Ratzinger na celowniku. Dlaczego go atakują? Dlaczego jest słuchany?

Tłumaczenie: Marcin Masny
Wydawnictwo: Wydawnictwo Świętego Stanisława BM
7,8 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La verità del papa : perché lo attaccano, perché va ascoltato
data wydania
ISBN
978-83-7422-333-1
liczba stron
197
kategoria
religia
język
polski

Od wybuchu tzw. „skandalu pedofilskiego”, coraz częściej dochodzi do ostrzejszej krytyki Kościoła katolickiego i samego papieża. Zdarza się, że przesłanką samych ataków są niepełne fakty. Nauczanie Benedykta XVI o rozumie ludzkim, konsekwentna krytyka gospodarki pozbawionej etyki, odwaga w piętnowaniu tego, co złe, także w samym Kościele, przysparzają mu więcej wrogów niż zwolenników.

 

źródło opisu: http://www.stanislawbm.pl/index.php?page=ratzinger...(?)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1357
Ksychopata | 2017-03-04
Przeczytana: 18 lutego 2017

"Patrzcie częściej na gwiazdy. Kiedy ciężko wam na duszy, patrzcie na gwiazdy lub na błękit nieba. Kiedy poczujecie się smutni, kiedy was będą znieważać, cieszcie się niebem. Wtedy wasza dusza znajdzie pokój." ( str. 159 )
cytat z książki Pawła Floreńskiego

Na takiego człowieka wygląda mi właśnie Joseph Ratzinger, papież Benedynkt XVI..., spokojnego, stonowanego, cierpliwego, potrafiącego popatrzeć w niebo, szukając w nim błękitu, bądź gwiazd, które koją duszę, gdy niepokój próbuje ją zmiażdżyć...

Jak w piosence chłopaków z zespołu LEMON, których mądrość treści wielokrotnie mnie zachwyca - "Spójrz na niebo, choć na pare sekund..." ( polecam do przesłuchania )
Wznieśmy czasem główę do góry, popatrzmy w niebo, w gwiazdy, w chmury na błękicie, odnajdźmy spokój, napełnijmy się nim...Tak się wszędzie śpieszymy, tak gonimy, tak wyprzedzamy czas, by jak najszybciej wspiąć się na jak najwyższe szczyty. Nie widzimy bliskich wokół siebie, małych rzeczy składających się na szczęście, które choć jest blisko nas, znajduje się poza zasięgiem naszego wzroku. Niewidzimy tego, bo ciągle pędzimy. Zatrzymajmy się choć na chwilę, na parę sekund, pooddychajmy spokojnym, orzeźwiającym powietrzem, wdech-wydech, zastygnijmy w jednej pozycji i zahipnotyzujmy się niebem, jego bezkresem, nieskończonością. Zobaczmy w nim nadzieję na to, co jest w naszym życiu najważniejsze...

****

"Przeżywamy chwile wielkich zagrożeń i wielkich szans dla człowieka i dla świata, chwilę, która również niesie wielką odpowiedzialność dla nas wszystkich. W ciągu poprzedniego wieku możliwości człowieka i jego panowanie nad materią wzrosły niewyobrażalnie. Lecz jego władza dysponowania światem sprawiła, iż jego moc niszczenia osiągnęła rozmiary, które czasem nas przerażają." ( str. 147 )

Wszyscy się zastanawiali gdy nasz wielki rodak, pasterz Watykanu, Jan Paweł II oddał ostatnie tchnienie, nad tym, kto go zastąpi. Myślę, że pośród wielu kandydatur, jeszcze zanim na konklawe zostało ogłoszone imię nowego papieża, mało kto stawiał na tego cichego, niemieckiego kardynała...Natomiast po ogłoszeniu wyników, niewielu wierzyło w jego wielkość, w to, że stanie się godnym następcą Jana Pawła II...
Jan Paweł II podczas swej długiej papieskiej posługi walczył i zabierał głos w wielu sprawach i problemach świata. Najbardziej jednak walczył z komunizmem, który w latach 70, 80 miał jeszcze pewnego rodzaju moc wpływania na społeczeństwo. Z kolei Benedyktowi XVI przyszło zmierzyć się z jednym z największych kryzysów wiary i autorytetu Kościoła, spowodowanym skandalem pedofilskim. Nie pamiętam dokładnie od jakiego kraju się to zaczęło, ale owy skandal, który wybuchł w Stanach Zjednoczonych zszokował cały świat, chyba na największą skalę. Później napływały wieści z innych krajów...
Jak sobie poradzić z takim skandalem? Jak naprawić autorytet, który został splugawiony, zniszczony, tak chorym i nieczystym zdeprawowaniem? Jak odzyskać zaufanie ludzi, którzy dotychczas ufali? Jak pomóc ofiarom tego skandalu, którzy jako dzieci zostali tak skrzywdzeni, przez tych, którzy powinni stać na straży rzeźbienia ich wiary? Co zrobić z księżmi, którzy w taki sposób niszczą dziecięcą naiwność i bezbronność? Jak zapobiec, by nowi kandydaci na kapłanów, byli właściwiej wyselekcjonowani?
To tylko niewielka część dylemtów, problemów, kwestii, które musiał okiełznać Benedykt XVI...
Jego pontyfikat wydawał mi się cichy, spokojny, bez żadnych fajerwerków, wychylania się... Podobnie sądze, myślała większość z was. Może się mylę, ale szczerze w to wątpię. Benedykt XVI ze swoją osobowością nie pasuje do współczesnych czasów. To człowiek o starej duszy, a starej duszy bardzo ciężko żyje się w teraźniejszości, w świecie, który ciągle pędzi i dąży do osiągnięcia absolutu...Taki świat wyzbywa się starych wartości, idei i poglądów, które kiedyś budowały osobowość i charakter społeczeństwa. Benedykt XVI to człowiek, w którym dawne wartości nie zmieniają się z upływem czasu, tylko wiernie trwają przy nim do samego końca. Na wskutek tego, by jak najbardziej uciszyć, zafałszować opinie i komentarze Benedykta XVI świat przeszkadzał mu na wszystkie możliwe sposoby. Gdy zabierał głos w jakiejkolwiek sprawie, media rozpoczynały wielki szum, wręcz oblężenie jego wypowiedzi, próbując ją od razu obalić, podważyć, udowodnić, że papież jest w błędzie. Wyrywano fragmenty jego słów z kontekstu, przekręcano, obracano na wszelkie możliwe sposoby, tak by namieszać, by jego autorytet i wiarygodność szły w dół
Tak jak i ja, pewnie i wy sądziliście, że Benedykt XVI siedzi sobie wygodnie w Watykanie, jak u Pana Boga za piecem i lekceważy swoje obowiązki? Czy coś w tym stylu... To, że nie robił wokół siebie wielkiego zamieszania, wcale nie znaczy, że nic wielkiego nie robił, nie próbował zdziałać. Nie zdawałem sobie sprawy, że jego pontyfikat, był tak bogaty...
Po prostu nie afiszował się z tym na oczach całego świata. Próbował walczyć ze wszystkimi problemami cicho, spokojnie, rzetelnie i konsekwentnie.

...a tak wogóle warto sobie zadać pytanie... GDZIE LEŻY GRANICA SZCZYTÓW POSTĘPU CYWILIZACJI?
...Technologia i rozwój cywilizacji daje coraz większe możliwości. Można przecież już dzisiaj klonować ludzi, doczepiać kończyny i sprawiać, że ludzie, którzy dotychczas żyli bez rąk i nóg, na nowo mogą odzyskać sprawność albo dostać ją, jeśli od urodzenia jej nie posiadali...Nie mówią przecież nawet o technologii, której szaleńczy rozwój, niewiarygodne tempo, zadziwia, szokuje, zachwyca, ale i przeraża jednocześnie...
Zatem ponownie należy sobie zadać bardzo ważne pytanie...TO, ŻE TECHNOLOGIA DAJE MOŻLIWOŚCI, MY LUDZIE MAMY PRAWO KORZYSTAĆ ZE WSZYSTKIEGO, CO DAJE? A MOŻE ZE WZGLĘDU NA MORALNOŚĆ, POCZUCIE PRZYZWOITOŚCI, SKROMNOŚĆ CZY POKORĘ, POWINNIŚMY SIĘ POWSTRZYMAĆ PRZED TAK WIELKIM UDOSKONALANIEM ŚWIATA, NAWET JEŚLI MAMY TAKĄ SPOSOBNOŚĆ? MOŻE NALEŻY POWIEDZIEĆ DOŚĆ, TEGO ROBIĆ NIE POWINNIŚMY...?

Ciężko mi się czytało tę książkę. Naukowa terminologia niektórych fragmentów była męcząca i wybijała mnie z rytmu. To sprawiło, że z pozoru krótką książkę, czytałem dość długo. Na podstawie tylko tego, wystawił bym tej książce jedynie 5 GWIAZDEK... Z kolei wartość treści oceniam na 8 GWIAZDEK - pod względem treści, książka jest warta przeczytania, ale jak dla mnie napisana trochę topornie, chropowato...
Ale nie żałuje, że ją przeczytałem. Dowiedziałem się bardzo wielu ciekawych rzeczy o Benedykcie XVI, jego życiu, posłudze papieskiej i znalazłem w treści kilka fragmentów, które miały w sobie wielką mądrość. Dwa fragmentu zmieściłem powyżej, a najbardziej zachwycił mnie ten...

"W wizji chrześcijańskiej eros i agape <<nie dadzą się nigdy oddzielić do końca od siebie>>. Im bardziej się jednoczą i znajdują syntezę, tym bardziej realizuje się <<prawdziwa natura miłości>>. Nawet kiedy eros jest przede wszystkim pragnieniem drugiego i pragnieniem szczęścia dla siebie samego, właśnie <<w zbliżeniu się potem do drugiej osoby będzie stawiał coraz mniej pytań o siebie samego, będzie coraz bardziej szukał szczęścia drugiej osoby, będzie się o nią coraz bardziej troszczył, będzie się poświęcał i pragnął <<być dla niej>>. W ten sposób agape włącza się w eros, nie pozwalając jej stać się absolutem." ( str. 110 )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krwawy księżyc

W tej powieści przedstawione się losy małżeństwa pisarzy. Żona jest kobietą sukcesu, wiedzie prym w dziedzinie literatury, książki cieszą się dużą pop...

zgłoś błąd zgłoś błąd