Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści

Tłumaczenie: Maciej Płaza
Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
8,39 (1400 ocen i 183 opinie) Zobacz oceny
10
340
9
385
8
354
7
200
6
83
5
20
4
9
3
3
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377310984
liczba stron
792
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez...

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez całe nie­dłu­gie życie Love­craft upra­wiał lite­ra­turę ze stra­ceń­czą non­sza­lan­cją: publi­ko­wał w szma­tła­wych pisem­kach, tra­cił mnó­stwo czasu na popra­wia­nie cudzych utwo­rów, kilku świet­nych tek­stów nie pró­bo­wał ogło­sić dru­kiem, bo uznał je za poro­nione. Nie licząc bro­szurki „Widmo nad Inn­smo­uth”, wyda­nej nie­chluj­nie w pię­ciu­set egzem­pla­rzach, swego nazwi­ska nigdy nie zoba­czył na okładce książki.

Czy­ta­jąc bio­gra­fię Love­cra­fta, trudno oprzeć się wra­że­niu, że zarówno jego pisar­stwo, jak i życie były roz­chy­bo­tane mię­dzy nadzieją i gory­czą, ambi­cją i klę­ską, pra­gnie­niem i stratą; widać w nim to samo pęk­nię­cie mię­dzy wznio­sło­ścią ide­ałów a siermięż­nym okru­cień­stwem rze­czy­wi­sto­ści, które szczer­batą kre­chą prze­cina życie jego bohaterów.

Wydanie z ilustracjami Johna Coultharta.

Spis tre­ści:
- Dagon (1917)
- Usta­le­nia w spra­wie zmar­łego Arthura Jer­myna i jego rodu (Facts Con­cer­ning the Late Arthur Jer­myn and His Family, 1920)
- Wyrzu­tek (The Out­si­der, 1921)
- Muzyka Eri­cha Zanna (The Music of Erich Zann, 1921)
- Szczury w murach (The Rats in the Walls, 1923)
- Święto (The Festi­val, 1923)
- Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu, 1926)
- Przy­pa­dek Char­lesa Dextera Warda (The Case of Char­les Dexter Ward, 1927)
- Kolor z innego wszech­świata (The Colour Out of Space, 1927)
- Zgroza w Dun­wich (The Dun­wich Hor­ror, 1928)
- Szep­czący w ciem­no­ści (The Whi­spe­rer in Dark­ness, 1930)
- W górach sza­leń­stwa (At the Moun­ta­ins of Mad­ness, 1931)
- Widmo nad Inn­smo­uth (The Sha­dow Over Inn­smo­uth, 1931)
- Cień spoza czasu (The Sha­dow Out of Time, 1935)
- Nawie­dzi­ciel mroku (The Haun­ter of the Dark, 1935)
- Posło­wie: W przed­dzień potwor­nego zmartwychwstania

 

źródło opisu: www.vesper.pl

źródło okładki: www.vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
książek: 0

Groza w mistrzowskim wydaniu

Czy jest wśród miłośników klasyki grozy bądź literatury spod znaku Weird Fiction ktoś, kto nie słyszał o Wielkich Przedwiecznych? O śniącym w ruinach przedwiecznego R'lyeh Cthulhu? O plugawym Necronomiconie spisanym ręką szalonego Araba Abdula al-Hazreda? O tajemniczych ogniach płonących nocami na szczytach vermonckich wzgórz? O groteskowym korowodzie rybopodobnych mieszkańców Innsmouth? Niemożliwe. Opowiadania H. P. Lovecrafta wydawano w Polsce wielokrotnie począwszy od wczesnych lat 80. Zajmowały się tym zarówno wydawnictwa profesjonalne, jak i amatorskie, pojawiające się i znikające niczym meteory. Trzymając w ręku „Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści” Wydawnictwa Vesper trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że proza Samotnika z Providence po raz pierwszy doczekała się godnej siebie oprawy.

Na zbiór ten składa się piętnaście utworów najbardziej reprezentatywnych dla dojrzałej twórczości autora, ułożonych w porządku chronologicznym (co pozwala nam prześledzić ewolucję charakterystycznych dla pisarza motywów oraz samej mitologii Cthulhu w latach 1917-1935). Znajdują się wśród nich zarówno dzieła monumentalne, jak chociażby „W górach szaleństwa” ze szczegółowym opisem architektury cyklopowego miasta-labiryntu, czy „Przypadek Charlesa Dextera Warda” inspirowany historią amerykańskich procesów o czary, jak i utwory krótsze, na pierwszy rzut oka niepozorne. Przyznam, że to właśnie te drugie robią na mnie niezmiennie największe wrażenie - „Święto” ze swym niesamowitym...

Czy jest wśród miłośników klasyki grozy bądź literatury spod znaku Weird Fiction ktoś, kto nie słyszał o Wielkich Przedwiecznych? O śniącym w ruinach przedwiecznego R'lyeh Cthulhu? O plugawym Necronomiconie spisanym ręką szalonego Araba Abdula al-Hazreda? O tajemniczych ogniach płonących nocami na szczytach vermonckich wzgórz? O groteskowym korowodzie rybopodobnych mieszkańców Innsmouth? Niemożliwe. Opowiadania H. P. Lovecrafta wydawano w Polsce wielokrotnie począwszy od wczesnych lat 80. Zajmowały się tym zarówno wydawnictwa profesjonalne, jak i amatorskie, pojawiające się i znikające niczym meteory. Trzymając w ręku „Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści” Wydawnictwa Vesper trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że proza Samotnika z Providence po raz pierwszy doczekała się godnej siebie oprawy.

Na zbiór ten składa się piętnaście utworów najbardziej reprezentatywnych dla dojrzałej twórczości autora, ułożonych w porządku chronologicznym (co pozwala nam prześledzić ewolucję charakterystycznych dla pisarza motywów oraz samej mitologii Cthulhu w latach 1917-1935). Znajdują się wśród nich zarówno dzieła monumentalne, jak chociażby „W górach szaleństwa” ze szczegółowym opisem architektury cyklopowego miasta-labiryntu, czy „Przypadek Charlesa Dextera Warda” inspirowany historią amerykańskich procesów o czary, jak i utwory krótsze, na pierwszy rzut oka niepozorne. Przyznam, że to właśnie te drugie robią na mnie niezmiennie największe wrażenie - „Święto” ze swym niesamowitym klimatem obchodów Yule, „Nawiedziciel mroku” z historią niewypowiedzianej grozy czającej się w opuszczonym kościele w Providence czy wreszcie „Muzyka Ericha Zanna” - najbardziej gotyckie z dzieł Lovecrafta, stanowiące niemal kwintesencję metafizycznej samotności i kosmicznego zagubienia tak charakterystycznych dla jego prozy. W kanonie tym nie mogło zabraknąć również „Dagona”, „Zewu Cthulhu” czy mocno inspirowanej twórczością Arthura Machena tytułowej „Zgrozy w Dunwich”.

Wyboru, przekładu i opracowania opowiadań dokonał Maciej Płaza, który w przeciwieństwie do tłumaczy wydań poprzednich wywiązał się ze swojej roli doskonale. Przede wszystkim oparł się on w swojej pracy na tekstach opracowanych i poprawionych przez S. T. Joshiego – wybitnego badacza dzieł Lovecrafta oraz autora jego biografii. Co jednak najważniejsze, Płazie udało się to, co stanowi przewagę Leśmiana i Wyrzykowskiego nad tłumaczami współczesnymi w przypadku dzieł Edgara Allana Poe – zachował on staroświecki, findesieclowy niemal styl oryginału, naszpikowanego archaizmami i złożoną składnią. Zachował przy tym płynność, która sprawia, że opowiadania czyta się znakomicie mimo tak uwielbianych przez autora wielopiętrowych konstrukcji zdaniowych.

Na uwagę zasługuje również przepiękna szata graficzna „Zgrozy...”. Mroczne, nierzadko abstrakcyjne grafiki Johna Coultharta wspaniale dopełniają niesamowitego klimatu opowiadań, a sama okładka jego autorstwa sprawia, że od książki trudno oderwać wzrok. Całość pod względem wizualnym wyraźnie nawiązuje do wydanych w 2010 r. „Opowieści miłosnych, śmiertelnych i tajemniczych” Poego, co pozwala mieć nieśmiałą nadzieję, że Wydawnictwo Vesper zainteresuje się wydaniem w podobnym formacie innych klasyków grozy.

Ze względu na kanoniczny dobór opowiadań „Zgroza w Dunwich...” może stanowić idealny początek dla czytelników, którzy z Lovecraftem do czynienia jeszcze nie mieli. Muszą tylko pamiętać, że ze względu na pewną powtarzalność motywów, jest to przyjemność, którą należy sobie dawkować, w przeciwnym wypadku łatwo zrazić się do twórczości Samotnika z Providence. Jeśli jednak już raz wpadną w szpony Cthulhu, niełatwo będzie im się z nich wydostać...

Kamila Duda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (183)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1
Mariusz | 2019-07-28
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

Świetne tłumaczenie na modernistyczną polszczyznę! Szczególnie pierwsze opowiadania robią wrażenie, później twórczość Lovecrafta stała się już trochę odtwórcza. Nie mniej jednak, jest to klasa sama w sobie.

książek: 21
Martycja | 2019-07-25
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Mistrzowskie opowiadania Lovecrafta w świetnym przekładzie, który utrzymuje ich niepokojący, jeżący włosy na karku nastrój. Zbiór zawiera najważniejsze utwory z dorobku autora, wzbogacone o bardzo dobre ilustracje. Wydanie jest moim zdaniem dopracowane pod każdym względem.

książek: 17
Vodewill | 2019-07-16
Na półkach: Przeczytane

Świetny przekład, świetne opowieści, niektóre mniej lub bardziej wciągające. Każdy znajdzie coś dla siebie.

książek: 335
HorrorVacui | 2019-07-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 31 maja 2014

Zacznę nietypowo - rozumiem sporo zarzutów, które czytelnicy kierują pod adresem prozy HPL-a - że ciężki styl, że niepohamowanie w używaniu przymiotników, że absurdalne, że mało straszne. Moja przygoda z jego twórczością również obfituje w różne fazy - od początkowej fascynacji, przez pełne pogardy odrzucenie, po nostalgiczny powrót i, ostatecznie, podziw, lecz ze świadomością wad. To jak z dobrym, nieodłącznym przyjacielem, którego uwielbiamy, lecz który czasami (bardzo rzadko) działa nam na nerwy.

Jedno mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem - to konkretnie wydanie jego najważniejszych dzieł jest najlepszym, jakie kiedykolwiek ukazało się na polskim rynku. W osobie Macieja Płazy Lovecraft w końcu doczekał się godnego tłumacza (którego Poe miał niemal od początku dzięki pracy Leśmiana). Jest to także, o ile się nie mylę, zbiór najobszerniejszy.

Co do samych opowiadań - pod płaszczykiem monstrów rodem z kosmosu i szalonych kultystów Howard Phillips przemyca znacznie subtelniejszą...

książek: 107
Albert | 2019-06-21

Howard Phillips Lovecraft i jego mitologia Cthulhu istnieją w popkulturze już od dłuższego czasu inspirując pisarzy, scenarzystów, producentów komiksów, muzyków, malarzy, poetów i architektów z całego świata. Lovecraft pokazując krainy niekończących się snów, plugastwa z najgorszych koszmarów, łuskowate stworzenia z najgłębszych otchłani oceanu i szaleństwo ogarniające najtwardszych sceptyków zaprasza do swojego prywatnego, choć nieskończonego pod względem wyobraźni i grozy - świata. Jeżeli ktoś interesuje się literaturą grozy lub chce poczuć się jak dwudziestowieczny dżentelmen, niech śmiało chwyta za książkę wraz z filiżanką wybornej herbaty lub szklanką whiskey i zasiądzie w swoim ulubionym fotelu. Najlepiej ten rytuał odprawiać późnym wieczorem lub w nocy, gdy - jak wszyscy wiemy - budzą się największe koszmary.

książek: 900
Breaking_Bad | 2019-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 maja 2019

Nie zachwyciły mnie te opowiadania. Były wprawdzie momenty, które zapowiadały ciekawszą lekturę, ale wkrótce rozmywały się w przydługim i ciężkim stylu Lovecrafta. Większość opowieści w tym zbiorze koncentruje się wokół stworzonej przez niego mitologii Cthulhu. Najogólniej koncepcja jest taka, że ludzka cywilizacja nie jest ani najstarsza, ani najbardziej rozwinięta na ziemi. Już dziesiątki milionów lat temu gdy jeszcze formowały się kontynenty, różni Wielcy Przedwieczni przybyli z innych planet lub wręcz innych galaktyk, osiedlili się na naszej planecie. Istoty te są odrażające dla ludzi, a styczność z nimi najczęściej prowadzi do obłędu. Atmosfera opowiadać jest gęsta, pełna przyczajonego zła, nie brakuje czarów i elementów okultystycznych.
Mam wrażenie, że proza Lovecrafta zestarzała się i nie ratuje jej nowe tłumaczenie Macieja Płazy. Opowiadania są z reguły za długie i często powielają te same schematy. Raczej nie sięgnę po kolejne opowiadania tego autora.

książek: 81
ewkini | 2019-05-19
Na półkach: Przeczytane

Świetna antologia. Przez takie zestawienie tekstów widać powiązania między nimi i to mi się najbardziej spodobało w tej pozycji. Opowieści Lovecrafta nie budzą we mnie strachu, raczej zaciekawienie. Pisarz stworzył całkowiecie nowe światy, istoty i legendy. Jego obcy są niezwykli i absolutnie niepowtarzalni. Obojętni na świat ludzi przemykaja po pustkowiach, bytują w niedostępnych krianach na obrzeżach świat ludzi, opuszczonych domach. Jeśli ścieżki ludzi i obcych Lovecrafta się krzyżuja na pewno dojdzie do jatki, ale jeśli nie wtyka się nosa w ich sprawy można spać spokojnie. To uprzejme ze strony potowrów ;). Wielkie brawa dla tłumacza, kawał dobrej roboty.

książek: 262
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2019

Znakomite tłumaczenie. Wydawnictwo Vesper bardzo się postarało.

książek: 61
książek: 752
Marta | 2019-02-07
Na półkach: Przeczytane

Nie wiedziałam, o co tak naprawdę chodzi z tym całym Lovecraftem, ale po lekturze tego tomu już wiem. Przeczytałam całe mnóstwo książek, ale atmosfera, jaką kreuje pisarz (i tłumacz także), jest niepowtarzalna. Duszna, gęsta, przesycona lękiem i niepewnością.
Jeśli ktoś nie czytał, to niech natychmiast nadrobi!

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Niecodzienne spotkania z klasyką, czyli relacja z Europejskiej Nocy Literatury

Wrocławska Europejska Noc Literatury to wydarzenie, którego ranga rośnie w coraz bardziej zauważalny sposób. Relację z tegorocznej edycji, nad którą serwis Lubimyczytać.pl objął swój patronat, pisze Marcin Waincetel.


więcej
Klasyka na nowo. Nadchodzi 8. edycja Europejskiej Nocy Literatury we Wrocławiu

25 maja na placu Grunwaldzkim we Wrocławiu rozbrzmiewać będzie proza najlepszych europejskich i światowych autorów. Jak zawsze 10 wybranych tekstów usłyszymy w 10 nietypowych lokalizacjach, a czytać je będzie 10 znakomitych postaci polskiej kultury.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd