Cichy Don. Tom 1

Okładka książki Cichy Don. Tom 1
Michaił Szołochow Wydawnictwo: Czytelnik literatura piękna
482 str. 8 godz. 2 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Тихий Дон
Wydawnictwo:
Czytelnik
Data wydania:
1966-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1966-01-01
Liczba stron:
482
Czas czytania
8 godz. 2 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Andrzej Stawar, Wacław Rogowicz
Tagi:
powieść rosyjska literatura rosyjska Kozacy Nagroda Nobla
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
919
263

Na półkach: ,

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Pokaż mimo to

avatar
919
263

Na półkach: ,

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Pokaż mimo to

avatar
919
263

Na półkach: ,

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
919
263

Na półkach: ,

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Bardzo piękna, choć miejscami tragiczna historia Dońskich Kozaków. Z racji tematyki, języka oraz sposobu narracji nie wszystkim może przypaść do gustu, mnie jednak urzekła ta "kozacka dusza".

Pokaż mimo to

avatar
61
61

Na półkach:

Jak można opisać orgazm, tkwiący w tej powieści? Znamy go doskonale. Wiemy, że nadejdzie. A gdy się zbliża, sztywnieją nam kończyny, wyostrzają nam się zmysły, a bicie naszego serca gwałtownie spada, uderzając w dzwony. Morze próżności przelewające się na kartkach powieści niesie Mężczyznę, który uwikłany jest w karuzelę wpływów. To hołd dla Kozaczyzny, czyli obywateli dawnej Ukrainy, która funkcjonowała pod pręgierzem Rosji. To początek Związku Radzieckiego. Związku, który ma swoje drugie oblicze, której nie powstydziłaby się zapieniona Bestia, na której rękach widnieje krew. To pierwsze podchody utrwalenia systemu, który sprawdza każdy wytrych odejścia od władzy. Powieść zajmie ci dużo czasu, ale trudno mówić przy tym, że to minus. Lecz plusów jak na lekarstwo, może poza współczuciem dla dawnego pokolenia, którego nie wykroi historia. Ludzie pozostawieni bez wyboru. Ofiary.

Jak można opisać orgazm, tkwiący w tej powieści? Znamy go doskonale. Wiemy, że nadejdzie. A gdy się zbliża, sztywnieją nam kończyny, wyostrzają nam się zmysły, a bicie naszego serca gwałtownie spada, uderzając w dzwony. Morze próżności przelewające się na kartkach powieści niesie Mężczyznę, który uwikłany jest w karuzelę wpływów. To hołd dla Kozaczyzny, czyli obywateli...

więcej Pokaż mimo to

avatar
408
363

Na półkach: , ,

W mojej opinii ,jedno z największych i najważniejszych dzieł literatury radzieckiej,które w miarę bezstronnie,choć nie tendencyjnie, ukazuje jeden z najbardziej burzliwych okresów historii Rosji,okresu wywrócenia do góry nogami wszystkich wartości obowiązujących do wybuchu pierwszej wojny światowej , która to wojna w dużej mierze zadziałała jak zapalnik inicjujący wybuch Rewolucji październikowej,obejmujący całe imperium rosyjskie ,wraz z zamieszkującymi ich Kozakami dońskimi,ludem niezwykle twardym i hardym,nie dającym się tak łatwo ujarzmić i zaprzęgnąć w kierat władzy sowieckiej.O kozakach właśnie jest,w głównej mierze opowieść w tym opasłym dziele Szołochowa ( możliwe autorstwo Fiodora Kriukowa),dziele ,bez wątpienia wartościowym,napisanym po mistrzowsku,to autorowi trzeba oddać,kimkolwiek był prawdziwy autor dzieła,bo co do Szołochowa istnieją pewne podejrzenia,że dopuścił się plagiatu ,na ile te podejrzenia są uzasadnione a poszlaki przekonujące ,tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy,lecz znając moralność pisarzy silnie związanych z władzą radziecką,pochwalających jej zbrodnicze działania tak jak w przypadku Szołochowa ,jest to teza w jakimś stopniu prawdopodobna,ale nie tu i teraz miejsce na takie dociekania i rozważania.Zainteresowani tą kwestią z pewnością znajdą informacje tyczące się tej sprawy.Skupiając się na samym dziele,przyznaję,że robi ogromne wrażenie swym rozmachem,ilością bohaterów,oraz szczegółowością opisów :zwyczajów i kultury dońskich Kozaków,obrazy opisujące tamtejszą przyrodę są przepiękne,trzeba też przyznać autorowi mistrzostwo w sztuce oddania klimatu tamtych czasów . Przemierzając strony książki,odnosimy wrażenie jak byśmy sami byli ukrytymi bohaterami tej epopei ,obserwującymi z ukrycia rozgrywające się wydarzenia a dzieje się to za sprawą plastyczności i barwności języka opisującego koleje ludzkiego życia wraz z jego blaskami i cieniami,z tym, że w tym przypadku więcej mamy do czynienia z cieniami ,niż z blaskami.Dzieło a nawet pozycja ocierająca się o arcydzieło,co do tego nie ma żadnych wątpliwości i nie dziwi fakt uhonorowania jej Nagrodą Nobla,dzieło cięższego kalibru ale dzięki temu o większym polu rażenia i sile przebicia,któremu ze względu na objętość fizyczną trzeba poświęcić sporo czasu,ale w tym przypadku,nie jest to czas zmarnowany.Polecam

W mojej opinii ,jedno z największych i najważniejszych dzieł literatury radzieckiej,które w miarę bezstronnie,choć nie tendencyjnie, ukazuje jeden z najbardziej burzliwych okresów historii Rosji,okresu wywrócenia do góry nogami wszystkich wartości obowiązujących do wybuchu pierwszej wojny światowej , która to wojna w dużej mierze zadziałała jak zapalnik inicjujący wybuch...

więcej Pokaż mimo to

avatar
391
215

Na półkach: , , , , , , ,

Zawsze miałam słabość do książek z wielką historią w tle, więc "Cichy Don" leżał na półce "must read" już bardzo długo, ale ciągle czekałam na to, by mieć wystarczająco dużo czasu, by zmierzyć się z tym monumentalnym dziełem.

Wspaniała, oszałamiająca powieść o losach krnąbrnych Kozaków, których losy śledzimy na tle wielkich przemian: I wojny światowej i wojny domowej w Rosji.

Pierwszy tom obfituje w piękne opisy naddońskiej przyrody oraz w odchodzące do przeszłości zwyczaje kozackie. Jest to również obraz wielkiej, namiętnej, skomplikowanej miłości Grigorija, Aksinii oraz Natalii. Śledzimy perypetie całej rodziny Melechowów, którzy są pełnokrwistymi postaciami z całą gamą wad i zalet, dzięki czemu stają się czytelnikowi bardzo bliscy. Fala wydarzeń porywa bohaterów i rzuca ich daleko od ukochanej ziemi i ukochanego Donu.

Drugi i trzeci tom to już opisy walk, bardzo duża liczba innych postaci, rodzina Melechowów zostaje odsunięta na dalszy plan. Walczący Kozacy, muszą opowiedzieć się po jednej ze stron. Zostaje ukazany dramat wojny, gdzie brat staje przeciwko bratu, gdzie kończą się przyjaźnie, a wszędzie króluje jedynie okrucieństwo nienawiść i śmierć.

W czwartym, ostatnim tomie, Don odzyskuje swoją siłę, staje się miejscem, do którego się wraca, które koi i które po całej wojennej nawałnicy, przynosi nadzieję.

Cała machina wojenna, opisy armii mogą w pewnym momencie nużyć, ale niezaprzeczalnie tworzą klimat tego utworu.

Nobel zasłużony. Jestem zachwycona rozmachem i pięknym smutkiem, jaki wyziera tej książki.

Zawsze miałam słabość do książek z wielką historią w tle, więc "Cichy Don" leżał na półce "must read" już bardzo długo, ale ciągle czekałam na to, by mieć wystarczająco dużo czasu, by zmierzyć się z tym monumentalnym dziełem.

Wspaniała, oszałamiająca powieść o losach krnąbrnych Kozaków, których losy śledzimy na tle wielkich przemian: I wojny światowej i wojny domowej w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
277
104

Na półkach:

Jedna z najpiękniejszych powieści jakie przeczytałam.

Jedna z najpiękniejszych powieści jakie przeczytałam.

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Bardzo wszystko rozkminiane jak ,,rzolnierze,, sparty walczcie nie o wzgrana. ... ktora i tak dostala.... historia zaczela sie od chwili kiedy byla mowa o ,,sztosie,, i wiedzalem ze to mi mniej zaszkodzi niz pozyczenie 15tys. na dziendobry ... zaczela sie zawawa i barzo ostroznie probowanie wszystkiego odbierac ... od znajomzch po ... numer ktory kochtowal cios monizej pasa ... w miescie ktorym miezkalismy w DE mielismy pewne uklady ktorzch bylem grzechnie proszony ze fajna jest ta blad i nie glupia ale moge tego porzalowac ... berdzo ale to bardz zalezalo jej tak naa kontaktam z facetami(nie tzlko jak to zwala flift niewinny ) na poczatku ja oczwiscie alko i szur szczur ... i nie widzay nie slzszaczcy ... nawet ostrzezenia tzpu ... ona ma wyjebane czy dostane buty czy do rzeki ... pozniej znalazlem oczwiscie przychodzac po pracy a tam ktos jak by mnie zjadala entuzjazmem, muslalem sprawdzic ... na laptopa keyyloger jest ... mialas 2 lata wracac .... dostanie ci sie za to .... itl klapsik w dupkie wrrr pa .... jazda ... oczywiscie placz i przepraszanie ... pozniej krzminal 3 miesiace ... oczywiscie wlacam korwa niespodianki od ... jmalolat ktory praktycznie dzien w dzien przychodzil ... chlopaki mowia ze groba ilosc takiego tematu m domu wyieli z czego ...jej piepszony dzieciak oczywicie zniknol i ja mialem tlumaczenie i problemy... zrozumialem ze teraz sie bedzie dzialo ... nie bede wam szpal bo obiecalem matce mojego dzieciaka ze nie bedziemy Wojny skoro oboje sa przy mamci z komendy... zacelo sie dziac ze malolac dostal liscia za do i ze nie potralil nawet odpowiedziec dlaczego wziol i to nie balo komius w moim domu .... noi ruszy la maszyna ... ja oczwiscie picie i szur ... ktos ya precami swoje .... pozniej rowalilem auto i musialem wzjechac ale juz wiedzialem jak nawet Ci ktorzy i tak do mnie przszli wiedzac ze jest niebezpieczna dla niektorzch ludz ... nic sie nie dzile ze skonczl bzm jak CV ne gmail staz w policju itp ... wiec bylem pewny co znacz wiele razy ze mam ogon i skocze ... niektorz oposlili szbciej niz mz srodowidko i... nie wiedzialem jjuz cz dlugi u kolegow ... policja wie czm sie zajmowala w DE ... dobra zacyela sie Holandiia .... gdzie ... przed wzjaydem juz mi golega dal dnac bo siedzial w tzm. gownie ja jeszcze tego akurat bardzo masowego nie znalem ... Historia .... jak to kolega ktory widzialem co odpisal tylo... ruszyla maszyna ja mam na dupsku tak siedziec jak bym wrocil do .... niewazne tez mielismy hakerow i podobna ale nie ... w sumie