Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pachnidło

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Wydawnictwo: Czytelnik
6,97 (18365 ocen i 1287 opinii) Zobacz oceny
10
1 144
9
2 395
8
3 203
7
5 442
6
2 986
5
1 847
4
468
3
621
2
104
1
155
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das parfum
data wydania
ISBN
83-07-01986-9
liczba stron
240
słowa kluczowe
morderca, perfumy, zapach, powieść
język
polski

Inne wydania

W rzemiośle pisarskim Patrick Süskind nie musiał terminować. Mistrzem okazał się już w swej pierwszej powieści, która stała się światową sensacją: w „Pachnidle”. Choć autor stosuje chwyty bardzo tradycyjne, książka pachnie nader oryginalnie i świeżo. I każdy znajdzie tu coś dla siebie: czytelnik spragniony fabuły - efektowną, „mocną” akcję; miłośnik powieści - prozę więcej niż perfekcyjną;...

W rzemiośle pisarskim Patrick Süskind nie musiał terminować. Mistrzem okazał się już w swej pierwszej powieści, która stała się światową sensacją: w „Pachnidle”. Choć autor stosuje chwyty bardzo tradycyjne, książka pachnie nader oryginalnie i świeżo. I każdy znajdzie tu coś dla siebie: czytelnik spragniony fabuły - efektowną, „mocną” akcję; miłośnik powieści - prozę więcej niż perfekcyjną; odbiorca skłonny do refleksji - głęboką przypowieść...

 

źródło opisu: Czytelnik, 1990

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 722
nitka | 2013-02-27
Przeczytana: 25 lutego 2013

Nigdy nie miałam większej styczności z niemieckimi twórcami (jak dla każdego licealisty, głównymi ich przedstawicielami byli pisarze z tzw. okresu burzy i naporu, np. Goethe). "Pachnidło" Süskinda poznałam dzięki koledze i muszę przyznać, że pierwsze dzieło niemieckiego pisarza bez wątpienia można zaliczyć do udanych. „Pachnidło” jest oryginalne i zaskakujące. Na swój sposób wyjątkowe i odpychające zarazem. Tak, na pewno. Przede wszystkim jednak, ta książka wprost pachnie... Ale od początku.

"Pachnidło" przedstawia losy Jana Baptysty Grenouille'a - człowieka obdarzonego węchem doskonałym. Dokładnie wyczuwa zapachy, o jakich nawet nie śniło się przeciętnemu człowiekowi. Sam nie posiada własnego zapachu, co odstrasza od niego ludzi, choć nie potrafią podać prawidłowej przyczyny. Ma on swoją obsesję: stworzyć pachnidło idealne i najwspanialsze... Pachnidło z dziewiczego ciała.


Nie dziwi mnie, że książka trafiła na listy bestsellerów, że ciągle jest popularna, że nakręcono kasową ekranizację. "Pachnidło" można pochłonąć łatwo i z przyjemnością; jest to przy tym pozycja niebanalna i dobrze napisana. Nie mogę powiedzieć, że książka ta mnie oczarowała, lecz raczej że zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami.

Bez wątpienia zachwyca świat zapachów - w ich opisywaniu Süskind osiągnął bez wątpienia mistrzostwo. Świat opisywany za pomocą aromatów wydaje się piękny i cudowny... no może nie zawsze.
"W epoce, o której mowa, miasta wypełniał wprost niewyobrażalny dla nas, ludzi nowoczesnych, smród. Ulice śmierdziały łajnem, podwórza śmierdziały uryną, klatki schodowe śmierdziały przegniłym drewnem i odchodami szczurów, kuchnie – skisłą kapustą i baranim łojem; w nie wietrzonych izbach śmierdziało zastarzałym kurzem, w sypialniach – nieświeżymi prześcieradłami, zawilgłymi pierzynami i ostrym, słodkawym odorem nocników. (...) I, rzecz jasna, najbardziej śmierdziało w Paryżu.". Cóż... dosyć spory kontrast z lawendą, cynamonem, jaśminem czy kwiatem pomarańczy... To główna cecha tej książki: to, co piękne i ulotne miesza się z tym, co paskudne i odrażające - nie tylko jeśli chodzi o zapachy.

Bardzo ważnym dla mnie aspektem stał się obraz XVIII-wiecznego społeczeństwa francuskiego opisywanego przez autora. Większość książek "o epoce" traktuje raczej o wyższych sferach, a tutaj? Brud, smród i ubóstwo. Süskind skupia się w głównej mierze na społeczeństwie z niższych sfer. Mimo momentów zgoła odpychających, autor ukazał ten aspekt... dość groteskowo, czasem wręcz prześmiewczo i brutalnie. Wzmagało to moje zainteresowanie lekturą, lecz chwilami zastanawiało mnie, na ile mogę uwierzyć w prawdziwość opisywanego przez Süskinda obrazu.

Język jest czymś, co autorowi udało się bez wątpienia.Jest on w ciekawy sposób wystylizowany na ówczesny, choć momentami sprawia wrażenie bardziej dzisiejszego - misternego i budującego klimat. Sprawia, że łatwo było mi przenieść się do XVIII-wiecznej Francji, nie pytając samej siebie co chwilę "A może by tak z polskiego na nasze?"

„Pachnidło” jest... niepokojące. Jak podpowiada podtytuł, to „historia pewnego mordercy”. Mordercy przepełnionego nieokiełznaną żądzą zapachu i pozbawionego wyrzutów sumienia. Autor serwuje nam trochę mroku i strachu. Historia jest przez to dość trudna do zaklasyfikowania. Mówiąc najprościej, „Pachnidło” przypomina baśń dosyć.. makabryczną, której lepiej nie opowiadać dzieciom.

Wszystkim innym polecam :)

Opublikowano na http://mojaokladka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd