Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pretty Little Liars. Kłamczuchy

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Cykl: Pretty Little Liars (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,29 (4649 ocen i 554 opinie) Zobacz oceny
10
645
9
467
8
920
7
1 169
6
859
5
337
4
143
3
77
2
21
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pretty Little Liars
data wydania
ISBN
9788375151688
liczba stron
288
język
polski
dodała
Seona

Inne wydania

Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: http://otwarte.eu/

Brak materiałów.
książek: 808
Alieonora | 2012-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2012

Miała być tajemnica. Miał być dreszczyk emocji i wypieki na twarzy. Niestety nie wyszło.

Książka pisana językiem lekkim,łatwym i przyjemnym, który szybko omiatamy wzrokiem. Praktycznie przy czytaniu nie odczuwa się żadnych emocji, może oprócz chwilowego zażenowania w scenach z Emily i jej nową koleżanką. Bohaterki nie są właściwie wykreowane. Nie różnią się niczym od siebie, tak jakby nosiły identyczne szare koszulki i jedynie na śniadanie jadły coś innego. Jedna odbija starszej siostrze chłopaka w drewnianym domku, druga szuka szans u nauczyciela. Typowy szkic fabuły bez pomysłu.

Okładka jak i opis tworzą złudzenie ciekawej, pełnej tajemnic i intryg książki, a w zasadzie po przeczytaniu pierwszej części dowiadujemy się tylko tego, że to jeszcze nie koniec i A. nie odkryje przed nami swoich kart.

Na podstawie serii powstał serial, który podobno jest dużo lepszy. Książka sama w sobie nie jest zła. Ale nie jest też warta naszego cennego czasu i pieniędzy dlatego oszczędności na nią lepiej wydać na frytki w McDonaldzie i zasiąść z nimi przed telewizorem :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka

Skończyłam dziś rano a wciąż nie mogę się pozbierać... To z całą pewnością książka, która znajdzie się w absolutnie ścisłej czołówce moich tegorocznyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd