Arnhem. Operacja Market Garden

Okładka książki Arnhem. Operacja Market Garden
Antony Beevor Wydawnictwo: Znak Horyzont historia
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
Arnhem: The Battle for the Bridges, 1944
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2018-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-12
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324054657
Tłumacz:
Paweł Cichawa
Tagi:
II wojna światowa Market Garden Bitwa pod Arnhem Operacja Market Garden 1944 Front zachodni
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
103 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
813
436

Na półkach: , , ,

Kolejna świetna, szczegółowa i ciekawie opowiedziana książka Beevora. Po "Berlinie 1945" nie spodziewałam się, że da się taki poziom utrzymać, ale Brytyjczyk z "Arnhem" udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych ;). Tym razem Beevor opowiada o operacji Market Garden, słynnej akcji alianckich wojsk powietrznodesantowych w Holandii w walce o ten "jeden most za daleko". Z polskiego nauczania historii Market Garden kojarzyło mi się z wystawieniem Polaków do wiatru przy ewakuacji Brytyjczyków, ale nigdy nie zgłębiałam szczegółów operacji. Dopiero w książce Beevora przyglądałam się całej akcji dzień po dniu - planowanie Market Garden (choć poziom tego planowania niezbyt nawet zasługuje na to słowo) to jeszcze trochę nudniejsza część lektury. Ale gdy dochodzi do zrzucenia brytyjskich spadochroniarzy, gdy ruszają amerykańskie jednostki, gdy Polakom po raz kolejny odmawia się startu ze względu na warunki pogodowe... "Arnhem" czyta się jak najlepszą książę przygodową czy wojenną, z żywymi bohaterami, z fascynującymi zwrotami akcji. Beevor wykonał tytaniczną pracę, by dotrzeć do wspomnień żołnierzy oraz holenderskich cywilów, a następnie opisał wojnę z tak bardzo ludzkiego punktu widzenia, że nie sposób było traktować tej książki jako kolejnej historycznej cegły.
Bo żołnierze i oficerowie - każdej narodowości, zarówno alianci, jak i Niemcy - to po prostu ludzie. Ludzie, którzy chcą wygrać i przeżyć. Autor cytuje różne rozmowy, ukazujące, że nawet w najgorszych momentach wielu z nich nie brakowało poczucia humoru. Z książki wyłania się też pozytywny obraz holenderskich cywilów, którzy chcieli wspierać Brytyjczyków i Amerykanów na wszelkie możliwe sposoby i wielu z nich przyszło za to zapłacić, gdy Niemcy odbili te tereny. No i polskie dywizje, które dołączyły do akcji późno, a potem osłaniały odwrót, przez co wielu żołnierzy trafiło do niemieckiej niewoli. Beevor ukazuje niesnaski między jednymi dowódcami, ale też niesamowite wsparcie, na które można było liczyć ze strony innych. Choć sama operacja jest opisana bardzo dokładnie, poznajemy numery i pozycje poszczególnych brygad czy batalionów, kto nimi dowodził, kiedy nastąpił atak... to wciąż mam wrażenie, że najważniejsi tu są ludzie. A wojna toczy się jakby w tle. To, że Brytyjczykowi udało się w tak fascynujący sposób przedstawić tę operację sprawia, że naprawdę nie mogę wyjść z podziwu :). Lekturę polecam każdemu, kto choć trochę interesuje się tematyką II wojny światowej - Beevor opowiada o niej jak nikt inny.

Kolejna świetna, szczegółowa i ciekawie opowiedziana książka Beevora. Po "Berlinie 1945" nie spodziewałam się, że da się taki poziom utrzymać, ale Brytyjczyk z "Arnhem" udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych ;). Tym razem Beevor opowiada o operacji Market Garden, słynnej akcji alianckich wojsk powietrznodesantowych w Holandii w walce o ten "jeden most za daleko". Z...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
124
91

Na półkach: ,

Wspaniali żołnierze, nieprzeciętne czyny szkoda tylko że o jeden most za daleko. Świetna książka.

Wspaniali żołnierze, nieprzeciętne czyny szkoda tylko że o jeden most za daleko. Świetna książka.

Pokaż mimo to

2
avatar
502
1

Na półkach:

Książka bardzo dobra, ale jakość polskiego wydania woła o pomstę do nieba, liczba błędów jest haniebna.

Książka bardzo dobra, ale jakość polskiego wydania woła o pomstę do nieba, liczba błędów jest haniebna.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
24
23

Na półkach:

Książka aż nadto kompletna. napisana w oparciu o niezliczone źródła i relacje osobiste uczestników. Żywa w opisie i nie stroniąca od anegdoty daje bogatą mozaikę składającą się na przedstawienie przebiegu dwóch tak naprawdę ODRĘBNYCH ("Market" i "Garden") operacji których celem i punktem kulminacyjnym było Arnhem czyli "a bridge too far" przy czym dopiero po lekturze zrozumiałem dlaczego to nie był o jeden most za daleko (operacja bez tego mostu nie miała sensu) ale po prostu sam most był od samego początku zbyt oddalony żeby do niego dotrzeć w określonym czasie. W ramach narzekania: słabe mapy w drugiej części książki tak jakby walki podejmowane w celu przebicia się były " mniej ważne" a dużą ilość szczegółów zaciemnia całościowy obraz w w efekcie wiemy czym Holendrzy częstowali spadochroniarzy a nie zawsze mamy jasność jaki był obraz walk parę kilometrów dalej. Brutalnie w swej szczerości przedstawiony losy brygady gen. Sosabowskiego i jego samego a do tego dosadna opinia autora o głównych postaciach po stronie brytyjskiej.

Książka aż nadto kompletna. napisana w oparciu o niezliczone źródła i relacje osobiste uczestników. Żywa w opisie i nie stroniąca od anegdoty daje bogatą mozaikę składającą się na przedstawienie przebiegu dwóch tak naprawdę ODRĘBNYCH ("Market" i "Garden") operacji których celem i punktem kulminacyjnym było Arnhem czyli "a bridge too far" przy czym dopiero po lekturze...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
506
122

Na półkach: , ,

Ranny oficer wożony w taczce po linii frontu przez niemieckiego jeńca, major przechadzający się z parasolem i w meloniku ostrzeliwaną ulicą, uciekająca po polu bitwy świnia goniona przez czterech żołnierzy, „bitwa na piosenki” prowadzona przez wrogich sobie żołnierzy, kapelan który wylądował tyłkiem na głowie innego spadochroniarza, żołnierz, który dostał rozwolnienia i kolejny, który zasnął podczas bitwy, a jeszcze inny podczas wymiany ognia grał cały czas na fortepianie…

Takich historii jest mnóstwo i tym bardziej śmieszą, że toną w jeszcze większej liczbie historii, które pokazują odwagę, bohaterskość, ale i zbrodniczość, bezduszność.

To książka jest ich pełna. Za ich pomocą pokazuje bezsens wojny, oraz cierpienia jakie jej towarzyszą lepiej niż niejedna proza. Cierpienia cywili oraz żołnierzy po dwóch stronach barykady. Cierpienia te w jednych wyzwalają to co najlepsze, innych niszczą, doprowadzają do szaleństwa, lub wyzwalają w nich okrucieństwo.

Zżyłem się z żołnierzami, którzy brali udział w operacji Market Garden, czułem ich strach, śmiałem się z ich żartów, odczuwałem ich emocje, drżałem wraz z nimi gdy wokół nich trwało piekło...i byłem zły, że ginęli oni, a nie głupi generałowie, którzy nie umieli przyznać się do błędu, którzy źle zaplanowali całą operację, a później nie potrafili nawet wziąć odpowiedzialności za porażkę….do diabła z nimi!

Przy tych wszystkich emocjach, które we mnie wzbudziła, to wciąż książka historyczna - rzetelna, obiektywna, faktograficzna. I w tym miejscu trzeba też wspomnieć o niesamowitej pracy autora, który przekopał się przez tysiące źródeł, dotarł do niesamowitych wspomnień, akt i meldunków.

Ranny oficer wożony w taczce po linii frontu przez niemieckiego jeńca, major przechadzający się z parasolem i w meloniku ostrzeliwaną ulicą, uciekająca po polu bitwy świnia goniona przez czterech żołnierzy, „bitwa na piosenki” prowadzona przez wrogich sobie żołnierzy, kapelan który wylądował tyłkiem na głowie innego spadochroniarza, żołnierz, który dostał rozwolnienia i...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
425
55

Na półkach: ,

Od dawna nie potraktowałem żadnej książki tak... osobiście. Zabawne, że trafiło akurat na historyczną cegłę. Nie mogłem przestać, rezonowałem z każdym rozdziałem, odnosząc je do mojej pracy.

Czytałem o tym nieszczęsnym "jednym moście za daleko", i jakbym widział szefa, który w roztargnieniu posyła ludzi na zlecenia z wadliwym sprzętem, albo w ogóle bez sprzętu, wymuszając prawdziwe objawienia chałupniczej improwizacji;

roboty dla dwóch grup, wykonywane przez jedną w niepełnym składzie, za to zasuwającej jak perszingi;

fuchy dorzucone w ostatniej chwili "na fajrant", okazujące się na miejscu zadaniami na granicy ludzkich możliwosci;

plan zlecenia z mnóstwem podpunktów, zakładających, że wszystko po drodze przebiegnie bez zakłóceń - a tak nigdy się nie dzieje. Pogoda, zła średnica rur, zła gleba... zamiast 7 dni, siedzimy w błocie miesiąc;

lub moje ulubione zarządy firm godzące się wykonać szalone zadania do ostatniego żywego podwykonawcy itp., itd.

A w sprawie samej książki: jest taka, jak piszą tutaj inne osoby. Dużo kontekstu, drobiazogwy przebieg operacji, rozliczne perspektywy (w tym cywilna!). Kompleksowa robota. Oczywiście umocniłem się w przekonaniu, że wojna to piekło. Dodatkowo, zbyt często rzeczywistość historyczna wydawała się podobna do rzeczywistości zmyślonej z "Paragrafu 22". Na koniec, żałowałem, że nie dowiedziałem się o losie jeńców wziętych przez Niemców, zwłaszcza polskich spadochroniarzy. Autor jedynie sugerował mimochodem, że brytyjscy żołnierze mogli liczyć na dobre traktowanie, ale Polakom groziło rychłe rozstrzelanie. Czekałem do końca książki, żeby dowiedzieć się, co tam z chłopakami od Sosabowskiego w niemieckiej niewoli - nic z tego. Nie mogłem zasnąć.

Od dawna nie potraktowałem żadnej książki tak... osobiście. Zabawne, że trafiło akurat na historyczną cegłę. Nie mogłem przestać, rezonowałem z każdym rozdziałem, odnosząc je do mojej pracy.

Czytałem o tym nieszczęsnym "jednym moście za daleko", i jakbym widział szefa, który w roztargnieniu posyła ludzi na zlecenia z wadliwym sprzętem, albo w ogóle bez sprzętu, wymuszając...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
107
79

Na półkach:

No cóż można powiedzieć o kolejnej książce tego autora? Tym razem Antony Beevor opowiada dramatyczną historię bitwy o Arnhem, która od początku była skazana na niepowodzenie. Przywołuje zarówno nowe, jak i te już zapomniane źródła z holenderskich, brytyjskich, amerykańskich, polskich i niemieckich archiwów. Rekonstruuje straszliwą rzeczywistość tego epickiego starcia. Arnhem to jednak nie tylko opis pojedynczej bitwy. Dzięki
niepowtarzalnemu i porywającemu
stylowi narracji, to wgląd w samo serce
wojny. Jak zwykle u tego autora opis i analiza są bardzo rzetelne. Tym razem opisał desanty na mosty w ramach operacji Market Garden, które miały być ciosem kończącym II Wojnę Światową w Europie. Tak miało być według marszałka Montgomerego, który gdy jeden raz zdecydował się na "śmiałe" działanie doprowadził (brakiem dobrego planowania, co było zaletą brytyjskiej armii) to klęski. Którą chciał obwinić innych, choćby gen. Sosabowskiego. Ale w kontraście do jego kunktatorstwa mamy sylwetki żołnierzy, często bohaterskie k dlatego napisałem, historia epicka). Chodź u tego autora zawsze wojna jest "prawdziwa", czyli okrutna i niesie bezsensowne ofiary. Czasami okrasza to zabawnymi historiami ubarwiający książkę.
Z naszego punktu widzenia ciekawy
przyczynek odnośnie ruchu oporu.
Holendrzy wielokrotnie pokazali co to
znaczy zachować się przyzwoicie,
pomagając aliantom na wiele sposobów.
Zarówno ci zorganizowani w ruchu oporu (to nie tylko polski fenomen) jak też ci, którzy stali się mimowolnymi
uczestnikami okrucieństw wojny.
Na koniec subtelne porównanie aliantów. Anglosasi za zniszczenia wojenne wypłacili Holendrom odszkodowania, Rosjanie zaś złupili nas i do dziś chcą abyśmy zapłacili im za "wyzwolenie".

No cóż można powiedzieć o kolejnej książce tego autora? Tym razem Antony Beevor opowiada dramatyczną historię bitwy o Arnhem, która od początku była skazana na niepowodzenie. Przywołuje zarówno nowe, jak i te już zapomniane źródła z holenderskich, brytyjskich, amerykańskich, polskich i niemieckich archiwów. Rekonstruuje straszliwą rzeczywistość tego epickiego starcia....

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
275
19

Na półkach: , , , ,

Szczegółowy, momentami niemal kronikarski zapis przebiegu Operacji Market-Garden. Książka napisana żywym językiem, pełna anegdot, wspomnień i świadectw nie tylko żołnierzy oraz dowódców polskich, amerykańskich, brytyjskich, holenderskich i niemieckich, ale również ludności cywilnej. Autor nie pomija okrpieństw i brutalności wojny, więc co wrażliwsze osoby powinny przemyśleć sięganie po tę książkę. Nie pozostawia też wątpliwości, komu należy przypisać główne autorstwo klęski operacji. W mojej opinii jednak publikacja zawiera zbyt mało map, pozwalających zorientować się kto, co, gdzie i w którym kierunku. Sytuacja w Holandii była niezwykle dynamiczna, zmieniała się częstokroć kilka razy w ciągu godziny. Zamieszczone mapy dają ogólny obraz, w obliczu powyższego to jednak zbyt mało. Momentami również w zakłopotanie i dezorientację może wprowadzić duża liczba stopni i nazwisk, wprowadzanych z szybkością strzelającego karabinu maszynowego. Jednak prawdziwą bolączką wydania przeze mnie posiadanego są irytujące błędy i przekłamania w druku. Przekręcane nazwiska, nazwy miejscowości, jednostek wojskowych, mylone kierunku ruchów wojsk... Jednak chyba najgłupszym błędem, jaki udało mi się znaleźć był podpis do zdjęcia, głoszący, że Arnhem ostatecznie wyzwolili Kanadyjczycy... 14 kwietnia 1944! Tymczasem sama operacja zaczęła się 17 września, a 14 kwietnia aliantów nie było nawet we Francji! Ostatecznie: 7/10.

Szczegółowy, momentami niemal kronikarski zapis przebiegu Operacji Market-Garden. Książka napisana żywym językiem, pełna anegdot, wspomnień i świadectw nie tylko żołnierzy oraz dowódców polskich, amerykańskich, brytyjskich, holenderskich i niemieckich, ale również ludności cywilnej. Autor nie pomija okrpieństw i brutalności wojny, więc co wrażliwsze osoby powinny...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
388
380

Na półkach: ,

Świetna książka z niezwykłą dokładnością opisująca operację Market Garden. Mamy relacje i opinię wszystkich stron jak i końcowe reperkusję m.i.n klęskę głodu w Holandii w 1945 r.

Świetna książka z niezwykłą dokładnością opisująca operację Market Garden. Mamy relacje i opinię wszystkich stron jak i końcowe reperkusję m.i.n klęskę głodu w Holandii w 1945 r.

Pokaż mimo to

5
avatar
8
2

Na półkach:

Kolejna świetna książka Beevora.
Bardzo żywy, ciekawy oraz emocjonujący opis tytułowej operacji Market Garden. Oprócz samej operacji wojskowej opisane są też wydarzenia poprzedzające operacje oraz następujące po niej. Poznajemy operacje od każdej strony: żołnierzy obu stron, sztabowców oraz ludności cywilnej.
Pióro Beevora sprawia, że ,,czuć” te wydarzenia i walkę. Na minus jednak bardzo duża liczba literówek i różnych błędów w tekście.
Polecam każdemu zainteresowanemu.

Kolejna świetna książka Beevora.
Bardzo żywy, ciekawy oraz emocjonujący opis tytułowej operacji Market Garden. Oprócz samej operacji wojskowej opisane są też wydarzenia poprzedzające operacje oraz następujące po niej. Poznajemy operacje od każdej strony: żołnierzy obu stron, sztabowców oraz ludności cywilnej.
Pióro Beevora sprawia, że ,,czuć” te wydarzenia i walkę. Na...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Antony Beevor Arnhem. Operacja Market Garden Zobacz więcej
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

Druga wojna światowa | 2022-06-25
II wojna światowa w powietrzu
Przeciwnicy Pierre’a Clostermanna rozbijali się lub tonęli. On doczekał się chwały jako as lotnictwa myśliwskiego. Po wojnie opisał...
awatar
Pierre Clostermann
Czytaj więcej
| 2022-06-24
Wielki Cyrk
Pierre Clostermann mógł umrzeć na wiele sposobów. To jednak jego przeciwnicy po walkach powietrznych rozbijali się o ziemię w...
Ignacy Jan Paderewski był nie tylko wybitnym pianistą, ale także politykiem i społecznikiem, a przede wszystkim – wielkim patriotą.
XIX wiek | 2022-06-24
Tajemnica Heleny Konopnickiej
Maria Konopnicka wyparła się chorej umysłowo córki. Żałowała, że dziewczyna… nie odebrała sobie życia. Co stało się z „wyrodną”...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
Bracia od których pochodzi termin bliźnięta syjamskie.
awatar
Paweł Czarnecki
Czytaj więcej
Nowożytność | 2022-06-23
Historia szczepionki na ospę
Krowa, genialny lekarz i trochę szczęścia – tyle wystarczyło, by dokonać przełomu w medycynie. Pod koniec XVIII wieku w Anglii...
awatar
Paweł Filipiak
Czytaj więcej
Często zdarza się, że przy okazji prac budowlanych czy konserwacyjnych natrafiamy na interesujące znaleziska. Nie inaczej stało się...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Ten wybitny pianista poświęcił życie i karierę walce o niepodległość. To właśnie Ignacy Jan Paderewski zapewnił poparcie Amerykanów...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-06-21
Ludowa magia w Bieszczadach
Kacze mydło, pogańskie rytuały i szeptuchy… Można odnieść wrażenie, że w bieszczadzkich wioskach na pograniczu ukraińsko-polskim...
awatar
Krzysztof Potaczała
Czytaj więcej
zgłoś błąd