rozwińzwiń

Dzień i noc

Okładka książki Dzień i noc Leo Lipski
Okładka książki Dzień i noc
Leo Lipski Wydawnictwo: Wolne Lektury literatura obyczajowa, romans
87 str. 1 godz. 27 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Wolne Lektury
Data wydania:
2018-07-23
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-23
Liczba stron:
87
Czas czytania
1 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328855410
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,3 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1826
1485

Na półkach: , , ,

Zbiór trzech opowiadań mało znanego polskiego prozaika, o którym jest głośno ostatnio – czytałem duży artykuł o nim i o jego dramatycznym życiu w Magazynie Książki z sierpnia 2022; znamienny jest tytuł artykułu: 'Przeoczony geniusz '. Z zainteresowaniem zatem sięgnąłem po tę pozycję, którą można sobie ściągnąć za darmo z portalu Wolne Lektury.

Książka zawiera trzy opowiadania, będące po trosze wspomnieniami z pobytu autora w sowieckich łagrach w czasie II Wojny Światowej. Napisane to dobrze, ciekawie, ale wyglądają na jakby deczko niedopracowane, a może taki miał Lipski styl? A styl jego rwany jest, poza tym trochę autor patrzy na okropności łagrowe jakby z boku, z pozycji neutralnego obserwatora

Pierwsze opowiadanie, „Dzień i noc” dzieje się w na budowie gigantycznej tamy na Wołdze, wznoszonej rękami więźniów. Narratorem jest pomocnik lekarza 'pomlek' w gwarze obozowej. To pan życia i śmierci wielu więźniów, bo decyduje czy mogą iść do pracy, czy kwalifikują się do leczenia. A rzeczywistość łagrowa jest straszna; niektóre obrazy są wstrząsające, jakbym czytał relacje z nazistowskich obozów koncentracyjnych, na przykład ten opis łagrowej izby chorych: „Czterdziestu dwu ludzi leżało na ziemi, tak że nie wszyscy mogli równocześnie leżeć na plecach. Ich pot parował. Ich bulgotania, jęczenia, charczenia i chrapania. Ich ręce mieszały się. Oddechy też. Sanitariusz Andrzej nie podnosił nawet głowy, gdy ktoś wołał: — Basen!”

Drugie opowiadanie, 'Waadi' dzieje się gdzieś w szpitalu w Uzbekistanie, gdzie panują koszmarne warunki, szczególnie poruszył mnie następujący cytat, również skojarzył się z Auschwitz: „Niewiarygodnie chudzi, chorzy na dezynterię marzyli w groźne południe o cienistych latrynach, o spokoju, aby leżeć i spać w klozetach, aby nie trzeba było tam pełzać pięćdziesiąt razy dziennie, aby nie bolała kiszka stolcowa, aby spacerowały wokół nich duże, piękne skarabeusze, czarnozielonkawe żuki gnojne, toczące przed sobą, jak lwy w cyrku, kule kału.”

Napisane to dobrze, ale czytało mi się trudno, może dlatego, że ostatnio odczuwam przesyt tematyką łagrową. Poza tym nazywanie Lipskiego geniuszem i porównywanie go do Herlinga-Grudzińskiego, Sołżenicyna czy Szałamowa uważam za przesadzone. Jest to jedna z wielu relacji łagrowych, niezbyt moim zdaniem wyróżniająca się artystycznie od innych.

Zaznaczam, że piszę te słowa po zapoznaniu się tylko z częścią dorobku Lipskiego.

Zbiór trzech opowiadań mało znanego polskiego prozaika, o którym jest głośno ostatnio – czytałem duży artykuł o nim i o jego dramatycznym życiu w Magazynie Książki z sierpnia 2022; znamienny jest tytuł artykułu: 'Przeoczony geniusz '. Z zainteresowaniem zatem sięgnąłem po tę pozycję, którą można sobie ściągnąć za darmo z portalu Wolne Lektury.

Książka zawiera trzy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1144
1120

Na półkach:

Skandal: oto nieznany nikomu oprócz garstki wtajemniczonych klasyk literatury łagrowej, bynajmniej nie ustępujący wiele Herlingowi-Grudzińskiemu, Szałamowowi czy samemu Sołżenicynowi. Autor potrafiący łączyć brutalizm z niepojętą poezją.

Jak wiele w polskiej literaturze - bo do niej wszak należy ten polski Żyd, wegetujący po wojnie w Izraelu - jest, było, będzie takich ukrytych, nie rozpoznanych diamentów....

Skandal: oto nieznany nikomu oprócz garstki wtajemniczonych klasyk literatury łagrowej, bynajmniej nie ustępujący wiele Herlingowi-Grudzińskiemu, Szałamowowi czy samemu Sołżenicynowi. Autor potrafiący łączyć brutalizm z niepojętą poezją.

Jak wiele w polskiej literaturze - bo do niej wszak należy ten polski Żyd, wegetujący po wojnie w Izraelu - jest, było, będzie takich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1013
126

Na półkach:

Naturalizm i ostrą, telegraficzną dobitność kojarzymy u nas z literaturą o niemieckich obozach koncentracyjnych - Borowski, Nalkowska, wiersze Różewicza. Tutaj mamy tego odpowiednik o sowieckich łagrach. Drugie opowiadanie - Waadi - mówi o gehennie ludzi z armii Andersa, wycienczonych wcześniejszymi łagrami i ciężkim klimatem bliskiego Wschodu. Padali wtedy jak muchy. Jest to jeden z najbardziej sugestywnych opisów umierania, jaki kiedykolwiek czytałem, połączenie brutalności z intymnością tego procesu. Jedno zdanie zapadło mi w myśl: "To wykraczało daleko poza granice tego, co wzrusza". To opowiadanie wykracza daleko poza granice tego, co jest dobrze napisane.

Naturalizm i ostrą, telegraficzną dobitność kojarzymy u nas z literaturą o niemieckich obozach koncentracyjnych - Borowski, Nalkowska, wiersze Różewicza. Tutaj mamy tego odpowiednik o sowieckich łagrach. Drugie opowiadanie - Waadi - mówi o gehennie ludzi z armii Andersa, wycienczonych wcześniejszymi łagrami i ciężkim klimatem bliskiego Wschodu. Padali wtedy jak muchy. Jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
915
523

Na półkach: , , , , , ,

Pozycja niewielka, ale robi niezapomniane wrażenie.
Przeczytane dzięki wolnelektury.pl. Polecam i książkę i portal.

Pozycja niewielka, ale robi niezapomniane wrażenie.
Przeczytane dzięki wolnelektury.pl. Polecam i książkę i portal.

Pokaż mimo to

avatar
1495
170

Na półkach: , ,

O istnieniu Leo Lipskiego dowiedziałam się raptem w zeszłym roku. Oto co pisała o nim Justyna Sobolewska: „Lipski wciąż nie ma właściwego miejsca w historii literatury, choć napisano o nim więcej tomów, niż on sam napisał (…). Jego twórczość (łącznie z listami i juweniliami) zmieściłaby się w jednej książce. I może czas na utwory zebrane. Ostatni wybór wydała Kultura Paryska i Instytut Książki w 2015 i nie znajdziemy go w księgarniach. Lipski ma szeroki krąg wielbicieli, ale ciągle jakoś jest na marginesie historii literatury. A przecież twórczość tego polskiego Żyda mieszkającego w Jerozolimie, który pisał sparaliżowany, przykuty do łóżka i niemy (tak przeżył kilkadziesiąt lat życia),jest zjawiskiem nadzwyczajnym, niepodobnym do niczego. „Dosłownie ściska w gardle, jak się (…) czyta” – pisał Giedroyc do Wittlina w 1960 r.”. (Polityka nr 4, 2018)

Na szczęście istnieją Wolne Lektury i tam można trzy krótkie opowiadania „łagrowe” Lipskiego znaleźć.

Wpada się w tę prozę bez ostrzeżenia, bez wstępu, jakby zabrakło kilku pierwszych stron. Chwilę zajmuje przyzwyczajenie się do krótkich, urwanych zdań. Świetna literatura, kreująca mocne, niekiedy wręcz poetyckie obrazy. Sobolewska pisze, że Lipski był uważany za pisarza skandalizującego, szokującego erotyką, cielesnością, fizjologią i stąd m.in., opory przed jego wydawaniem. Nie ma tam chyba nic, co by w ten sposób szokowało dzisiejszego czytelnika. Jest natomiast – moim zdaniem – czułość wobec kobiet, spojrzenie człowieka, który nie do końca rozumie, ale zachwyca się, jest wdzięczny za ten ostatni przyczółek/złudzenie normalności.

Naczelniczka obozu: „Olga ma niebieskie, skośne oczy, nieładny nos. Zgrabna. Miłe łydki i kolana. Uśmiechem całą bandę trzyma za pysk. Siedemdziesiąt tysięcy. Jest taktowna i opanowana. Dobiera dobrze ludzi. Stanowcza i mądra. I przy tym dobra. Jak powie „nie”, to tak jakby inny powiedział „tak”.”.

Kobiecy barak: „Wchodzę do baraku. Pierwsze wrażenie: papużki w klatkach. Są oddzielone kocami. Mają prycze trzypiętrowe. I co za konkurs barw, wycinanek. Jak drzewko. Wielkie wciągnięcie oddechu. Inny świat. Życie nieprzeczuwalne tuż obok. Tylu kolorów dawno nie widziałem. Każda ma małą witrynę. Z papieru, ze szmat kolorowych. Jest tak ciepło, że kręcą się nie bardzo ubrane. Tak bardzo dawno nie czułem kobiecego świata”.

Refleksja: „ (…) w obozie jest swobodniej niż na swobodzie. Trochę swobodniej. Nie musi się tak uważać”.

Elektrownia: „Defilada w ciemności. Jakiś przewód się zepsuł. Widać tylko zarysy idących. Wznoszą się, im dalej od bramy. Elektrownia żarzy się. Ma wszystkie cechy boskości. Nawet utopiła 50 tysięcy ludzi, gdy zerwała się tama. Módl się za nami! Przebacz nam, jako i my nie przebaczamy naszym winowajcom! Tuż obok jest godzina śmierci naszej. Huuu!”.

Oczywiście, polecam!

O istnieniu Leo Lipskiego dowiedziałam się raptem w zeszłym roku. Oto co pisała o nim Justyna Sobolewska: „Lipski wciąż nie ma właściwego miejsca w historii literatury, choć napisano o nim więcej tomów, niż on sam napisał (…). Jego twórczość (łącznie z listami i juweniliami) zmieściłaby się w jednej książce. I może czas na utwory zebrane. Ostatni wybór wydała Kultura...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

Nie wzbudziłem większego zainteresowania Lipskim, mimo, że recenzując "Niespokojnych" dałem 10 gwiazdek, bo wynik na LC po 5 m-cach: 8,18 (11 ocen i 1 opinia) tzn moja, więc wprowadziłem ten zbiór opowiadań, a pisaninę zaczynam tak samo jak przy wspomnianym arcydziele. Zbiór ten jest dostępny na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lipski-dzien-i-noc/

UWAGA !!! ODKRYCIE !!!
„WOLNE LEKTURY” REWELACYJNIE WYWIĄZUJĄ SIĘ Z EDUKACYJNEJ MISJI. DZIĘKUJĘ! 

Leo Lipski, właśc. Lipschütz (1917 - 1997) – polski pisarz emigracyjny, narodowości żydowskiej. Wydostał się z ZSRR razem z armią Andersa, po wojnie osiadł w Izraelu. Został wyróżniony nagrodą „Kultury” paryskiej w 1955, a także Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski w 1996.
Twórczość Lipskiego ma przede wszystkim charakter autobiograficzny, uwzględnia m.in. wątki łagru i niepełnosprawności (pisarz cierpiał na prawostronny paraliż).

Informacje o książce znalazłem na wyżej podanej stronie i zamieściłem w opisie książki na LC, a kopiuję tutaj:

"Tomik opowiadań napisanych na podstawie własnych przeżyć autora. Bohaterem i narratorem tytułowego opowiadania, wyróżnionego nagrodą literacką w konkursie paryskiej „Kultury” za rok 1955, jest pomocnik lekarza w radzieckim obozie pracy przymusowej nad Wołgą. Kolejne, „Waadi”, rozgrywa się w upalnym Uzbekistanie, w prowizorycznym szpitalu przepełnionym umierającymi na biegunkę i tyfus. Bohater trzeciego, „Powrotu”, znajduje się w „więzieniu, które wcześniej było klasztorem”, zapewne we lwowskich Brygidkach. Oszczędne w formie, z minimalistyczną emocjonalnie narracją, z naturalistycznymi, wręcz drastycznymi opisami szczegółów chorób i śmierci wywierają wrażenie podobne do obozowej prozy Tadeusza Borowskiego."

W pierwszym opowiadaniu pt "Dzień i noc" akcja obejmuje 24 godziny życia w łagrze i.... tak, tak, jest porównywalne z arcydziełem Sołżenicyna "Jeden dzień Iwana Denisowicza". Nie ważny wynik porównania, lecz to, że i to jest równie wstrząsającym studium psychiki ludzkiej. Szerokie omówienie dostępne na https://pl.wikipedia.org/wiki/Leo_Lipski

W drugim pt "Waadi" tytuł i scenerię wyjaśnia cytat:
"....Wszystko leżało zmiażdżone słońcem. Szpital urządzony w meczecie, kolorowe kolumny rzeźbione w drzewie, mozaika oślepiająca, chorzy na tyfus, na biegunkę. A na dole sączące się powoli waadi.."
Przypis "waadi" - dolina a. suche koryto rzeczne na obszarach pustynnych, wypełniające się wodą w czasie ulewnych deszczów; tu: rzeczka płynąca taką doliną.
I ludzie masowo umierają w smrodzie i kale, a wśród nich i ten przytulony do miłosiernej kobiety, i ten drugi, szepczący Céline’a:
„Porzuci się wszędzie poronione płody szczęścia, żeby śmierdziały po kątach ziemi...”

Trzecie - "Powrót" to szmonces. W ohydnym, zimnym więzieniu zawsze zawszony handlarz świn opowiada o swojej przygodzie erotycznej przed aresztowaniem, w której występują i nuty z pieśniami Schuberta, i wesz, lecz dlaczego to szmonces muszą Państwo dowiedzieć się sami.

Miło spędziłem wieczór i dlatego zapraszam gorąco do tej lektury. 8/10

Nie wzbudziłem większego zainteresowania Lipskim, mimo, że recenzując "Niespokojnych" dałem 10 gwiazdek, bo wynik na LC po 5 m-cach: 8,18 (11 ocen i 1 opinia) tzn moja, więc wprowadziłem ten zbiór opowiadań, a pisaninę zaczynam tak samo jak przy wspomnianym arcydziele. Zbiór ten jest dostępny na: ...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    22
  • Przeczytane
    19
  • Posiadam
    2
  • 2018
    2
  • Opowiadania
    2
  • Polska
    1
  • Teraz czytam
    1
  • Ulubione
    1
  • X_2019
    1
  • Klasyka polska
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dzień i noc


Podobne książki

Przeczytaj także