Zielone jabłuszko

Cykl: Smak świeżych malin (tom 4) | Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6 (786 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
25
8
64
7
195
6
178
5
191
4
42
3
53
2
4
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122360
liczba stron
288
słowa kluczowe
PRL, marzenia
język
polski
dodała
Ag2S

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na...

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na ziemi.

Sentymentalna podróż do czasów, kiedy każde mieszkanie zdobiła meblościanka, w supersamach walczyło się o frykasy na kartki, na listach przebojów królowała Sabrina i tylko uczucia były takie jak dziś. Przyjaźń i miłość tak samo słodkie, a rozczarowanie i odrzucenie – gorzkie.

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1438
Tetiisheri | 2012-10-13
Przeczytana: 12 października 2012

Zielone jabłuszko, płyn Lugola, żywność na kartki, fartuszki szkolne, tarcze, „Filipinka”, Peweksy, trzepaki, kasprzak i Lista Przebojów Marka Niedźwieckiego. Niektórzy zapewne pamiętają ten okres w historii Polski, który dla dzisiejszej młodzieży jest już bardzo odległy, a kto wie, może nawet niewyobrażalny. Życie bez Internetu, to nic, bez telefonu komórkowego, mp3 i całej nowoczesnej technologii, która dziś jest już na wyciągnięcie ręki. W takim świecie żyła Ania, główna bohaterka powieści Izabeli Sowy zatytułowanej "Zielone jabłuszko".

Ania jest mieszkanką małej miejscowości, którą nazywa swoją bajklandią. Uczęszcza do szkoły średniej i jak większość jej rówieśników snuje niedalekie plany na przyszłość. Jej koledzy i koleżanki, jak również inni mieszkańcy miasteczka marzą o Ameryce. Chcą opuścić swoje rodzinne strony, by doświadczyć innego, jak mawiają, lepszego życia, gdzie dostępność produktów nie jest takim kłopotem jak w Polsce. Lata osiemdziesiąte, bo właśnie tego okresu dotyczy "Zielone jabłuszko" do łatwych w Polsce nie należą. Podania o wizy, paszporty i wyprawy w nieznany, jak by się mogło wydawać, kolorowy świat Stanów Zjednoczonych należały do porządków dziennych. Mamie Ani udało się wyjechać, po jakimś czasie dołączył do niej dziadek dziewczyny. Ania natomiast jest inna. Na przekór wszystkim, kocha swoje miejsce na ziemi, prababcię, babcię, dziadka i kota Dziurawca. I nie zamierza ich opuszczać, bo czuje się tutaj szczęśliwa.

Nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać. Ani teraz, ani nigdy. Chcę zostać tu, w bajklandii. Razem z babcią, prababcię, dziadkiem, kotem Dziurawcem i wspomnieniami o mamie. Dlatego mam w nosie wizy, zaproszenia i takie tam. Mam w nosie.

Zielone jabłuszko to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki – Izabely Sowy.

Izabela Sowa urodziła się za siedmioma lasami, w Jagodowej Stolicy Polski. Zamieszkuje przytulną dziuplę niedaleko Bulwarów Wiślanych. Swój balkon dzieli z kapryśną pnącą różą i dwoma zwariowanymi dachowcami. Choć sowa, od mięsa woli cukrowy groszek. Choć drapieżna, poluje wyłącznie na dobre filmy albo pierwsze poziomki. Choć zalatana, nie lubi wznosić się w powietrze. Woli zanurkować w wodzie. Odrywa się od ziemi tylko po to, by pobujać w obłokach.

Już wiem że nie jest to spotkanie ostatnie. Powieść napisana jest z niesamowitą lekkością, co z pewnością wpływa na szybkie tempo czytania. Narracja „Zielonego jabłuszka” to narracja pamiętnikarska inaczej pierwszoosobowa. Ania Kropelka opowiada o wydarzeniach, w których sama uczestniczy lub jest ich świadkiem. Śledząc losy bohaterki oczyma wyobraźni widziałam świat, który dla mnie tak oddalony nie jest. Wspomnienia tamtych czasów wracały, jedno za drugim malowały obraz ówczesnej szarej rzeczywistości, której wydarzenia - dla mnie jako małej dziewczynki – nie były do końca zrozumiałe. Ania jest mi bardzo bliska, szczególnie wtedy kiedy słucha Listy Przebojów Trójki na kasprzaku, biega do kiosku po Filipinkę, czy wspomina Peweksy. Inne charakterystyczne dla tego okresu cechy również nie są mi obce.

„Zielone jabłuszko” cechuje nie tylko przyjemny styl jakim posługuje się autorka. To także świetnie wykreowani bohaterowie o różnorodnych usposobieniach. Ponadto i przede wszystkim to świetny humor, dzięki któremu wspaniale bawiłam się podczas lektury powieści. Jeśli macie ochotę na ciepłą, pełną humoru lekturę z historią w tle, to mocno polecam wam powieść Izabeli Sowy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadlock #2

Trochę brutalna ta część, ale pewnie ważna dla fabuły. Bardzo mi się podoba to, że autorka nie lubuje się w szczegółach anatomicznych, więc drastyczne...

zgłoś błąd zgłoś błąd