rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Krótka forma... a jak wiele w sobie mieści. Pozostaje w głowie i nieustannie prowokuje do nowych przemyśleń.

Krótka forma... a jak wiele w sobie mieści. Pozostaje w głowie i nieustannie prowokuje do nowych przemyśleń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Oj Panie King...
Stworzył Pan naprawdę świetnego antagonistę. Klown Pennywise jest od początku intrygujący, zły, niebezpieczny ale też zabawny i charyzmatyczny /dzięki temu z łatwością udaje mu się przecież łowić swoje ofiary/... Do czasu, kiedy Pan sam go poniekąd nie "uśmierca" , zmieniając w tytułowe To, które jest jednocześnie wszystkim i ... niczym ciekawym. Finał niestety rozczarowuje i zdecydowanie wolałabym, żeby w tej sytuacji powieść była zatytułowana "Pennywise" bo może wtedy rzeczywiście czarny charakter przyciągałby uwagę do samego końca tej historii.

Oj Panie King...
Stworzył Pan naprawdę świetnego antagonistę. Klown Pennywise jest od początku intrygujący, zły, niebezpieczny ale też zabawny i charyzmatyczny /dzięki temu z łatwością udaje mu się przecież łowić swoje ofiary/... Do czasu, kiedy Pan sam go poniekąd nie "uśmierca" , zmieniając w tytułowe To, które jest jednocześnie wszystkim i ... niczym ciekawym. Finał...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Hmm... dość niekonsekwetna lektura jeśli chodzi o fabułę  - momentami intrygowała a czasem trochę nużyła/ zwłaszcza sam finał wydaje się przeciagany na siłę/. Książka porusza bardzo trudny temat, zgłębienie którego może dawać tyleż samo możliwości ekscytujacego prowadzenia historii, co i przysparzać autorowi problemów, żeby wszystko to trzymało się w ryzach.. Myślę, że wyszło przyzwoicie.

Hmm... dość niekonsekwetna lektura jeśli chodzi o fabułę  - momentami intrygowała a czasem trochę nużyła/ zwłaszcza sam finał wydaje się przeciagany na siłę/. Książka porusza bardzo trudny temat, zgłębienie którego może dawać tyleż samo możliwości ekscytujacego prowadzenia historii, co i przysparzać autorowi problemów, żeby wszystko to trzymało się w ryzach.. Myślę, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka nie do czytania ale do przeżywania. Teraz, kiedy skończyłam czytać cały cykl, czuję się niejako "osamotniona" - brakuje mi tych emocji, tych bohaterów, ich życia, Neapolu...

Książka nie do czytania ale do przeżywania. Teraz, kiedy skończyłam czytać cały cykl, czuję się niejako "osamotniona" - brakuje mi tych emocji, tych bohaterów, ich życia, Neapolu...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przerażająca wizja świata... Sposób w jaki przedstawiono tu opis podzielenia jest wstrząsający i niesamowicie działa na wyobraźnię.

Przerażająca wizja świata... Sposób w jaki przedstawiono tu opis podzielenia jest wstrząsający i niesamowicie działa na wyobraźnię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dawno nie czytałam książki, w której losy bohaterów tak bardzo angażowałyby mnie emocjonalnie. Jakub Małecki potrafi doskonale opowiadać historie, zawieszone gdzieś między światem rzeczywistym i magicznym.

Dawno nie czytałam książki, w której losy bohaterów tak bardzo angażowałyby mnie emocjonalnie. Jakub Małecki potrafi doskonale opowiadać historie, zawieszone gdzieś między światem rzeczywistym i magicznym.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jednym słowem - ZNAKOMITA! To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jakuba Małeckiego i na pewno nieostatnie. Jestem zachwycona wyobraźnią, błyskotliwością, inteligencją i poczuciem humoru autora. POLECAM!

Jednym słowem - ZNAKOMITA! To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jakuba Małeckiego i na pewno nieostatnie. Jestem zachwycona wyobraźnią, błyskotliwością, inteligencją i poczuciem humoru autora. POLECAM!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Max potrafi pisać naprawdę dobre książki (" Zimny chirurg"), kreować ciekawych bohaterów (Komisarz Deryło) ale niestety tym razem nie wyszło...

Byłam bardzo zaintrygowana pomysłem na fabułę i spodziewałam się pełnokrwistego thrillera psychologicznego. Tymczasem ta historia nawet nie trzymała mnie w napięciu. Z żadnym bohaterem się nie polubiłam, wręcz każdy mnie irytował. Tym samym ich los był mi całkowicie obojętny.

