Obywatelu, nie pieprz bez sensu! Rysunkowa lista przebojów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,25 (8 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-244-0197-0
liczba stron
424
kategoria
albumy
język
polski
dodała
nawka

Jubileuszowy, obszerny i efektowny album prezentujący najlepsze żarty rysunkowe Andrzeja Mleczki. Zawiera ponad pięćset rysunków dowcipnie komentujących naszą codzienność oraz przedstawiających w krzywym zwierciadle politykę, religię, biznes, seks, służbę zdrowia itp.
Gwarancja humoru w znakomitym wydaniu!

 

źródło opisu: www.iskry.com.pl

źródło okładki: www.iskry.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3657

Mleczko w każdym domu!

Andrzej Mleczko. Ikona polskiego rysunku satyrycznego. Słodki bobas. Wyelegantowany pierwszokomunista. Ogolony rekrut Studium Wojskowego. Brodaty student Wydziału Architektury w Krakowie. Doroślał, a broda pozostała, choć zmieniała się w czasie. Taki przegląd Andrzejomleczkowych główek można zobaczyć na pierwszej stronie albumu rysunkowych przebojów wydanego niedawno przez Iskry. Sygnowany jest on jednym z moich ulubionych rysunków pod hasłem: "Obywatelu, nie pieprz bez sensu". Nie mogłam się nie skusić.

Andrzeja Mleczkę i zobaczyć na żywo można, i do galerii autorskiej pójść (w Krakowie i Warszawie), na facebooku polubić, w "Polityce" na przykład co tydzień pooglądać, ale wszystko to i tak mało. W albumie stron ponad 420, a rysunków znacznie więcej, choć najczęściej wyeksponowane jeden na stronę. Pogrupowane są w kilka galerii: Jako w niebie tako i na ziemi, Biznes i polityka, Historyjki obrazkowe, Bajki dla dorosłych, Przygotowanie do życia w rodzinie, Seks, przemoc i perwersja, Media – czwarta władza, Zbrodnia i kara, Historyczne historie, U doktora, Wesołych świąt, Żebrak ale pan, Rysunki o tym i owym. Stanowią więc przegląd całej twórczości satyryka. Jeśli ktoś ją śledzi, na pewno większość zna, ale to nie ma znaczenia. Oglądanie albumu jest nieustającym źródłem przyjemności. Rysunki są genialne, doskonale puentują naszą rzeczywistość i mentalność.

Andrzej Mleczko jest świetnym obserwatorem świata wokół siebie. Ma niezwykły dar dostrzegania absurdów, ironizowania,...

Andrzej Mleczko. Ikona polskiego rysunku satyrycznego. Słodki bobas. Wyelegantowany pierwszokomunista. Ogolony rekrut Studium Wojskowego. Brodaty student Wydziału Architektury w Krakowie. Doroślał, a broda pozostała, choć zmieniała się w czasie. Taki przegląd Andrzejomleczkowych główek można zobaczyć na pierwszej stronie albumu rysunkowych przebojów wydanego niedawno przez Iskry. Sygnowany jest on jednym z moich ulubionych rysunków pod hasłem: "Obywatelu, nie pieprz bez sensu". Nie mogłam się nie skusić.

Andrzeja Mleczkę i zobaczyć na żywo można, i do galerii autorskiej pójść (w Krakowie i Warszawie), na facebooku polubić, w "Polityce" na przykład co tydzień pooglądać, ale wszystko to i tak mało. W albumie stron ponad 420, a rysunków znacznie więcej, choć najczęściej wyeksponowane jeden na stronę. Pogrupowane są w kilka galerii: Jako w niebie tako i na ziemi, Biznes i polityka, Historyjki obrazkowe, Bajki dla dorosłych, Przygotowanie do życia w rodzinie, Seks, przemoc i perwersja, Media – czwarta władza, Zbrodnia i kara, Historyczne historie, U doktora, Wesołych świąt, Żebrak ale pan, Rysunki o tym i owym. Stanowią więc przegląd całej twórczości satyryka. Jeśli ktoś ją śledzi, na pewno większość zna, ale to nie ma znaczenia. Oglądanie albumu jest nieustającym źródłem przyjemności. Rysunki są genialne, doskonale puentują naszą rzeczywistość i mentalność.

Andrzej Mleczko jest świetnym obserwatorem świata wokół siebie. Ma niezwykły dar dostrzegania absurdów, ironizowania, wychwytywania śmiesznostek, obnażania naszych słabości i odkrywania pragnień. A wszystko to ukazuje za pomocą charakterystycznej kreski, czarno-białego, czasem kolorowego sytuacyjnego szkicu. Dzięki niemu często trudna rzeczywistość traci swój ciężki wymiar, staje się znośniejsza. Śmiech ją neutralizuje.

Wiele z rysunków jest w wersji "dla dorosłych". Seks jest traktowany bezpruderyjnie, naturalnie, okazuje się – pewnie i słusznie – jedną z najważniejszych ludzkich namiętności, obok władzy szeroko rozumianej. Czyż tak nie jest?
Rysunkom towarzyszą czasem sentencje i aforyzmy. W nich też ujawnia się humor Andrzeja Mleczki. Znaliście parę rodzicielską: Matkę Ziemię i Ojca Ziemniaka?

Album to świetna pozycja. Bardzo starannie i elegancko wydana. Może być rewelacyjnym prezentem. Wszak słyszeliśmy od zawsze, że dla każdego najzdrowsze jest Mleczko!

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 276
zuzankawes | 2013-06-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Polacy to podobno naród zrzęd i marud. Trochę pewnie w tym prawdy, bo lubimy sobie ponarzekać na politykę i polityków, na pogodę, na sąsiadów, na pracę, na dzieci, na partnera, na służbę zdrowia, na… Wymieniać mogę jeszcze długo. Podobno nie mamy też wobec siebie dystansu i mało się uśmiechamy. Ale czy na pewno? Chyba nie do końca. Lubimy się uśmiechać i śmiać, także z siebie. Inaczej życie byłoby zbyt nudne i zbyt poważne.

Proponuję dziś książkę, przy której uśmiechniecie się nie raz i przy której pośmiejecie się wielokrotnie z samych siebie. To album Andrzeja Mleczki, „Obywatelu nie pieprz bez sensu!”, z jego najlepszymi rysunkami, ilustrującymi naszą rzeczywistość. Wcale nie szarą!

O Andrzeju Mleczce, rozpisywać się nie zamierzam, bo zna go chyba każdy, od dziecka, na starowinkach kończąc. Jest jednym z najbardziej znanych i cenionych rysowników, wdzięcznie obśmiewającym otaczający nas świat. Zainteresowanych jego biografią odsyłam na stronę autorską.

„Obywatelu, nie pieprz...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd