Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Milczący zamek

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros
7,39 (833 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
76
9
104
8
199
7
256
6
130
5
41
4
13
3
9
2
4
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Distant Hours
data wydania
ISBN
9788376593890
liczba stron
560
słowa kluczowe
arystokracja, posiadlosc, tajemnica
język
polski
dodała
Ag2S

Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że została ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu i przez półtora roku mieszkała w zamku Milderhurst w Kencie, siedzibie słynnego pisarza, Raymonda Blythe’a, autora jej ulubionej...

Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że została ewakuowana razem z innymi dziećmi w 1939 roku z Londynu i przez półtora roku mieszkała w zamku Milderhurst w Kencie, siedzibie słynnego pisarza, Raymonda Blythe’a, autora jej ulubionej powieści z dzieciństwa. Edith odwiedza zamek i przekonuje się, że nadal mieszkają w nim trzy córki Raymonda. Z czasem odkrywa coraz więcej tajemnic zamku...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011.

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,947,143...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 380
Bigos | 2013-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2013

Tkwi w prawie każdym czytelniku. Podsycana od dziecka przez przybycie małej Mary Lennox do pełnej tajemnic posiadłości wuja Archibalda Cravena ("Tajemniczy Ogród). W czasach młodości reaktywowana za pomocą zafascynowanej Thorfield Hall, Jane Eyre. Tęsknota za zamkiem, za odkrywaniem tajemnic w pokrytych pajęczyną pokojach, za starą biblioteką wypełnioną po sufit księgami, za podwieczorkiem przy kominku w towarzystwie rodzinnych portretów, za widokiem z okien rozciągającym się na puste pola i lasy. Nie dziwię się, że książki które trochę odsłaniają barwne historie tych wielkich domiszczy i ich mieszkańców, cieszą się tak wielką popularnością wśród książkofilów. "Seledreorig" nie jest nam obce ani troszeczkę, a lektury takie jak powieść Kate Morton, tylko ją podsycają.

"Milczący Zamek", to kolejna w ostatnich kilku latach, powieść, w która zawiera tajemnicę z przeszłości, dzielnie odkrywaną przez współczesną bohaterkę. Czasami odnoszę wrażenie, że powstał jakiś szablon, z którego czerpią autorki takich powieści, a już tylko od ich wyobraźni, zależy, jak dalece uda im się wciągnąć swych czytelnik w pokrętne losy swoich bohaterów. Ja wcale nie narzekam, z tego powodu, bo szczerze mówiąc, lubię taki typ książek. No i Kate Morton jest akurat jedną z lepszych pisarek, "obsługujących" ten szablon.

Tym razem autorka zabiera nas w podróż poprzez historię Mildehurst, zamku w którym ewakunatką podczas II Wojny Światowej, była matka narratorki. Bardzo powoli, Morton odsłania przed nami historię mieszkańców zamku, artystycznie utalentowanej rodziny Blythe, w której powstała ulubiona książka bohaterki, "Człowiek z błota", zagadkowa i tajemnicza dla literatów, gdyż nigdy nie wyjaśniono skąd jej autor czerpał inspirację.

Wydarzenia z przeszłości, mieszają się z dzisiejszymi, tworząc przed czytelnikiem zawiły obraz relacji między ludzkich, zahaczając o wszystkie możliwe połączenia. Mamy więc relacje siostrzane, te pomiędzy rodzicami a dziećmi, no i oczywiście nic nie mogłoby się odbić, bez starej, dobrej miłości. Chociaż ona jest tu potraktowana raczej po macoszemu. Autorka bardziej skupiła się na przywiązaniu i zależnościach pomiędzy najbliższymi członkami rodziny i oczywiście nad tym jak pewne wybory, których dokonują rodzice, mają wpływ na własne dzieci. Wybory nie zawsze trafne i nie zawsze podyktowane dobrocią serca.

Książkę czytałam bardzo długo. Jakoś nie mogłam się przebić przez początek, ale gdy już mniej więcej przedstawiono mi najważniejsze wątki, resztę pochłonęłam w dwa dni. Niestety rozczarowałam się nieco przewidywalnością zdarzeń i rozwiązaniem tajemniczej rodowej zagadki. Jednakże w takiej olbrzymiej ilości powieści mających na celu rozwikłanie rodzinnej tajemnicy, trudno znaleźć taką, której bym się nie domyśliła. Zawsze ta najmniej prawdopodobna, jest zawsze tą właściwą. Ale to już dawno temu stwierdził Sherlock Holmes:).

"Milczący Zamek" oceniłabym jako książkę, która zdecydowanie zawiera moje ulubione wątki ("seledreorig" w moim przypadku jest dość poważne), ale niestety trochę nudną. Ciężko określić, czego książce zabrakło aby zupełnie mnie porwać. Być może jest to właśnie nadmiar literatury oparty na tym samym schemacie. Niemniej jednak wszystkim osobom, które lubią Kate Morton oraz całe życie tęsknią by chociaż na chwilę znaleźć się w tajemniczym zamku, powieść polecam z czystym sercem.

http://bigoskulturalny.blogspot.com/2013/01/milczacy-zamek-kate-morton.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krucha jak lód

Wstrząsająca opowieść o cierpieniu małej Willow. Choć życie zwala się na nią z takimi fajerwerkami mam wrażenie, że jest najodważniejsz i nasjsilnies...

zgłoś błąd zgłoś błąd