Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeżynowa zima

Tłumaczenie: Dorota Malina
Seria: Zaczytaj się
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,6 (375 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
53
8
98
7
91
6
59
5
16
4
9
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Blackberry Winter
data wydania
ISBN
9788324023073
liczba stron
320
słowa kluczowe
porwanie, tajemnica
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy niespodziewany nawrót zimy paraliżuje miasto, Claire ma wrażenie, że pogoda doskonale odzwierciedla chłód panujący w jej sercu. Przeżyła tragiczny wypadek, po którym nie może się podnieść. Dopiero dziennikarskie śledztwo w sprawie zaginionego przed laty chłopca pozwala jej zapomnieć o nieszczęściu. W miarę jak kolejne tropy odkrywają przed nią historię uprowadzonego chłopczyka i...

Kiedy niespodziewany nawrót zimy paraliżuje miasto, Claire ma wrażenie, że pogoda doskonale odzwierciedla chłód panujący w jej sercu. Przeżyła tragiczny wypadek, po którym nie może się podnieść. Dopiero dziennikarskie śledztwo w sprawie zaginionego przed laty chłopca pozwala jej zapomnieć o nieszczęściu. W miarę jak kolejne tropy odkrywają przed nią historię uprowadzonego chłopczyka i poszukującej go pełnej nadziei matki, Claire powoli uczy się żyć na nowo. A to jeszcze nie wszystko: ślady zaginionego Daniela zaczynają w zagadkowy sposób splatać się z losami jej własnej rodziny...

Jeżynowa zima to wyjątkowa historia o miłości, rozpaczy i nadziei. Tej opowieści nie da się łatwo zapomnieć.

 

źródło opisu: Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 562
Karkam | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2012

Jest maj, budzisz się i kierujesz się w stronę okna, żeby wpuścić odrobinę promieni słonecznych, których tak bardzo potrzebujesz po kilkugodzinnym śnie. Powoli odgarniasz zasłony. Za oknem jest jaśniej, niż zwykle. Musi minąć jeszcze kilka sekund, zanim zrozumiesz, co widzisz przed sobą. Śnieg...Wszystko pokryte jest grubą warstwą białego puchu. Samochody, domy, chodniki i ulice, nic nie widać, a ty otwierasz usta ze zdumienia. Dzisiaj chciałaś pobiegać, wstąpić na kawę do pobliskiej kafejki, kupić tulipany do wazonu w jadalni. Za oknem śnieg, jest maj.

Claire jest dziennikarką, kobietą po przejściach, żoną, prawie matką, która straciła dziecko w ósmym miesiącu ciąży. Pewnego majowego ranka budzi się w świecie zasypanym śniegiem, co meteorolodzy nazywają jeżynową zimą. Krzaki z białymi kwiatami zostają pokryte zimnym puchem, zjawisko wyjątkowe i bardzo rzadkie. Ostatnio taki dzień miał miejsce w 1933 roku, a Claire otrzymuje zlecenie na artykuł dotyczący tamtego okresu. Natrafia na ślad zaginionego chłopca, a sprawa wydaje się być jeszcze ciekawsza, gdy Claire wspomina własną stratę. Jej prywatne śledztwo zmierza ku zaskającemu finałowi, w którym musi zmierzyć się z przeszłością własnej rodziny.

Jio stworzyła opowieść o stracie dziecka - poprzez porwanie i śmierć. Historia została przedstawiona z perspektywy współczesnej Claire i Very, która żyła na początku XX wieku. W obu przypadkach mamy do czynienia z ogromną rozpaczą matki, która została pozbawiona najważniejszej osoby w życiu. Temat ciężki, ale nie poczułam współczucia. Nie potrafiłam odnaleźć się w kręgu rozpaczy obydwu bohaterek.

Język powieści jest prosty, na próżno doszukiwać się poetyckich opisów, głębszych refleksji i rezolutnych dialogów. Akcja toczy się szybko i niesamowicie wciąga, ale z biegiem czasu człowiek uświadamia sobie, że to powieść, jakich wiele, średnia historia ze wzruszającą fabułą. Nie jestem w stanie napisać, że Jio wykonała dobrą robotę, chociaż tematyka jest dla mnie interesująca. Wydaje mi się, że jest to kwestia doboru słów, których użyła autorka. Nie umiem docenić powieści, które nie zachwycają mnie wysmakowanymi porównaniami i emocjonalnymi opisami. Być może jestem zbyt wymagająca, ale nie mam wpływu na swoje odczucia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Holenderska flota wojenna 1639-1667. Organizacja i znaczenie.

Bardzo interesująca pozycja dla fanów historii wojen morskich. Bardzo dużo nowych i ciekawych wiadomości. Jednak pozycja jest obciążona pewnymi wadam...

zgłoś błąd zgłoś błąd