Cesarz August

Okładka książki Cesarz August
Aleksander Krawczuk Wydawnictwo: Ossolineum historia
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Ossolineum
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788304035249
Tagi:
cesarz august cesarstwo rzymskie cesarz rzym oktawian august starożytny rzym juliusze cezar
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
255
163

Na półkach: , ,

Cesarz August to jedna z najlepszych pozycji w dorobku mistrza Starożytności. Dzieło oczywiście oparte na materiale źródłowym jednocześnie przedstawia opracowany materiał w sposób łatwy i przystępny dla przeciętnego czytelnika. Jedna z pozycji która lata temu wprowadziła mnie w świat Starożytnego Rzymu. Polecam jak najbardziej!

Cesarz August to jedna z najlepszych pozycji w dorobku mistrza Starożytności. Dzieło oczywiście oparte na materiale źródłowym jednocześnie przedstawia opracowany materiał w sposób łatwy i przystępny dla przeciętnego czytelnika. Jedna z pozycji która lata temu wprowadziła mnie w świat Starożytnego Rzymu. Polecam jak najbardziej!

Pokaż mimo to

4
avatar
173
160

Na półkach: ,

Rewelacyjna książka pana Krawczuka. Rewelacyjna, bo styl autora jest niezmienny, dzięki któremu wiadomości są łatwo przyswajalne. A jest ich mnóstwo! Przednia zabawa. Polecam.

Rewelacyjna książka pana Krawczuka. Rewelacyjna, bo styl autora jest niezmienny, dzięki któremu wiadomości są łatwo przyswajalne. A jest ich mnóstwo! Przednia zabawa. Polecam.

Pokaż mimo to

105
avatar
398
353

Na półkach: ,

Jedna z najlepszych książek Aleksandra Krawczuka,znakomitego historyka,wybitnego znawcy starożytności,a zwłaszcza starożytnego Rzymu.
Książkę cechuje ,przede wszystkim jej popularyzatorski styl,który w odróżnieniu od innych czysto naukowych i "oschłych" pozycji czyta się dość lekko.Dla mnie i w moim odczuciu Cesarz August był największym cesarzem starożytnego Rzymu,może Marek Aureliusz ,Hadrian i Trajan mogli by się nieco do niego zbliżyć ,ale i tak pod względem dokonań i tego do jakiej potęgi doprowadził Rzym cesarz Oktawian August nikt nie jest mu w stanie dorównać.W swojej ocenie postaci tego charyzmatycznego władcy nie rozpatruję czynników moralnych i niechlubnych kart,którymi bez wątpienia zapisało się panowanie Augusta,te czynniki i takie postępowanie w ówczesnych czasach było normą,bez której rządzenie na tak olbrzymim obszarze Imperium Rzymskiego,nie było by możliwe.W dzisiejszych czasach,jakże humanitarnych,gdzie rządy sprawowane są sprawiedliwie i w sposób humanitarny (?), taki władca jak Oktawian August oceniany jest bardziej surowo niż w czasach jemu współczesnych.Wracając do dzisiejszych czasów,czy aby na pewno dzisiejsi włodarze Świata są tacy bez skazy (...). Książka bardzo dobra,warta przeczytania,napisana przez wybitnego fachowca w tej dziedzinie.Polecam gorąco.

Jedna z najlepszych książek Aleksandra Krawczuka,znakomitego historyka,wybitnego znawcy starożytności,a zwłaszcza starożytnego Rzymu.
Książkę cechuje ,przede wszystkim jej popularyzatorski styl,który w odróżnieniu od innych czysto naukowych i "oschłych" pozycji czyta się dość lekko.Dla mnie i w moim odczuciu Cesarz August był największym cesarzem starożytnego Rzymu,może...

więcej Pokaż mimo to

237
Reklama
avatar
640
441

Na półkach:

Bardzo dużo szczegółów, ogromnia bibliografia, którą użył autor sprawiła, że kroki podejmowane przez Oktawiana Augusta i tego jak dochodził do władzy są świetnie przedstawione. Biorąc tą książkę z biblioteki myślałam, że będzie to powieść, dopiero gdy zaczęłam czytać i po kilku stronach dalej nie było dialogów, zmartwiłam się, że to jednak tylko biografia. Po skończeniu czytania myślę, że to była AŻ biografia. Dobrze napisana, nie przynudzała. Żałuję, że jej nie dorwałam jak chodziłam do liceum, bo by mi wiele rozjaśniła. I tak myślę, że polubiłam tego imperatora po przeczytaniu tej książki.

Bardzo dużo szczegółów, ogromnia bibliografia, którą użył autor sprawiła, że kroki podejmowane przez Oktawiana Augusta i tego jak dochodził do władzy są świetnie przedstawione. Biorąc tą książkę z biblioteki myślałam, że będzie to powieść, dopiero gdy zaczęłam czytać i po kilku stronach dalej nie było dialogów, zmartwiłam się, że to jednak tylko biografia. Po skończeniu...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
43
33

Na półkach:

To już nie pierwszy raz, kiedy czytając książkę pióra A. Krawczuka nie mogłem się od niej oderwać. Tak byłem przejęty czytaniem, że nie zauważyłem jej końca.

To już nie pierwszy raz, kiedy czytając książkę pióra A. Krawczuka nie mogłem się od niej oderwać. Tak byłem przejęty czytaniem, że nie zauważyłem jej końca.

Pokaż mimo to

0
avatar
47
17

Na półkach: ,

Sięgnąłem po książkę "Cesarz August" po rekomendacji znalezionej w internecie. Szukałem czegoś wiarygodnego o moim ulubionym cesarzu, o największym władcy imperium, o boskim Auguście. Jako iż znałem już sposób pisania Pana Krawczuka bez wątpliwości większych zdecydowałem się i na tę książkę jego autorstwa.

Po przeczytaniu osiągnął mnie lekki niedosyt, ale to wina tego, że za dużo oczekiwałem.Najbardziej rozbudowany wątek to chyba wczesne życie Oktawiana (czyli okres zdobywania władzy), natomiast najgorzej te ostatnie lata, nasza era.

W książce było wiele cennych wtrąceń, z których dowiadujemy się o takich postaciach jak Agryppa, Wergiliusz, Horacy.. Jednak czasami miałem wrażenie, że były to wtrącenia bez ładu, zupełnie psujące ciąg historii Augusta.

Jestem mimo wszystko zadowolony, polecam każdemu, kto chce poznać historie wielkiego człowieka.. Cesarza Rzymian.. Festina lente!

Sięgnąłem po książkę "Cesarz August" po rekomendacji znalezionej w internecie. Szukałem czegoś wiarygodnego o moim ulubionym cesarzu, o największym władcy imperium, o boskim Auguście. Jako iż znałem już sposób pisania Pana Krawczuka bez wątpliwości większych zdecydowałem się i na tę książkę jego autorstwa.

Po przeczytaniu osiągnął mnie lekki niedosyt, ale to wina tego, że...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
517
115

Na półkach:

Książki tego autora pobudziły moją zainteresowanie historią starożytną. Bardzo fajnie się czyta. Popularno-naukowa, lekko strawna. Polecam

Książki tego autora pobudziły moją zainteresowanie historią starożytną. Bardzo fajnie się czyta. Popularno-naukowa, lekko strawna. Polecam

Pokaż mimo to

0
avatar
758
16

Na półkach: , ,

Moją opinię podzielę na dwie części:

Pierwsza dotyczy samej książki, niewątpliwe ciekawej, pisanej w sposób przystępny, bardzo dobrze przedstawiającej obraz starożytnego Rzymu i postaci, która według mnie zdeterminowała swoim życiem historię nie tylko samego imperium, lecz wielu państw Europy- Oktawiana Augusta. Niewątpliwie jest to lektura po którą warto sięgnąć nie tylko ze względu na fascynację starożytnym Rzymem, a mnie nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z pozytywnymi opiniami dotyczącymi narracji, źródeł oraz samej przyjemności czytania.

Jednakże będzie ona także, a raczej przede wszystkim, w drugiej części, repliką na poprzednią opinię.

Zaznaczę przy tym, że szanuję osobistą opinię Autorki, niemniej jednak nie mogę się z nią zgodzić, bowiem podzielając w znacznym stopniu niechęć Przedmówczyni do tyranii, nie podzielam jej poglądu według którego Oktawian August jawi się jako najgorszy potwór, a Rzym za jego panowania jako niemal totalitarny reżim. W dokonanej w sposób emocjonalny ocenie brak, według mnie, obiektywizmu i uchwycenia charakteru i działań samego Oktawiana w szerszym kontekście tak politycznym, jak i historycznym.

Nie zamierzam ukrywać, że Oktawian August to jedna z moich ulubionych postaci historycznych, fascynująca mnie od lat przede wszystkim jako polityk i władca Imperium. Oczywistym jest też, że w związku z tym bliżej mi do interpretacji działań i oceny Augusta dokonanej przez A. Krawczuka, R. Hollanda, P. Southern, niż do wizji bezlitosnego i krwawego rewolucjonisty, grabarza republikańskich wartości przedstawionej najpełniej we wspomnianej w jednej z opinii książce R. Syme’a „Rewolucja rzymska”. Nie zamierzam również twierdzić, że okres rządów Augusta był okresem tolerancji i swobodnej krytyki aparatu władzy.

Nie sposób jednak, według mnie, rozpatrywać osobowości Augusta, oraz oceniać jego postępowania i decyzji bez odniesienia do historii starożytnego Rzymu i ówczesnych reguł walki politycznej. Gra pozorów, doraźne sojusze, zdrady, aranżowane małżeństwa, zamachy i inne podobne działania służyły do osiągnięcia najwyższego celu- władzy, przy czym im większy był jej zakres, tym stosowane środki były bardziej okrutne. Politycy i władcy w tamtym okresie, w porównaniu z dzisiejszymi czasami, mieli zdecydowanie więcej do stracenia, a sama polityka była grą lub walką o życie w dosłownym znaczeniu.
W stosowaniu bezwzględnych metod August nie był wyjątkiem. W kwestii doraźnych sojuszy i zdrad dla przykładu można wymienić zdradę Kasjusza, Brutusa, Senatu wobec Cezara, krótkotrwały sojusz M. Antoniusza ze spiskowcami po śmierci Cezara, próbę wykorzystania Oktawiana do zneutralizowania Antoniusza, nieudaną próbę porozumienia Kleopatry z Oktawianem po śmierci Antoniusza. Ponadto dodać należy, że każda z wymienionych zdrad i sojuszy, miała dla danej osoby/ osób w tamtym konkretnym czasie i w tamtych realiach uzasadnienie, pomimo że wydają się, ze względu na wcześniejsze wydarzenia, niemożliwe.

W stosowaniu tych metod, zarówno w drodze do władzy, jak i w trakcie rządów August nie był jedyny, lecz okazał się najbardziej przewidujący, najskuteczniejszy, jak również cechowała go największa bezwzględność, przy czym była to bezwzględność planowana i ściśle ukierunkowana. Podkreślić należy, że w związku z tymi okolicznościami inne postępowanie Augusta, które ocenilibyśmy dziś jako bardziej ludzkie czy liberalne oznaczałoby de facto polityczne samobójstwo, a bardzo możliwe że również śmierć zadaną przez któregoś z rywali w walce o władzę.

Zgadzam się , że w wielu aspektach polityka Augusta to w istocie teatr, jednakże tak wtedy jak i dziś 99% polityki bez względu na orientację i poglądy polityczne to również teatr, którego sceny są śliskie, a aktorzy w sposób mniej lub bardziej skuteczny wpływają na publiczność.

Również ubranie jedynowładztwa w szaty Republiki było takim samym zabiegiem politycznym jak wiele innych decyzji Augusta, przy czym oceniając z perspektywy czasu i historii, można stwierdzić że był to zabieg konieczny i skuteczny. Odwołując się do tezy innych autorów (również Krawczuka w „Poczcie Cesarzy Rzymskich”) zmiana tytułu formy rządów na monarchię, dyktaturę, lub inne określenie oznaczające jedynowładztwo spotkałoby się niewątpliwie, jak w przypadku Cezara, z niezadowoleniem mniejszej lub większej liczby Rzymian i stanowiłoby doskonałą podstawę dla osoby/grupy która swój kapitał polityczny budowałaby w oparciu o hasło „precz z tyranem, precz z dyktaturą”.

Pamiętać też należy, że poważne problemy rozkładające republikę miały swoje źródła o wiele wcześniej, nawet przed narodzinami Augusta, tak że chyliła się ona ku upadkowi przy czym najtrwalsza okazała się jej fasada- złudzenie władzy ludu. Korzystał z niej jednak nie tylko August, lecz również np. pierwszy i drugi triumwirat w osobach M. Antoniusza i M. Lepidusa.

Śledząc losy Augusta, od czasów kiedy budował swój kapitał polityczny jako młody człowiek dysponując niemal wyłącznie jednym atutem: statusem adoptowanego testamentem syna Gajusza Juliusza Cezara, do ustabilizowania swojej pozycji jako „pierwszego obywatela” możemy rozróżnić dwa okresy: walki o władzę i stabilizację oraz organizację imperium.

Nie zaprzeczając istnieniu określonych konfliktów podczas „Pax Romana” proponuję ich ocenę porównawczą z konfliktami zarówno społecznymi i militarnymi w schyłkowym okresie republiki, mniej więcej od czasów wojny Mariusza i Sulli, poprzez pierwszy i drugi triumwirat, kolejne wojny domowe, aż do czasu śmierci Antoniusza i Kleopatry. Można różnie oceniać ekspansję Rzymu i jego politykę wewnętrzną, ale jeżeli podczas „Pax Romana” „pokój” był tylko dla „stłamszonej garstki senatorów i ogromnej armii” to w okresie przed ustabilizowaniem rządów Augusta „pokój” miała prawie cała republika, aż w nadmiarze, z wieloma aktorami i na wiele sposobów.

Nie sposób nie zadać również pytania: jak wyglądał by starożytny Rzym bez panowania Augusta? Co w tamtym czasie było realną alternatywą dla wprowadzonego przez niego systemu władzy? Wkraczając w sferę spekulacji myślę, że możliwe były dwa rozwiązania: organizm państwowy stworzony na kształt republiki z elementami oligarchii, który z dużą dozą prawdopodobieństwa targany byłby kolejnymi sporami, konfliktami i walkami o władzę, lub rządy jednej lub grupy osób oparte na tej podobnej podstawie co ustrój pryncypatu, z tym zastrzeżeniem, że prawdopodobnie z uwagi na brak zdolności organizacyjnych Augusta potrwałyby one znacznie krócej i nie stanowiłyby podstawy późniejszego przekształcenia w dominat.

Co do spraw prywatnych, rodzinnych Augusta i jego bliskich nie będę oryginalny i za przykładem kilku ze wskazanych powyżej autorów stwierdzę, że przekazy z tamtych czasów dotyczące tak delikatnych kwestii należy interpretować szczególnie ostrożnie, gdyż tak jak wymienione powyżej rzeczy, służyły one często w walce politycznej, skompromitowaniu politycznego rywala. Odwołując się do współczesności stwierdzę, że praktycznie nigdy nie znamy sytuacji i stosunków panujących w innej rodzinie, lub w innym domu. Ludzie którzy mogą nam się wydawać sympatyczni, dobrzy, przyjaźni, często w życiu rodzinnym zachowują się zupełnie inaczej, lecz o tym wiedzą tylko oni sami. Tym samym ocena uczuć i postępowania Augusta w stosunku do rodziny na podstawie dostępnych źródeł, w formie przekraczającej nienawiść jest dla mnie zdecydowanie zbyt stanowcza i stronnicza, podczas gdy kwestia natury jego faktycznych uczuć jako męża, ojca i członka rodziny pozostanie na zawsze w sferze mniej lub bardziej uzasadnionych domysłów.

Moją opinię podzielę na dwie części:

Pierwsza dotyczy samej książki, niewątpliwe ciekawej, pisanej w sposób przystępny, bardzo dobrze przedstawiającej obraz starożytnego Rzymu i postaci, która według mnie zdeterminowała swoim życiem historię nie tylko samego imperium, lecz wielu państw Europy- Oktawiana Augusta. Niewątpliwie jest to lektura po którą warto sięgnąć nie...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
1273
1372

Na półkach: , , , , , , ,

Cesarz August był z pewnością jedną z najważniejszych postaci dziejów rzymskich. Książka niniejsza jest niezwykle udaną próbą przybliżenia czytelnikowi polskiemu jego biografii. Jednocześnie można ją uznać za kontynuację "Gajusza Juliusza Cezara" tegoż Autora. Rzeczywiście: początek monografii dotyczy wydarzeń bezpośrednio związanych ze śmiercią dyktatora. Ta część książki nosi tytuł "Mars Ultor" i oddaje charakter działań głównego bohatera w początkowym okresie jego politycznej kariery. Części kolejne noszą tytuły kolejnych bóstw: Neptuna, Izydy, Apollona oraz Nemezis. Bardzo to dobry pomysł kompozycyjny - rzeczywiście oddaje nieco charakter przedstawionych wydarzeń.

Biografia pierwszego z cesarzy oparta jest - jak to zwykle u Krawczuka - na bardzo obszernym materiale źródłowym. Należą do niego liczne teksty historiograficzne, ale także rozwinięta w owym czasie poezja. Te parafrazy poetyckich utworów Wergiliusza, Horacego czy Owidiusza bardzo mi się podobają. Ukazują bowiem czytelnikowi nie tylko polityczno-militarne aspekty epoki Augusta, ale także ogromny rozkwit kultury literackiej przypadający na te czasy. Co więcej, wiersze te bardzo dobrze wpasowują się w główny nurt narracji. Ta jest zaś znakomicie poprowadzona. Krawczuk jest z pewnością autorem znakomicie umiejącym ubrać historyczną relację w przystępną formę! Jednocześnie nie cierpi na tym poziom merytoryczny. "Cesarz August" jest więc pozycją wręcz obowiązkową dla wszystkich zainteresowanych starożytnym Rzymem. Stanowi dobry punkt wyjścia dla dalszej lektury, bo prac o epoce augustowskiej nie brakuje.

Nie można jednak patrzeć na tę książkę tylko i wyłącznie jako na biografię władcy. W istocie jest to panorama całej epoki. Poza tytułowym Augustem dużo miejsca poświęcił Autor innym ważnym postaciom, np. Tyberiuszowi, Markowi Antoniuszowi, Liwii czy Markowi Agryppie. Na tym szerokim tle cesarz ukazuje się jako człowiek swoich czasów, postawę której determinowały warunki i zwyczaje epoki. Pochwalić należy wyważenie między tematyką polityczno-militarną a zagadnieniami kultury i społeczeństwa. Należy też wspomnieć o tym, że książka ukazuje zdecydowanie pozytywny obraz Augusta i jego współpracowników. Dla poznania opinii zgoła przeciwnej - a zawsze warto poznać argumenty różnych stron sporu - dobrze jest przeczytać także klasyczną pracę R. Syme'a "Rewolucja rzymska".

Tomasz Babnis

Cesarz August był z pewnością jedną z najważniejszych postaci dziejów rzymskich. Książka niniejsza jest niezwykle udaną próbą przybliżenia czytelnikowi polskiemu jego biografii. Jednocześnie można ją uznać za kontynuację "Gajusza Juliusza Cezara" tegoż Autora. Rzeczywiście: początek monografii dotyczy wydarzeń bezpośrednio związanych ze śmiercią dyktatora. Ta część książki...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
469
371

Na półkach: , , , ,

Niewiele jest postaci historycznych, które przejmują mnie taką grozą jak właśnie Oktawian August – główny bohater powieści Aleksandra Krawczuka „Cesarz August”. Przyznaję, że widzę go jako potwora w ludzkiej skórze, a nie jako wielkiego Cezara, twórcę ogromnego, uporządkowanego Imperium, opartego o ustrój pryncypatu, świetnego polityka, męża stanu, opiekuna artystów itp.

Charakter i czyny samego Oktawiana przejmowały mnie złowrogim drżeniem. Nie ma w jego biografii ani jednego czynu, na który mogę patrzeć bez niechęci. Każdy jego czyn nosi w sobie jakąś zbrodnię, ale albo wspaniale ukrytą lub też tak uzasadnioną, że na pozór Oktawian jawi się nam jako surowy, moralny, bardzo stanowczy Rzymianin i mąż stanu.

Uważam, że Oktawian zdradził każdego, kto miał nieszczęście go spotkać, lawirował jak zdradziecka żmija. Po przyjeździe do Rzymu sprzymierzył się z Senatem i Cyceronem - mimo, że jasnym było, że popierali oni zabójców Cezara, a nie zapominajmy, że to nazwisko Cezara, Oktawian nosił po adopcji. Następnie zdradził Cycerona i Senat i sprzymierzył się z Markiem Antoniuszem. Mało tego, wydał na śmierć tych wszystkich, którzy na początku go wspierali. Razem z Antoniuszem przeprowadzili proskrypcje bardzo szczegółowo! Następnie w bitwie pod Filippi Antoniusz pokonał pozostałych przy życiu zabójców Cezara. Na końcu Oktawian wykończył samego Antoniusza, bardziej przez polityczne gierki, niż w regularnej bitwie. Nie znaczy to oczywiście, że Antoniusza lubiłam, ale zachował on jakieś iskierki człowieczeństwa. A nie sądzę, że Oktawian kiedykolwiek, cokolwiek czuł. I tu pewnie znajdą się tacy, którzy obrócą to, co napisałam w wielki pean, o tym, że Oktawian wielkim politykiem był! Jeśli słowo „polityk” jest synonimem słowa „zdrajca” – to owszem – nawet ja się z tym zgodzę.

Oktawian nigdy nie był wodzem, nigdy nie wystawiał się na niebezpieczeństwo, nigdy nie walczył w żadnej bitwie! Najpierw posłużył się Antoniuszem, a później znalazł wodza w przyjacielu Agrypie. Nie zarzucam mu tchórzostwa, rozsądne jest przecież, że się nie narażał. Nie jest jednak prawdą, że Oktawian zwyciężył pod Filippi, że Oktawian zwyciężył pod Akcjum:) Choć co do Akcjum - to nie mam żadnych wątpliwości, że to za jego pieniądze wystawiono armię:)!

Największą grozą przejmuje mnie fakt, że Oktawian ustrój jednowładztwa ubrał w szatki dawnej Republiki. Ukrył własną władzę dyktatora w pięknych mówkach o tym, że nic się nie zmieniło. Stanął jako jedyny wódz na czele ogromnych legionów pod pozorem zapewnienia bezpieczeństwa!! krajowi. Oznajmił, że będzie „opiekował się” ludem i zlikwidował urząd trybuna ludowego. Czuję pogardę dla każdego senatora, który uznał, że to nic nie szkodzi, że w sumie dobrze się stało, bo Oktawian jest takim dobrym mężem stanu i takim rozumnym politykiem. Nie rozumiem dlaczego nie znalazł się wtedy jakiś Brutus?? – wtedy naprawdę trzeba było działać, właśnie w 27 r. p.n.e. Gniewają mnie zawsze te usprawiedliwienia, że lud pragnął pokoju!! Litości, jakiego pokoju? Dla kogo? Dla garstki głupich i stłamszonych Senatorów? Dla ogromnego wojska – od pretorianów zaczynając – którzy pod pozorami krzewienia kultury rzymskiej, przez długie wieki będą skrwawiać całą Europę? ( Dla mnie PAX ROMANA to była wielka ironia, skoro na wschodzie toczyły się regularne bitwy z Germanami, zakończone wycięciem w pień 3 legionów rzymskich w Lesie Teutoburskim!!) Wreszczcie dla wyzyskiwanych prowincji – którym było wszystko jedno czy rządził skorumpowany Senat, czy jeden Cezar?

Nienawidzę każdej tyranii, ale najbardziej nienawidzę teatru jaki odstawił Oktawian – teatru tak wspaniałego, tak dobrego, tak udanego, że wieki później, aż do dzisiaj pozostaje on wzorem świetnego polityka, wielkiego wodza i sprawiedliwego Imperatora.

Mogę nienawidzić Oktawiana jako polityka i Cezara, ale to nic w porównaniu do tego, co czuję do niego jako do zwykłego człowieka. Uważam, że Oktawian był całkowicie pozbawiony uczuć wyższych nie tylko wobec swoich przeciwników – ale także wobec tych ludzi, którzy mieli nieszczęście nazywać się jego rodziną. Najbardziej żałowałam zawsze jego córki Julii – dziewczyny w potrzasku między wolą stalowego ojca, a nie mniej surową wolą pozornie idealnej macochy. I naprawdę nie chodzi mi tu o obowiązki Julii, jako jednej ze stron małżeństw politycznych, które zawierała np. z Agrypą czy później z Tyberiuszem. W sumie taki był los wielu kobiet. Denerwuje mnie jednak zawsze to, że Julia była tak niewygodna dla Oktawiana i Liwii, że dosłownie pozbyli się dziewczyny, skazując ją na niewolę na zapomnianej przez Boga wyspie. Co takiego mogła zrobić, że zasłużyła na taką karę? Jak wielka mogła być jej niemoralność? Są oczywiście podejrzenia o spiski, o niemoralność np. z Owidiuszem. ( Co do samego Owidiusza – to tego w ogóle nie rozumiem, był świetnym poetą, żeby skazywać go na wygnanie? pewnie był po prostu świadkiem, czegoś, co nie powinien zobaczyć:)! O Tyberiuszu nie wspomnę - Oktawian wyprał swojego pasierba z wszelkich uczuć, a to co uczynił z Wipsanią Agrypiną to zwykła zbrodnia!!

Nie ma w Oktawianie żadnej cechy, którą oceniam jako dodatnią. Widzę go zawsze jako człowieka pozbawionego wszelkich zasad moralnych, zdradzieckiego, bez litości, bardzo okrutnego, bez wyrzutów sumienia, twardego i nieustępliwego, który wiecznie grał i udawał. Najlepsze jest, że na koniec Oktawian, to powiedział w swoich ostatnich słowach. A wszyscy uznają to za dowód jego ogromnego wykształcenia i dostojeństwa.

To co napisałam, to moje prywatne zdanie o Oktawianie, które wyraziłam po przeczytaniu powieści Aleksandra Krawczuka. Wydaje mi się, że kłóci się zasadniczo z wymową książki, która ukazuje Oktawiana jako sprytnego, niewinnego harcerzyka z misją, najpierw zemsty za zabójstwo Cezara, a później na drodze do nieśmiertelności i stworzenia trwałego Imperium. Dziękuję Bogu, że Imperia zawsze padają, że żadna tyrania nie trwa wiecznie, że mogę sobie teraz pisać co zechcę o tym okrutniku bez serca – Oktawianie, a nie tak jak biedny Owidiusz, zostać skazaną na wygnanie. Zresztą już kolejni Cesarze świetnie wykorzystają straszny ustrój polityczny jaki stworzył Oktawian.

Książka „Cesarz August” podobnie jak „Gajusz Juliusz Cezar” jest napisana świetnym językiem, bardzo plastycznym i pięknym. Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść, była bardzo zajmująca. Miałam jednak wrażenie, że muszę czytać między wierszami, że uwypuklono pewne rzeczy, a niektóre owinięto zasłoną niepamięci. Choć pewnie to nie wina samego autora, ale źródeł historycznych, a tu niespodzianka:) całkowicie niemal pozytywnie wypowiadających się o pierwszym Imperatorze Rzymu.

Niewiele jest postaci historycznych, które przejmują mnie taką grozą jak właśnie Oktawian August – główny bohater powieści Aleksandra Krawczuka „Cesarz August”. Przyznaję, że widzę go jako potwora w ludzkiej skórze, a nie jako wielkiego Cezara, twórcę ogromnego, uporządkowanego Imperium, opartego o ustrój pryncypatu, świetnego polityka, męża stanu, opiekuna artystów...

więcej Pokaż mimo to

47

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cesarz August


Reklama

Ciekawostki historyczne

Druga wojna światowa | 2022-06-25
II wojna światowa w powietrzu
Przeciwnicy Pierre’a Clostermanna rozbijali się lub tonęli. On doczekał się chwały jako as lotnictwa myśliwskiego. Po wojnie opisał...
awatar
Pierre Clostermann
Czytaj więcej
| 2022-06-24
Wielki Cyrk
Pierre Clostermann mógł umrzeć na wiele sposobów. To jednak jego przeciwnicy po walkach powietrznych rozbijali się o ziemię w...
Ignacy Jan Paderewski był nie tylko wybitnym pianistą, ale także politykiem i społecznikiem, a przede wszystkim – wielkim patriotą.
XIX wiek | 2022-06-24
Tajemnica Heleny Konopnickiej
Maria Konopnicka wyparła się chorej umysłowo córki. Żałowała, że dziewczyna… nie odebrała sobie życia. Co stało się z „wyrodną”...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
Bracia od których pochodzi termin bliźnięta syjamskie.
awatar
Paweł Czarnecki
Czytaj więcej
Nowożytność | 2022-06-23
Historia szczepionki na ospę
Krowa, genialny lekarz i trochę szczęścia – tyle wystarczyło, by dokonać przełomu w medycynie. Pod koniec XVIII wieku w Anglii...
awatar
Paweł Filipiak
Czytaj więcej
Często zdarza się, że przy okazji prac budowlanych czy konserwacyjnych natrafiamy na interesujące znaleziska. Nie inaczej stało się...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Ten wybitny pianista poświęcił życie i karierę walce o niepodległość. To właśnie Ignacy Jan Paderewski zapewnił poparcie Amerykanów...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-06-21
Ludowa magia w Bieszczadach
Kacze mydło, pogańskie rytuały i szeptuchy… Można odnieść wrażenie, że w bieszczadzkich wioskach na pograniczu ukraińsko-polskim...
awatar
Krzysztof Potaczała
Czytaj więcej
zgłoś błąd