Logika odkrycia naukowego

Okładka książki Logika odkrycia naukowego
Karl Popper Wydawnictwo: Aletheia filozofia, etyka
503 str. 8 godz. 23 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Tytuł oryginału:
The Logic of Scientific Discovery
Wydawnictwo:
Aletheia
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
503
Czas czytania
8 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
8389372010
Tłumacz:
Urszula Niklas
Tagi:
Popper filozofia współczesna filozofia nauki popperyzm logika odkrycia naukowego
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
564
289

Na półkach: , , , , , , ,

Gdy czytałem w Pogrzebaczu Wittgensteina o popperze, to nie wierzyłem, że można być aż takim zadufanym w sobie i aroganckim megalomanem. Logika odkrycia naukowego jednak przekonała mnie, że można. Ta książka to 500 stron autofellatio przepełniona nie tylko wieloma błędami i przeoczeniami, ale po prostu kłamstwami nie tylko na temat innych filozofów, ale również na temat samego autora.

Niemal połowę książki popper poświęca krytyce rachunku prawdopodobieństwa. Dopiero w dodatku się przyznał, że nie czytał podstawowego dla rachunku prawdopodobieństwa dzieła Kołmogorowa, które powstało na dwa lata przed powstaniem Logiki. Autor logiki rachunku prawdopodobieństwa po prostu nie rozumie i po 40 latach od pierwotnej publikacji nadal się upiera, że to on miał rację, mimo, że jego "dorobek" w tej kwestii przez specjalistów od rachunku prawdopodobieństwa jest pomijany.

Sporą część książki autor poświęca również dyskusji na temat mechaniki kwantowej. Swoje wynurzenia stawia na równi z pismami Heisenberga, Maxa Borna, Nielsa Bohra i Schroedingera i jest głęboko przekonany, że to on ma rację, a nie wyżej wymienieni fizycy. Jako wzmocnienie swojej tezy umieścił nawet w swoim dziele list od Einsteina z 35 roku. Jestem przekonany, że ten list popper trzymał pod poduszką aż do śmierci.

Co do kłamstw na temat innych autorów, to popper notorycznie przekręca poglądy Wiedeńczyków i przypisuje im poglądy, których ci nie wyznają. Szczególnie upodobał sobie szkalowanie Reichenbacha i Carnapa, nad którymi szczególnie się znęca. Logika wyszła w czasie, gdy Logiczna składnia języka Carnapa była już dostępna, a mimo to popper nadal w sporej części odwoływał się do poglądów Carnapa z Logicznej struktury świata.

Co do kłamstw na swój temat, to kilkukrotnie wspomina, że coś kiedyś napisał i antycypował, na co jednak nie ma żadnych dowodów. Przytaczane przez niego teksty albo nigdy nie powstały, albo powstały później.

W dodatku napisany po 40 latach popper z dumą przyznaje, że przez 40 lat nie zmienił poglądów. Nie jest to raczej powód do dumy, ponieważ nie wskazuje na trafność pierwotnych poglądów, a jedynie na niezdolność do przyznania się do błędu. Chociażby w kwestii rachunku prawdopodobieństwa, na temat którego pisał takie bzdury, że włosy na plecach stają dęba.

Podsumowując, Logika odkrycia naukowego to książka mocno przehajpowana. Przepełniona samochwalstwem i bałamutnym szkalowaniem swoich przeciwników filozoficznych.

Gdy czytałem w Pogrzebaczu Wittgensteina o popperze, to nie wierzyłem, że można być aż takim zadufanym w sobie i aroganckim megalomanem. Logika odkrycia naukowego jednak przekonała mnie, że można. Ta książka to 500 stron autofellatio przepełniona nie tylko wieloma błędami i przeoczeniami, ale po prostu kłamstwami nie tylko na temat innych filozofów, ale również na temat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
64
1

Na półkach:

Dzieło kanoniczne!

Dzieło kanoniczne!

Pokaż mimo to

avatar
397
53

Na półkach: ,

Udało mi się zdobyć na pchlim targu polskie wydanie "Logiki odkrycia naukowego" z 1977 r. Czytelników przyzwyczajonych do panegiryków w przedmowie książki może nieco zaskoczyć to, że autor słowa wstępnego do "Logiki...", Jerzy Kmita, w większym stopniu gani niż chwali dzieło i poglądy Poppera. Nie ma zresztą w tym nic dziwnego, skoro prof. Kmita był reprezentantem poznańskiej szkoły metodologicznej, będącej nurtem marksizmu, którego Popper - delikatnie rzecz ujmując - nie był gorącym zwolennikiem, prześmiewczo określając go historycyzmem ze względu na jego antynaukowe założenia.

W treści "Logiki..." Popper przedstawia argumenty przemawiające za stosowaniem dedukcji jako metody naukowej, jednocześnie występując przeciwko rozumowaniu indukcyjnemu. Wedle autora o wiedzy naukowej możemy mówić wówczas, gdy je ona podatna na falsyfikację, czyli - posiłkując się opisem popperyzmu zamieszczonym na wikipedii - "jest niejako ze swojej konstrukcji gotowa do wskazania doświadczenia, które mogłoby teorię obalić".

Podsumowując: lektura "Logiki odkrycia naukowego" nie należy do najłatwiejszych - zwłaszcza dla kogoś, kto nie zajmuje się na co dzień logiką, filozofią, matematyką czy fizyką - jednakże warto się z nią zapoznać, ponieważ po "Popperowsku" przemawia do nas dzisiaj szereg wpływowych osobistości, takich jak George Soros czy Nassim Taleb.

Na koniec pozwolę sobie zamieścić kilka cytatów z "Logiki...", które, mam nadzieję, pozwolą dobrze uchwycić to, co Popper chciał przekazać:

"Nie wymagam, by jakiś system naukowy można było wybrać raz na zawsze w sensie pozytywnym, wymagam natomiast, by miał on taką formę logiczną, aby testy empiryczne pozwalały na decyzję w sensie negatywnym; musi być możliwe obalenie empirycznego systemu naukowego przez doświadczenie (zatem zdania: "Jutro będzie padało lub nie będzie padało" nie uznamy za empiryczne dlatego, że nie można go obalić, natomiast uznamy za empiryczne zdanie "Jutro będzie tu padało".)".

-----------------

"Zauważmy, iż decyzja pozytywna dostarcza teorii poparcia jedynie czasowego, ponieważ każda późniejsza decyzja negatywna może ją obalić. Dopóki teoria wychodzi zwycięsko z drobiazgowych i surowych testów i dopóki - za sprawą postępu nauki - inna teoria nie zajmie jej miejsca, możemy powiedzieć, że "okazała hart", lub że została "potwierdzona" (corroborated) przez dotychczasowe doświadczenie".

-----------------

"Uznamy ją (teorię - przyp. aut.) za sfalsyfikowaną jedynie wówczas, gdy zostanie odkryte zjawisko powtarzalne, obalające teorię".

-----------------

"Nie żądam bowiem, aby każde twierdzenie zostało faktycznie sprawdzone, zanim się je przyjmie. Żądam jedynie, by każde twierdzenie dawało się sprawdzić lub, innymi słowy, nie zgadzam się z poglądem, iż w nauce istnieją twierdzenia, które trzeba potulnie przyjmować jako prawdziwe tylko dlatego, że sprawdzanie ich nie wydaje się z logicznych powodów możliwe".

-----------------

"Nauka nie stanowi systemu pewnych czy dobrze ustalonych zdań, nie stanowi też systemu nieprzerwanie zmierzającego ku stanowi ostatecznemu. Nauka nie jest wiedzą (episteme); nigdy nie może rościć pretensji do osiągnięcia prawdy lub nawet takiego jej substytutu, jakim jest prawdopodobieństwo".

-----------------

"Nie wiemy: możemy się domyślać. A domysły nasze kierowane są nienaukową, metafizyczną wiarą w prawa, w prawidłowości, które możemy odsłonić - odkryć".

-----------------

"Śmiałe idee, nieuzasadnione antycypacje i spekulacja myślowa, to jedyne środki interpretacji natury: nasz jedyny organon, jedyne narzędzie ujmowania przyrody. Musimy zaryzykować i zastosować je, by zdobyć nagrodę. Ci spośród nas, którzy nie są skłonni do wystawienia swych idei na ryzyko odrzucenia, nie biorą udziału w grze naukowej".

-----------------

"Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się w dążeniu do tego, by mieć słuszność; bowiem naukowca nie czyni posiadanie wiedzy, nieodpartej prawdy, lecz uporczywa i zuchwale krytyczna pogoń za prawdą".

-----------------

"Nauka nie ściga nigdy złudnego celu, jakim jest nadawanie formułowanym odpowiedziom charakteru ostatecznego, czy choćby prawdopodobieństwa. Podąża raczej ku nieskończonemu, lecz osiągalnemu celowi: odkrywa ciągle nowe głębsze i ogólniejsze problemy oraz poddaje nasze zawsze tymczasowe odpowiedzi stale ponawianym i coraz bardziej surowym testom".

Udało mi się zdobyć na pchlim targu polskie wydanie "Logiki odkrycia naukowego" z 1977 r. Czytelników przyzwyczajonych do panegiryków w przedmowie książki może nieco zaskoczyć to, że autor słowa wstępnego do "Logiki...", Jerzy Kmita, w większym stopniu gani niż chwali dzieło i poglądy Poppera. Nie ma zresztą w tym nic dziwnego, skoro prof. Kmita był reprezentantem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
244
37

Na półkach: ,

skąd wiemy, że coś odkryliśmy? jak do tego doszliśmy?
już kiedyś przeczytane, teraz wypadałoby wrócić... z wiadomych powodów

skąd wiemy, że coś odkryliśmy? jak do tego doszliśmy?
już kiedyś przeczytane, teraz wypadałoby wrócić... z wiadomych powodów

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Karl Popper Logika odkrycia naukowego Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd