Arnhem. Operacja Market Garden

Okładka książki Arnhem. Operacja Market Garden Antony Beevor
Okładka książki Arnhem. Operacja Market Garden
Antony Beevor Wydawnictwo: Znak Horyzont historia
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
Arnhem: The Battle for the Bridges, 1944
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2018-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-12
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324054657
Tłumacz:
Paweł Cichawa
Tagi:
II wojna światowa Market Garden Bitwa pod Arnhem Operacja Market Garden 1944 Front zachodni
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
894
893

Na półkach:

"»Nie na darmo« – z dumą powtarzają ci, którzy do nas wrócili. »Nie na darmo« – to epitafium dla tych, którzy polegli’” - Winston Churchill

"Jakże głupia jest ta wojenna gra. Mam tylko nadzieję, że poświęcenie, które okazaliśmy dzisiaj, i ofiary na coś się zdały, choć nawet w tym momencie czuję, że jednak nie. Pozostaną więc tylko gestem” - porucznik David z Pułku Spadochronowego.

"W pewnym momencie [marszałek Montgomery] stwierdził nawet, że operacja odniosła dziewięćdziesięcioprocentowy sukces, ponieważ zdobyto dziewięć dziesiątych drogi do Arnhem."

„[S]kacząc ze skały, osiąga się nawet większy procentowo sukces, do ostatnich centymetrów nad ziemią”. - marszałek lotnictwa Arthur Tedder

Przyznaję, że o operacji Market Garden - dramatycznej klęsce i jednej z największych porażek wojskowych Aliantów podczas II Wojny Światowej wiedziałem niewiele. Dlatego dobrze się stało, że sięgnąłem po lekturę tak znakomitą i ukazującą rozmiar tej tragedii w najdrobniejszym detalu.

Beevor nie pomija żadnego z aspektów tej operacji wojennej, od opisu planowania, logistyki i przyjętej taktyki, decyzji dowódczych i tarć personalnych na tym szczeblu, które dołożyły dodatkowych problemów i kosztowały sporo ofiar - jak choćby, kontrowersyjny wątek polski (Stanisław Sosabowski i polscy spadochroniarze zostali potraktowani przez Brytyjczyków z niechęcią i dystansem, a ich udział w operacji Market Garden był marginalizowany lub wręcz zarzucano im defetyzm i oskarżano o znaczące przyczynienie się do poniesionej klęski).

Beevor korzysta z zapisków, wspomnień i wypowiedzi holenderskich cywilów, członków ruchu oporu wspierających - i ponoszących tego tragiczne konsekwencje - Aliantów i żołnierzy, którymi ilustruje skalę cierpienia i ogrom traumy, jakie wywoływała wojna. Odsłania pełną grozę i okrucieństwo, oraz to jak niesprawiedliwie i brutalnie operacja Aliantów, oraz następujące kontrofensywy i represje Niemców, wpłynęły na życie zwykłych ludzi, którzy byli zmuszeni do ucieczki, ukrywania się i walki o przetrwanie.

Dodatkowo, przedstawienie punktu widzenia Niemców okazuje się niezwykle cenne i pozwala uzyskanie pełnej perspektywy rozgrywających się działań wojennych i uwypuklenie pomyłek i błędnych założeń, które wpływały na podejmowane decyzje taktyczne po obu stronach.

Beevor nie boi się odsłaniać niewygodnych faktów i podejmować krytyki. W centrum opowiedzianej przez niego, w bardzo szczegółowy i angażujący sposób, historii operacji Market Garden są zwykli ludzie - ich poświęcenie i odwaga, ale też dramaty, cierpienia i walka o przetrwanie, która zmuszała czasem do popełniania czynów, które dalekie są o tego, by można je nazwać heroicznymi.

Podsumowując, to świetnie napisana i dogłębna analiza, która ukazuje kompletny, wielowymiarowy, realistyczny i wstrząsający obraz dramatycznej klęski Aliantów pod Arnhem. Polecam gorąco!

P.S. Wydanie elektroniczne od wydawnictwo ZNAK HORYZONT, jest niestety pełne literówek, co trudno wybaczyć w przypadku tak znakomitej publikacji.

"»Nie na darmo« – z dumą powtarzają ci, którzy do nas wrócili. »Nie na darmo« – to epitafium dla tych, którzy polegli’” - Winston Churchill

"Jakże głupia jest ta wojenna gra. Mam tylko nadzieję, że poświęcenie, które okazaliśmy dzisiaj, i ofiary na coś się zdały, choć nawet w tym momencie czuję, że jednak nie. Pozostaną więc tylko gestem” - porucznik David z Pułku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
364
243

Na półkach:

Nie ukrywam, że interesuję się historią drugiej wojny światowej, ale o operacji Market Garden wiedziałem niewiele. Ta książka odsłania wiele tajemnic tej największej operacji powietrzno-desantowej w historii tej wojny. Trzeba również powiedzieć, że jest to jedna z największych klęsk wojsk alianckich. Sama operacja rozpoczęła się 17 września 1944 roku, od wielkiej liczby dakot i szybowców przewożących wojska sprzymierzone na teren Holandii. Już od samego lądowania wojska alianckie mają trudności a prawdziwe problemy mają dopiero nadejść… Sama koncepcja operacji powietrznodesantowej była bardzo śmiała. Zajęcie mostów na rzece Ren w istotny sposób przyspieszyłaby zakończenie wojny i zajęcie Berlina. Jednak duża liczba błędów i nieszczęśliwych zbiegów okoliczności spowodowała, że spektakularny sukces zmienił się w sromotną porażkę. Również w tej operacji jest polski akcent w postaci działań żołnierzy polskiej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Niestety mimo odwagi i determinacji polskich żołnierzy, zostają oni oskarżeni przez generała Montgomerego o tchórzostwo.
Autor przedstawia w tej książce dramatyczną historie całej operacji. Mamy tutaj przedstawienie każdego dnia operacji razem z odniesieniami do spisanych wspomnień żołnierzy. Dzięki temu możemy wyobrazić sobie cały ogrom porażki i ludzkiego cierpienia. Podczas raptem 2-3 dni szpital razem z rannymi znajdował się raz po jednej stronie raz po drugiej i za każdym razem przybywało tam rannych.
Polecam książkę każdej osobie, która interesuję się historią drugiej wojny światowej.

Nie ukrywam, że interesuję się historią drugiej wojny światowej, ale o operacji Market Garden wiedziałem niewiele. Ta książka odsłania wiele tajemnic tej największej operacji powietrzno-desantowej w historii tej wojny. Trzeba również powiedzieć, że jest to jedna z największych klęsk wojsk alianckich. Sama operacja rozpoczęła się 17 września 1944 roku, od wielkiej liczby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
147
147

Na półkach: ,

Drobiazgowy opis wydarzeń, które obejmowały operację Market Garden, czyli powietrznodesantowej akcji aliantów, chcących we wrześniu 1944 roku przyspieszyć natarcie, wbić się głęboko w linie niemieckie i w założeniu przybliżyć koniec wojny.
Mamy bardzo sprawnie przedstawione wydarzenia od planowania, zamiarów i nieco chaotycznych ustaleń dowództwa alianckiego, ze spojrzeniem na sytuację po niemieckiej stronie frontu, następnie dokładny opis dni walki, od zrzucenia spadochroniarzy, a po zakończeniu bitwy dostajemy także opis tragicznych wydarzeń, które nastąpiły w następnych tygodniach i miesiącach w miastach objętych terenem walk, które pozostały w rękach armii niemieckiej, w swój brutalny, zorganizowany sposób mszczącej się za udział mieszkańców, polegający nieraz na pomocy rannym, czy jedynie okazywaniu radości z wyzwolenia. Szczególnie te fragmenty opisujące sytuację cywilów wobec niemieckiej przemocy, będącej pociągnięciem miasta do grupowej odpowiedzialności za rzekomą zdradę, realia zimy głodu, były dla mnie nowością. O ile znałem wcześniej przebieg bitwy, przyczyny klęski operacji, to te konsekwencje dla ludności cywilnej zazwyczaj w opracowaniach były pomijane.
Bardzo uczciwie i szczegółowo autor przedstawił też aspekt udziału polskich żołnierzy w bitwie i niesprawiedliwego zarzucania im unikania walki oraz zachowanych relacji rozmów gen. Sosabowskiego, dowodzącego polskimi spadochroniarzami.
Mamy zatem bardzo rzetelny opis militarny i strategiczny. Od poziomu sztabu i dowództwa, przez poszczególne jednostki i oddziały, aż po przytaczane opisy, relacje, fragmenty wspomnień i raportów poszczególnych żołnierzy. Przy czym tutaj także jest pełne spektrum, bowiem mamy perspektywę dowódców różnych szczebli, szeregowych żołnierzy, kapelanów, cywili. A wszystko jest opisywane dla obu stron. Czytając niemal ma się chwilami wrażenie uczestniczenia w poszczególnych odsłonach dramatu.
Ponarzekać mógłbym jedynie na to, że nie dołączono większej ilości map, bo z racji szczegółowości opisu pomogłoby to rozeznaniu się w miejscu zdarzeń i wzajemnych powiązań. Choć sposób opisu pozwala to nadrobić i nie traci się nigdy orientacji co do miejsca zdarzeń.
Beevor ma do tego bardzo dobre pióro i potrafi rzetelność historyczną połączyć z narracją i stylem bardziej charakterystycznym dla dobrego reportażu.
Świetna książka historyczna. Polecam.

Drobiazgowy opis wydarzeń, które obejmowały operację Market Garden, czyli powietrznodesantowej akcji aliantów, chcących we wrześniu 1944 roku przyspieszyć natarcie, wbić się głęboko w linie niemieckie i w założeniu przybliżyć koniec wojny.
Mamy bardzo sprawnie przedstawione wydarzenia od planowania, zamiarów i nieco chaotycznych ustaleń dowództwa alianckiego, ze spojrzeniem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
994
618

Na półkach: , , , ,

Kolejna świetna, szczegółowa i ciekawie opowiedziana książka Beevora. Po "Berlinie 1945" nie spodziewałam się, że da się taki poziom utrzymać, ale Brytyjczyk z "Arnhem" udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych ;). Tym razem Beevor opowiada o operacji Market Garden, słynnej akcji alianckich wojsk powietrznodesantowych w Holandii w walce o ten "jeden most za daleko". Z polskiego nauczania historii Market Garden kojarzyło mi się z wystawieniem Polaków do wiatru przy ewakuacji Brytyjczyków, ale nigdy nie zgłębiałam szczegółów operacji. Dopiero w książce Beevora przyglądałam się całej akcji dzień po dniu - planowanie Market Garden (choć poziom tego planowania niezbyt nawet zasługuje na to słowo) to jeszcze trochę nudniejsza część lektury. Ale gdy dochodzi do zrzucenia brytyjskich spadochroniarzy, gdy ruszają amerykańskie jednostki, gdy Polakom po raz kolejny odmawia się startu ze względu na warunki pogodowe... "Arnhem" czyta się jak najlepszą książę przygodową czy wojenną, z żywymi bohaterami, z fascynującymi zwrotami akcji. Beevor wykonał tytaniczną pracę, by dotrzeć do wspomnień żołnierzy oraz holenderskich cywilów, a następnie opisał wojnę z tak bardzo ludzkiego punktu widzenia, że nie sposób było traktować tej książki jako kolejnej historycznej cegły.
Bo żołnierze i oficerowie - każdej narodowości, zarówno alianci, jak i Niemcy - to po prostu ludzie. Ludzie, którzy chcą wygrać i przeżyć. Autor cytuje różne rozmowy, ukazujące, że nawet w najgorszych momentach wielu z nich nie brakowało poczucia humoru. Z książki wyłania się też pozytywny obraz holenderskich cywilów, którzy chcieli wspierać Brytyjczyków i Amerykanów na wszelkie możliwe sposoby i wielu z nich przyszło za to zapłacić, gdy Niemcy odbili te tereny. No i polskie dywizje, które dołączyły do akcji późno, a potem osłaniały odwrót, przez co wielu żołnierzy trafiło do niemieckiej niewoli. Beevor ukazuje niesnaski między jednymi dowódcami, ale też niesamowite wsparcie, na które można było liczyć ze strony innych. Choć sama operacja jest opisana bardzo dokładnie, poznajemy numery i pozycje poszczególnych brygad czy batalionów, kto nimi dowodził, kiedy nastąpił atak... to wciąż mam wrażenie, że najważniejsi tu są ludzie. A wojna toczy się jakby w tle. To, że Brytyjczykowi udało się w tak fascynujący sposób przedstawić tę operację sprawia, że naprawdę nie mogę wyjść z podziwu :). Lekturę polecam każdemu, kto choć trochę interesuje się tematyką II wojny światowej - Beevor opowiada o niej jak nikt inny.

Kolejna świetna, szczegółowa i ciekawie opowiedziana książka Beevora. Po "Berlinie 1945" nie spodziewałam się, że da się taki poziom utrzymać, ale Brytyjczyk z "Arnhem" udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych ;). Tym razem Beevor opowiada o operacji Market Garden, słynnej akcji alianckich wojsk powietrznodesantowych w Holandii w walce o ten "jeden most za daleko". Z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
178
141

Na półkach: ,

Wspaniali żołnierze, nieprzeciętne czyny szkoda tylko że o jeden most za daleko. Świetna książka.

Wspaniali żołnierze, nieprzeciętne czyny szkoda tylko że o jeden most za daleko. Świetna książka.

Pokaż mimo to

avatar
570
5

Na półkach:

Książka bardzo dobra, ale jakość polskiego wydania woła o pomstę do nieba, liczba błędów jest haniebna.

Książka bardzo dobra, ale jakość polskiego wydania woła o pomstę do nieba, liczba błędów jest haniebna.

Pokaż mimo to

avatar
24
23

Na półkach:

Książka aż nadto kompletna. napisana w oparciu o niezliczone źródła i relacje osobiste uczestników. Żywa w opisie i nie stroniąca od anegdoty daje bogatą mozaikę składającą się na przedstawienie przebiegu dwóch tak naprawdę ODRĘBNYCH ("Market" i "Garden") operacji których celem i punktem kulminacyjnym było Arnhem czyli "a bridge too far" przy czym dopiero po lekturze zrozumiałem dlaczego to nie był o jeden most za daleko (operacja bez tego mostu nie miała sensu) ale po prostu sam most był od samego początku zbyt oddalony żeby do niego dotrzeć w określonym czasie. W ramach narzekania: słabe mapy w drugiej części książki tak jakby walki podejmowane w celu przebicia się były " mniej ważne" a dużą ilość szczegółów zaciemnia całościowy obraz w w efekcie wiemy czym Holendrzy częstowali spadochroniarzy a nie zawsze mamy jasność jaki był obraz walk parę kilometrów dalej. Brutalnie w swej szczerości przedstawiony losy brygady gen. Sosabowskiego i jego samego a do tego dosadna opinia autora o głównych postaciach po stronie brytyjskiej.

Książka aż nadto kompletna. napisana w oparciu o niezliczone źródła i relacje osobiste uczestników. Żywa w opisie i nie stroniąca od anegdoty daje bogatą mozaikę składającą się na przedstawienie przebiegu dwóch tak naprawdę ODRĘBNYCH ("Market" i "Garden") operacji których celem i punktem kulminacyjnym było Arnhem czyli "a bridge too far" przy czym dopiero po lekturze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
618
136

Na półkach: , ,

Ranny oficer wożony w taczce po linii frontu przez niemieckiego jeńca, major przechadzający się z parasolem i w meloniku ostrzeliwaną ulicą, uciekająca po polu bitwy świnia goniona przez czterech żołnierzy, „bitwa na piosenki” prowadzona przez wrogich sobie żołnierzy, kapelan który wylądował tyłkiem na głowie innego spadochroniarza, żołnierz, który dostał rozwolnienia i kolejny, który zasnął podczas bitwy, a jeszcze inny podczas wymiany ognia grał cały czas na fortepianie…

Takich historii jest mnóstwo i tym bardziej śmieszą, że toną w jeszcze większej liczbie historii, które pokazują odwagę, bohaterskość, ale i zbrodniczość, bezduszność.

To książka jest ich pełna. Za ich pomocą pokazuje bezsens wojny, oraz cierpienia jakie jej towarzyszą lepiej niż niejedna proza. Cierpienia cywili oraz żołnierzy po dwóch stronach barykady. Cierpienia te w jednych wyzwalają to co najlepsze, innych niszczą, doprowadzają do szaleństwa, lub wyzwalają w nich okrucieństwo.

Zżyłem się z żołnierzami, którzy brali udział w operacji Market Garden, czułem ich strach, śmiałem się z ich żartów, odczuwałem ich emocje, drżałem wraz z nimi gdy wokół nich trwało piekło...i byłem zły, że ginęli oni, a nie głupi generałowie, którzy nie umieli przyznać się do błędu, którzy źle zaplanowali całą operację, a później nie potrafili nawet wziąć odpowiedzialności za porażkę….do diabła z nimi!

Przy tych wszystkich emocjach, które we mnie wzbudziła, to wciąż książka historyczna - rzetelna, obiektywna, faktograficzna. I w tym miejscu trzeba też wspomnieć o niesamowitej pracy autora, który przekopał się przez tysiące źródeł, dotarł do niesamowitych wspomnień, akt i meldunków.

Ranny oficer wożony w taczce po linii frontu przez niemieckiego jeńca, major przechadzający się z parasolem i w meloniku ostrzeliwaną ulicą, uciekająca po polu bitwy świnia goniona przez czterech żołnierzy, „bitwa na piosenki” prowadzona przez wrogich sobie żołnierzy, kapelan który wylądował tyłkiem na głowie innego spadochroniarza, żołnierz, który dostał rozwolnienia i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
466
59

Na półkach: ,

Od dawna nie potraktowałem żadnej książki tak... osobiście. Zabawne, że trafiło akurat na historyczną cegłę. Nie mogłem przestać, rezonowałem z każdym rozdziałem, odnosząc je do mojej pracy.

Czytałem o tym nieszczęsnym "jednym moście za daleko", i jakbym widział szefa, który w roztargnieniu posyła ludzi na zlecenia z wadliwym sprzętem, albo w ogóle bez sprzętu, wymuszając prawdziwe objawienia chałupniczej improwizacji;

roboty dla dwóch grup, wykonywane przez jedną w niepełnym składzie, za to zasuwającej jak perszingi;

fuchy dorzucone w ostatniej chwili "na fajrant", okazujące się na miejscu zadaniami na granicy ludzkich możliwosci;

plan zlecenia z mnóstwem podpunktów, zakładających, że wszystko po drodze przebiegnie bez zakłóceń - a tak nigdy się nie dzieje. Pogoda, zła średnica rur, zła gleba... zamiast 7 dni, siedzimy w błocie miesiąc;

lub moje ulubione zarządy firm godzące się wykonać szalone zadania do ostatniego żywego podwykonawcy itp., itd.

A w sprawie samej książki: jest taka, jak piszą tutaj inne osoby. Dużo kontekstu, drobiazogwy przebieg operacji, rozliczne perspektywy (w tym cywilna!). Kompleksowa robota. Oczywiście umocniłem się w przekonaniu, że wojna to piekło. Dodatkowo, zbyt często rzeczywistość historyczna wydawała się podobna do rzeczywistości zmyślonej z "Paragrafu 22". Na koniec, żałowałem, że nie dowiedziałem się o losie jeńców wziętych przez Niemców, zwłaszcza polskich spadochroniarzy. Autor jedynie sugerował mimochodem, że brytyjscy żołnierze mogli liczyć na dobre traktowanie, ale Polakom groziło rychłe rozstrzelanie. Czekałem do końca książki, żeby dowiedzieć się, co tam z chłopakami od Sosabowskiego w niemieckiej niewoli - nic z tego. Nie mogłem zasnąć.

Od dawna nie potraktowałem żadnej książki tak... osobiście. Zabawne, że trafiło akurat na historyczną cegłę. Nie mogłem przestać, rezonowałem z każdym rozdziałem, odnosząc je do mojej pracy.

Czytałem o tym nieszczęsnym "jednym moście za daleko", i jakbym widział szefa, który w roztargnieniu posyła ludzi na zlecenia z wadliwym sprzętem, albo w ogóle bez sprzętu, wymuszając...

więcej Pokaż mimo to

avatar
120
91

Na półkach:

No cóż można powiedzieć o kolejnej książce tego autora? Tym razem Antony Beevor opowiada dramatyczną historię bitwy o Arnhem, która od początku była skazana na niepowodzenie. Przywołuje zarówno nowe, jak i te już zapomniane źródła z holenderskich, brytyjskich, amerykańskich, polskich i niemieckich archiwów. Rekonstruuje straszliwą rzeczywistość tego epickiego starcia. Arnhem to jednak nie tylko opis pojedynczej bitwy. Dzięki
niepowtarzalnemu i porywającemu
stylowi narracji, to wgląd w samo serce
wojny. Jak zwykle u tego autora opis i analiza są bardzo rzetelne. Tym razem opisał desanty na mosty w ramach operacji Market Garden, które miały być ciosem kończącym II Wojnę Światową w Europie. Tak miało być według marszałka Montgomerego, który gdy jeden raz zdecydował się na "śmiałe" działanie doprowadził (brakiem dobrego planowania, co było zaletą brytyjskiej armii) do klęski. Którą chciał obwinić innych, choćby gen. Sosabowskiego. Ale w kontraście do jego kunktatorstwa mamy sylwetki żołnierzy, często bohaterskie k dlatego napisałem, historia epicka). Chodź u tego autora zawsze wojna jest "prawdziwa", czyli okrutna i niesie bezsensowne ofiary. Czasami okrasza to zabawnymi historiami ubarwiający książkę.
Z naszego punktu widzenia ciekawy
przyczynek odnośnie ruchu oporu.
Holendrzy wielokrotnie pokazali co to
znaczy zachować się przyzwoicie,
pomagając aliantom na wiele sposobów.
Zarówno ci zorganizowani w ruchu oporu (to nie tylko polski fenomen) jak też ci, którzy stali się mimowolnymi
uczestnikami okrucieństw wojny.
Na koniec subtelne porównanie aliantów. Anglosasi za zniszczenia wojenne wypłacili Holendrom odszkodowania, Rosjanie zaś złupili nas i do dziś chcą abyśmy zapłacili im za "wyzwolenie".

No cóż można powiedzieć o kolejnej książce tego autora? Tym razem Antony Beevor opowiada dramatyczną historię bitwy o Arnhem, która od początku była skazana na niepowodzenie. Przywołuje zarówno nowe, jak i te już zapomniane źródła z holenderskich, brytyjskich, amerykańskich, polskich i niemieckich archiwów. Rekonstruuje straszliwą rzeczywistość tego epickiego starcia....

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    273
  • Przeczytane
    129
  • Posiadam
    76
  • Historia
    20
  • Teraz czytam
    6
  • Ulubione
    5
  • II wojna światowa
    5
  • Chcę w prezencie
    4
  • II Wojna Światowa
    4
  • Do kupienia
    4

Cytaty

Więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także

Ciekawostki historyczne