Moja heroina. Świadectwo psychiatry

155 str. 2 godz. 35 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2004-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Liczba stron:
- 155
- Czas czytania
- 2 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-240-0483-1
"Jestem lekarzem psychiatrą. Od wielu lat jestem uzależniony od morfiny i heroiny. Ten wstęp nie jest literacką prowokacją. Niestety, to prawda" - pisał Maciej Kozłowski w "Dużym Formacie". Niniejsza książka jest rozwinięciem intelektualnej i emocjonalnej wiwisekcji, która spotkała się z tak szerokim społecznym odzewem. To coś więcej niż kolejne wyznanie narkomana, to próba zrozumienia mechanizmów uzależnienia i świata, który wcale nie jest tak odległy, jak się nam może wydawać.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Moja heroina. Świadectwo psychiatry w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Moja heroina. Świadectwo psychiatry
Poznaj innych czytelników
369 użytkowników ma tytuł Moja heroina. Świadectwo psychiatry na półkach głównych- Chcę przeczytać 226
- Przeczytane 137
- Teraz czytam 6
- Posiadam 28
- Chcę w prezencie 4
- 2023 2
- Narkotyki 2
- Riki Tiki Narkotyki 1
- Psychopatologia 1
- Depresja 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Moja heroina. Świadectwo psychiatry
Wielkie brawa dla autora za odwagę pokazania jak do tej pory działa nieudolny system i pokutuje wiele fałszywych mitów o uzależnieniu i procesie wychodzenia z nałogu.
Wielkie brawa dla autora za odwagę pokazania jak do tej pory działa nieudolny system i pokutuje wiele fałszywych mitów o uzależnieniu i procesie wychodzenia z nałogu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomocno ambiwalentne uczucia i niezgoda w wielu kwestiach na podstawie własnych obserwacji (w tym także środowiska lekarskiego),dziwi zwłaszcza patrząc na dostępność tej książki (czy raczej jej brak) i wywindowane ceny.
mocno ambiwalentne uczucia i niezgoda w wielu kwestiach na podstawie własnych obserwacji (w tym także środowiska lekarskiego),dziwi zwłaszcza patrząc na dostępność tej książki (czy raczej jej brak) i wywindowane ceny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Heroina" jest autentycznym zapisem zmagań z nałogiem człowieka, który został lekarzem. Poznajemy jego życie i świat, od momentów nastoletnich gdy zaczął sięgać po zakazany owoc, przez kolejne stopnie uzależniania, aż po uwolnienie się od nałogu: jak w przypadku praktycznie każdego nałogu: zawsze kruche i niepewne. Autor powstaje po by znowu na chwilę upaść. Opisuje terapie jakim został poddany oraz środowisko osób uzależnionych od tego nałogu. Duży plus za autentyczność.
Książka "Heroina" jest autentycznym zapisem zmagań z nałogiem człowieka, który został lekarzem. Poznajemy jego życie i świat, od momentów nastoletnich gdy zaczął sięgać po zakazany owoc, przez kolejne stopnie uzależniania, aż po uwolnienie się od nałogu: jak w przypadku praktycznie każdego nałogu: zawsze kruche i niepewne. Autor powstaje po by znowu na chwilę upaść. Opisuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka o uzależnieniach napisana przez psychiatrę narkomana.
Dużo trafnych, krytycznych uwag na temat psychoterapii i terapeutów.
Warte przeczytania.
Bardzo ciekawa książka o uzależnieniach napisana przez psychiatrę narkomana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo trafnych, krytycznych uwag na temat psychoterapii i terapeutów.
Warte przeczytania.
sięgając po tą pozycję miałam ciche nadzieję na coś bardziej hm... osobistego? intymnego? większą część poświęcił autor teoretycznym opisom m.in dwunastu kroków AA itp.
Ogólnie rzecz biorąc - warto przeczytać, pozdrawiam prof.Piotra Popika, mojego najlepszego promotora, który służył radami M.Kozłowskiemu w sprawie ibogainy :)
sięgając po tą pozycję miałam ciche nadzieję na coś bardziej hm... osobistego? intymnego? większą część poświęcił autor teoretycznym opisom m.in dwunastu kroków AA itp.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie rzecz biorąc - warto przeczytać, pozdrawiam prof.Piotra Popika, mojego najlepszego promotora, który służył radami M.Kozłowskiemu w sprawie ibogainy :)
Jest ktoś kto posiada tą książkę i może pożyczyć/sprzedać...cokolwiek...
z góry dziękuję :)
Jest ktoś kto posiada tą książkę i może pożyczyć/sprzedać...cokolwiek...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toz góry dziękuję :)
Temat narkomanii ujęty raczej "na zimno", ber roztkliwiania, rzeczowo, a ciekawie i dogłębnie. Może jednak ciut więcej emocji by się przydało... Wyznania spisane przez narkomana, a jednocześnie psychiatrę gwarantują obustronny, fachowy wgląd w sytuację, do tego historie dilerów, bosów narkotykowych i innych narkomanów, od meneli po krezusów i sławy. Warto.
Temat narkomanii ujęty raczej "na zimno", ber roztkliwiania, rzeczowo, a ciekawie i dogłębnie. Może jednak ciut więcej emocji by się przydało... Wyznania spisane przez narkomana, a jednocześnie psychiatrę gwarantują obustronny, fachowy wgląd w sytuację, do tego historie dilerów, bosów narkotykowych i innych narkomanów, od meneli po krezusów i sławy. Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka – być może – atrakcyjna dla nieobeznanych z tematem. Ja niestety znam ten świat. I miałam nieszczęście znać autora. Nadmuchany, górnolotny wywód z przemyśleniami na poziomie liceum pana „psychiatry” z dużo większym ego niż czymkolwiek innym.
Książka – być może – atrakcyjna dla nieobeznanych z tematem. Ja niestety znam ten świat. I miałam nieszczęście znać autora. Nadmuchany, górnolotny wywód z przemyśleniami na poziomie liceum pana „psychiatry” z dużo większym ego niż czymkolwiek innym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsnęła mną ta lektura, ale nie jakoś specjalnie. Myślę, że jeszcze do niej wrócę aby ją zrozumieć bardziej niż dotychczas...
Wstrząsnęła mną ta lektura, ale nie jakoś specjalnie. Myślę, że jeszcze do niej wrócę aby ją zrozumieć bardziej niż dotychczas...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd wielu lat problematyka uzależnień jest jednym z moich hobby. Oznacza to między innymi, że czytam na te tematy wszystko, co mi tylko wpadnie w ręce – właściwie bez względu na poziom publikacji. Z tego względu moja ocena książki Macieja Kozłowskiego może się mocno różnić, od oceny kogoś, kto z uzależnieniami, uzależnionymi i tekstami na te tematy w zasadzie nie ma kontaktu, albo sporadyczny. W każdym razie „Moja heroina” wydaje mi się pozycją szczególną. Jest zarówno typowym „narkorysem” (opowieścią narkomana o sobie, jak na przykład „My, dzieci z Dworca ZOO”, albo „Pamiętnik narkomanki”),jest analizą uzależnienia dokonaną przez psychiatrę, który pracował w lecznictwie odwykowym, jest oceną stanu polskiego lecznictwa odwykowego, jest wreszcie książką napisaną przez narkomana, który w zasadzie nie osiągnął trwałej abstynencji i nadal, co pewien czas, wraca do ćpania.
W „Mojej heroinie” jest całe mnóstwo elementów, z którymi w pełni się zgadzam, choćby dlatego, że znajdują one potwierdzenie w innych książkach, albo pozytywnie weryfikowane są przez moich znajomych narkomanów. Z dwoma przekonaniami autora jest mi się zgodzić dość trudno.
Po pierwsze, uważa on, że narkomania niszczyła tylko i wyłącznie jego samego i jego rodzinę, oszczędzając innych ludzi, co oznacza, że nigdy nie popełnił błędu lekarskiego, ani w stanie nietrzeźwości nie badał i nie leczył pacjentów.
Po drugie, odnoszę wrażenie, że przynajmniej częściowo, odpowiedzialnością za nawroty obarcza on środowisko narkomana (rodzinę, szefa, współpracowników),które wymaga od niego postaw, zachowań, działania itp., którym ten nie jest w stanie sprostać.
Czy jest to realne? Na te pytania każdy czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam.
Poza tym niewątpliwie warte uwagi są treści, których fragmenty przedstawiam niżej.
„Przed wieloma już laty przeszedłem szkolenia dla terapeutów, których poziom oceniałem bardzo wysoko. Po ich ukończeniu miałem szczęście trafić na odpowiednie miejsce pracy. Szef kliniki wysłuchał wpojonych mi poglądów i nie krytykował ani nie usiłował mnie przekonywać. Wiedział, że padłem ofiarą ideologii i z pewnością czuł, że nie chcę nikomu szkodzić. Spokojnie przyniósł gruby amerykański biuletyn poświęcony uzależnieniom. Pamiętam tytuł: »Alkoholizm – współczesny stan wiedzy«. Poprosił, abym na zebranie pracowników kliniki przetłumaczył wnioski zawarte w ostatnim rozdziale. Po tygodniu cała wbita mi do głowy konstrukcja dogmatów i mitów runęła w gruzy. Dwudziestu najwybitniejszych na świecie profesorów – znawców zagadnienia mówiło »nie wiadomo« lub »nie sprawdzono« tam, gdzie nasi terapeuci po trzymiesięcznych kursach wiedzieli, sprawdzili i nauczali innych. Nie zakładam złej woli terapeutów, lecz trudno mi w tej sprawie ukryć swoją krytyczną opinię.
[…]
Już samo twierdzenie: »Wszystko zależy od motywacji pacjenta«, jest niepokojące, bo oznacza, że lekarz lub terapeuta nie czują się w najmniejszym stopniu odpowiedzialni za jego los”*.
„Najczęściej słabością poradnictwa jest brak świadomości własnej niekompetencji wśród personelu, który między innymi przyjmuje formę niechęci do zmiany poglądów i postaw”**.
„Często mawia się, że uzależnienia są chorobami przewlekłymi, nieuleczalnymi i śmiertelnymi. Jak pogodzić tę tezę z licznymi faktami samoistnych remisji albo sporadycznie zdarzającymi się powrotami do możliwości picia alkoholu w sposób umiarkowany i bez popadania w ciągi? Wielu terapeutów neguje istnienie tych zjawisk tylko dlatego, że nie pasują do ich poglądów albo by pacjentom ułatwić pogodzenie się z nieodwracalną utratą kontroli nad własnym życiem (co dotyczy prawie wszystkich alkoholików)”***.
--
* Maciej Kozłowski, „Moja heroina: Świadectwo psychiatry”, Znak, 2004, s. 87-88.
** Maciej Kozłowski, „Moja heroina: Świadectwo psychiatry”, Znak, 2004, s. 108.
*** Maciej Kozłowski, „Moja heroina: Świadectwo psychiatry”, Znak, 2004, s. 83.
Od wielu lat problematyka uzależnień jest jednym z moich hobby. Oznacza to między innymi, że czytam na te tematy wszystko, co mi tylko wpadnie w ręce – właściwie bez względu na poziom publikacji. Z tego względu moja ocena książki Macieja Kozłowskiego może się mocno różnić, od oceny kogoś, kto z uzależnieniami, uzależnionymi i tekstami na te tematy w zasadzie nie ma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to