to juz teraz rozumie ze dopiero jesli kiedzkolwiek bym powiedzial nie mial bzm tego do wiedzialem ze juz jest nie tak ... jak zobaczlem ze juz korwa tzpowe nagrywanie kranie pod poblike wzciaganie najlepiej to lubilem ... i to do ohooo ho widiec ile gra i jest zaangazowanzch ludzi ... Mialem Oczwiscie ...noto sur w nur i alku alku ... nie pracujemy i oczwiscie kogo poznaje ... hehh najlepwsze ze kobieta ktora znam bardziej niz mzsli i nie potrafi klamac a wiedziala jakie podejcie mam ... ta sie nie wie co sie dzieje sami tzylko co wiecej pytan ... dzieci dookola do wogole maja podejscie. juz szuru buru tak ze kady widz ze reagoje nawet na najprostrze myslenie ... a ten sprzdawczk tak sie bal zebiym juz nie psol wszstkiego .... ja pytajac na ucho wiedzialem ze jesze tzlko jet wstanie odpowiedziec ... przeczekalj nie wiem kto to .... ok ... nie juz zrozumialem ze nie pokazujac jakis zabaw dziecia o zaadrocii ... a tlumaczenie ze pozwolenie zeby kobieda czula sie ladnie i rozbierana ... tzlko nie odpierdalania da plecamy namawiania i sklucanie w taki sposob ze ... wiedzialbm ze mamusia ...zobaczla ze corecka troche poleciala .... dlogow najebala i to ostro... nasz byl jeden i wie same latanie dilka i na mayday mogla byc kims .... zreszta widzialem no bardzo ja krecilo i na tzle ... ze doszlismy do takiego momentu ze powokacje szly ... ktore juz nawet jak po tzm co zobaczli opiekuni ta cala kolonia ... powiedzieli ze mam z nia problem i rozdielenie trzeba .... korwa zostalismy i po tzlu prowokacjch i wiem ze jebnieta byla bo zawsze ja krecilo kiedy mi najebala pierwsysz raz i karpia szczelila ze sie cieszylem i nie stety pozniej tzlko prowo .... a nic nie krecilo ja bardziej niy ja na suru buru i i tak cieyko ze laski nie wzciagne bo .... juy jak bardzo ktos kto mnie wkorwil ostatni ... oczzwiscie diler i bedze interes krecil ... pierw hehh mo woreczki podkradalem jak sobie do pracy razem jezdzili ... zebz bzlo wieciej jakis smieci bo nie wiedzialem ze tzlko do pewnzch juz bledow sie posuna ... niby nie swiadomy ale jak ona wie zawsze na tyle jej wztlumaczylem i kazda przedstawilem jej jak jej sztuaca wzglada i moja co odjebala ja tez i mam gdzies nawet te ich zabawy i nie zalezy mi na tym.... skoro mam na sileskonczc bawiac sie juz tzlko w to ,,, ze bzlem d glulia dupa chajtniety i przezey 7 lat nie robiac potrafila lezec i dziecia frztki robic .... jak mi obcasem napierdolila ... i oczywiscie ... mozna kobiecie i nie bol fizyczyny tulko pszchicyne w oczy patrzenie plucie w twaz i traktowanie ze juz widz reka sie w taki sam sposob uddaje ... nii ja cie skorwielu zamkne.... pozniej jak sie dowdzialem ze ... zapierdalam po 12godz i wracajac ubiad musialem ugotowac a dziecki potrafilo z kupa biegac ... prace zalatwilem na patrtime .... co co potrafila odjebac 2 dzieci ... z ciapuchem sie umowic i jesze sie kumpela chwalic ze juz ma bo mu dala ... jebnieta dowiedzalem sie bo podejzewalem ... z pracz sie wolnilem wpadam un juz uciekl ... poszlismy na ogrod zebz sie nie klucic .... i oczwiscie pol roku i to ze na zlosc bo ja ukaralem i do pracy wzgonilem .... o dziecka chorobie nie msle.... a malemu dziecku nie pokauje sie .... i pchnelem ja na trawe .... no to tylko feeministzcyne pierdolenie .... ja cie smiecu zalatwie nie bedziesz mnie od szmat wzyzwal .... oczywiscie pierdolieta lewego swiadka wzela na pierdolila o takich zeczach .... ochzwiscie odebrac dzieci rodzina i pucha ... w prezecie ... ale zawsze prawda zostaje i nie da sie jej zmienic i nie da sie czasiem pospryatac klamac i chociac jeszye potrafila .... i w sadzie sie poplakala i blupstw nagadala i chciala mi na zlosc zrobic .... to az sedzia jebnal simiechem i jej wztlumaczyl jaka ja bym mial nauczke .... wiec tylko to zrobila zebzy wyzbudzic potwora w nim bo to gwalciciel hehhh ... a siebie to moyna .... noi ocyzwiscie na usyko taki i taki ... tutaj ze mam dziecie niby sllysze niby nie .... wytalem wyszlem .... wracm a ona mi jakis kawalek ze nie wstane ktoregos ranka ... u zucilem ja na lozka ... a najlepsze ze miala okres i potrafila nie zalozyc majtek .... nawet nie nie wiedzialem ktos wiedzial ze ba przyjechac ..... skonczylo sie tak juz ze nie bzla sobie w stanie poradzic bo ona nie potrafi ... czegos zrobic zna mnie i wie ze jaja sobie robie ... ten leb za drzwiami ...mowi bedziesz sie tlumaczyc terzeba pozprzatac po zobie ... za duzo wie .... i odjebalo bi bo widzalem ze miala noz i zamykala drzywi wzjsciowe a koles jej podawal ja ... ucieklem z domu ....
redzta to UK .... gdzie ... podejscie bylo .... kochanie chce dziecko i zmienie sie.... teraz tak laska jest czysta i bliscu ja ... ile ja znaja wiedza ... pokazuje ze ma dla diecka wartosci ... i nie sprzeda ich juz odzyskala na tyzle ze bzlo pieknie .... ale klamstwa ktore nie sa problemem ale .... gra dalej .... w urodziny sobie zrobilem prezet i sie rozeszlismzy ..... moglismzy inachej ale trzyeba bylo.... ta mi palca do kosci ugrzyala a ja ja na luzko .... i milicja .... kehhh
hehh pamietam jescze jak jakis tam pryzpadek na osiedlu ... bez niczego podchodza do mnie gliniarz i sie pytaja czy ja w koncu uspokoilem .... ale juz sie uklada ona teraz musi zycia sie uczyc ... ja po odwyku bo juz dzien w dzien pilem ..... a dziewczna nieh sie ciesyz ze dostawa wiecej niy chciala i moze bzc kims lepsyzm .... chociaz.
PRYEPRASYAM ZE NIE SPEDZILEM TYLE CYASU I NIE DBAM O TO ZBZTNIO
NIE POSWIECAM TYLE CO WY NA PISANIU I WPIERYALANIU SIE NIE SWOJE ZYCIE ZAMIAST POMODZ .... NO ALE NA CZJEJS KRZWDZIE ALE DO CELU .... I NAWET MOZNA POWIEDZEC .... JA TO PISOWNIE MAM NAWET LEPSZA .... SZCZERZE .... JAK MATERIALISTEK NIE ZBIERAL ZE STOLIKOW I BIEDNYCH PLACZACZCH TO MIALBZM CYAS DLA SIEBIE ... ALE TERAZ NIGDY NIE NIE KOCHAC NAWET KOGOS KTO JUZ SWOJE YZCIE SPZEDAL ....

Bardzo wszystko rozkminiane jak ,,rzolnierze,, sparty walczcie nie o wzgrana. ... ktora i tak dostala.... historia zaczela sie od chwili kiedy byla mowa o ,,sztosie,, i wiedzalem ze to mi mniej zaszkodzi niz pozyczenie 15tys. na dziendobry ... zaczela sie zawawa i barzo ostroznie probowanie wszystkiego odbierac ... od znajomzch po ... numer ktory kochtowal cios monizej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
372
110

Na półkach:

Na wstępie mam lekki dysonans jak to ocenić. Wszyscy rozpisują się o całości, ale jednak przedstawiono do komentowania I tom. Ocenię jednak wszystkie części.

Najpierw ,,Cichy Don" przeczytała moja żona i stwierdziła ,,takie rosyjskie ,,Nad Niemnem" a potem wojna". Nie jestem fanem klimatów obyczajowo - wiejskich. Przewidywałem, że będę się nudzić i czekać na wojenne fragmenty, dzięki czemu będzie się jakoś przez to szło do przodu. Skończyłem i jeśli już miałbym do czegoś porównywać to napiszę: ,,takie rosyjskie ,,Przeminęło z wiatrem", kozacka epopeja.

Uważam, że jest to bardzo dobra powieść. Dzieło opowiada losy kozackiej rodziny znad Donu od lat sprzed pierwszej wojny światowej do roku 1922. W sposób przejmujący i doświadczony zostały ukazane ważne wartości. Rodzina, przywiązanie do ziemi, miłość, namiętność, bezsens wojny.

Zdziwiłem sam siebie, że wątki obyczajowe śledziłem z równym zaciekawieniem co te wojskowe. W pewnym sensie zżyłem się z rodziną Melechowów. Bohaterowie odmalowani są w sposób pełnokrwisty, ludzki, z wadami i przywarami. Jest porywczy senior rodu: Pantelej, jego syn Grigorij, jest jurna Daria, dobra kobieta ,,do rany przyłóż" , czyli Natalia. Nie kibicowałem miłosnym zakusom Aksini, ale cóż, podobno miłość nie wybiera.

Jest tu mnóstwo wątków. Osią fabuły jest jednak wieś nad Donem, opis jej życia oraz tęsknota za tym życiem, przy motywie drogi i wędrówki. Na tym mniej więcej opiera się rozrzucenie Grigorija po frontach I wojny światowej oraz wojny domowej w Rosji.

Najlepszy jest tom pierwszy (pierwsza wojna światowa) i ostatni (koniec wojny domowej w Rosji). Co do innych, a zwłaszcza drugiego, nasuwają mi się pewne elementy krytyczne, które i występują w innych częściach, ale nie aż w takim nagromadzeniu.
Po pierwsze: zbyt dużo bohaterów, szczególnie w drugim tomie, gdzie odstawiono trochę rodzinę Melechowów na dalszy plan. Przez to wszystko może się już mylić kto jest kim. Nie sądzę też by sensownym pomysłem było wklejanie do powieści losów historycznych postaci. Po drugie (to już przytyk do wydawcy), zbyt mała ilość przypisów. W książce jest cała masa archaizmów, a ja np. nie wiem co to jest kureń, stanica, chutor, zipun, nagaj.

Książka powstała w latach najgorszego stalinizmu i została napisana przez zatwardziałego komunistę. Paradoksalnie jednak trudno tam znaleźć jakąś propagandę. Dziwi mnie też to, jak uwadze cenzora mogły ujść takie fragmenty jak niezadowolenie ludności z powodu zabierania nadwyżek zboża przez nową radziecką władzę. Ma się wrażenie, że książka została napisana z punku widzenia Kozaka, patrioty lokalnego, który dla ,,białych" jest zbyt czerwony i odwrotnie. Tak też odbierał to i odbierany był główny bohater: Grigorij.

Jak już wspomniałem ilość drobnych wątków poświęcona bohaterom z drugiego planu momentami przyprawiała mnie o irytację. Temu, niewątpliwie wielkiemu, dziełu chciałem dać 7/10. Przekonały mnie jednak wątki wędkarskie, a przede wszystkim i to w 100 %, niezwykle przejmujące, piękne i wzruszające zakończenie. Myślę, że każdy, kto jest rodzicem wczuje się w opis i dialog na ostatniej stronie IV-tego tomu. Dopiero po przeczytaniu końcówki pomyślałem - ,,Tak, Nobel się należał".

Klasyka. Warto przeczytać. Polecam

Na wstępie mam lekki dysonans jak to ocenić. Wszyscy rozpisują się o całości, ale jednak przedstawiono do komentowania I tom. Ocenię jednak wszystkie części.

Najpierw ,,Cichy Don" przeczytała moja żona i stwierdziła ,,takie rosyjskie ,,Nad Niemnem" a potem wojna". Nie jestem fanem klimatów obyczajowo - wiejskich. Przewidywałem, że będę się nudzić i czekać na wojenne...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Michaił Szołochow Cichy Don. Tom 1 Zobacz więcej
Michaił Szołochow Cichy Don. Tom 1 Zobacz więcej
Michaił Szołochow Cichy Don. Tom 1 Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd