ale prawda jest taka, że nie zawsze w klasztorze życie jest bardziej idealne niż w świeckim świecie. Bywają przypadki, że dom zakonny może przypominać dżunglę w stylu korporacji, gdzie mieszka grzech i szatan zbiera spore żniwo.

Siostra Jesme pochodzi z południowego stanu Indii – z Kerali. Urodziła się w wielodzietnej rodzinie, która nie opływała w luksusy, ale i biedy nie cierpiała. W domu rodzinnym przyszłej zakonnicy cenionymi wartościami był szacunek dla innych, miłość, wrażliwość na cierpienie i biedę. Matka wzorowo wychowywała swoje dzieci. Gdy Jesme ukończyła 17 lat usłyszała podczas rekolekcji wołanie z nieba. W jej sercu i duszy zrodziło się powołanie do życia zakonnego. Dwa lata później wstąpiła do zgromadzenia sióstr karmelitanek. Rodzina nie utrudniała jej tego wyboru. Wydawałoby się, że młodą dziewczynę czeka spokojne życie w miejscu, które dobrowolnie wybrała. Ale prawda okazała się inna. Po 33 latach życia zakonnego...

Co roku na całym świecie tysiące młodych dziewczyn podejmuje postanowienie o rezygnacji ze świeckiego życia i decyduje się na przywdzianie habitu. Swoje życie składają na ofiarę Bogu. Rezygnują z posiadania męża, dzieci, ze zrobienia kariery. Kieruje nimi powołanie. Chcą w pełni być poślubione Bogu. Wiele młodych kobiet uważa, że w klasztorze znajdzie korzystniejsze warunki do bycia wzorową chrześcijanką, że zamieszkają wśród osób konsekrowanych, które podobnie jak one będą z całych sił pracować nad tym, by być doskonałym w oczach Stwórcy. Ale prawda jest taka, że nie zawsze w klasztorze życie jest bardziej idealne niż w świeckim świecie. Bywają przypadki, że dom zakonny może przypominać dżunglę w stylu korporacji, gdzie mieszka grzech i szatan zbiera spore żniwo.

Siostra Jesme pochodzi z południowego stanu Indii – z Kerali. Urodziła się w wielodzietnej rodzinie, która nie opływała w luksusy, ale i biedy nie cierpiała. W domu rodzinnym przyszłej zakonnicy cenionymi wartościami był szacunek dla innych, miłość, wrażliwość na cierpienie i biedę. Matka wzorowo wychowywała swoje dzieci. Gdy Jesme ukończyła 17 lat usłyszała podczas rekolekcji wołanie z nieba. W jej sercu i duszy zrodziło się powołanie do życia zakonnego. Dwa lata później wstąpiła do zgromadzenia sióstr karmelitanek. Rodzina nie utrudniała jej tego wyboru. Wydawałoby się, że młodą dziewczynę czeka spokojne życie w miejscu, które dobrowolnie wybrała. Ale prawda okazała się inna. Po 33 latach życia zakonnego siostra Jesme odeszła ze zgromadzenia i porzuciła habit. Nie stało się to przez mężczyznę, przez wygaśnięcie powołania, ale przez zdarzenia jakich doświadczyła w zakonnym życiu. Do trudnej decyzji przyczyniły się osoby w habitach, które popełniały wiele grzechów i złych uczynków. Nim doszło do smutnych wydarzeń Jesme wiele przeszła. Nosząc habit ukończyła z doskonałym wynikiem wyższe studia, zdobyła doktorski tytuł i przepracowała wiele lat jako nauczycielka języka angielskiego w kolegiach dla kobiet. W pracy dawała z siebie wszystko. Nauczaniu oddała serce, pracowała z pasją i zaangażowaniem. Uczennice bardzo ją lubiły i stały za nią murem. Przełożone nie zawsze były jej przychylne. Miast pochwał na głowę zakonnicy spadały nagany i bezzasadna krytyka. Dobre serce nie było w cenie. Bardziej liczyło się ślepe posłuszeństwo i gorliwe wykonywanie nie zawsze trafnych decyzji przełożonych. Siostra Jesme cierpiała. Nie chciała przyczyniać się do cierpienia innych, do obchodzenia przepisów, do zła. Próbowała zwyczajnie po ludzku dyskutować i argumentować swoje słuszne racje. Jej zwierzchniczki rozsierdzało takie zachowanie. Piastujące wysokie godności siostry próbowały wysłać odważną zakonnicę na leczenie psychiatryczne. Niesłusznie przypięły jej łatkę niezrównoważonej i szalonej ekscentryczki, którą trzeba usunąć w cień. W zamian za dobre serce i chęci Jesme spotykała kara, ostracyzm, pomówienia. Czująca w swojej duszy głos Boży kobieta przeżyła za murami klasztoru seksualne molestowanie, była szykanowana. Jesme czuła się przerażona i zgorszona zakonnymi realiami. Po wielu latach tama pękła. Siostra Jesme zdecydowała się na porzucenie habitu. Nie potrafiła być hipokrytką, nie potrafiła żyć w kłamstwie i obłudzie.

Swoje przeżycia opisała w niewielkiej objętościowo książce. To nie jest pamiętnik, to nie jest napisany dla sensacji tekst, który ma przynieść rozgłos i pieniądze. To raczej krzyk rozpaczy kobiety, która ma odwagę opisać hipokryzję i bezwzględność. Jesme swoją publikacja protestuje przeciwko grzechom notorycznie i z premedytacją popełnianym wewnątrz zakonnej organizacji. Wskazuje, że Kościół by być wiernym Bogu musi przejść przemianę, odnowę i oczyszczenie. Gniazdo musi zostać wyplenione ze żmij. „Amen” to pozycja szokująca, której lektura niejednego chrześcijanina przyprawi o gęsią skórkę. Jednak prawdy nie można bezkarnie zamiatać pod dywan. Trzeba się z nią zmierzyć. Grzechy osób konsekrowanych nie powinny być tolerowane i nie można im pobłażać. Jesme nie chodzi o szkodzenie byłym współsiostrom, jej postępowaniem nie kieruje zemsta. Ona chce ukazać smutną prawdę, która nie może być w nieskończoność zatajana.

Książka nie jest literackim dziełem, nie napisano ją kwiecistym językiem, eleganckim stylem. To utwór z przesłaniem, który ma ukazać prawdziwe realia. Świat za murami klasztoru nie jest wolny od grzechu, zakonnice to tak samo grzeszne istoty jak korporacyjne rekiny. Siostrze Jesme należy się uznanie za odwagę opisania prawdy. Spotkało ją za to wiele cierpienia, odrzucenia i krytyki. Stało się to całkowicie niesłusznie i niezasłużenie. Ale nasza autorka to człowiek, któremu zależy bardziej na odnowie Kościoła niż na własnej wygodzie. Dziś pod adresem Kościoła katolickiego pada wiele krytyki. Jesme też krytykuje. Ale ma do tego pełne prawo. Książkę polecam każdemu, kto chce żyć prawdą, a nie fikcją. Z grzechem trzeba się odważnie mierzyć. Tylko taka droga prowadzi ku doskonałości.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1393
Anezka | 2018-10-13
Przeczytana: 13 października 2018

Faktem jest że książka opisuje realia w zakonie w Indiach, choć podejrzewam że u nas podobnie, i szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się niczego innego.
Książka jest pisana jednym tchem ( jak opisuje sama autorka), tak też się tę książkę czyta.

książek: 966
Klaudiak | 2016-09-17
Przeczytana: 17 września 2016

Poszukując książki w bibliotece ( moim ziemskim raju) zainteresowałam się tematyką owej książki lecz po przeczytaniu niestety czegoś innego się spodziewałam. Troszkę pogubiłam się w wydarzeniach opisywanych przez główna bohaterkę - zakonnice. Opowiada ona o swoich początkach powołania oraz trudnościach jakie spotkały ją w klasztorze ze strony sióstr. Noszenie samego habitu nie czyni sióstr zakonnych świętymi. Czasami ciężko było mi uwierzyć, ze osoby przebywające tak blisko Boga mogą być takie fałszywe i wredne dla drugiego człowieka.
Jednak jest coś co mnie urzekło w postawie głównej bohaterki. Otóż jej dobro, a także to że się w ogóle nie poddawała, trwała przy Jezusie do samego końca, a jej wiara ciągle się pogłębiała pomimo przykrych doświadczeń. Okazywała zawsze miłosierdzie nawet dla swoich nieprzyjaciół i to właśnie czyniło z niej wzór do naśladowania. Szkoda, że większość tego nie potrafiła docenić.

książek: 408
Justyna | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Bardzo ciężko się ją czytało, napisana w bardzo zagmatwany sposób.

książek: 7720

Ta książka jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Jest ono podwójne. Do tej pory, jeżeli już mieliśmy okazje czytać o odejściach ze struktur kościelnych, to zazwyczaj były to opowieści byłych księży czy zakonników, którzy z różnych powodów postanowili zrzucić swój strój duchowny i wybrać inną drogę życia. Podawali wiele różnych tego powodów i takie też były ich wspomnienia, jedni mający wyraźny cel chcieli w sposób spektakularny i w aurze skandalu opisać o podwójnym życiu, które prowadzili użalając się z jednej strony nad sobą i krytykując Kościół wyrzucając mu, że jest siedliskiem grzechu, a oni są tymi, którzy z tego gniazda żmij się wyrwali. Nie oszczędzili swych przełożonych, współbraci. W negatywnym podejściu Kościoła do spraw seksu postrzegali powód wielu odejść, w tym często również i swojego, ukazywali rożnego typu patologie, by zobrazować swoją sytuację i uzasadnić swoją decyzję. Drugą grupę stanowią ci, którzy podjęli decyzję o odejściu w sposób także świadomy i dobrowolny ale...

książek: 144
Agnieszka | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane

Książka troszkę mnie zaszokowała, nie spodziewałam się takiej fabuły...
Troszkę chaotyczna ale dało się przeczytać i zrozumieć o co chodzi ;)
Polecam jeśli ktoś lubi książki z życia wzięte ...

książek: 658
evi | 2012-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2012

Nie wiadomo o co chodzi.

książek: 656
LadyBoleyn | 2011-07-17
Przeczytana: 06 lipca 2011

Nasz kraj uchodzi za państwo chrześcijańskie, w którym znaczna większość przyznaje się do wiary w Chrystusa. Zawsze intryguje mnie fakt, że ludzie, którzy co niedzielę chodzą do kościoła, odbierają komunię, uznają siebie za poprawnych katolików, tak naprawdę po wyjściu z Bożego Domu pokazują, że ich działania były całkowicie na pokaz. Szerząca się obłuda, zakłamanie na każdym kroku i brak życzliwości powodują, że ciężko określić, kto wierzy naprawdę, a kto jedynie z przyzwyczajenia. Również samym sługom bożym można byłoby wiele zarzucić. W końcu wiele słyszy się o romansach i problemach seksualnych księży, co pokazuje, że ich posługa mija się z celem.

„Byłam zakonnicą w indyjskim klasztorze” to książka spod pióra siostry Jesme, która przez trzydzieści trzy lata pracowała w południowoindyjskim stanie Keral. Kobieta pochodzi z dobrej, wielodzietnej rodziny, w której górowały takie wartości jak miłość i szacunek. W wieku 17 lat podczas rekolekcji zorganizowanych przez uczelnię...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd