Martin Eden

Okładka książki Martin Eden
Jack London Wydawnictwo: Siedmioróg Seria: Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa] klasyka
Kategoria:
klasyka
Seria:
Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
Tytuł oryginału:
Martin Eden
Wydawnictwo:
Siedmioróg
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Data 1. wydania:
1994-02-01
Język:
polski
ISBN:
9788366620971
Tłumacz:
Danuta Sadkowska, Stanisława Kuszelewska-Rayska
Tagi:
awans społeczny Ameryka samouk
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
2883 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
65
5

Na półkach:

Są dwie drogi by zamienić się w proch. Do tej pory myślałem, że jedna; śmierć. Pomyliłem się.

Jak opisać to dzieło, jak zarekomendować, zachęcić do przeczytania? Nie wiem, nie potrafię, czuję pustkę. Myślałem, że wiem co nieco o książkach, nie wiedziałem nic….

Po przeczytaniu, pomyślałem: „przecież to nie Hugo czy Marcel Proust, co się ze mną stało?”. Nie jestem psychologiem i nie znam mechanizmów, ale skreślę kilka moich wewnętrznych odczuć.

Przede wszystkim, po przeczytaniu, zapomniałem o wszelkich moich zaplanowanych terminach na ten dzień. Nie potrafiłem się skupić na niczym, wiele barwnych substancji mieszało się ze sobą; nostalgia, smutek, radość, endorfina, znowu smutek, harmonia, znowu pustka… Słowem, London rozłożył mnie na proch. Na czym polega „tajemnica” tej powieści? Czy jest nią wątek psychologiczny? Może liryka Londona? Może główny bohater? Może wątek miłosny? Może jakiś trik literacki? Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie.

Drogi czytelniku tej recenzji, po prostu przeczytaj tę książkę i poszukaj odpowiedzi sam, życzę tobie wspaniałej i barwnej drogi do głębin twego serca z Martinem Edenem.

Są dwie drogi by zamienić się w proch. Do tej pory myślałem, że jedna; śmierć. Pomyliłem się.

Jak opisać to dzieło, jak zarekomendować, zachęcić do przeczytania? Nie wiem, nie potrafię, czuję pustkę. Myślałem, że wiem co nieco o książkach, nie wiedziałem nic….

Po przeczytaniu, pomyślałem: „przecież to nie Hugo czy Marcel Proust, co się ze mną stało?”. Nie jestem...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
370
108

Na półkach:

Uważam się za surowego recenzenta. Ta książka jednak skruszyła mnie, rzuciła na kolana.

Może ten zachwyt jest skutkiem etapu w jakim obecnie się znajduję w życiu? Dzieło na tyle wnikliwe, pełne przemyśleń, że chyba każdy może w nim odnieść coś do siebie. Przykładowo w swojej konstrukcji nie zmieniłem się od kilkudziesięciu lat, ale to dziś jestem postrzegany i oceniany przez pryzmat zawodu jaki wykonuję.

W zasadzie nie ma tu jakichś super przygód, oszałamiającej fabuły. To po prostu historia chłopaka z miasta. Gdyby to wszystko streścić to byłoby nawet niezbyt interesujące. Kluczem jest jednak prawdziwość i uniwersalność tej historii, która mogłaby się rozegrać w czasach Tutanchamona jak i współczesnej korporacji na Manhattanie. To czuć, że autor musiał sam to wszystko przeżyć.

Z początku miałem wrażenie, że to dojrzała książka o naiwności. Jak się okazuje ta rzekoma naiwność była w rzeczy samej uporem, bezkompromisowością na przekór kłodom rzucanym pod nogi.

O miłości, flircie, przyjaźni, zawiści, samotności, różnicach, biedzie, bogactwie, depresji, marzeniach, pozorach, wartościach, o życiu i śmierci.

Piszę to z całą dozą prawdziwości. Jedna z lepszych książek jakie czytałem. Polecam. 9/10

Uważam się za surowego recenzenta. Ta książka jednak skruszyła mnie, rzuciła na kolana.

Może ten zachwyt jest skutkiem etapu w jakim obecnie się znajduję w życiu? Dzieło na tyle wnikliwe, pełne przemyśleń, że chyba każdy może w nim odnieść coś do siebie. Przykładowo w swojej konstrukcji nie zmieniłem się od kilkudziesięciu lat, ale to dziś jestem postrzegany i oceniany...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
8
5

Na półkach:

Jeśli na początku nie wciągnie to warto poczekać. Losy Martina i jego przemyślenia, pracowitość są naprawdę warte lektury.

Jeśli na początku nie wciągnie to warto poczekać. Losy Martina i jego przemyślenia, pracowitość są naprawdę warte lektury.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
257
86

Na półkach:

Na początku ciężko się brnie przez lekturę, ale z czasem jest coraz lepiej. Po ponad połowie byłam sobie samej wdzięczna, że tej wspaniałej książki nie porzuciłam.

Na początku ciężko się brnie przez lekturę, ale z czasem jest coraz lepiej. Po ponad połowie byłam sobie samej wdzięczna, że tej wspaniałej książki nie porzuciłam.

Pokaż mimo to

6
avatar
50
5

Na półkach:

Filmu nie ma co oglądać. Przy tej książce każda ekranizacja wymięknie.

Filmu nie ma co oglądać. Przy tej książce każda ekranizacja wymięknie.

Pokaż mimo to

3
avatar
963
54

Na półkach:

Jest to moja jak dotąd jedyna przeczytana książka Jack'a Londona i podobno to jego opus magnum. Jestem w stanie uwierzyć na słowo. Powieść naprawdę bogata i wartościowa. Co prawda nie uświadczymy tu żywej akcji i licznych zwrotów fabularnych, bo to nieistotne. Ważna jest treść i emocje towarzyszące lekturze, a te są ogromne.

Ktoś spytał by o czym ona jest, własnymi słowami mógłbym rzec, że o pochwale indywidualizmu, własnego, wolnego od powszechnie znanych prawd, nieskażonego zanadto wygłaszanymi przez tłuszczę frazesami myślenia.

Także o krytyce tzw. burżuazji, wysokich sfer, ludzi uczonych, co po latach studiów, nauki, wkuwania materiału nie potrafią myśleć indywidualnie, a jedynie powtarzają jak papugi znane powszechnie prawdy, mieniąc się wielkimi umysłami, a w rzeczywistości stanowią często zbieraninę klonów, ludzi-automatów. Martin Eden jest inny. Wyznaje jakieś swoje prawdy, ma swoich ulubieńców, acz jego sposób myślenia jest wyraźnie "własny", bardziej logiczny niż większości, która nie zawsze może mieć rację.

Jest to też o wydawnictwach literackich, o mechanizmie ich działania, o tym, że często prawdziwy talent niekoniecznie musi się przez nie przebić, gdy bezpieczniej jest postawić na kogoś bardziej konwencjonalnego, może nie miernotę, ale jednak kolejnego autora jakich świat miał na pęczki.

Wreszcie jest to powieść o uczuciu naszego dawniej prymitywnego bohatera, ale siłą charakteru, pracowitości i dążeniu do celu, osiągającego sukces. Uczuciu tytułowego Edena do dziewczyny z arystokracji, z innych sfer, których choć łączy miłość, dzieli wszystko inne, w tym sposób myślenia i działania ich organizmów.

Przede wszystkim jest o samotności i niezrozumieniu jednostki, o tym, że często miarą człowieka jest jego status, pozycja w świecie, a nie kim jest, co czyni ją uniwersalną.

Bardzo dobra to powieść, choć nie do przeczytania w jeden wieczór, rzecz jasna. Warto rozłożyć ją sobie na wiele rat i delektować słowem pisanym. Zresztą to dotyczy wielu innych książek. "Martin Eden" ma ogromną wartość, mimo, iż momentami bywa niezrozumiały dla dzisiejszego czytelnika - jak mam wrażenie. Acz temat, jak pisałem, jest uniwersalny, toteż czyni lekturę wyjątkową i czas spędzony na jej poznawaniu nie jest straconym.

Jest to moja jak dotąd jedyna przeczytana książka Jack'a Londona i podobno to jego opus magnum. Jestem w stanie uwierzyć na słowo. Powieść naprawdę bogata i wartościowa. Co prawda nie uświadczymy tu żywej akcji i licznych zwrotów fabularnych, bo to nieistotne. Ważna jest treść i emocje towarzyszące lekturze, a te są ogromne.

Ktoś spytał by o czym ona jest, własnymi...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
25
12

Na półkach:

Dawno temu przeczytane. Niedługo chyba znów sięgnę. Świetna lektura to mało powiedziane.

Dawno temu przeczytane. Niedługo chyba znów sięgnę. Świetna lektura to mało powiedziane.

Pokaż mimo to

6
avatar
87
26

Na półkach:

To sugestywna opowieść o zderzeniu dwóch światów i o ogniu naiwnej miłości, która jak się okazało wcale miłością nie była.
Przez książkę płynąłem i czytało się bardzo przyjemnie.

To sugestywna opowieść o zderzeniu dwóch światów i o ogniu naiwnej miłości, która jak się okazało wcale miłością nie była.
Przez książkę płynąłem i czytało się bardzo przyjemnie.

Pokaż mimo to

2
avatar
41
39

Na półkach:

Powiesc wspaniala, zmuszajaca do refleksji, taka prawdziwa czasem do bolu i ponadczasowa!. Pomimo uplywu stu lat od napisania tej ksiazki czy tak naprawde duzo sie zmienilo? Oto przyklady:

1) "Kiedy wejdziesz miedzy wrony musisz krakac tak jak one"
2) Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach
3) Masz pieniadze, masz wielu przyjaciol, zwolennikow i kazdy klepie cie po ramieniu. Przykladowo gdy Martin stal sie slawny wszyscy zaczeli go podziwiac, prawic mu komplementy I zapraszac na obiady. On natomiast rzekl. "Jestem tym samym Martinem Edenem, jeszcze wczoraj nazywaliscie mnie darmozjadem a moje utwory wypocinami. Chodzilem glodny po ulicy ale nikt nie zaoferowal mi kromki chleba. Teraz sam moge sobie kupic obiad, nie trzeba"
4) Ciezka praca, determinacja, poswiecenie, wiara, walka do konca, przyniosa kiedys efekty. Zeby osiagnac cel trzeba calowicie sie temu poswiecic, zrezygnowac z przyjemnosci I pokus, odrzucic wszystko co rozprasza tzn. rzeczy malo istotne.
5) Nie masz pieniedzy, jestes nikim. Podzialy byly, sa I beda. Jedni maja swietny stary w zyciu natomiast inni zaczynaja od zera. Jedni marza o kromce chleba a inni o palacu z ogrodem
6) Czasem biedny i potrzebujacy predzej ci pomoze niz bogaty i zamozny
7) Kazdy z nas marzy o tym by zostac bogatym, slawnym I podziwianym. Ale ilu z nas tak naprawde sie uda?
8) Wiara gory przenosi. Umiesz liczyc to licz na siebie. Po ciemnej nocy zawsze jasny dzien przychodzi.
9) Kazdy z nas do czegos aspiruje, ale jak juz tam sie znajdziemy to czy naprawde czujemy szczescie I spelnienie czy rozczarowanie I gorycz?
10) Glupi a niewyksztalcony to nie to samo. Czlowiek bez wyksztalcenia moze miec wiekszy potencjal niz ten z dyplomem!
11) Czlowiek ktory duzo wczesniej musial zatroszczyc sie o siebie, szybko dojrzec, pracowac od najmlodszych lat , ma wieksza madrosc zyciowa i zaradnosc niz ten po kilku uniwersytetach.
12) Czasem talent to za malo, zeby osiagnac sukces. Ciezka praca I szlifowanie umiejetnosci to podstawa.

Pewnie jeszcze wiele faktow mozna przytoczyc po glebszym zastanowieniu i analizie tej powiesci. W Martinie Edenie mozna dopatrzyc sie samego Jacka Londona tzn. mlodego, aspirujacego pisarza, ktory mimo wielu przeszkod, braku wyksztalcenia I srodkow finansowych brnie pewnie do przodu by zostac znanym I cenionym pisarzem

Zakonczenie jest dla mnie niezrozumiale I troche psuje mi obraz tej ksiazki. Martin mial plany na przyszlosc, podjal nawet dzialania majace na celu kupno wyspy I okretu. Byl zamozny. Chcial przestac pisac, uciec od tego wszystkiego, zabrac ze soba dziewczyne z klasy robotniczej, ktora poszlaby za nim na koniec swiata I wiesc spokojne zycie. Dlaczego nie zrealizowal tego co zaplanowal? Przeciez wszystko mozna zaczac od nowa, w nowym miejscu a pieniedzy juz do konca zycia by mu nie zabraklo.

Mimo wszystko swietna powiesc (9/10)

Powiesc wspaniala, zmuszajaca do refleksji, taka prawdziwa czasem do bolu i ponadczasowa!. Pomimo uplywu stu lat od napisania tej ksiazki czy tak naprawde duzo sie zmienilo? Oto przyklady:

1) "Kiedy wejdziesz miedzy wrony musisz krakac tak jak one"
2) Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach
3) Masz pieniadze, masz wielu przyjaciol, zwolennikow i kazdy klepie cie po...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1223
217

Na półkach: ,

Wahałam się pomiędzy 7, a 8, ale przez momenty mocnej irytacji podczas lektury daję 7.

Owszem, zgadzam się że to niezłe stadium przemiany osobowości, czy też psychologia jednostki niezwykle indywidualnej, jak i ukazanie samotności takowej.
Jednak nie rozumiem aż takich zachwytów.

Biorąc pod uwagę intensywność działań głównego bohatera, według mnie to nic dziwnego, że historia skończyła się tak, a nie inaczej.

Wahałam się pomiędzy 7, a 8, ale przez momenty mocnej irytacji podczas lektury daję 7.

Owszem, zgadzam się że to niezłe stadium przemiany osobowości, czy też psychologia jednostki niezwykle indywidualnej, jak i ukazanie samotności takowej.
Jednak nie rozumiem aż takich zachwytów.

Biorąc pod uwagę intensywność działań głównego bohatera, według mnie to nic dziwnego, że...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Jack London Martin Eden Zobacz więcej
Jack London Martin Eden Zobacz więcej
Jack London Martin Eden Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd