Kreta: Podbój i opór

Okładka książki Kreta: Podbój i opór Antony Beevor
Okładka książki Kreta: Podbój i opór
Antony Beevor Wydawnictwo: Znak historia
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
Crete: The Battle and the Resistance
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Mirosław Bielewicz
Tagi:
II wojna światowa Kreta spadochroniarze desant Grecja Neohellenika 1941 Wyspy greckie Armia brytyjska Armia niemiecka
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
75 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
398
34

Na półkach: ,

Zapraszam do mojej recenzji:
http://portal.strategie.net.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3461:kreta-podboj-i-opor&catid=19:recenzje-ksiazek&Itemid=112

Zapraszam do mojej recenzji:
http://portal.strategie.net.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3461:kreta-podboj-i-opor&catid=19:recenzje-ksiazek&Itemid=112

Pokaż mimo to

avatar
860
847

Na półkach: , ,

Jest Antony Beevor kapitalnym pisarzem, no i świetnych historykiem. Rzadkie to połączenie ale jeśli już się taki rodzynek objawił koniecznie trzeba przeczytać to co napisał. Książka o podboju Krety jest kolejną jego pozycją przeze mnie czytaną. Równie świetną jak poprzednie, choć ma opinie na LC mniejsze niż 7 to poziomem dorównuje innym jego książkom. Może nie jest tak porywająca jak ta o Berlinie czy Normandii, ale jest w niej ta rzadka jego umiejętność aby rzetelny opis faktografii umieścić we wciągającej fabule.

Książka nie zawęża się tylko do spektakularnego podboju wyspy przez wojska niemieckie. Autor (jak w każdej swojej pozycji) opisywane wydarzenia osadza w szerszym kontekście, tutaj w relacji do operacji Barbarossa. Dalej są opisy okupacji Krety, walk partyzanckich oraz wyzwolenia wyspy. Część o okupacji to pomieszanie dramatu, kryminału, filmu akcji z komedią. Polecam.

Jest Antony Beevor kapitalnym pisarzem, no i świetnych historykiem. Rzadkie to połączenie ale jeśli już się taki rodzynek objawił koniecznie trzeba przeczytać to co napisał. Książka o podboju Krety jest kolejną jego pozycją przeze mnie czytaną. Równie świetną jak poprzednie, choć ma opinie na LC mniejsze niż 7 to poziomem dorównuje innym jego książkom. Może nie jest tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
513
513

Na półkach:

Historia desantu spadochronowo-szybowcowego nazistów z maja 1941 roku i ich dalszych poczynań tam, aż po maj 1945 !
Kreteńskie przepaście kryją wiele niemieckich ciał.
Nie do końca odpowiada mi konwencja książki. Chociaż czyta się całkiem sprawnie. Nie to, żebym się nudził.
Opór ludności i represje Niemców są niesamowite. Kreta była też idealnym miejscem dla ukrywających się przed nazistami brytyjskich maruderów.
Zdecydowanie bardziej podobała mi się właśnie część poświęcona ruchowi oporu po zajęciu wyspy przez Niemców.
W maju 1945 roku, a więc dawno po opuszczeniu Grecji kontynentalnej przez wojska niemieckie, na Krecie wciąż stacjonowało około 11 tysięcy żołnierzy niemieckich i włoskich, których rozbrojono dopiero pod koniec miesiąca.

Historia desantu spadochronowo-szybowcowego nazistów z maja 1941 roku i ich dalszych poczynań tam, aż po maj 1945 !
Kreteńskie przepaście kryją wiele niemieckich ciał.
Nie do końca odpowiada mi konwencja książki. Chociaż czyta się całkiem sprawnie. Nie to, żebym się nudził.
Opór ludności i represje Niemców są niesamowite. Kreta była też idealnym miejscem dla ukrywających...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1561
913

Na półkach:

Pozycja ta obejmuje swą treścią całą drugowojenną historię Krety. Opis inwazji niemieckiej to mniej niż połowa objętości tomu. Co się naturalnie chwali. Zaczynamy od przedstawienia ataku wojsk włoskich, a potem również niemieckich, na kontynentalną Grecję, a to wszystko w szerszym kontekście zbliżającej się realizacji planu Barbarossa. Potem mamy obszerny opis walk o Kretę a następnie, niewiele skromniejszy, czasów oporu partyzanckiego. Pozycję zamyka zestaw rozmaitych dodatków, indeksów i bibliografia.

Praca niewątpliwie jest dziełem wartościowym ze względu na zasięg czasowy i monograficzne skupienie. Nie przesadzając z objętością, nieźle przybliża temat czytelnikowi który niewiele wie o tych wydarzeniach. Niemniej, dzieło to nie jest pozbawione wad:
- mocno irytował mnie przesyt w ilości rozmaitych anegdotek, które owszem, w pewnym stopniu, uatrakcyjniają narrację czyniąc z suchych nazwisk ludzi bardziej realnych i w bardziej naturalny sposób przybliżając ówczesną rzeczywistość. Nie mam zastrzeżeń co do samej koncepcji, chodzi mi o przesadę w temacie. Zdarza się, że ów przesyt zakłóca odbiór wytrącając czytelnika z głównego wątku albo anegdoty te w żaden sposób nie są ani ciekawe, ani wyjątkowe albo zupełnie z czapy - powiązanie ich z opisywaną historią jest bardzo silnie naciągane.
- drugie rozczarowanie to sposób przedstawienia greckiej partyzantki. Z jednej strony wyczuwamy, że to były bardzo prężnie działające struktury, jednak z drugiej, patrząc przez pryzmat narracji autora, wydaje się jakby to były dzieci we mgle prowadzone za rączkę przez agentów brytyjskiej wspólnoty narodów. Beevor opisuje, właściwie wyłącznie, wydarzenia w których brali udział Anglicy, Nowozelandczycy, itp., całkowicie pomijając, lub wzmiankując jednym zdaniem, działania oddziałów, w których tych agentów nie było.
- rozczarowuje, biorąc pod uwagę zakres czasowy, wyjątkowo skromna liczba zdjęć, na dodatek sprawiająca wrażenie kompletnej przypadkowości.
- bardzo często brakowało mi również mapek sytuacyjnych, bez których zrozumienie części wydarzeń była mocno utrudniona. Nieustannie byłem zmuszony do odpalania map google, dzięki ci o nowoczesna technologio za twe cenne dary.
- no i na koniec, tym razem to wada niezależna od autora, niespecjalny poziom tłumaczenia/redakcji, rzuciło mi się to w oczy szczególnie w przypadku nomenklatury wojskowej. Zdarzają się wpadki w rodzaju np. pojazdu przeciwpancernego gdzie powinien być pojazd opancerzony.

Co do prywatnych zysków to oprócz samego poznania owych wydarzeń, tom potwierdził moją ocenę oficerskiego szczebla armii brytyjskiego Commonwealthu. Były to struktury wyjątkowo kiepskiej jakości, których architektura skutkowała np. umieszczaniem na piedestale idiotów w rodzaju Bernarda Montgomery'ego. Bitwy o Kretę Niemcy nie mieli prawa wygrać, a jednak wygrali. Nie dlatego, że ich wojska były wyjątkowe - cała operacja była bardzo słabo przygotowana - a dlatego, że strona aliancka dopuściła się masy zaniedbań, była fatalnie zorganizowana, a dowodzący byli ludźmi nie nadającymi się na swe stanowiska - często zachowawczy, bez inicjatywy, nie rozumiejący pola bitwy, nie potrafiący korzystać z dostępnych zasobów. Jako przykład dajmy brygadiera Jamesa Hargesta. Raz, że kompletnie, podobnie jak głównodowodzący Freyberg, nie rozumiał znaczenia lotnictwa i ważkości kreteńskich lotnisk. Dwa, co jest całkowicie kuriozalne, gdy już Niemcy uzyskali dostęp do części jednego z lotnisk i zaczęły lądować transportowe Junkersy z zaopatrzeniem i uzupełnieniami, uważał, że przeciwnik jest pokonany i używa tych samolotów do ewakuacji oddziałów, jednocześnie zaś myślał o wycofaniu się z zajmowanych pozycji bo obawiał się okrążenia przez wrogie oddziały.

Sumując, "Kreta: Podbój i opór", choć jest pozycją nie pozbawioną wad, wciąż warta jest lektury.
6,5/10

Pozycja ta obejmuje swą treścią całą drugowojenną historię Krety. Opis inwazji niemieckiej to mniej niż połowa objętości tomu. Co się naturalnie chwali. Zaczynamy od przedstawienia ataku wojsk włoskich, a potem również niemieckich, na kontynentalną Grecję, a to wszystko w szerszym kontekście zbliżającej się realizacji planu Barbarossa. Potem mamy obszerny opis walk o Kretę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1200
954

Na półkach: ,

Na początek miła niespodzianka, bo książka nie skupia się tylko na niemieckim uderzeniu z 1941 roku, ale przedstawia losy Krety aż do kapitulacji Niemiec w 1945 roku. Pierwsza część opowiada o walkach w Grecji kontynentalnej oraz ewakuacji wojsk alianckich, druga przedstawia niemiecki desant na wyspę, a trzecia opowiada o charakterze i działalności ruchu oporu na Krecie. Anthony Beevor jak zwykle odwalił kawał dobrej roboty. Czasem książkę czyta się jak dobrą beletrystykę, angielscy archeolodzy jako agenci służb specjalnych, oficerowie współpracujący z ruchem oporu, porwania, egzekucje, zdrady, sabotaże, polityka. Przyznam, że właśnie ostatnia część dotycząca greckiej partyzantce na Krecie robi chyba największe wrażenie. Temat raczej u nas dość nieznany, do tego Beevor nie ogranicza się tylko do działań militarnych, ale pokazuje jak wyglądało życie na wyspie, w jakich warunkach żyli brytyjscy agenci, jak się komunikowano czy zrzucano zaopatrzenie itp. Historyk wydał swoją książkę w 1991 roku, więc z wieloma uczestnikami tamtych wydarzeń zdążył porozmawiać. Dominuje oczywiście perspektywa brytyjska, ale przeczytamy też sporo o greckich bohaterach tamtych wydarzeń, ewidentnie trochę kuleje spojrzenie niemieckie, które zostało ograniczone do niezbędnego minimum i raczej się sprowadza do sytuacji w 1941 roku. Nie trudno się też dziwić, że autor jest proaliancki w swoich wywodach. Widać to na przykład dość wyraźnie przy opisach egzekucji jeńców, Niemcy są źli i łamią konwencję genewską, Kreteńczycy walczą o wolność, a przy aliantach w zasadzie nie ma problemu, jeśli chodzi o takie incydenty. Beevor też ciekawie zasygnalizował błędy alianckiego dowództwa podczas niemieckiego desantu w 1941 roku, podkreślono problemy z jakimi mierzyli się sprzymierzeni, problemy z łącznością, kłopoty z interpretacją przechwyconych wiadomości w ramach Ultry, ocenę Bernarda Freyberga jako głównodowodzącego wojsk na Krecie. Całość godna polecenia.

Na początek miła niespodzianka, bo książka nie skupia się tylko na niemieckim uderzeniu z 1941 roku, ale przedstawia losy Krety aż do kapitulacji Niemiec w 1945 roku. Pierwsza część opowiada o walkach w Grecji kontynentalnej oraz ewakuacji wojsk alianckich, druga przedstawia niemiecki desant na wyspę, a trzecia opowiada o charakterze i działalności ruchu oporu na Krecie....

więcej Pokaż mimo to

avatar
193
174

Na półkach: ,

Cieszę się z tej książki: mało znane epizody z walk obronnych aliantów, zachowanie wyspiarzy i represje po kampanii. Polecam.

Cieszę się z tej książki: mało znane epizody z walk obronnych aliantów, zachowanie wyspiarzy i represje po kampanii. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1273
1372

Na półkach: , , , , ,

Antony Beevor w jednej ze swoim wcześniejszych książek opisał losy niemieckiej inwazji na Kretę oraz późniejszych walk na tej wyspie toczony przez greckich partyzantów. Polska edycja ukazała się dwadzieścia lat po premierze, więc na ten moment nie jest to na pewno najbardziej aktualna praca na ten temat. Z drugiej jednak strony, podczas zbierania materiałów Autor mógł jeszcze w roku 1990 porozmawiać z wieloma weteranami, których ustne świadectwa stanowią istotny element bazy źródłowej. Nie mogę jednak nie wspomnieć o pewnych niedostatkach tejże bazy źródłowej. Otóż Beevor a bardzo małym stopniu wykorzystał źródła niemieckie (w odniesieniu do okresu po roku 1941 w zasadzie zupełnie po nie nie sięgnął),w nieco tylko większym - greckie. W związku z tym losy walk na Krecie pisane są w przeważającej mierze z perspektywy brytyjskiej. Co z tego wynika? Masa różnych anegdot (niezbyt mnie zresztą śmieszących) i chyba jednak niedocenianie przeciwnika. To nie do końca to, czego szukałem.

Jeśli idzie o treść książki, to Autor zaczyna od przedstawienia sytuacji militarnej na początku roku 1941: Grecja prowadzi wojnę z Italią, a Hitler szykuje potajemnie operację Barbarossa, ale zarazem planuje uderzenie na Bałkany. Potem Beevor opisuje niemiecki podbój Grecji, wycofanie sił brytyjskich na Kretę, a wreszcie inwazję sił niemieckich na tę wyspę. Opis walk, dość haniebnie - przyznajmy to - przegranych przez Brytyjczyków, jest oczywiście bardzo szczegółowy, choć muszę zaznaczyć, że z lektury jakoś nie wychwyciłem tego kluczowego momentu, który sprawił, że wojska brytyjskie uznały się za pokonane. Moim zdaniem za dużo anegdot, a za mało konkretu.

O ile pisanie o walkach w maju 1941 r. z perspektywy brytyjskiej jest co najmniej uzasadnione, to przyjęcie takiej perspektywy w odniesieniu do trwających przeszło trzy lata walk partyzanckich jest już bez wątpienia pomyłką. Akurat Grecy mają masę swoich publikacji o ruchu oporu (nic dziwnego, ich tradycje walki z okupantem mają bardzo szacowną metrykę),a Beevor kompletnie się do nich nie odniósł, jeśli nie liczyć tych bardzo nielicznych publikacji, które przełożono na angielski. W efekcie można by odnieść wrażenie, że działalność partyzancką prowadzili na Krecie Anglicy, których tylko wspierali miejscowi palikarowie.

Daję tej książce 6 gwiazdek na 10. Nie jest to pozycja zła, ale ma sporo wad. Do zalet należy już samo podjęcie ciekawego tematu, dobre powiązanie wydarzeń na Krecie z głównymi teatrami II wojny światowej, wysoki poziom edycyjny. Ale jeśli ktoś lubi tematykę grecką, nawet umieszczoną w tle, to warto po tę pracę Beevora sięgnąć.

Tomasz Babnis

Antony Beevor w jednej ze swoim wcześniejszych książek opisał losy niemieckiej inwazji na Kretę oraz późniejszych walk na tej wyspie toczony przez greckich partyzantów. Polska edycja ukazała się dwadzieścia lat po premierze, więc na ten moment nie jest to na pewno najbardziej aktualna praca na ten temat. Z drugiej jednak strony, podczas zbierania materiałów Autor mógł...

więcej Pokaż mimo to

avatar
306
93

Na półkach: , ,

Beevor dał nam w książce "Kreta. Podbój i opór" coś fantastycznego - dowód na to, że historia uczy jednego: że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Bo niemiecka inwazja na tę wyspę oraz późniejsza okupacja pokazują dobitnie, jak:
po pirwesze: wojska brytyjskie potrafiły przegrać bitwę, której przegrać się nie dało (gdyby Niemcy tak zaatakowali Polskę - sorki, Niemcy i Słowacy oczywiście - to nasi żołnierze gdzieś około 5 września defilowaliby w Berlinie),
po drugie -jak wojska niemieckie potrafiły z kretesem przegrywać starcia z niewyszkolonymi, niemal nieuzbrojonymi, zacofanymi (wydawałoby się) mieszkańcami Krety.
Beevor potrafi docenić szaleńczą odwagę spadochroniarzy gen. Studenta (odwagę niemal straceńczą - trzeba pamiętać, że po inwazji na Kretę Hitler zakazał operacji powietrzno-desantowych z uwagi na olbrzymie straty) na równi z rozpaczliwą, pełną heroicznego męstwa walką Kreteńczyków o honor. W tej książce czuć po prostu, że autor nie potrafił bezstronnie i bezdusznie opisywać zdarzeń. Zdobycie Krety to w sumie nieistotny - patrząc dziś na przebieg II wojny światowej - epizod. Jednak dzięki książce Beevora możemy zrozumieć, że te tak peryferyjne wydarzenia miały bohaterów równie wielkich, jak najsłynniejsi żołnierze i dowódcy, których wykreowały pola bitewne walczącej Warszawy, Rosji, Normandii, Ardenów czy Pacyfiku.

Beevor dał nam w książce "Kreta. Podbój i opór" coś fantastycznego - dowód na to, że historia uczy jednego: że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Bo niemiecka inwazja na tę wyspę oraz późniejsza okupacja pokazują dobitnie, jak:
po pirwesze: wojska brytyjskie potrafiły przegrać bitwę, której przegrać się nie dało (gdyby Niemcy tak zaatakowali Polskę - sorki, Niemcy i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
111
48

Na półkach: ,

I tam razem sie nie zawiodłem na autorze. Spokojny wstep z opisami krajobrazów, życia mieszkanców i ich upraw. Z marszu ta sielanka zmienia sie w najazd wroga oraz okupacje, zaciekle walki az do kapitulacji najezdzcy. Wszystko niesamowicie opisane, bez zbednej gmatwaniny jak na literature tego kalibru. Wszystko swietnie opisywane w czasie z dodatkiem (jak zawsze) osobistych wspomnien i trafnych zdan wyrwanych z dialogu żołnierzy.

I tam razem sie nie zawiodłem na autorze. Spokojny wstep z opisami krajobrazów, życia mieszkanców i ich upraw. Z marszu ta sielanka zmienia sie w najazd wroga oraz okupacje, zaciekle walki az do kapitulacji najezdzcy. Wszystko niesamowicie opisane, bez zbednej gmatwaniny jak na literature tego kalibru. Wszystko swietnie opisywane w czasie z dodatkiem (jak zawsze) osobistych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
42
40

Na półkach:

Bardzo dobrze napisana. POLECAM z całą przyjemnością.

Bardzo dobrze napisana. POLECAM z całą przyjemnością.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    214
  • Przeczytane
    94
  • Posiadam
    62
  • Historia
    16
  • II wojna światowa
    13
  • Chcę w prezencie
    10
  • II Wojna Światowa
    5
  • Historyczne
    3
  • Teraz czytam
    3
  • Do kupienia
    3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kreta: Podbój i opór


Podobne książki

Przeczytaj także

Ciekawostki historyczne