Zakończenie? Hmm... myślałam, że trochę uratuje sytuację ale okazało się tylko gwoździem do trumny.

Max potrafi pisać naprawdę dobre książki (" Zimny chirurg"), kreować ciekawych bohaterów (Komisarz Deryło) ale niestety tym razem nie wyszło...

Byłam bardzo zaintrygowana pomysłem na fabułę i spodziewałam się pełnokrwistego thrillera psychologicznego. Tymczasem ta historia nawet nie trzymała mnie w napięciu. Z żadnym bohaterem się nie polubiłam, wręcz każdy mnie irytował....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Muszę przyznać, że sposób jaki ukazane jest tu całe spectrum emocji nie pozostawia obojętnym. Jest w tej historii coś, co sprawia, że czytelnikowi udziela się wrażenie niemalże uczestnictwa w życiu bohaterów i tym samym stają się oni mu bliscy, a ich tragiczne losy śledzimy głęboko poruszeni. Lektura przypomina mi "Małe życie" - jest równie angażująca i pozostaje w pamięci na bardzo długo.

Muszę przyznać, że sposób jaki ukazane jest tu całe spectrum emocji nie pozostawia obojętnym. Jest w tej historii coś, co sprawia, że czytelnikowi udziela się wrażenie niemalże uczestnictwa w życiu bohaterów i tym samym stają się oni mu bliscy, a ich tragiczne losy śledzimy głęboko poruszeni. Lektura przypomina mi "Małe życie" - jest równie angażująca i pozostaje w pamięci...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trochę słabsza od "Zimnego chirurga" , który mocno trzymał w napięciu fabularną konstrukcją. W "Rzeźniku" akcja momentami traciła na dynamice i za bardzo spowalniala tempo. Jest to jednak wciąż lektura warta uwagi.

Trochę słabsza od "Zimnego chirurga" , który mocno trzymał w napięciu fabularną konstrukcją. W "Rzeźniku" akcja momentami traciła na dynamice i za bardzo spowalniala tempo. Jest to jednak wciąż lektura warta uwagi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta lektura szarpie emocjami i nie ma litosci dla czytelnika. Czornyj z chirurgiczną precyzją "rozcina" psychikę głównego bohatera i dociera do odrażających "wnętrzności", ukazując narodziny zła w czystej postaci.

Jedna z najlepszych książek autora - "Zimny chirurg" przeprowadzi operację na Waszych nerwach bez znieczulenia.

Ta lektura szarpie emocjami i nie ma litosci dla czytelnika. Czornyj z chirurgiczną precyzją "rozcina" psychikę głównego bohatera i dociera do odrażających "wnętrzności", ukazując narodziny zła w czystej postaci.

Jedna z najlepszych książek autora - "Zimny chirurg" przeprowadzi operację na Waszych nerwach bez znieczulenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam słabość do Mossa. Lubię Jego styl narracji i sposób kreowania bohaterów - każdą książkę czytało mi się szybko i przyjemnie.

Mam słabość do Mossa. Lubię Jego styl narracji i sposób kreowania bohaterów - każdą książkę czytało mi się szybko i przyjemnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pozycja z pewnością godna uwagi. Fabuła precyzyjnie skonstruowana, wyraziści bohaterowie i mocny (zaskakujący!) finał. Takie książki długo się pamięta bo zostawiają czytelnika z całą paletą intensywnych emocji.

Pozycja z pewnością godna uwagi. Fabuła precyzyjnie skonstruowana, wyraziści bohaterowie i mocny (zaskakujący!) finał. Takie książki długo się pamięta bo zostawiają czytelnika z całą paletą intensywnych emocji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Autorka bierze na warsztat bardzo ciężki temat i przedstawia go trochę jak studium rozpadu osobowości głównej bohaterki pod wpływem traumy, która odcisneła się bolesnym piętnem na całym jej późniejszym życiu. Toksyczna relacja Vanessy ze Strane'm na przestrzeni wielu lat, to przerażająca historia, która prowadzi czytelnika w głąb psychologicznej rozgrywki między ofiarą a drapieżnikiem. Tytułowy mrok jawi się tu niczym fatum, które w końcu uruchamia trybiki w destrukcyjnej machinie losu...

Autorka bierze na warsztat bardzo ciężki temat i przedstawia go trochę jak studium rozpadu osobowości głównej bohaterki pod wpływem traumy, która odcisneła się bolesnym piętnem na całym jej późniejszym życiu. Toksyczna relacja Vanessy ze Strane'm na przestrzeni wielu lat, to przerażająca historia, która prowadzi czytelnika w głąb psychologicznej rozgrywki między ofiarą a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lektura przerażająca i potrzebna. Pozostawia czytelnika z ogromem cytatów prowokujacych do głębszych refleksji. Jedna z tych książek, do których wraca się myślą nawet po dłuższym czasie.

Lektura przerażająca i potrzebna. Pozostawia czytelnika z ogromem cytatów prowokujacych do głębszych refleksji. Jedna z tych książek, do których wraca się myślą nawet po dłuższym czasie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Spodziewałam się mocnej historii w dusznym klimacie, która wybije mnie w fotel na jesienne wieczory. To nie jest pierwsza książka poruszająca trudny temat po którą sięgnęłam ale tym razem zupełnie nie potrafię się zaangażować emocjonalnie. Językowy styl autora (mało wyszukany "reportażowy"), kreacja bohaterów (więcej tu opisów przyrody niż kreślenia portretów psychologicznych), wszechobecne dłużyzny fabularne (powtarzające się w nieskończoność opisy jak bohaterka strzela) i bardzo źle napisane dialogi (momentami wręcz głupie powielanie tych samych zwrotów) - wszystko to sprawiło, że czuje się zmęczona i zyirytowana tą lekturą.

Spodziewałam się mocnej historii w dusznym klimacie, która wybije mnie w fotel na jesienne wieczory. To nie jest pierwsza książka poruszająca trudny temat po którą sięgnęłam ale tym razem zupełnie nie potrafię się zaangażować emocjonalnie. Językowy styl autora (mało wyszukany "reportażowy"), kreacja bohaterów (więcej tu opisów przyrody niż kreślenia portretów ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Cały potencjał tej historii został pożarty przez nieznośne dłużyzny fabularne. W rezultacie, po jakimś czasie lektura zaczyna być męcząca i zamiast podtrzymywać napięcie i rozpalić ciekawość, zaczyna irytować (podobnie zresztą jak niektórzy bohaterowie).

Cały potencjał tej historii został pożarty przez nieznośne dłużyzny fabularne. W rezultacie, po jakimś czasie lektura zaczyna być męcząca i zamiast podtrzymywać napięcie i rozpalić ciekawość, zaczyna irytować (podobnie zresztą jak niektórzy bohaterowie).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mistrz Bułhakow i oczarowana czytelniczka Marlena :) Cóż to za porywajaca historia, co za język! Bohaterowie, których się nie zapomina i niepowtarzalny oniryczny klimat.

Mistrz Bułhakow i oczarowana czytelniczka Marlena :) Cóż to za porywajaca historia, co za język! Bohaterowie, których się nie zapomina i niepowtarzalny oniryczny klimat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Panie Sebastianie, parafrazując Hitchcocka, moja przygoda z Pańską twórczością rozpoczęła się od trzęsienia ziemi :) Zatem wierzę, że teraz napięcie będzie tylko rosło - z pewnością sięgnę po kolejne książki.

Panie Sebastianie, parafrazując Hitchcocka, moja przygoda z Pańską twórczością rozpoczęła się od trzęsienia ziemi :) Zatem wierzę, że teraz napięcie będzie tylko rosło - z pewnością sięgnę po kolejne książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Małe życie“ czytałam wiele miesięcy temu, a jednak teraz też wracam myślami do tej historii. Moja przygoda z lekturą nie zaczęła się najlepiej, często byłam wręcz zła, że początkowe rozdziały dłużą się niemiłosiernie, że to niepotrzebna strata czasu...

Dziś wiem, że ten wstęp budował całą misternie utkaną konstrukcje fabularną, bo małe życie takich ludzi jak Jude jest jak domek z kart, bez fundamentów z dzieciństwa w postaci miłości, bezpieczeństwa i akceptacji, w końcu zaczyna się rozpadać.

Powieść Yanagihari bywa do głębi poruszająca, kiedy zdajemy sobie sprawę, że tytułowe „małe życie“, jakie jest udziałem każdego z nas, może być dla niektórych więzieniem, okratowanym z bolesnych traum, lęków i przejmującego cierpienia. Więzieniem duszy i ciała, z którego nie sposób uciec, nawet z pomocą najbliższych osób. Nie można wszak uciec przed samym sobą...

„Małe życie“ czytałam wiele miesięcy temu, a jednak teraz też wracam myślami do tej historii. Moja przygoda z lekturą nie zaczęła się najlepiej, często byłam wręcz zła, że początkowe rozdziały dłużą się niemiłosiernie, że to niepotrzebna strata czasu...

Dziś wiem, że ten wstęp budował całą misternie utkaną konstrukcje fabularną, bo małe życie takich ludzi jak Jude jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to