Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Architekt

Tłumaczenie: Andrzej Sawicki
Wydawnictwo: Rebis
6,27 (154 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
14
7
45
6
40
5
22
4
8
3
8
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Architect
data wydania
ISBN
9788375102055
liczba stron
275
słowa kluczowe
powieść,
język
polski

West Crosse jest geniuszem w dziedzinie aranżowania wnętrz. Pracuje jednak w wielkiej tajemnicy. Za swoją pracę bierze kosmiczne pieniądze, a czasami swoich klientów zabija w sprytny i zarazem przerażający sposób. West aranżuje zarówno życia jak i mieszkania, i wymazuje z nich wszystko, co jest brzydkie, przypadkowe albo źle wykonane. Każde kolejne i starannie zaplanowanym morderstwo...

West Crosse jest geniuszem w dziedzinie aranżowania wnętrz. Pracuje jednak w wielkiej tajemnicy. Za swoją pracę bierze kosmiczne pieniądze, a czasami swoich klientów zabija w sprytny i zarazem przerażający sposób.

West aranżuje zarówno życia jak i mieszkania, i wymazuje z nich wszystko, co jest brzydkie, przypadkowe albo źle wykonane. Każde kolejne i starannie zaplanowanym morderstwo pozostawia zwłoki, które mówią o swoim losie takie rzeczy, że zastyga krew w żyłach.

Psychiatra sądowy, Frank Clevenger, ściga Westa, który zawsze wyprzedza go o włos. Dla Franka cechą wspólną popełnionych morderstw jest bogactwo ich ofiar. Frank nie może wiedzieć, że miejscem następnej zbrodni będzie Biały Dom, gdzie monotonne życie potrzebuje pewnej odmiany.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (309)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3181

To co zasługuje na podkreślenie to wykreowane postaci seryjnego mordercy, mniej psychiatry sądowego. Choć tego pierwszego poznajemy na samym początku, już przy opisie na okładce, to przecież znajomość takiego faktu nie musi przekreślać zaraz całej gry w trakcie. Mnie akurat to zachęciło do sięgnięcia po ten tytuł. Morderca, który będąć zawodowym architektem projektuje nie tylko domy swoim klientom ale jeszcze - tak w gratisie - ich życie, eliminując poszczególne osoby z listy domowników.
Należę do tych czytelników, którym nie zależy jedynie na ustaleniu tożsamości podejrzanego, ale motywów, tego skąd? dlaczego? i jaki to ma mieć większy sens dla przestępcy? Cała otoczka jest ważna, to jak autor igra z czytelnikiem, bo my czytając przecież nie rozwiązujemy arytmetycznego zadania tylko próbujemy dociec skąd to wszystko się wzięło. Lubię poszukiwać, nie koniecznie samych zbrodniarzy.
I wszystko autorowi mogło by wyjść dość dobrze, ale.. jakbym czytała kopie czegoś co już było, a to...

książek: 290
Hana | 2016-03-20
Na półkach: Ablow Keith, Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2016

Clevenger i jego adoptowany syn Billy mają kłopoty. Do tego psychiatra jest bardzo zajęty nową sprawą. Nacisk położono na prywatne sprawy bohatera, jego praca pozostaje pół kroku za nimi. A mordercę trzeba złapać.Architekt to człowiek z misją,który powinien obawiać się mózgu i umiejętności Franka.Co było do udowodnienia.A tego Franka to ja coś nie lubię.Ciekawe dlaczego….

książek: 1541
Triss Velvel | 2012-06-11
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Dość typowy, ale mimo wszystko ciekawy i wciągający thriller. Autor wykreował tu świetne postaci - zarówno seryjnego zabójcy, jak i tropiącego go psychiatry (który jest bohaterem także innych książek Ablowa). Zakończenie nieco rozczarowuje i nie powala na kolana, ale powieść warto przeczytać choćby dla klimatu i ciekawych rysów psychologicznych postaci.

książek: 1042
aczeisa | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2014

To chyba najgorszy kryminał, jaki kiedykolwiek czytałam; nawet w porównaniu z romansem kryminalnym. A co najgorsze, wcale się zbyt wiele po nim nie spodziewałam, miał stanowić miłą i łatwą odskocznię po miesiącach przeżuwania klasyki - łatwy był, aż do bólu, natomiast co do tego, że "miły", mam poważne wątpliwości.

Jedyne, co było plusem w tej książce, to sylwetka mordercy: wzięty architekt z wyższych sfer, który w zestawie z domem projektuje swojemu klientowi życie, często przez wyeliminowanie z niego żony, męża albo niegrzecznej córki. Dobry materiał na kryminał, dobry materiał na sensację. Niestety, na tym koniec. Podstawowy błąd autora to zdradzenie na wstępie nazwiska mordercy; może jestem staroświecka w tym względzie, ale najzwyczajniej w świecie nie potrafię się cieszyć kryminalną zagadką, jeśli odpowiedź mam podaną na tacy. Wiemy, kto zabił, więc po co to w ogóle czytać? Żeby się dowiedzieć, czy zabójca zostanie złapany? A kogo to obchodzi?
Wraz z pojawieniem się nazwiska...

książek: 122
Aleksandra | 2016-06-27
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2016

