Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koszmar na różowo

Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Cykl: Travis McGee (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
5,57 (28 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
3
6
4
5
7
4
3
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nightmare In Pink
data wydania
ISBN
9788378856665
liczba stron
288
język
polski
dodała
joly_fh

Na prośbę dawnego kumpla z wojska, niewidomego inwalidy przebywającego w domu opieki dla weteranów, McGee zgadza się pomóc jego pięknej młodszej siostrze, Ninie Gibson. Narzeczony Niny, specjalista od finansów, został w trakcie napadu rabunkowego zamordowany na ulicy Nowego Jorku. Przeglądając rzeczy zabitego, dziewczyna znajduje dziesięć tysięcy dolarów w gotówce. Podejrzenie, że jej chłopak...

Na prośbę dawnego kumpla z wojska, niewidomego inwalidy przebywającego w domu opieki dla weteranów, McGee zgadza się pomóc jego pięknej młodszej siostrze, Ninie Gibson. Narzeczony Niny, specjalista od finansów, został w trakcie napadu rabunkowego zamordowany na ulicy Nowego Jorku. Przeglądając rzeczy zabitego, dziewczyna znajduje dziesięć tysięcy dolarów w gotówce. Podejrzenie, że jej chłopak mógł być uwikłany w coś nielegalnego, wytrąca ją z równowagi. Chce poznać prawdę, która okazuje się równie skomplikowana, co niebezpieczna. Travis wpada na trop gigantycznego szwindlu, w którym stawką są miliony dolarów należące do multimilionera, Charlesa Armistera. Porwany, wbrew swojej woli umieszczony w szpitalu psychiatrycznym i poddany działaniu środków halucynogennych, McGee zaczyna postrzegać rzeczywistość w sposób całkowicie zniekształcony...

Druga z książek o Travisie McGee, „rycerzu w przybrudzonej zbroi”, jednym z najsłynniejszych seryjnych bohaterów amerykańskiej powieści kryminalnej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
J_Xavier_B | 2013-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 października 2013

Za mną drugie spotkanie z twórczością Johna D. MacDonalda. Zachłyśnięty „Niebieskim pożegnaniem”, pierwszym tomem serii o Travisie McGee, postanowiłem dosyć szybko kontynuować tę miłą przygodę czytelniczą. Wiedziałem jednak, iż tamto niedawne pionierskie spotkanie postawi wysoką poprzeczkę kolejnej odsłonie śledczej niesamowitego bohatera.

„Koszmar ma różowo” nie stanowi kontynuacji wydarzeń opisanych w „Niebieskim pożegnaniu”; jest to zupełnie odrębna historia, ale sama prezencja McGee i jego otoczenia jest czytelnikowi doskonale znana z poprzedniej książki. Ów bohater ponownie otacza się pięknymi, nieco zagubionymi emocjonalnie kobietami, z którymi na poły romansuje, a na poły chce utrzymać żelazną niezależność. To wewnętrzne rozdarcie zdaje się będzie towarzyszyć raz po raz wygadanemu herosowi MacDonalda, bo widać gołym okiem, że jego niespokojna dusza wiecznego włóczęgi nie może na stałe zaspokoić się tylko jednym kobiecym sercem ;). McGee jawi się więc jako taki wymarzony kochanek, a jednocześnie ma w sobie coś z egoistycznego drania.

Tak naprawdę na kartach „Koszmaru na różowo” tego miłosnego pierwiastka jest całkiem sporo; ba, czytelnik może odnieść nawet wrażenie, że ma do czynienia z powieścią stricte romantyczną, a nie kryminalną, bo echa mrocznej akcji pojawiają się w rzeczonej książce daleko za półmetkiem ;). Ale za to efekt tego jest wspaniały! John D. MacDonald sprytnie usypia czytelnika miłosnym migdaleniem, stwarzając pozory taniej opery mydlanej, pełnej uczuciowych westchnień dwojga oczarowanych sobą kochanków, gdy nagle jednym, z pozoru niewinnym trikiem, akcja książki zostaje przeniesiona na zupełnie inne tory. Dostajemy porcję dynamiki, spory element napięcia i szaloną historię mogącą zmrozić krew w żyłach :). Kłopoty, w które wpada McGee przerastają nawet jego samego, z pozornie niewinnego romansu zostaje wrzucony w otchłań koszmaru, w którym śmierć byłaby dlań czystym błogosławieństwem.

Ów fabularny, grający na emocjach przeskok ze świata czułości, do krainy mroku z pewnością może wywrzeć lepsze wrażenie na czytelniku, gdy ten pominie zwiastun opisowy Albatrosa, ponieważ wydawca na skrzydełku książki razi zbytnią obfitością szczegółów zawartych w powieści. Pomimo tego uchybienia, „Koszmar na różowo” czytałem z wielką pasją, towarzysząc z zadowoleniem niezłomnemu Travisowi McGee w jego przewrotnej misji.

Co ciekawe, śledząc strona po stronie mroczny wątek tej powieści, od razu zauważyłem tam zalążki inspiracji dla innych twórców, którzy fascynują się twórczością Johna D. MacDonalda. Jako wytrawny fan prozy Deana R. Koontza, w niebezpiecznej misji Travisa McGee znalazłem korelacje z mrocznymi motywami zawartymi na kartach takich książek jak „Nocne dreszcze”, czy „Północ”. Ba, mało tego, wszak u Koontza znajdziemy też medyka nazwiskiem McGee uwikłanego w tajemniczy, mroczny spisek, a żeby bliżej go poznać wystarczy sięgnąć po „Pieczarę gromów”.

Na podstawie lektur dwóch tytułów MacDonalda, pokuszę się o stwierdzenie, że jego proza jest dość specyficzna na tle dokonań innych twórców kryminałów. Twórca postaci McGee, w nietypowy dla męskich autorów powieści sensacyjnych sposób, kładzie bardzo duży nacisk na sferę uczuciową i miłosną w swoich książkach , ale ma to swój osobliwy urok przy tym konkretnym bohaterze, bo gdyby nie jego ekscesy z kobietami, nie byłoby później dlań pola do popisu na kryminalnym gruncie ;). Mnie osobiście MacDonald przekonał do takiej konwencji fabularnej, a życiowe przemyślenia i ekspresja słowa (w parze wraz z ciałem :D) jego bohatera, to dla mnie wręcz pierwsza liga :). Także po pierwszym spotkaniu z rzeczonym twórcą, kolejne również uważam za wielce udaną przygodę czytelniczą i z ochotą czekam na powrót McGee w zapowiadanej na listopad 2013 „Purpurowej śmierci”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich

Piękna epoka, pięknie pokazana. Od wielu lat wczytywałem się we wszystko, co tych czasów dotyczy i tym bardziej potrafię docenić wartościowe przybli...

zgłoś błąd zgłoś błąd