Stworól, czyli historia niemal prawdziwa

Wydawnictwo: Novae Res
6 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-373-4
liczba stron
194
słowa kluczowe
król, stworól
język
polski
dodał
Maciej

Opowieść o tym, jak nuda wpędza w tarapaty, prawda walczy ze złudzeniami, a Prawdziwy Król jest pełen cierpliwej miłości... Gdzieś bardzo daleko istnieje królestwo – miasto, którego poddani uważają, że jest jedynym królestwem na całej ziemi. Jego król to władca despotyczny. Poddanych trzyma pod mocnym jarzmem swej hegemonii, nie tolerując najmniejszych oznak nieposłuszeństwa. Pośród obywateli...

Opowieść o tym, jak nuda wpędza w tarapaty, prawda walczy ze złudzeniami, a Prawdziwy Król jest pełen cierpliwej miłości...

Gdzieś bardzo daleko istnieje królestwo – miasto, którego poddani uważają, że jest jedynym królestwem na całej ziemi. Jego król to władca despotyczny. Poddanych trzyma pod mocnym jarzmem swej hegemonii, nie tolerując najmniejszych oznak nieposłuszeństwa. Pośród obywateli miasta znajduje się jednak grupka dzieci, która w tajemnicy wymyka się poza wysokie mury w poszukiwaniu wolności i przygody. Tam więc, na niewielkim wzgórku spotyka ich przygoda, jakiej się nie spodziewali. Wprost z nieba, niemal na ich głowy, spada cudaczny lotnik – cudzoziemiec. Ów przedziwny w każdym calu człowiek, którego dzieci nazywają Stworólem, po kilku chwilach poznaje ich język i oznajmia rzecz niebywałą: za morzem istnieje inne, Prawdziwe Królestwo, jest inny, Prawdziwy Król. Ma na to dowody – niezrozumiałe słowa, obcy ubiór i coś wyjątkowego: Listy Prawdziwego Króla.

Kiedy Stworól spadnie z nieba, wywoła niemałe zamieszanie.

Czy naprawdę przybył nie z tej ziemi?
Czy przekona mieszkańców królestwa, że istnieje coś więcej poza ich miastem?
Czy wygra bitwę wiary z magią i jak wydostanie się z więzienia?
Nawijcio, Myślaczek, Chichcia i i inne dzieci zaufają Stworólowi, a co zrobi Wielki Sekretarz, któremu przybysz uzdrowi plecy?
Dlaczego nibykról wpadnie w szał?

 

źródło opisu: www.zaczytani.pl

źródło okładki: www.zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1002
Ervisha | 2017-10-20
Przeczytana: 13 października 2017

Na okładce możemy przeczytać "Powieść dla dzieci" - rzeczywiście zarówno język powieści jak fabuła są proste, bez udziwnień i zbędnych opisów, które tylko by utrudniały lekturę w rezultacie czyta się ją bardzo szybko (poradziłam sobie w jakieś dwie godzinki). W moim odczuciu książka mimo iż zaliczana do fantastyki, typowo fantastyczna nie jest.

Książka pokazuje również jak jeden człowiek potrafi omotać ludzi i sprawić, że są oni zapatrzeni w niego jak w obrazek, nie dostrzegając tego co dzieje się w okół. Tego, że dzieje się źle, ich szczęście jest złudne, oni w rzeczywistości są nieszczęśliwi a dla ich "idola" nie liczy się nic innego oprócz własnego "ja". Mówi również o tym aby wierzyć, nawet jeśli coś wydaje się być niemożliwe.Wierzyć mimo iż czasem się wątpi.

Na końcu taka moja refleksja. W trakcie lektury miałam nieoparte wrażenie jakby autor inspirował się Biblią: Dobra Nowina, drzewo figowe, Królestwo w których jest Pan, których chce dać wszystkim nowe życie, wszystkich kocha i miłuje, światłość, mrok itp. a nawet cytaty z Biblii (Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał Światłość Żywota” - w niektórych wydaniach Biblii jest "będzie miał Światłość Żywota" - J 8,12).

Kiedy przeczytałam informacje o autorze powieści, wiedziałam skąd ten zabieg.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siedemdziesiąt siedem słoni

Czekałam na tę książkę, bo kocham wschodnie podróże. Niestety zawiodłam się srodze. Pan Biedrzycki na etapie pisania był chyba przekonany że będzie mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd