Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kontrakt na śmierć

Tłumaczenie: Robert Ginalski
Seria: Fabryka Kryminału
Wydawnictwo: Buchmann
6,53 (38 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
12
6
9
5
5
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deed to Death
data wydania
ISBN
9788376703251
liczba stron
288
słowa kluczowe
thriller, pulp fiction
język
polski
dodała
Ag2S

Toni Mathews ma dwadzieścia dziewięć lat i jest szczęśliwa, bo za trzy dni ma poślubić tego jedynego, wymarzonego. Jednak wydarza się nieszczęście, narzeczony ginie i dzień weselny zmienia się w dzień żałoby. Policja twierdzi , że młody inżynier popełnił samobójstwo, ale w to zakochana dziewczyna w żaden sposób nie może uwierzyć. Próbując zrozumieć, co się stało, trafia na ślad, który...

Toni Mathews ma dwadzieścia dziewięć lat i jest szczęśliwa, bo za trzy dni ma poślubić tego jedynego, wymarzonego. Jednak wydarza się nieszczęście, narzeczony ginie i dzień weselny zmienia się w dzień żałoby. Policja twierdzi , że młody inżynier popełnił samobójstwo, ale w to zakochana dziewczyna w żaden sposób nie może uwierzyć. Próbując zrozumieć, co się stało, trafia na ślad, który prowadzi ją w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.

 

źródło opisu: http://www.buchmann.com.pl/

źródło okładki: http://www.buchmann.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 361
Paola | 2013-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 czerwca 2013

Życie Toni Matthews lega w gruzach, gdy dowiaduje się, że jej narzeczony ginie na trzy dni przed planowanym ślubem. Załamana kobieta nie potrafi jednak uwierzyć w rzekome samobójstwo inżyniera, a kiedy okazuje się, że policja nie zamierza jej pomóc, postanawia poprowadzić śledztwo na własną rękę. W miarę zbliżania się do rozwiązania zagadki, odkrywa coraz więcej zaskakujących faktów, które na zawsze mogą zmienić jej życie.

Kontrakt na śmierć to debiutancka powieść D.B. Henson, która praktycznie od zawsze marzyła o tym, by zostać pisarką. Jak głosi napis na okładce, jest to niesamowity kryminał z fascynującą bohaterką. Powiedzmy, że zgodzę się z tym po części. Sięgając po książki tego gatunku oczekuję dreszczyku emocji, doskonale nakreślonej zbrodni i bohaterów oraz niebanalnego zakończenia. Tutaj nie do końca udało się to osiągnąć. Gdybym spodziewała się czegoś, co powaliłoby mnie na kolana, czekałoby mnie rozczarowanie. Tymczasem książkę czytało się zadziwiająco szybko i przyjemnie. Owszem, zdarzały się momenty, gdzie wprost wiało nudą, ale już chwilę później mogliśmy się cieszyć ciekawie prowadzoną akcją. Jak już wspomniałam, jest to pierwsza książka pani Henson i to daje o sobie znać. Autorka nie ma do końca wyrobionego stylu, a i sama powieść mogłaby być bardziej dopracowana. Oczywiście jest to całkiem zrozumiałe i czuję, że z czasem będzie coraz lepiej. Wracając do Kontraktu na śmierć - największym minusem zdecydowanie jest przewidywalność głównego wątku, na którym opiera się cała powieść. To trochę bez sensu, gdy już od początku wszystko wskazuje na daną osobę, mimo że jest ukryte pod warstwą domysłów głównej bohaterki. W kryminale wszystko powinno być owiane tajemnicą i trzymać w napięciu aż do przeczytania ostatniej strony. Czytając tę książkę bardzo mi tego brakowało.

Toni Matthews, czyli główna bohaterka, od razu zdobyła moją sympatię. Poniekąd jest z rodzaju tych silnych kobiet, co to zawsze dają sobie same radę, ale mimo wszystko trochę odstaje od tej grupy. Widać w niej normalnego człowieka, który ma swoje wady, zalety, czasem gorszy humor, a także nie unosi się dumą i jest w stanie poprosić o pomoc, kiedy jej potrzebuje. Nie podoba mi się tylko to, że Toni praktycznie z każdej sytuacji wychodzi bez szwanku i w dodatku z powodzeniem sama prowadzi śledztwo. Natomiast inne postacie nie są tak dobrze nakreślone, ale to tylko zasługuje na pochwałę. Dzięki takiemu zabiegowi nie wiemy wszystkiego o wszystkich i z czasem dowiadujemy się wielu coraz to ciekawszych rzeczy na temat danego bohatera, co z kolei może być kluczem do rozwiązania zagadki. Cieszy mnie, że nie stykamy się bezpośrednio z jakimś niesamowitym romansem, za przeproszeniem, z dupy wziętym, ani dziwną relacją między postaciami. Taki stan rzeczy dodaje książce realizmu.

Podobał mi się pomysł na historię, mimo że nie jest ona jakoś wybitnie oryginalna. Autorka pisze tak, aby każdy zrozumiał, co miała na myśli. Odpowiednio dawkuje opisy i tworzy dobre dialogi, a także stara się nadać powieści indywidualności, rozwijając poszczególne wątki w dość nieoczekiwany sposób. Przyznam, że niektóre z nich były dla mnie niemałym szokiem i nawet przez chwilę nie pomyślałabym, że mogą się tak skończyć. To zdecydowanie duża zaleta książki. Na pochwałę zasługuje również wydawnictwo Buchmann, bo od technicznej strony pozycja prezentuje się doskonale - książka się nie zamyka, a marginesy są na tyle duże, że nie trzeba się denerwować, gdy połowa zdania znajduje się na zgięciu i nie da się go przeczytać.

Kontrakt na śmierć to ciekawa pozycja, przy której na pewno można przyjemnie spędzić czas, ale nie nadaje się na jakąś bardziej ambitną lekturę. Ot, taka lekka książka na jeden wieczór. Odradzam zapalonym miłośnikom kryminałów, którzy kochają zawiłe zagadki i krwawe zbrodnie.

„Bywa, że bardzo mało wiemy o tych, których kochamy”

http://never-without-books.blogspot.com/2013/07/18-kontrakt-na-smierc-db-henson.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hipotermia

Jest zbrodnia - jest kryminał. Ale tutaj więcej jest opowieści o nieutulonej żałobie, poczuciu winy, stracie tak wielkiej że rzutuje na całe życie....

zgłoś błąd zgłoś błąd