Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wrony w Ameryce

Wydawnictwo: The Facto
6,66 (510 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
26
8
67
7
155
6
157
5
60
4
13
3
7
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61808-20-6
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki...

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki uzbrojonych szaleńców czy wybory prezydenckie. Jako głowa czteroosobowej rodziny żyje życiem amerykańskiej klasy średniej: walczy z miłością do hamburgerów i absurdalnymi przepisami (tak, tak w USA też są takie), próbuje sprzedać gigantyczny samochód, bawi się z dziećmi na piknikach, czasami pada ofiarą rasizmu. I marzy, żeby kiedyś zamieszkać na Florydzie.

 

źródło opisu: http://www.thefacto.pl/

źródło okładki: http://www.thefacto.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 622

Po przeczytaniu pierwszych stron byłam zafascynowana. W miarę czytania kolejnych rozdziałów byłam jednocześnie zauroczona, zawiedziona, a potem moja ocena zaczęła spadać jak po równi pochyłej. Tyle emocji jak na jedną książkę to chyba za dużo... a może o to właśnie chodzi? Książka ma wzbudzać emocje, a nie przynudzać :)
A teraz kilka słów gwoli wyjaśnienia.

Pierwszy rozdział mnie zachwycił. Weszłam do prawdziwego amerykańskiego świata, który dotychczas tak mnie fascynował, a prawdę mówiąc niewiele o nim wiedziałam. Autor pisze prostym językiem, który jednocześnie nie nudzi, a zachęca. Tak więc czułam się, jakbym sama była w United States:)W miarę czytania runął jednak mój american dream, przekonałam się, że Stany to nie raj, w którym można "żyć, nie umierać". Tam również ludzie borykają się z najrozmaitszymi problemami. Zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie spodobałoby mi się życie w Stanach, gdybym miała tam zamieszkać. Niestety od połowy książki moja ocena - dotychczas 10 - zaczęła spadać. Jak dla mnie - za dużo statystyk, dat, wątków historycznych. Kilka ostatnich rozdziałów trochę mi przypominało podręcznik do historii. Kłóciło się to z tytułem książki - "Wrony w Ameryce" powinno opowiadać o tym, jak sobie radzą te Wrony w Ameryce, a nie o wyborze Barrack'a Obamy na prezydenta.

Mimo wszystko lektura całkiem przyjemna, warto przeczytać. Polecam wszystkim, nie tylko tym zafascynowanym american way of life :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Potop

Zbyt dawno czytana by podać konkrety. Na plus na pewno umiejscowienie w realiach historycznych (oczywiście na tyle, na ile się dało), dynamiczna...

zgłoś błąd zgłoś błąd