Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
8,11 (428 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
89
8
149
7
76
6
32
5
4
4
3
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465712
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Wy to, Słaboniowa, zawsze tak zakręcicie, że człowiek sam nie wie, w co wierzyć, i widzi rzeczy, których nie ma. W mroźny zimowy wieczór stara kobieta staje przy drewnianym płocie i jak co dzień spogląda bystrym okiem na rodzinną wieś. Gdzieś z nieprzeniknionych ciemności nadciąga zło, jakiego jeszcze mieszkańcy Capówki nie doświadczyli. Zimny, wschodni wiatr niesie ze sobą smród siarki, w...

Wy to, Słaboniowa, zawsze tak zakręcicie, że człowiek sam nie wie, w co wierzyć, i widzi rzeczy, których nie ma.

W mroźny zimowy wieczór stara kobieta staje przy drewnianym płocie i jak co dzień spogląda bystrym okiem na rodzinną wieś. Gdzieś z nieprzeniknionych ciemności nadciąga zło, jakiego jeszcze mieszkańcy Capówki nie doświadczyli. Zimny, wschodni wiatr niesie ze sobą smród siarki, w głębi lasu świecą czyjeś czujne oczy, dziecko o twarzy starca sprowadza na bagna niewinne dziewczęta, a zrodzony z ludzkiego występku Strzygoń wychodzi na krwawy żer. Tylko stara Słaboniowa zna wszelkie diabelskie sztuczki i potrafi zaradzić nie tylko na nadprzyrodzone, ale również na zwykłe, ludzkie kłopoty.

W „Starej Słaboniowej i Spiekładuchach” świat ludzi miesza się ze światem duchów rodem ze słowiańskiej mitologii i ludowych podań, ludzkie tajemnice i fantazje materializują się nieraz pod zaskakującymi i przeraźliwymi postaciami, a mała wieś gdzieś przy wschodniej granicy z niewiadomych przyczyn wciąż jest nękana przez siły nieczyste.

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/katalog/staraslaboniowaispiekladuchy/

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/staraslaboniowaispiekladuchy/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 371
zaczytanywksiazkach | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Joanna Łańcucka – urodzona w Skierniewicach, wychowana w małej wsi na wschodzie Polski. Z zawodu plastyczka realizująca się głównie w malarstwie olejnym. Z lubością zajmuje się czytaniem, pisaniem oraz haftem artystycznym. Obecnie mieszka i tworzy w Krakowie.*

Capówka to mała wieś znajdująca się na wschodzie Polski. Żyje tam tytułowa Słaboniowa. Niespodziewanie nadciągają nieczyste moce. Czy mieszkańcy tej niedużej wsi poradzą sobie z nimi? Czy spełnią próbę, której niewątpliwie zostali poddani?

Książka składa się z kilku opowiadań, które wiążą się ze sobą i tworzą całość. Autorka posługuje się prostym i gwarowym językiem, przez co utwór przesiąknięty jest mową potoczną. Dzięki plastycznym i dokładnym opisom mamy okazję poznać część Capówki, a ilustracje, które zostały stworzone przez autorkę, pozwalają czytelnikowi wyobrazić sobie niektóre sytuacje, a tym samym bohaterów.

Akcja dzieje się w czasach współczesnych, we wsi Capówka. Jest ona nieduża, ale za to malownicza i piękna. Ludzie żyją tam jak za dawnych czasów – wprawdzie mają telewizję i komórki, ale niektórzy parają się zielarstwem, wierzą oni w zabobony i wychowują swoje dzieci tak, jak robiono to co najmniej 50 lat temu. Skojarzyła mi się ona z serialem (?) Chłopaki do wzięcia.

W książce mamy do czynienia z osobami prostymi na co wskazuje mowa, jaką się posługują oraz styl ubierania się. Główną bohaterką jest oczywiście Słaboniowa. To stara kobieta, która jest tają jakby wyrocznią tej wsi. Potrafi leczyć ziołami oraz odbierać porody. Pomocna, odważna, mądra, prosta, staromodna, zabawna, szczera.

Bardzo spodobał mi się klimat tej książki, który z jednej strony jest groźny i trochę mroczny, zaś z drugiej komiczny i groteskowy. Autorka bardzo dobrze oddała klimat tej zapomnianej przez świat wioski oraz jej mieszkańców. Udało jej się to przede wszystkim dzięki gwarze, prostocie ludzi oraz zabobonach, w które oni wierzą.

„– No, ale ja ci, Anetka, nijakiego serialu z telewizora nie opowiadam, tylko o życiu prawdziwem historyję. A w prawdziwem życiu sprawiedliwości nijakiej ni ma. Kto konusem rodzi się, ten do śmierci konusem pozostanie. Kto głupi rodzi się, ten głupi zemrze. Każdemu inny los przypisany, a własnego losu trza się pilnować.”

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” to coś nowego na polskim rynku wydawniczym. Dzieło to dostarcza nam rozrywki, przenosi do świata, który teoretycznie nie powinien różnić się od naszego, ale jednak jest odmienny oraz uczy.

Utwór ten przeczytałem bardzo szybko (nie przeszkodziła mi w tym nawet gwara) i ciężko było mi się rozstać z bohaterami. Najbardziej spodobał mi się klimat i nastrój tego utworu. Prostota, a zarazem mądrość tej książki mnie urzekły.

Jeśli lubisz mitologię słowiańską i chcesz przenieść się do miejsca, które jest wolne od Facebooka, PIS-u i PO, to koniecznie sięgnij po Starą Słaboniową…

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

Tytuł: „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”
Autor: Joanna Łańcucka
Wydawnictwo: Oficynka
Okładka: Anna M. Damasiewicz
Ilustracje: Joanna Łańcucka
Wydanie: II
Oprawa: miękka
Liczba stron: 445
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-62465-71-2

* Źródło – okładka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stokrotki w śniegu

'Wszyscy od czasu do czasu się gubimy. Jednak trzeba wierzyć,że warto się szukać.' Czy można słowami wyrazić czysty zachwyt? Oddać to z siłą godną...

zgłoś błąd zgłoś błąd