Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgroza w Dunwich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści

Tłumaczenie: Maciej Płaza
Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
8,43 (951 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
239
9
262
8
240
7
131
6
56
5
10
4
9
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377310984
liczba stron
792
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez...

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez całe nie­dłu­gie życie Love­craft upra­wiał lite­ra­turę ze stra­ceń­czą non­sza­lan­cją: publi­ko­wał w szma­tła­wych pisem­kach, tra­cił mnó­stwo czasu na popra­wia­nie cudzych utwo­rów, kilku świet­nych tek­stów nie pró­bo­wał ogło­sić dru­kiem, bo uznał je za poro­nione. Nie licząc bro­szurki „Widmo nad Inn­smo­uth”, wyda­nej nie­chluj­nie w pię­ciu­set egzem­pla­rzach, swego nazwi­ska nigdy nie zoba­czył na okładce książki.

Czy­ta­jąc bio­gra­fię Love­cra­fta, trudno oprzeć się wra­że­niu, że zarówno jego pisar­stwo, jak i życie były roz­chy­bo­tane mię­dzy nadzieją i gory­czą, ambi­cją i klę­ską, pra­gnie­niem i stratą; widać w nim to samo pęk­nię­cie mię­dzy wznio­sło­ścią ide­ałów a siermięż­nym okru­cień­stwem rze­czy­wi­sto­ści, które szczer­batą kre­chą prze­cina życie jego bohaterów.

Wydanie z ilustracjami Johna Coultharta.

Spis tre­ści:
- Dagon (1917)
- Usta­le­nia w spra­wie zmar­łego Arthura Jer­myna i jego rodu (Facts Con­cer­ning the Late Arthur Jer­myn and His Family, 1920)
- Wyrzu­tek (The Out­si­der, 1921)
- Muzyka Eri­cha Zanna (The Music of Erich Zann, 1921)
- Szczury w murach (The Rats in the Walls, 1923)
- Święto (The Festi­val, 1923)
- Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu, 1926)
- Przy­pa­dek Char­lesa Dextera Warda (The Case of Char­les Dexter Ward, 1927)
- Kolor z innego wszech­świata (The Colour Out of Space, 1927)
- Zgroza w Dun­wich (The Dun­wich Hor­ror, 1928)
- Szep­czący w ciem­no­ści (The Whi­spe­rer in Dark­ness, 1930)
- W górach sza­leń­stwa (At the Moun­ta­ins of Mad­ness, 1931)
- Widmo nad Inn­smo­uth (The Sha­dow Over Inn­smo­uth, 1931)
- Cień spoza czasu (The Sha­dow Out of Time, 1935)
- Nawie­dzi­ciel mroku (The Haun­ter of the Dark, 1935)
- Posło­wie: W przed­dzień potwor­nego zmartwychwstania

 

źródło opisu: www.vesper.pl

źródło okładki: www.vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6573

Panie i panowie, zapnijcie pasy, weźcie w płuca głęboki oddech... Wielki Przedwieczny, jedyny i absolutny, pan wszystkiego, co najbardziej koszmarne... Cthulhu! Ok, przesadziłam, ale w wydaniu pluszakowym jest absurdalnie słodziuśki i zerka na mnie stale z wysokości półki, honorowo zadkiem usadzony na książkach. A tak w zasadzie kim juest ten uroczy, mackowaty pysk? W opowiadaniu Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu) opisywany jest jako potwór o niewyraźnych antropoidalnych kształtach, łbie ośmiornicy pełnym macek, ogromnych pazurach i wąskich, smoczych skrzydłach na plecach. Pełną gębą przystojniaczek, którego aż chce się zaprosić na kawę i porozmawiać o panu naszym, jedynym Cthu... znaczy ksiązkach. No i Lovecrafcie ;)

Ale do rzeczy. "Zgroza w Dunwitch..." to zbiór wspaniałych, absolutnie oszałamiających opowieści, zrodzonych w umyśle Lovecrafta. Znajdziemy tu wszystko: mrok, bagno, ryboludzi, dziwne odgłosy, makabryczne rytuały... Wybór mamy konkretny:

- Dagon (Dagon, 1917)
- Usta­le­nia w spra­wie zmar­łego Arthura Jer­myna i jego rodu (Facts Con­cer­ning the Late Arthur Jer­myn and His Family, 1920)
- Wyrzu­tek (The Out­si­der, 1921)
- Muzyka Eri­cha Zanna (The Music of Erich Zann, 1921)
- Szczury w murach (The Rats in the Walls, 1923)
- Święto (The Festi­val, 1923)
- Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu, 1926)
- Przy­pa­dek Char­lesa Dextera Warda (The Case of Char­les Dexter Ward, 1927)
- Kolor z innego wszech­świata (The Colour Out of Space, 1927)
- Zgroza w Dun­wich (The Dun­wich Hor­ror, 1928)
- Szep­czący w ciem­no­ści (The Whi­spe­rer in Dark­ness, 1930)
- W górach sza­leń­stwa (At the Moun­ta­ins of Mad­ness, 1931)
- Widmo nad Inn­smo­uth (The Sha­dow Over Inn­smo­uth, 1931)
- Cień spoza czasu (The Sha­dow Out of Time, 1935)
- Nawie­dzi­ciel mroku (The Haun­ter of the Dark, 1935)
- Posło­wie: W przed­dzień potwor­nego zmartwychwstania

i to mnie akurat bardzo cieszy, bo i sam "Zew Cthulhu" jak i "W górach szaleństwa" uważam za absolutnie genialne opowiadania - zwłaszcza "Góry Szaleństwa" są dla mnie absolutnie niedoścignione i genialne. Ale każde inne również jest genialne i doskonałe sam w sobie. Czytaj się je - przynajmniej dla mnie - bardzo lekko. Przyjemnie. Groza, niepokój, świadomość, że gdzieś tam czeka na mnie "Wielka Macka" absolutnie mi nie wadził, a wręcz przeciwnie, było to dodatkowym smaczkiem. Z niemała rozkoszą zaczytywałam się o dziwnych szmerach, światłach i głosach, wraz z bohaterami śledziłam tajemny kult, tropiłam każdą poszlakę i... zagłębiałam się w dziwnych oparach tego świata, gotowa uwierzyć, ze gdzieś za rogiem czeka na mnie osobnik odziany jak w bardzo wczesnych latach XX wieku, zapraszający do automobilu i... wywożący gdzieś do Arkham Asylium! Zresztą... co ja piszę, każdy szanujący się fan tego typu literatury, jaką jest "weird fiction" słyszał o Wielkich Przedwiecznych! O śniącym w ruinach istniejącego jeszcze przed czasem R'lyeh samego Cthulhu! O plugawym Necronomiconie, spisanym ręką szalonego Araba Abdula al-Hazreda! O tajemniczych ogniach płonących nocami na szczytach vermonckich wzgórz! O groteskowym korowodzie rybopodobnych mieszkańców Innsmouth! Tak... każdy to słyszał, każdy to wie.

Wiadomo jednak: Lovecrafta należy sobie dawkować. Czytać po maleńku, po kilka stronic, po jednym opowiadaniu na raz. W jego wypadku pośpiech jest absolutnie nie na miejscu i robi nam z mózgu wodę. Zamiast się delektować niesamowitym przekładem, zachowującym cudowny urok opowiadań przełomu XIX i XX wieku, niemal gotycką surowość i barokowe bogactwo słów - poczujemy się przytłoczeni. Na to więc należy zwracać uwagę. I się dawkować, delektować. A potem...

A potem macie szeptem wypowiadane słowa: W swym domu w R’lyeh czeka w uśpieniu martwy Cthulhu...

Nie ma co ukrywać. ta książka uzależnia. Wciąga w siebie jak bagno, nie zostawia na czytającym suchej nitki. Świetnie dobrane, choć wiadomo - po czasie nieco powtarzalne opowiadania, pogłębiające nastrój psychozy, szaleństwa i niedopowiedzenia, tajemniczy Necronomicon... Tu jest to wszystko. Dokładnie, wszystko, czego się szuka w tego typu pozycjach: strach, zwątpienie, niepokój, oczekiwanie...

I pamiętajcie...: Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn!

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbox.blox.pl/2016/09/Zgroza-w-Dunwich-i-inne-przeshyrashyzashyjace.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ból

,,Ból" pani Shalev to typowo kobieca literatura, zapewne wiele osób przekona, ale ja nie rozumiem rozterek głównej bohaterki w kontekście Ejta...

zgłoś błąd zgłoś błąd