Nowa Ziemia

Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Cykl: Świat po wybuchu (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,35 (1230 ocen i 210 opinii) Zobacz oceny
10
140
9
169
8
278
7
300
6
202
5
75
4
32
3
22
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pure
data wydania
ISBN
9788323752424
liczba stron
472
język
polski
dodała
Tirindeth

Nowa Ziemia. Pierwszy tom trylogii Świat po Wybuchu. Świat po wielkich eksplozjach. Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach z innymi zmutowanymi, którzy ocaleli po Wybuchu. Partridge wychował się w sterylnej Kopule pośród nielicznych Czystych. Oboje uciekają. Pressia – przed poborem do militarnej organizacji, Partridge – przed ojcem tyranem. Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemi...

 

źródło opisu: http://swiatpowybuchu.pl/

źródło okładki: http://www.egmont.pl

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Może zacznę, jak ta książka znalazła się w moim posiadaniu. Otóż, jak wszyscy wiedzą, kocham kupować książki masowo, zdecydowanie fajniej jest iść do księgarni i kupić naraz osiem książek a nie jedną, czy dwie. Więc oszczędzałam pieniądze przez jakieś trzy miesiące może, chyba tak, i jak już uzbierałam niezłą sumkę, to podreptałam w wakacje do empiku z nadzieją, że kupię tyyyyyyle fajnych książek i będę się w nich zaczytywać do upadłego. Gdy przyszło co do czego, wybrałam 7 pozycji, z czego niemalże przy kasie pięć odłożyłam. Czemu? Jakiś impuls, nie mam pojęcia o co mi samej chodziło, w każdym razie w moich łapkach zostały, właśnie „Nowa Ziemia. Świat po wybuchu” i „Gone. Faza piąta: Ciemność”. Wychodząc z empiku żałowałam swojej decyzji, w sensie że nie kupiłam tamtych książek, ale jak nie wtedy to kiedy indziej. Nie chciałam wydawać wszystkich pieniędzy za jednym razem. Nie wiem do teraz co się stało z resztą, ale nieważne. „Nowa Ziemia” czekała sporo czasu aż się za nią wezmę, a kiedy dodałam ją już do stosika to czekała sporo na przeczytanie, gdyż szkoła, nauka, szkoła, lekcje, nauka, szkoła i tak w kółko. Kiedy ją skończyłam, jakieś dwa tygodnie temu (o ile nie więcej) czekała na napisanie recenzji. Ostatnio mam jakieś blokady i trudno mi się zebrać w sobie i cokolwiek napisać, a gdy dochodzi do tego praca na wiedzę o społeczeństwie, miliard testów do zaliczenia (przeniesienie się z klasy do klasy ciągnęło za sobą masę sprawdzianów i prac dodatkowych) zniechęciły mnie tak bardzo, że nawet zastanawiałam się nad zawieszeniem bloga, o ile nie nad jego usunięciem! Ale to już inna historia. Tak więc, „Nowa Ziemia” jest w moim posiadaniu od kilku miesięcy, cieszę się, że mogłam ją kupić i teraz cieszę się niezmiernie, że mogę się podzielić z Wami moją opinią na jej temat. No to jedziemy!
Tytuł książki „Nowa Ziemia. Świat po wybuchu” naprowadza nas już o czym będziemy czytać. Postapokaliptyczna powieść o dwóch światach: Kopuła i świat poza nią. W Kopule znajdują się ludzie wybrani, idealni do stworzenia nowego świata, kiedy wszystko na zewnątrz odnajdzie harmonię i ład, a wszystkie złe rzeczy z niej znikną. Szesnastoletnia Pressia w skutek wybuchu, który został skrzętnie zaplanowany przez Stany Zjednoczone (po wielu ustaleniach z kopułą), została sama, była małą dziewczynką, która bawiła się lalkami. Miała swoją jedną, ulubioną, którą trzymała w dłoni podczas inwazji. Dlatego też stopiła się z nią. Była jedną z bardzo wielu ludzi, których to spotkało. Jedni mieli szkło między płatami skóry, inni połączyli się ze zwierzętami, matki, które trzymały swoje dzieci i ochraniały je przed złem, na zawsze zostały scalone ze swoimi pociechami, które nigdy nie urosną. To co działo się poza Kopułą było okropne, a nikt stamtąd nie chciał im pomóc. Jakże więc okrutni byli ludzie Czyści, oczywiście czyści czysto teoretycznie, bo w wielu z nich było tyle zła, że aż strach o tym opowiadać. Partridge – syn głównego dowodzącego w Kopule, ucieka. Spotyka Pressię, a te spotkanie zmieni nie tylko ich dotychczasowe życie, ale całe życie na Nowej Ziemi.
Pomysł jest GE-NIA-LNY! Jest wiele powieści o tego typu tematyce, w sensie posapokaliptycznych, ale to jest fenomen! Naprawdę. Szybko się czyta, bardzo łatwo zrozumieć o co chodzi, nie ma takiego motania, ani zawirowań z postaciami, wątkami itp. Coś naprawdę niesamowitego. Pressia to bardzo ciekawy charakter, można się było domyślić już po pierwszych stronach, że jest twarda i sama sobie musi dawać radę, bo co ma zrobić dziewczyna, która całe życie wychowywała się bez rodziców? Partridge nie zaskarbił sobie u mnie miejsca w sercu. Nie mam pojęcia czemu, przecież to nie jego wina, że ojciec chciał by tak potoczyły się losy jego, jego brata i jego matki. Ale on wydaje mi się być takim naiwnym chłopakiem, który niby pragnie pomagać innym i w ogóle, ale jednak najważniejsza jest dla niego jego własna osoba i chęć odnalezienia matki. To mnie wkurza, bo Pressia, z którą podróżuje, nie pamięta żadnego ze swoich rodziców. Uwielbiam również Bradwella, który mimo początkowych niechęci sprawuje opiekę nad Pressią i jest dla niej oparciem, niemalże rodziną, kiedy nie ma przy niej ukochanego dziadka.
Pani Baggott stworzyła coś niesamowitego, coś niepowtarzalnego, coś co zawładnęło moim sercem. Podczas czytania tej powieści autentycznie miałam ciarki na całym ciele, a gdy kończyłam ją, dobijając do ostatniej strony to niemalże łzy stanęły mi w oczach. Tak mi było smutno, ale też tak szczęśliwie w sumie. Na pewno coś innego niż moje wcześniejsze doświadczenia z tego typu historiami, ale ta zapadnie w mojej pamięci na bardzo długo, no, i nie mogę się doczekać oczywiście kolejnego tomu, który mam nadzieję, ukaże się jak najszybciej! (Wie może ktoś kiedy wychodzi następna część? )
Przyznaje „Nowej Ziemi” sześć na sześć. Za niepowtarzalność, za fenomenalne zakończenie i za uczucia, które ciągle mi towarzyszył. Polecam każdemu molowi książkowemu (choć połowa z Was pewnie już ją przeczytała) oraz tym co szukają nowych wrażeń. Naprawdę warto!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cmętarz zwieżąt

Książka zaczyna się w momencie przyjazdu rodziny Creedów do nowego domu w Lundlow. Wszystko wydaje się zwykłe i normalne, poza jednym minusem, którym...

zgłoś błąd zgłoś błąd