Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokator

Tłumaczenie: Robert Ginalski
Wydawnictwo: Świat Książki
7,08 (143 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
6
8
26
7
49
6
31
5
9
4
5
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7799-093-3
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Lokator jest głęboko osobisty, prosty, a jednocześnie wzruszający. Piękna książka, przykuwająca ponadczasową atmosferą – smakowita jak szarlotka na ciepło. - „Deseret News” Ella Barron, młoda, zdeterminowana wdowa, codziennie walczy o utrzymanie niewielkiego pensjonatu i bezpieczeństwa potrzebnego jej choremu synkowi. Za namową znajomego przyjmuje nowego lokatora, Davida Rainwatera, który...

Lokator jest głęboko osobisty, prosty, a jednocześnie wzruszający. Piękna książka, przykuwająca ponadczasową atmosferą – smakowita jak szarlotka na ciepło. - „Deseret News”
Ella Barron, młoda, zdeterminowana wdowa, codziennie walczy o utrzymanie
niewielkiego pensjonatu i bezpieczeństwa potrzebnego jej choremu
synkowi. Za namową znajomego przyjmuje nowego lokatora, Davida Rainwatera, który budzi w niej uczucia, o jakich dawno zapomniała. Jednak ludzka podłość i okrutny los stają na drodze do szczęścia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/lokator-sandra-brown,p90081530.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1481
marypoppins | 2013-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Nie znam twórczości Sandry Brown. Jedynie z posłowia wnioskuję, że jest to zupełnie inna literatura od tej, z której autorka jest znana w szerokim świecie. Wyczytałam również, że napisała tę książkę między jednym a drugim zleceniem. No, jeśli tak się pisze ot, tak, od niechcenia to czapki z głów.
Właściwie to już sama okładka zdradza czytelnikowi czasy, w których jest umiejscowiona fabuła. Początek XX wieku, czasy, gdy niesprawiedliwość społeczna chyba sięgnęła zenitu. Ocenianie ludzi ze względu na kolor skóry, zamożność, przekupstwa i kłamstwa. ( Chociaż czy tak wiele różni tamte czasy od współczesnych?)
Ella, młoda wdowa, wychowująca niepełnosprawnego syna, sama boryka się z trudami życia. Prowadzi pensjonat w domu nieodziedziczonym po rodzicach i on - nowy lokator, człowiek doskonale wychowany, szarmancki, znający swoja wartość, ale i wartość innych ludzi. David Rainwater, były właściciel plantacji bawełny, samotny, na skraju życia. Diagnoza lekarska jest nieubłagana i jednoznaczna - kilka lub kilkanaście tygodni życia. Za namową swojego jedynego krewnego, doktora Kincaid'a wprowadza się do wzorowo prowadzonego pensjonatu Elli.
Ella, która przede wszystkim wymaga od siebie, jest kobietą bardzo pracowitą, która walczy o przetrwanie i utrzymanie siebie i swojego synka Solly'ego. Pensjonat, który prowadzi jest na bardzo wysokim poziomie, ale by utrzymać taki standard, pani Barron musi sama o wszystkim myśleć i o wszystko zabiegać. Czas swój dzieli między obowiązki i opiekę nad autystycznym synem. Nie jest to proste i dlatego Elle wytworzyła swego rodzaju rutynę, której sie poddała, ale w której nie ma miejsca na spontaniczność, radość i uczucie. Są tylko obowiązki. jedynym uczuciem, na które pozawala sobie kobieta jest bezgraniczna miłość i troska o synka.
Tytułowy "Lokator" burzy ten porządek. Człowiek ze wszech miar doskonale wychowany, nie narzucający się, najpierw zajmuje się chłopcem i odkrywa nim pewne umiejętności, a później nie przechodzi obojętnie wobec jawnej niesprawiedliwości, która dotyka ludzi biednych, powil zdobywa serce powściągliwej właścicielki pensjonatu.
Uczucie, jakie w nich wybucha jest piękne i czyste, ale ludzka zawiść, zazdrość nie pozwala , by oboje byli szczęśliwi. Do tego czas nieubłaganie biegnie, a choroba robi w organizmie Dawida coraz większe spustoszenie.
To powieść o czystej pięknej miłości i o tym, że nawet w obliczu śmierci miłość może przyjść i uszczęśliwić człowieka. Slogan " na miłość nigdy nie jest za późno" niesie w sobie pierwiastek prawdy. A do jakich poświęceń człowiek jest zdolny w obliczu śmierci i niesiony ogniem miłości?
Ta powieść niesie odpowiedź. Zachęcam do przeczytania
Jest bardzo urokliwa, napisana z ogromnym zacięciem i taka , chyba przez panującą w niej atmosferę, cudownie niedzisiejsza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pieśń dla Elli Grey

To było piękne. Pierwsza książka, która mnie oczarowała. Niesamowita, magiczna, wspaniała. Opowieść zarazem prosta i głęboka. Poruszająca serca i zmy...

zgłoś błąd zgłoś błąd