rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Niesamowicie zareklamowana, promowana dosłownie wszędzie, zachwalana każdym pozytywnym epitetem, jaki jesteście sobie w stanie wyobrazić. I powiem zupełnie szczerze, że oczekiwałam książki niesamowitej. Nie dostałam jej, a lektura jest niestety, moim zdaniem, przeciętna.

Autorce nie można odmówić lekkiego pióra i gracji w szkicowaniu osobowości bohaterów. Podobało mi się też przedstawienie świata. Na początku byłam zafascynowana historią i bardzo mi się podobało, że dostaję historię w kawałkach - jeszcze nie poskładaną, rozwianą, widzianą z różnych punktów widzenia. Gdy odkładałam książkę, myślałam o powiązaniach bohaterów i ich losach, zaciekawiona dalszym rozwojem wypadków. Niestety mam wrażenie, że autorka przeceniła samą siebie - zakończenie jest bardzo słabe. Porównałabym tą książkę do powieści Dana Browna, który mistrzowsko buduje napięcie, ale zakończenia zazwyczaj nie satysfakcjonują. Kilka wydarzeń jest mało, albo wręcz w ogóle nieprawdopodobnych. Przez ostatnie 50 stron ledwo przebrnęłam, ale stwierdziłam, że mając za sobą ponad 850, żałosnym byłoby poddawać się na samej mecie.

Ja wiem, że ona dostała te wszystkie nagrody, jest odkryciem i gwiazdą. Ale poza stylem pisania musi lśnić fabuła, jednocześnie spójna i zaskakująca. Tu, moim zdaniem, zabrakło logiki.

Niesamowicie zareklamowana, promowana dosłownie wszędzie, zachwalana każdym pozytywnym epitetem, jaki jesteście sobie w stanie wyobrazić. I powiem zupełnie szczerze, że oczekiwałam książki niesamowitej. Nie dostałam jej, a lektura jest niestety, moim zdaniem, przeciętna.

Autorce nie można odmówić lekkiego pióra i gracji w szkicowaniu osobowości bohaterów. Podobało mi się...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Miałam napisaną długą opinię o tym, jaka ta książka jest niesamowita. Skasowałam to, bo trzeba ją po prostu przeczytać. To jest książka o pieniądzach, wolności (jej braku?) i decyzjach. Książka o każdym z nas bez względu na to gdzie żyjesz i czym się zajmujesz. Nie jest motywująca, nie daje nadziei, ale bezczelnie szczerze uświadamia Ci gdzie żyjesz i kim jesteś.

Miałam napisaną długą opinię o tym, jaka ta książka jest niesamowita. Skasowałam to, bo trzeba ją po prostu przeczytać. To jest książka o pieniądzach, wolności (jej braku?) i decyzjach. Książka o każdym z nas bez względu na to gdzie żyjesz i czym się zajmujesz. Nie jest motywująca, nie daje nadziei, ale bezczelnie szczerze uświadamia Ci gdzie żyjesz i kim jesteś.

Pokaż mimo to


Na półkach:

Po raz kolejny okazało się, że nie wpisuję się w statystyki. Uważam tę książkę za jedną z najgorszych, jakie przeczytałam. Już różowa, infantylna okładka powinna mnie odstraszyć. Ale tego nie zrobiła, bo wszyscy wiemy, że książki się po niej, tak jak i ludzi, nie powinno oceniać. No to przeczytałam, przeczytałam do końca, bo tak już mam w zwyczaju, że kończę to, co zaczęłam. Czasem robiłam przerwę. Myślałam o tym, o czym ta autorka właściwie myślała i dlaczego ta książka osiągnęła status bestsellera. Historia jest dość naiwna, bez zwrotów akcji, niezaskakująca (chociaż to zależy, w jakim sensie na to spojrzymy, bo w gruncie rzeczy zaskakuje tym, że nie jest zaskakująca w ogóle). Pamiętam jak z wypiekami na twarzy czytałam "Całe zdanie nieboszczyka" Chmielewskiej. Też porwanie, ale jakie! Może dzisiejsza młodzież (do której jednak się zaliczam...) lubi takie historie, nie wymagające od czytelnika nawet krzty wyobraźni. No trudno. Nie polecam.

Po raz kolejny okazało się, że nie wpisuję się w statystyki. Uważam tę książkę za jedną z najgorszych, jakie przeczytałam. Już różowa, infantylna okładka powinna mnie odstraszyć. Ale tego nie zrobiła, bo wszyscy wiemy, że książki się po niej, tak jak i ludzi, nie powinno oceniać. No to przeczytałam, przeczytałam do końca, bo tak już mam w zwyczaju, że kończę to, co...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Lubię tę książkę, lubię sagę i ba! lubię Edwarda. Na początku był szał, a teraz każdy, kto powie, że lubi Zmierzch uznawany jest za idiotę. Ok, to nie jest książka wysokich lotów, nie jest to mistrzostwo literackie ale czytałam wiele zdecydowanie gorszych książek. Mnie wciągnęła, mam do niej jakiś sentyment... ;)

Lubię tę książkę, lubię sagę i ba! lubię Edwarda. Na początku był szał, a teraz każdy, kto powie, że lubi Zmierzch uznawany jest za idiotę. Ok, to nie jest książka wysokich lotów, nie jest to mistrzostwo literackie ale czytałam wiele zdecydowanie gorszych książek. Mnie wciągnęła, mam do niej jakiś sentyment... ;)

Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Ta książka jest cudowna, to klasyka którą każdy, naprawdę każdy powinien przeczytać. Pan Darcy, ech...

Ta książka jest cudowna, to klasyka którą każdy, naprawdę każdy powinien przeczytać. Pan Darcy, ech...

Pokaż mimo to