Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niestety wszyscy się znamy

Wydawnictwo: Otwarte
6,94 (269 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
43
7
103
6
69
5
13
4
5
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7515-183-1
liczba stron
264
słowa kluczowe
Bohdan Smoleń, biografia
język
polski
dodała
Ag2S

Kim jest naprawdę Bohdan Smoleń? Komikiem? Satyrykiem? Aktorem? A może zwykłym człowiekiem, który chciał być szczęśliwy? Jak powstały kabarety „Pod Budą” oraz „Tey” i co naprawdę wydarzyło się między Smoleniem a Laskowikiem? W rozmowie z Anną Karoliną Kłys Bohdan Smoleń po raz pierwszy szczerze opowiada o zagmatwanej historii swojej rodziny, życiu osobistym, młodości w Krakowie, pracy w...

Kim jest naprawdę Bohdan Smoleń? Komikiem? Satyrykiem? Aktorem? A może zwykłym człowiekiem, który chciał być szczęśliwy? Jak powstały kabarety „Pod Budą” oraz „Tey” i co naprawdę wydarzyło się między Smoleniem a Laskowikiem?
W rozmowie z Anną Karoliną Kłys Bohdan Smoleń po raz pierwszy szczerze opowiada o zagmatwanej historii swojej rodziny, życiu osobistym, młodości w Krakowie, pracy w kabarecie, zarobkach artysty w PRL-u i karierze piosenkarza disco polo. Sypie anegdotami jak z rękawa, ale mówi też o tym, co ważne i trudne. Rozlicza się z przeszłością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3164,tytu...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6713
Witold Lisek | 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane, Nabytki, 2014
Przeczytana: 26 czerwca 2014

Mnie się nie podobała .
Te użalanie się Smolenia nad sobą i swoim okrutnym losem,to całe jego cierpiętnictwo też jakoś do mie nie przemawia.
Pomiędzy wierszami widać jakim tak naprawdę był skurw..lem dla swoiej rodziny,dla synów i żony.
Ot artsta pełną gębą prowadzący rocendrolowy tryb zycia z tabunem wielbicielek przewalających mu się przez łóżko.(Jak trzeba być nawalonym i jakie tabuny dziewcząt przepuszczać przez łóżko,żeby sie chwalić iż aby pamietać rano z kim sie spało zapisywał wieczorem na karteczce imię danej dziewoji)
Żona powiesiła się .bo była w skrajnej depresji,a on obok i o dziwo nic nie widział .Zupełnie nieświadomy tragicznego położenia osoby mu najbliższej którą ponoć kochał .To co to niby za miłość była,gdzie on był i co robił?
Szkoda gadać i pisać.
Jeśli już kogoś ma być żal to raczej jego żony i synów.
Wstydziłby się teraz latać po tych wszystkich telewizjach i pokazywać siebie w roli zmaltretowanego przez życie czy los.
Jak widać maltretował to on-psychicznie swoją żone i synów(drugi syn też się próbował machnąc na swoje życie-tak ,że trzeba było go
pilnować)
Ja bym się wstydził co najmniej!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Graffiti Moon

Autorka postawiła na fragment wyjęty z życia ludzi wkraczających w dorosłe życie. W rezultacie stworzyła historię z wieczorem, nocą i porankiem pełnym...

zgłoś błąd zgłoś błąd