Nie spodziewałam się, że ktoś na co dzień zajmujący się kryminalistyką, psychiatrią , może napisać tak ciekawą i wciągającą pogoń za zabójcą. Miałam wrażenie, że podejdzie do tego zbyt zawodowo i to w znaczeniu negatywnym. A tu proszę... piękna charakterystyka postaci, ciekawe wątki. Lubię takie książki o tak.

książek: 1009
Natula | 2014-09-24
Przeczytana: 20 września 2014

Keith Ablow jest psychiatrą i pisarzem, niestety moim zdaniem nie najlepszym. Wiem, że nieładnie oceniać po jednej książce, ale uwierzcie mi, „Architekt” to jeden z najgorszych thrillerów jakie czytałam. I wcale nie chodzi o to, że tożsamość mordercy jest znana od samego początku, zresztą, już w opisie książki, podano na tacy wszystkie personalia zabójcy, ale chodzi o to, że w pierwszych rozdziałach przedstawiono motywy działania tytułowego architekta, psując przy tym frajdę z doszukiwania się przesłanek którymi się kieruje, więc po co dalej czytać? Gdyby nie to, że nie porzucam książek w trakcie czytania - bo mam nadzieję, że akcja zrobi twista i kiepska historia okaże się dobrą historią - to „Architekta” już po kilkunastu stronach spaliłabym w kominku.

Historia zbójcy parającego się nie tylko architekturą, ale też projektowaniem życia swoich ofiar mogła być bardzo interesująca. Zwłaszcza że sfiksowani osobnicy potrafią zdrowo namieszać w swoim otoczeniu, niestety czarny...

książek: 257
Lilly_ | 2010-08-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2009

U Ablowa bardzo podoba mi się dokładnie opisany punkt widzenia mordercy... Konstrukcja podobna jak przy "Psychopacie" Kłopoty Franka i jego przybranego syna splatają się z historią psychopatycznego mordercy. Tylko, że teraz zabójca ma hmm...dobre powody żeby mordować. Przynajmniej z jego punktu widzenia, on naprawdę pomaga rodzinom ofiar i samym ofiarom, przecież widzi to czego inni nie potrafią dostrzec, albo nie chcą...W tej metodzie jest bezsprzeczne szaleństwo. Ablow jest psychiatrą i doskonale to widać, stara się pokazać nie tylko punkt widzenia mordercy to co czuje mordując, dlaczego morduje a przede wszystkim jak do tego doszło...Tu oczywiście musimy się cofnąć do dzieciństwa głównego bohatera, a raczej głównych bohaterów Naprawdę udana książka. Jednak uderza trochę, że wszyscy bohaterowie Ablowa mają lub mieli zaburzone relacje z ojcem, jakby starał się tylko tym tłumaczyć ich zachowanie.

książek: 496
Magda2412 | 2015-10-13

Co dostajemy od Pana Keitha Albowa? Tym razem thriller psychologiczny.

Kto jest głównym bohaterem? Styrany życiem psychiatra z problemem alkoholowym. Czy potrafi tworzyć profile psychologiczne? Hanibalem Lecterem zdecydowanie nie jest, ale trzeba przyznać, że na swój sposób daje radę.

Z kim tym razem mamy do czynienia? Z architektem, wizjonerem, osobą wrażliwą na piękno otaczającego ją świata. Tylko jest mały psikus- to seryjny morderca, który wyszukany sposób planuje kolejne zbrodnie. Kogo zabija- ludzi z mroczną przeszłością, z tajemnicami, zazwyczaj czarne owce w rodzinie. Tym razem projekt nie jest przeniesiony na papier, konstrukcja ma bardzo realny wymiar.

Czy Frank Clevenger pokona swoje słabości i powróci do dawnej, w sumie zapomnianej już formy? Czy można stoczyć walkę z samym sobą i ją wygrać. Autor pokazuje, że można zdecydowanie naszkicować projekt idealnego morderstwa, praktycznie nie do wykrycia.

Czy naszemu głównemu bohaterowi uda się wytropić...

książek: 483
Sowia | 2015-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2015

Przeczytałam tą książkę i nie bardzo pamiętam o czym była. Spodobał mi się wątek prywatnego życia i jednoczesnego śledztwa Clevengera. Jest to dla mnie coś nowego. Forma wydania sprawia, że czyta się szybko,.

książek: 151

Przeciętna. Przykro mi to mówić, bo miałam spore nadzieje związane z tę właśnie książka. Możliwe, że obraz całej serii prezentuje się o niebo lepiej, jednak czytając właśnie TĘ i tylko TĘ konkretną książkę nie jestem nią zbyt zachwycona i szczerze mówiąc odwiodła mnie ona od zapoznania się z resztą serii.
Wydaje mi się (ale uprzedzam to tylko moje w pełni subiektywne zdanie) że autor skupił się zbyt mocno na problemach rodzinno-egzystencjalno-miłosnych głównego bohatera, które prawdę mówiąc w ogóle nie łączyły się ze sprawą przestępcy-architekta. Odniosłam nawet wrażenie, że były swego rodzaju zapychaczem miejsca żeby książka osiągnęła te "przepisowe" 300 stron a nie 150/170.
Kolejnym minusem (jak dla mnie) jest tu przestępca. Nie oszukujmy się, od początku wiemy kim on jest, mamy nawet całe rozdziały z jego perspektywy (co mnie osobiście bardzo pasowało) - niestety w owych rozdziałach widać, że autor miał jakiś pomysł, nawet kilka, które na siłę pakował w pewną postać. Okej-...

zobacz kolejne z 299 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd