Piotruś

Okładka książki Piotruś
Leo Lipski Wydawnictwo: Oficyna Druków Niskonakładowych klasyka
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
klasyka
Wydawnictwo:
Oficyna Druków Niskonakładowych
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
839047980X
Tagi:
opowiadania polskie

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
707
72

Na półkach:

Niebywała lektura.
Nie mogłam się od niej oderwać.
Dziwnie.
Bezkompromisowo.
I bardzo poetycko.

Niebywała lektura.
Nie mogłam się od niej oderwać.
Dziwnie.
Bezkompromisowo.
I bardzo poetycko.

Pokaż mimo to

avatar
615
236

Na półkach:

Po kilku z rzędu przeczytanych kryminałach (ok, szwedzkich, więc teoretycznie przyzwoitych) dopadła mnie ochota, by sięgnąć po literaturę niegatunkową, trudniejszą, ignorującą oczekiwania i nadzieje odbiorców. I trafiło na Leo Lipskiego.

O matko! To jest dopiero przygoda. I nawet ci, którzy poczuliby się zniesmaczeni, zmęczeni, rozczarowani lub najzwyczajniej w świecie źli na "Piotrusia", mogą bez trudu przebrnąć przez tę w sumie niewielką awangardową powieść.

Lipski jakoś tam niby wpisuje się w literaturę emigracyjną, ale na szczęście kosmicznie daleko mu do tej stereotypowo rozumianej formy "polskiego Polaka-pisarza na obczyźnie". Nawet Gombrowicz nie robi takich fikołków stylistycznych, formalnych, tematycznych jak Lipski w "Piotrusiu".

Co my tu mamy? Niby biograficzny fundament, bo i tytułowy bohater, i Lipski ze zdrowiem problemy mają. Bohater w Ziemi Świętej przebywa i tam wlecze swoje kalectwo zatłoczonymi
i hałaśliwymi uliczkami bliskowschodnich miast. Groteskowe zadanie, do jakiego został "wynajęty", zmusza do ustawicznego poniżania się, schodzenia do kloacznego (dosłownie) poziomu egzystencji. Relacja z młodą zepsutą aspirującą malarką odsłania świat czystej biologicznej wręcz erotyki.

Lipski nie bierze jeńców. To, co sobie skrobał po cichu Gombrowicz w "Kronosie", Lipski pakuje czytelnikowi między oczy. Prostytucja, wykorzystywanie dzieci w burdelach Bliskiego Wschodu, klientela... Wprost. Bez woalki i subtelności. Groteskowe wręcz zbliżenia na te cielesności i fizjologizmy.

A z drugiej strony absolutnie cudowne liryczne momenty. Napady liryki wręcz, gdy Lipski wszystkie zmysły czytelnika angażuje w odbiór tych wszystkich cudowności Wschodu - jedzenia, zapachów, barw, faktur. Tymi dysonansami oddycha ta proza. Prowadzi Bóg wie gdzie przez te targowiska, uliczki, podwórza, skaliste plaże, kabiny, w których miłość się uprawia...

Gorąco poleca się. Podziękujcie "Wolnym Lekturom".

Po kilku z rzędu przeczytanych kryminałach (ok, szwedzkich, więc teoretycznie przyzwoitych) dopadła mnie ochota, by sięgnąć po literaturę niegatunkową, trudniejszą, ignorującą oczekiwania i nadzieje odbiorców. I trafiło na Leo Lipskiego.

O matko! To jest dopiero przygoda. I nawet ci, którzy poczuliby się zniesmaczeni, zmęczeni, rozczarowani lub najzwyczajniej w świecie źli...

więcej Pokaż mimo to

avatar
949
924

Na półkach:

Rzecz to zupełnie niepowtarzalna, jedyna tego rodzaju w literaturze polskiej, wręcz prowokacyjna wobec całego jej dorobku – ale zachwyca. I to jak!

I nie chodzi nawet o to, że narrator jest osobą z ciężką niepełnosprawnością, uniemożliwiającą mu jakąkolwiek inną aktywność niż okupowanie toalety, aby nie mogli z niej korzystać lokatorzy nielubiani przez właścicielkę. To wszak także metafora świata jako wychodka, w którym tkwi się bynajmniej nie z wyboru….

Ktoś tu napisał, że opowiadania Lipskiego to najbardziej przerażające i zachwycające teksty, jakie wydała z siebie polska literatura.

Trudno się z tym nie zgodzić, chyba że czytelnictwo pojmować jako czczą rozrywkę, a nie istotną wartość mówiącą ważne rzeczy o sensie egzystencji - czy też może jego braku. Dlatego nie polecam jednak tego arcydziełka; wielu może je bowiem odrzucić z oburzeniem....

Rzecz to zupełnie niepowtarzalna, jedyna tego rodzaju w literaturze polskiej, wręcz prowokacyjna wobec całego jej dorobku – ale zachwyca. I to jak!

I nie chodzi nawet o to, że narrator jest osobą z ciężką niepełnosprawnością, uniemożliwiającą mu jakąkolwiek inną aktywność niż okupowanie toalety, aby nie mogli z niej korzystać lokatorzy nielubiani przez właścicielkę. To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
234
141

Na półkach:

Trudna proza. Bardzo chaotyczna, miejscami przesadzona i przedumana, ale jednocześnie urokliwa opowieść. Czasem nie wiadomo o co chodzi autorowi, ale warto dobrnąć do końca i pokusić się o własną interpretację.

Trudna proza. Bardzo chaotyczna, miejscami przesadzona i przedumana, ale jednocześnie urokliwa opowieść. Czasem nie wiadomo o co chodzi autorowi, ale warto dobrnąć do końca i pokusić się o własną interpretację.

Pokaż mimo to

avatar
850
710

Na półkach: ,

Zainteresowałam się tą książką i jej autorem dzięki esejom frankistowskim Adama Lipszyca. Jeden z nich, "Część śmierci", dotyczył "Piotrusia", był tak interesujący, że postanowiłam przeczytać tę mikropowieść. Nie było jej w bibliotece, ale okazało się, że tekst jest dostępny na wolnelektury.pl.
Niby wiedziałam, czego mogę się spodziewać, jednak chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę z "ciężaru" tej prozy.
Akcja toczy się "w Palestynie, na Ziemi Świętej, gdzieś z wiosną 194..." Zaczyna się od pięknego opisu targu na granicy Tel Awiwu i Jaffy.
Piotruś sprzedaje tam samego siebie i zamieszka w klozecie, broniąc dostępu do niego lokatorom pani Cin.
Niewiele wiemy o głównym bohaterze, jest kaleką, ma gumową rękę, wcześniej mieszkał w domu starców. Zaczyna wieść swój "kloaczny żywot", podporządkowany pani Cin i jej synowi Edce. Pojawi się trochę zwariowana początkująca malarka Batia i na czas jakiś uwolni Piotrusia, przeżyją może miłość, może romans?
Nie koncentrujemy się jednak na fabule, znacznie bardziej istotne są doznania bohatera, jego psychika. Uwagę skupia język, zdania krótkie, urywane w dialogach i długie poetyckie w opisach.
Świat w "Piotrusiu" jest chaotyczny, wiele w nim drastycznych, czasem dość obrzydliwych, naturalistycznych obrazów. Są tu dość odważne nawiązania ewangeliczne.
Dużo zależy od nas samych, czy chcemy dać tylko sobie szansę na odczytanie tej niełatwej prozy, czy spróbujemy posłużyć się interpretacjami krytyków (Adam Lipszyc, Barbara Zielińska, Marta Cuber).
Myślę, że takie wspomożenie daje większą szansę na dotarcie do zrozumienia głębi tej apokryficznej opowieści. Ja z niej skorzystałam, choć i tak mam wrażenie, że jeszcze długo mogłabym zastanawiać się nad jej sensem, nad znaczeniem niektórych obrazów. Pewnie też musiałabym przeczytać inne utwory Lipskiego, bo i w nich, zwłaszcza w "Niespokojnych", tkwi kolejny klucz do pełniejszego "otwarcia" "Piotrusia".
Lektura tego utworu była dla mnie niezwykłym doznaniem, na pewno trudnym, jednak warto było podjąć ten wysiłek.

