Mówca umarłych

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Endera (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Speaker for the Dead
- Data wydania:
- 2010-03-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 1997-01-01
- Data 1. wydania:
- 1989-01-01
- Liczba stron:
- 374
- Czas czytania
- 6 godz. 14 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376483443
- Tłumacz:
- Piotr W. Cholewa
"W 1830 roku, po utworzeniu Gwiezdnego Kongresu, automatyczny statek zwiadowczy przesłał ansiblem raport: parametry planety, którą badał, mieściły się w przedziale odpowiednim dla życia ludzi. Pierwsi ludzie, którzy zobaczyli nowy świat, byli Portugalczykami z mowy, Brazylijczykami z kultury i katolikami z wyznania. W roku 1886 zeszli z pokładu promu, przeżegnali się i nadali planecie imię Lusitania, co było starożytną nazwą Portugalii. W pięć dni później zorientowali się, że niewielkie, leśne zwierzęta, które nazwali pequeninos - prosiaczki, wcale nie były zwierzętami. Po raz pierwszy od czasu Ksenocydu Robali, popełnionego przez tego potwora Endera, ludzkość napotkała obce, inteligentne istoty..."
z Prologu
Kontynuacja "Gry Endera". Niezagrożona ludzkość zaczyna współczuć pokonanym napastnikom i skazuje Endera na banicję. Tymczasem otwartość Ziemian zostanie wystawiona na próbę przez kolejne zjawienie się obcych. Książka zdobyła prestiżowe nagrody Hugo i Nebuli.
Kup Mówca umarłych w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mówca umarłych
Poznaj innych czytelników
7939 użytkowników ma tytuł Mówca umarłych na półkach głównych- Przeczytane 6 194
- Chcę przeczytać 1 670
- Teraz czytam 75
- Posiadam 1 134
- Ulubione 329
- Fantastyka 113
- 2014 61
- Science Fiction 56
- 2013 49
- Chcę w prezencie 47







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mówca umarłych
Jedna z moich ulubionych serii.
Jedna z moich ulubionych serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to całkiem inna książka niż pierwsza część. Czytając pierwszy rozdział zastanawiałem się co to ma wspólnego z Ederem. Później się wszystko wyjaśnia.
Książka pokazuje że życie jakiego szukamy w kosmosie może wyglądać trochę inaczej, mogą być inne formy rozmnażania, postrzegania świata.
Prosiaczki pokazują, że można mieć inne spojrzenie na świat, co nie znaczy że gorsze, coś co dla jednych jest złe dla innych wręcz odwrotnie. Do tego ciekawy wątek kryminalny jeśli można tak to nazwać.
A do tego słowo klucz - prawda, może zranić wiele osób, ale może rozwiązać też wiele problemów.
Jest to całkiem inna książka niż pierwsza część. Czytając pierwszy rozdział zastanawiałem się co to ma wspólnego z Ederem. Później się wszystko wyjaśnia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje że życie jakiego szukamy w kosmosie może wyglądać trochę inaczej, mogą być inne formy rozmnażania, postrzegania świata.
Prosiaczki pokazują, że można mieć inne spojrzenie na świat, co nie znaczy że...
Nie jest to lekka powieść jak w przypadku "Gry Endera". Książka porusza wiele wątków, jest dość "statyczna" w treści i wolno się rozkręca. Wspaniałe rozwinięcie wcześniejszych wydarzeń. Rozbudowane wątki (Novinha i jej rodzina, relacje Endera z Jane, siostrą) , świat (Lusitania i prosiaczki) wymagają od czytelnika uwagi i przemyśleń. Mimo tego, że jest to zamknięta historia bardzo nastroiła mnie do sięgnięcia po trzeci tom.
Nie jest to lekka powieść jak w przypadku "Gry Endera". Książka porusza wiele wątków, jest dość "statyczna" w treści i wolno się rozkręca. Wspaniałe rozwinięcie wcześniejszych wydarzeń. Rozbudowane wątki (Novinha i jej rodzina, relacje Endera z Jane, siostrą) , świat (Lusitania i prosiaczki) wymagają od czytelnika uwagi i przemyśleń. Mimo tego, że jest to zamknięta historia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka dla mnie jeszcze dosyć długa bo bardzo mały druk. Było tam mega dużo smutnych scen głównie śmierci naszych bohaterów. Prosiaczki no dziwne i zarazem na swój sposób rozwinięte, że mają jakieś trzy życia jedno w drzewie matki czy czymś takim drugie jako prosiaczek a trzecie jako drzewo.
Super książka dla mnie jeszcze dosyć długa bo bardzo mały druk. Było tam mega dużo smutnych scen głównie śmierci naszych bohaterów. Prosiaczki no dziwne i zarazem na swój sposób rozwinięte, że mają jakieś trzy życia jedno w drzewie matki czy czymś takim drugie jako prosiaczek a trzecie jako drzewo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotrzebuję kolejnej części. Natychmiast!
Początkowo ta historia nie rozwijała się zbyt szybko i była bardzo poszatkowana, ale gdy już zaczęłam wątpić, czy w ogóle się rozkręci, coś zaskoczyło. Cudownie było przyglądać się dorosłemu Enderowi w jego nowej-starej roli, a fabuła zafundowała mi solidny emocjonalny rollercoster. Mam nadzieję, że na kontynuacji się nie zawiodę, tym bardziej, że wydarzenia na końcu tego tomu sugerują istne szaleństwo w kolejnym.
Książki Carda są jak narkotyk, a ja najwyraźniej wpadłam w nałóg. I nie potrafię z nim zerwać
Potrzebuję kolejnej części. Natychmiast!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo ta historia nie rozwijała się zbyt szybko i była bardzo poszatkowana, ale gdy już zaczęłam wątpić, czy w ogóle się rozkręci, coś zaskoczyło. Cudownie było przyglądać się dorosłemu Enderowi w jego nowej-starej roli, a fabuła zafundowała mi solidny emocjonalny rollercoster. Mam nadzieję, że na kontynuacji się nie zawiodę, tym...
Infantylna. Wyczerpała zaufanie do Autora zgromadzone w pierwszej części.
Infantylna. Wyczerpała zaufanie do Autora zgromadzone w pierwszej części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzadko się zdarza, żeby drugi tom był jeszcze lepszy niż pierwszy. Ciąg dalszy kapitalnych pomysłów, świeże spojrzenie i nowe nurty wyznaczone na lata! (a to pozycja z 1986 roku, moja rówieśniczka)
Rzadko się zdarza, żeby drugi tom był jeszcze lepszy niż pierwszy. Ciąg dalszy kapitalnych pomysłów, świeże spojrzenie i nowe nurty wyznaczone na lata! (a to pozycja z 1986 roku, moja rówieśniczka)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna książka. O ile Gra Endera była moim zdaniem historyjką dla młodzieży o tyle Mówca jest pełnoprawną opowieścią dla dorosłych. Mimo prosiaczków ;) Od razu siadam do Ksenocyda. Pomijam Na Wygnaniu bo to jakieś odcinanie kuponów na siłę po latach.
Rewelacyjna książka. O ile Gra Endera była moim zdaniem historyjką dla młodzieży o tyle Mówca jest pełnoprawną opowieścią dla dorosłych. Mimo prosiaczków ;) Od razu siadam do Ksenocyda. Pomijam Na Wygnaniu bo to jakieś odcinanie kuponów na siłę po latach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy kończyłem „Grę Endera” nie miałem pojęcia, że kolejna część cyklu jest właśnie tą właściwą książką, którą Orson Scott Card zawsze chciał napisać, ale wcześniej popełnił prequel i ów okazał się bardziej popularny. Pod pewnymi względami jest ta „ważność” drugiej części widoczna, ale czy tak brutalna zmiana konwencji z militarnego na socjologiczne SF mogła przejść bez echa? Hell no!
„Mówca umarłych” nieco zaskakuje, trochę przynudza, a potem łapiesz się na tym, iż jest to lektura, z którą możesz niejako dyskutować. To już nie jest akcyjniak. Nie historia młodego szczyla stającego się doskonałą bronią w wojnie przeciwko obcym, ale dorosłego mężczyzny pokutującego za grzechy swojej przeszłości. Nie mówię, że „Gra…” nie miała filozoficznych motywów, ale była to jednak książka w znacznym stopniu przystępniejsza dla czytelnika. Koniec końców, czyż wojna nie jest prostsza od odkupienia?
Akcja powieści dzieje się 3000 lat po wydarzeniach z pierwszej części. Ender tuła się po skolonizowanych przez ludzkość planetach, pełniąc tytułową funkcję Mówcy Umarłych. W skrócie – pokutuje za anihilacje obcej rasy. Wyposażony w swego rodzaju AI, żyjącą w tamtejszym ogólnoplanetarnym Internecie, Jane, może się dowiedzieć praktycznie wszystkiego o wszystkich. Bogatszy o takową wiedzę pełni rolę osobliwego mistrza ceremonii, wspominającego zmarłych. W trakcie swojej podróży trafia na Lusitanię, pozaziemską kolonię portugalską, gdzie przedstawiciele miejscowej rasy, Pequeninos (Prosiaczki) pozbawiły bestialsko życia dwóch ludzi. Przybycie obcego wzbudza poruszenie, strach, a także gniew kolonistów. Kto go wezwał? Dlaczego obcy będzie wtykać nos w nieswoje sprawy? Czy przełamie dzielące społeczność bariery oraz rozwiąże zagadkę morderstwa badaczy tubylców?
Fabuła, jak widać, zmienia się diametralnie. Dostajemy bardzo dużo psychologii oraz socjologii, kapkę kryminału orasz sporo rozterek etyczno-moralnych. To wielce głęboka powieść, początkowo troszkę nudna, wydaje się zbyt obyczajowa. Miałem wrażenie widza, który zbyt szybko przybył na przedstawienie i widzi, jak ekipa ustawia scenerie oraz bohaterów, a główny aktor jeszcze nie przybył. Kiedy jednak dociera na miejsce, zaczyna się wspaniała akcja. Ender to straszny mąciwoda, aczkolwiek z wielką przyjemnością czyta się o jego wścibskim zachowaniu. Człowiek z misją, samobiczujący się pokutnik, szukający sposobu na pokojową koegzystencję obcych ras. Jest starszy, bardziej doświadczony, nawet jeżeli fizycznie wciąż młody, to wyraźnie widać, iż przeżył te 3000 lat z piętnem „wyzwoliciela-ludobójcy”. Blizny pozostawione po wojnie z „Gry” dają mu się we znaki, a wyzwolenie z jarzma sumienia może mu przynieść jedynie przywrócenie do życia rasy „robali”. Strażnikiem tej misji jest niejako Jane. Niby jedynie program, ale posiadający uczucia, rozwijający się byt, zamknięty w niematerialnym świecie. Poza siostrą, jest dla głównego bohatera jedyną przyjaciółką, ale także niejako dowodem zbrodni.
Czytelnikowi zostaje zaprezentowany szczegółowo rozbudowany świat, gdzie bardzo ważną rolę odgrywa kodeks klasyfikujący obcych. Utlänningów, Framglingów, Ramenów oraz Varelse. Bardzo ważną kwestią jest usystematyzowanie statusu prosiaczków względem ludzi. Czy są rozumne? A może to małe, krwiożercze ewoki? Odnajduje tutaj bardzo interesujący konflikt nie tylko na linii nowoczesny kolonizator – zacofany tubylec, ale również miejsce człowieka oraz jego stosunek do natury. Tak, wiem, że już „Pocahontas”, a później „Avatar” poruszały tę kwestię, ale „Mówca Umarłych” jest nieco bardziej nastawiony na zrozumienie, niźli chwytanie za karabiny i widły. To bardzo intelektualna, a także świadoma podróż, aby spróbować poznać oraz zrozumieć człowieka lub istotę, od których, zdawać by się mogło, dzieli nas wielki mur. Mimo motywów religijnych, o wiele większe znaczenie ma tutaj humanitaryzm, a wiara ukazana jest jako dobrowolna ścieżka.
„Mówca Umarłych” jest powieścią dojrzałą, nasyconą wieloma wspaniałymi motywami, a jest ich tak wiele, iż nie sposób wymienić wszystkich. Pod pewnymi względami przypomniała mi „Kwiaty dla Algernona” czy „Wieczny Pokój”. Tutaj również można znaleźć sporo afirmacji życia, aczkolwiek z zupełnie innej strony. Pod względem filozoficznego przesłania zaś, na porównanie przychodzi mi Lemowski „Głos Pana”. Dla mnie pozycje niosące, tak bogatą treść, zawsze znajdują wysoką notę, dlatego z wielką przyjemnością przyznaję „Mówcy” notę 9,5/10. Drobny minus za przydługi wstęp!
Kiedy kończyłem „Grę Endera” nie miałem pojęcia, że kolejna część cyklu jest właśnie tą właściwą książką, którą Orson Scott Card zawsze chciał napisać, ale wcześniej popełnił prequel i ów okazał się bardziej popularny. Pod pewnymi względami jest ta „ważność” drugiej części widoczna, ale czy tak brutalna zmiana konwencji z militarnego na socjologiczne SF mogła przejść bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest świetne. Autor nie skupia się na akcji i nie funduje jazdy na karuzeli ale konsekwentnie buduje świat (niesamowity, jeszcze się z czymś takim nie zetknęłam) i bohaterów (ciekawych i wiarygodnych). Czasem pojawia się spory przeskok w czasie. Ale przede wszystkim to coś więcej niż przyjemne czytadło, autor coś chciał przekazać. Jest tu trochę filozofii ale nie ma moralizatorstwa. Jest dużo pytań. O to co jest słuszne gdy spotkamy inny rozumny, samoświadomy gatunek. Ale też o zwykłą codzienną moralność. O lojalność wobec najbliższych i wobec społeczeństwa. Podoba mi się też fakt, że choć to cykl, książka stanowi zamkniętą całość. Oczywiście są odwołania do części 1 i jest zostawiona furtka dla kontynuacji ale mimo wszystko autor nie wywraca stolika w ostatnim rozdziale tylko daje pole do oddechu, refleksji. Jestem pod dużym wrażeniem.
A drugą sprawą jest świetne tłumaczenie. Nie wiem czy osoby aspirujące do zawodu tłumaczy mają jakieś kursy z literatury ale to mogłaby być lektura obowiązkowa na takim kursie. Tłumacz fantastycznie poradził sobie z sytuacją gdzie bohater trafia na planetę ze społeczeństwem posługującym się nie tylko uniwersalnym językiem Stu Światów ale też portugalskim, który nowo przybyły bohater ledwo liznął. Pozostawienie zdań, słów i zwrotów po portugalsku ale naprowadzenie na ich znaczenie wyszło bardzo elegancko. Czułam zagubienie bohatera i brak swobody w konwersacji ale nie gubiłam wątku. Należą się oklaski. Bardzo podobało mi się też słowotwórstwo na potrzeby książki. Np. słowo " ksenobójstwo", które intuicyjnie zrozumie każdy kto spotkał się z pojęciami ksenofobii i ludobójstwa.
To jest świetne. Autor nie skupia się na akcji i nie funduje jazdy na karuzeli ale konsekwentnie buduje świat (niesamowity, jeszcze się z czymś takim nie zetknęłam) i bohaterów (ciekawych i wiarygodnych). Czasem pojawia się spory przeskok w czasie. Ale przede wszystkim to coś więcej niż przyjemne czytadło, autor coś chciał przekazać. Jest tu trochę filozofii ale nie ma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to