Zainteresowałam się tą książką i jej autorem dzięki esejom frankistowskim Adama Lipszyca. Jeden z nich, "Część śmierci", dotyczył "Piotrusia", był tak interesujący, że postanowiłam przeczytać tę mikropowieść. Nie było jej w bibliotece, ale okazało się, że tekst jest dostępny na wolnelektury.pl.
Niby wiedziałam, czego mogę się spodziewać, jednak chyba nie do końca zdawałam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
549
548

Na półkach:

skuteczność i rozwój to nasza mocna strona
nareszcie mamy bombę neutronową
jest sterylna,miła i funkcjonalna
zmniejszymy procent wrogów
zwiększymy procent zysku
kłopotliwa na wojnie,idealna na naszych trawnikach

promienie słońca budzą nowy dzień
podatki dawno zapłacone
obrzydliwe slumsy wyparowały
miliony nierobów poszło precz
nareszcie jest miejsce do zabawy
wszystkie systemy robią to nocą

Zabijamy biednych nocami

Kill The Poor Dead Kennedys


Manifest zombie,pieśń przegranych,hymn przetrawionych...ale nie jest tak źle Piotrusiu,coby nie mogło być gorzej...wszak znalazłeś nabywcę,jesteś kupiony,masz jakąś tam jeszcze wartość..znam takich,którzy mimo promocji,wyprzedaży i czarnych piątków...stracili termin ważności..
Bardzo ciekawie...i bardzo inaczej..

skuteczność i rozwój to nasza mocna strona
nareszcie mamy bombę neutronową
jest sterylna,miła i funkcjonalna
zmniejszymy procent wrogów
zwiększymy procent zysku
kłopotliwa na wojnie,idealna na naszych trawnikach

promienie słońca budzą nowy dzień
podatki dawno zapłacone
obrzydliwe slumsy wyparowały
miliony nierobów poszło precz
nareszcie jest miejsce do zabawy
wszystkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
817
429

Na półkach: , , ,

Niby mikropowieść, a do przejścia niezbyt łatwa.
Autor nie rozpieszcza czytelnika wprowadzeniem do swojego świata. Bohater z problemami i ze strony na stronę traci stabilność. Narracja się rwie, podejmuje nowe wątki i je porzuca. Podążając za rozkładem psychiki Piotrusia kruszy się nawet struktura zdań.
A mimo tego książki nie dało się odłożyć, bo ciekawe, bo egzotyczne i w gruncie rzeczy na poziomie emocjonalnym prawdziwe.

Tekst "Piotrusia" jest udostępniony na portalu wolnelektury.pl

Niby mikropowieść, a do przejścia niezbyt łatwa.
Autor nie rozpieszcza czytelnika wprowadzeniem do swojego świata. Bohater z problemami i ze strony na stronę traci stabilność. Narracja się rwie, podejmuje nowe wątki i je porzuca. Podążając za rozkładem psychiki Piotrusia kruszy się nawet struktura zdań.
A mimo tego książki nie dało się odłożyć, bo ciekawe, bo egzotyczne i w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

„WOLNE LEKTURY” REWELACYJNIE WYWIĄZUJĄ SIĘ Z EDUKACYJNEJ MISJI. DZIĘKUJĘ!
Dostępne na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lipski-piotrus/
Recenzowałem Lipskiego „Niespokojnych” (10 gwiazdek) i trzy opowiadania w zbiorze zatytułowanym „Dzień i noc” (8), więc ze zrozumiałym zainteresowaniem usiadłem do tej lektury. Na LC 6,59 (54 ocen i 5 opinii). „Wolne lektury” dają świetną notkę:
„Awangardowa minipowieść rozgrywająca się w Palestynie w latach czterdziestych. Na targowisku w Jaffie Piotruś, młody mężczyzna z gumową ręką, „zmuszony okolicznościami i długami moralnymi” wystawia się na sprzedaż. Kalekiego Piotrusia otacza groteskowy świat: wymęczonego natłokiem towarów, zapachami, gwarem przekupniów i gorącem kupuje wreszcie stara, flejtuchowata pani Cin. Zatrudnia go jako strażnika… klozetu, w którym Piotruś ma przesiadywać zamknięty przez cały dzień, blokując dostęp innym lokatorom, których chce się pozbyć jego nabywczyni.
Czerpiąc temat z własnej biografii, autor przedstawia wyobcowanie i degradację człowieka we współczesnym zdegenerowanym świecie, szybkim, wirującym, w którym wszystko jest prowizoryczne, w świecie pełnym zabiegania za interesami i zmysłowymi przyjemnościami, rządzonym przez powierzchowne, instrumentalne relacje międzyludzkie. Urzeczowiony, zamknięty w wychodku Piotruś cierpi bez skargi; być może ratunkiem dla niego okaże się młoda, żywiołowa malarka Batia.”

Od zawsze walczę z rynsztokiem, a przede wszystkim gdyby, nazwijmy to „kloaka” nie była tu konieczna, to Giedroyc nigdy by, tego nie wydał w paryskiej „Kulturze”. To wspaniałe dzieło omówiła profesjonalnie Barbara Zielińska na:
[PDF]Barbara Zielińska W kloace świata : o "Piotrusiu” Leo Lipskiego ... - BazHum MuzHP
bazhum.muzhp.pl/...literatury_krytyka...literatury_krytyka...literatu...

Swój wspaniały elaborat kończy słowami:

„...To, co tak znamienne dla języka ‘Piotrusia’ - pulsowanie biologią, zapis chronicznego niedosytu, niezaspokojenia i braku, więc z jednej strony nadmiar, z drugiej niedobór i głód - dopełnia się z dramatyczną logiką. Właśnie poczucie niepełni, niedosytu i braku jest motorem wszelkiego życia, ruchu, gbiologii. Pełnia jest nie z tego świata. Toteż zamykający ‘ Piotrusia’ obraz konającego bohatera, uwięzionego w bezwładnym ciele, jest na dobrą sprawę drastycznym obrazem kondycji człowieka, odartym ze zbędnych złudzeń - przelotności i pozorności wszelkiego zaspokojenia..”

Mądry, boleśnie doświadczony Żyd (on i rodzina: gułagi, getto, armia Andersa, on sparaliżowany od 1945, a brat zginął pod Monte Cassino) rozważa najważniejsze problemy egzystencjalne. Duża rzecz! 8/10

„WOLNE LEKTURY” REWELACYJNIE WYWIĄZUJĄ SIĘ Z EDUKACYJNEJ MISJI. DZIĘKUJĘ!
Dostępne na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lipski-piotrus/
Recenzowałem Lipskiego „Niespokojnych” (10 gwiazdek) i trzy opowiadania w zbiorze zatytułowanym „Dzień i noc” (8), więc ze zrozumiałym zainteresowaniem usiadłem do tej lektury. Na LC 6,59 (54 ocen i 5...

więcej Pokaż mimo to

avatar
507
6

Na półkach:

przykuł moją uwagę opis Tel Avivu, gorącego i rozmemłanego, opis poetycki, dosadny, rozbuchany i niebaczący na zahaczanie o obrzydliwość. duże wrażenie: pięknie pisana proza, ważkie tematy (obóz) i jednocześnie literatura raczej nieznana, zapomniana. rodzaj dosadnej i nieoczywistej metafory, którą bardzo lubię - "obłażą mnie wspomnienia jak wszy"
dużo u Lipskiego surowości, pourywanych zdań, języka którym się nie mówi, topornego i zmyślonego
pisanie, do którego trzeba wracać, duża literatura - nieoczywista, intrygująca

przykuł moją uwagę opis Tel Avivu, gorącego i rozmemłanego, opis poetycki, dosadny, rozbuchany i niebaczący na zahaczanie o obrzydliwość. duże wrażenie: pięknie pisana proza, ważkie tematy (obóz) i jednocześnie literatura raczej nieznana, zapomniana. rodzaj dosadnej i nieoczywistej metafory, którą bardzo lubię - "obłażą mnie wspomnienia jak wszy"
dużo u Lipskiego surowości,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
909
386

Na półkach: ,

Naturalizm, biologizm, fizjologia, kał, sperma, kurwy, szaleństwo, klozet.

Oto co wyniosłam z lektury tytułowego opowiadania, zanim go do końca nie przemyślałam. Tekst "Piotruś. Apokryf" przesycony jest opisami najobrzydliwszych elementów świata, skłonności człowieka, smrodem, brudem i grzechem.

Mamy tu do czynienia z brutalnym obnażeniem ciała i natury ludzkiej. Napotykamy olbrzymie zderzenie kulturowe związane z obserwowaną przez Piotrusia rzeczywistością oraz nietypową zwyczajowością.
Świat przedstawiony jest światem pełnym perwersji (pani Cin i jej psie obroże, Batia i nieukrywana zoofilia czy orgiastyczne skłonności), szaleństwa (parający się poezją, psychicznie chory ojciec Batii), kontrowersjami (Piotruś sprzedający sam siebie na targu, wykupiony wyłącznie po to, by zajmował ubikację na przekór współlokatorom pani Cin), ułomnościami natury i duszy ludzkiej (kalectwo Piotrusia, zagubienie się w świecie, uległość wobec otaczających go realiów, trzeciorzędne - o ile mogłyby być pierwszorzędne - prostytutki pod oknami oraz coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego - udało nam się uciec z piekła? Tak, zatem wróćmy tam!). Jak widzimy, szokujących elementów świata, w którym żyje Piotruś, jest cały szereg. I każdy aspekt jest na swój sposób kontrowersyjny.

Ciekawe są dyskusyjne nawiązania do Biblii, takie jak oczywista Palestyna, Ziemia Święta, miejsce, które zawiera w sobie te wszystkie obrzydlistwa i brak pierwiastka duchowego. Kobiety, jako "te, które są naprawdę" w przeciwieństwie do mężczyzn. Tu okazuje się, że to nie mężczyźni są silną płcią. Oni są nikim, gdy staną przed kobietą. Kobieta ma moc, naturalnie fizyczną, erotyczną, pozbawiającą przeciwnika racjonalnego myślenia. Kobieta przedstawiona w opowiadaniu to albo fetyszystka, albo prostytutka. Kobieta nosi w sobie tę złą fizyczność i grzech, jak pramatka Ewa.

Obecnie w literaturoznawstwie odchodzi się od badania tekstów pod kątem życiorysu autora, jednak wg mnie nie sposób interpretować "Piotrusia" bez odsłonięcia warstwy biograficznej. Dopiero gdy zaznajomiłam się z przejściami Lipskiego, dostrzegłam, jak wiele niezasłużonych inwektyw wysunęłam przeciwko temu opowiadaniu.
Owszem: "Człowiek, chlupoczący worek, napchany flakami, miękki, wilgotny. Dużo dziur, z których się leje, kapie, które śmierdzą, wyłożonych śluzami, flegmami, galaretowymi masami". Czyli naturalizm, bo Lipski dostrzega, jak wiele kwestii typowo fizjologicznych jest dla nas kluczowych, ale jednocześnie skrzętnie ukrywanych. Bo czymże jest człowiek w sensie fizycznym, jeśli nie tym workiem? Nie każdy z nas to dostrzega, ale osoba, która przeszła przez jakieś trudne doświadczenia życiowe (w tym przypadku łagrowe), będzie postrzegać świat jako "wynaturzony".
Bo świat widziany oczyma, które "widziały już największe świństwa, bo były w Rosji" -> w obozie jenieckim, nie będą potrafiły żyć normalnie. Lub, tak jak Piotruś, nie będą w stanie odnaleźć się w świecie (z braku motywacji, sił, czy też kalectwa). Ten świat, który może wcale nie wygląda tak, jak opisuje go Lipski, oczyma "piotrusiów" będzie widziany jako koszmar pozbawiony duchowości.
Piotruś poszukuje uczucia, miłości, wspomnianego ducha, jednak znajduje tylko Batię, która zaoferować może mu jedynie ciało. Chciałby odnaleźć swoje miejsce, jednak daremnie. "Czy warto ryzykować życie dla wielu lat konania?", bo życie to dla niego właśnie tym: "Konanie, w milczeniu, przez lata. [Jest] Zamurowany we własnym ciele (jak mniszki zamurowywano)".

Wydźwięk okazuje się pesymistyczny. Tu znowu pojawia się forma Gombrowiczowska lub też maska. Czyli elementy, przed którymi uciekamy, lecz i tak nie da się od nich uciec.

Naturalizm, biologizm, fizjologia, kał, sperma, kurwy, szaleństwo, klozet.

Oto co wyniosłam z lektury tytułowego opowiadania, zanim go do końca nie przemyślałam. Tekst "Piotruś. Apokryf" przesycony jest opisami najobrzydliwszych elementów świata, skłonności człowieka, smrodem, brudem i grzechem.

Mamy tu do czynienia z brutalnym obnażeniem ciała i natury ludzkiej....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Leo Lipski Piotruś Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd