Che Guevara

Okładka książki Che Guevara
Jon Lee Anderson Wydawnictwo: Amber biografia, autobiografia, pamiętnik
575 str. 9 godz. 35 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Che Guevara
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
575
Czas czytania
9 godz. 35 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324131990
Tłumacz:
Grażyna Waluga
Tagi:
rewolucja kubańska 1956 r. Kuba Fidel Castro Ameryka Łacińska ruchy społeczne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 5 (41) / maj 2021 Jon Lee Anderson, Dorota Borodaj, Agnieszka Bryc, Darek Foks, Karol Grygoruk, GIEDRÈ KAZLAUSKAITÉ, Marta Klimowicz, Zuzanna Kowalczyk, Jakub Małecki, Ania Morawiec, Kacper Pobłocki, Marieke Lucas Rijneveld, Adam Robiński, Mateusz Roesler, Bartek Sabela, Małgorzata Smolak, Marcin Wicha, Agnieszka Wolny-Hamkało, Julia Zabrodzka
Ocena 7,3
Pismo. Magazyn... Jon Lee Anderson, D...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 9 (21) / wrzesień 2019 Jon Lee Anderson, Karolina Bednarz, Lisa Brennan-Jobs, Anna Cieplak, Zosia Dzierżawska, Darek Foks, Karol Grygoruk, Jarosław Kociszewski, Zuzanna Kowalczyk, Samuel Kretes, Karolina Lewestam, Mateusz Matuszczak, Artur Rojek, Krzysztof Siwczyk, Filip Springer, Izabela Szymańska, Marcin Wicha, Urszula Zajączkowska
Ocena 8,5
Pismo. Magazyn... Jon Lee Anderson, K...

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
221
220

Na półkach:

Napisana z rozmachem biografia jednej z najbardziej kontrowersyjnych i niejednoznacznych postaci XX wieku. Jon Lee Anderson wykonał naprawdę kawał dobrej roboty, tworząc wyczerpującą książkę, którą dodatkowo wyśmienicie się czyta. Jeśli do tego ktoś jest zainteresowany historią Ameryki Łacińskiej, zapewne będzie wniebowzięty, bo autor kreśli sylwetkę kubańsko-argentyńskiego rewolucjonisty na tle burzliwej historii czasów, w których działał. Takie podejście powoduje znaczący wzrost objętości książki, ale pozwala lepiej zrozumieć skomplikowaną postać Ernesta „Che” Guevary. Wszak każdy człowiek jest kreacją czasów, w których przyszło mu żyć.

Bardzo dobrze wygląda baza źródłowa biografii. Autor wykorzystał w swojej pracy szereg źródeł pisanych, w tym niepublikowane wcześniej teksty samego „Che”, ale także nakłonił jego drugą żonę, Aleidę March, do podzielenia się z nim swoimi wspomnieniami na temat męża. W ogóle wywiady i rozmowy są jednym z najważniejszych źródeł informacji o życiu sławnego Argentyńczyka. Książka wydana została pod koniec lat 90. XX wieku, a więc żyło jeszcze sporo ludzi, którzy osobiście znali „Che”. To był rzeczywiście ostatni moment, aby zebrać te wspomnienia i wykorzystać do napisania komplementarnej biografii. Uzupełnieniem książki są dwie wstawki z unikalnymi zdjęciami przedstawiającymi „Che” na różnych etapach jego życia – od młodości w Argentynie i pierwszych podróży po Ameryce Południowej, poprzez walki na Kubie i późniejszą działalność polityczną, aż po ostatni okres, w którym odrzucił ustabilizowane życie ministra, by spróbować zrealizować swoje teoretyczne założenia o socjalistycznej rewolucji, mającej objąć cały świat. Jedyny mankament, do którego bym się tutaj przyczepił, to naprawdę kiepskiej jakości mapy, z których ciężko cokolwiek odczytać.

Wspomniałem już o tym, ale jeszcze raz powtórzę, bo to jedna z najważniejszych zalet omawianej książki - biografia „Che” pisana jest na tle burzliwej epoki historycznej, w której dorastał i działał. Tym samym w książce Andersona znajdziemy naprawdę ogromną dawkę wiedzy o sytuacji w Ameryce Łacińskiej w chyba najgorętszym etapie jej dziejów od czasów wojen o niepodległość na początku XIX wieku. Rewolucja kubańska i idące za nią nasilenie ruchów lewicowych dotknęło cały kontynent i wciągnęło go w wielki konflikt między dwoma supermocarstwami, który przeszedł do historii jako Zimna Wojna. Z wielką przyjemnością zabrałem się za pełen szczegółów opis tego okresu. I choć momentami miałem wrażenie, że przesłania on nieco postać Guevary, to jednak w ostatecznym rozrachunku muszę przyznać, że wybór autora był tutaj słuszny. Nie da się bowiem zrozumieć motywacji „Che” bez uwzględnienia zimnowojennej atmosfery, kiedy to cała Ameryka Łacińska zaczynała wrzeć. Właśnie na tym narastającym „ciśnieniu” i kontynentalnym poczuciu konieczności dokonania jakiejś zmiany wypłynął kubańsko-argentyński rewolucjonista. Warto więc wiedzieć, jakie były okoliczności, które kształtowały ludzi takich jak „Che”.

Na obwolucie wydawca stawia następującą kwestię - „Bohater czy morderca, idealista czy fanatyk, bojownik czy awanturnik?”. Rzeczywiście, te bardzo trafne pytania zdają się doskonale odzwierciedlać główny cel autora, który stara się przekazać nam życiorys Guevary obdarty z ideologicznych sporów, które przez lata narosły wokół tej postaci. Anderson nie ma zamiaru ukrywać ciemnych stron swojego bohatera, a więc przede wszystkim pozbawiania życia innych ludzi w trakcie wojny rewolucyjnej i zaraz potem - gdy instalował rewolucyjną władzę Castro na Kubie. Jego rola bezwzględnego nadzorcy nad procesami zwolenników pokonanego reżimu Batisty przylgnie do niego na zawsze i będzie stanowić pożywkę dla jego politycznych przeciwników. W biografii nie ma ucieczki od tych kwestii, ale nie ma też moralnej oceny tych działań. Autor stawia sobie za cel przede wszystkim oddanie rzeczywistości taką, jaką ona była, a ocenę końcową postaci pozostawia odbiorcom. To słuszne podejście, które sprawia, że rzeczywiście mamy tutaj do czynienia z pełnoprawną pracą naukową, a nie kolejną hagiografią lub ideologiczną rozprawą na polityczne zamówienie. Tym samym, w mojej ocenie, Jon Lee Anderson zdał egzamin na obiektywność. Z jakim stopniem? To musi ocenić odbiorca.

Czy książka Andersona tłumaczy fenomen Ernesto „Che” Guevary? Myślę, że tak. Pisarz zebrał imponujący materiał, na podstawie którego czytelnik może dowiedzieć się, dlaczego postać ta stała się jednym z symboli XX wieku. Na wszystkie pytania postawione na okładce książki można odpowiedzieć twierdząco, a więc istnieje pole do rozmaitych interpretacji życia „Che” w zależności od przyjętego aksjomatu. Stąd też dla jednych pozostanie on przykładem niezłomnego bojownika o prawa uciskanych i wykluczonych, który nie wahał się poświęcić własnego życia dla sprawy. Dla innych natomiast będzie przykładem fanatyka, który gotowy był podpalić cały świat, aby tylko osiągnąć swój cel – likwidację imperializmu oraz triumf nowego człowieka. W mojej natomiast ocenie Ernesto „Che” Guevara był przede wszystkim człowiekiem niebezpiecznym, który w imię słusznych ideałów nie zawahałaby się zapłacić każdej, nawet najwyższej ceny. Był niepoprawnym idealistą, który wierzył, że rewolucja socjalistyczna jest w stanie odmienić świat. Nie potrafił jednak dostrzec, że kubańska wojna rewolucyjna była przede wszystkim wojną narodowowyzwoleńczą Kubańczyków, na której czele stał Kubańczyk, Fidel Castro. „Che” zdawał się również lekceważyć Stany Zjednoczone, które początkowo uznały Fidela za kolejnego caudillo, którym będzie można zastąpić skompromitowanego i coraz bardziej niewygodnego Batistę. Tymczasem Castro skręcił ostro w lewo, ale zrobił to dopiero po zwycięstwie, gdy zapewnił sobie pełnię władzy na wyspie. Waszyngton później już nie powtórzył tego błędu.

Z casusu Kuby „Che” wyciągnął swoją sławną doktrynę chłopskiej partyzantki, która byłaby w stanie obalić skorumpowane reżimy i rozpocząć oddolną rewolucję w różnych regionach świata. Była to doktryna błędna, gdyż zupełnie lekceważyła kwestie narodowościowe, o czym świadczył już przykład Konga, gdzie kubańska pomoc spotkała się z podejrzliwością lokalnych działaczy. I choć Guevara w swoich wspomnieniach wyciągnął jasny wniosek, że jego narzucone kierownictwo nie pomogło w żaden sposób kongijskiej rewolucji, to bardzo szybko popełnił dokładnie ten sam błąd w Boliwii, gdzie poróżnił się z komunistyczną partią tego kraju. Błąd ten, z jednej strony, kosztował go życie, ale, z drugiej, zapewnił mu późniejszą nieśmiertelność.

Wydaje mi się, że jest jeszcze jeden fakt, który skutecznie przesłaniał „Che” możliwość klarownej oceny sytuacji, a mianowicie jego fanatyczna wręcz niechęć do Stanów Zjednoczonych. Przy całym bagażu odpowiedzialności Amerykanów z Północy za stosunki społeczne w Ameryce Łacińskiej, naprawdę trudno zakładać, że ograniczenie imperializmu amerykańskiego będzie wyczekiwanym lekarstwem na zło dla całego świata. Choć Guevara dość szybko rozczarował się Związkiem Radzieckim, to chyba nigdy nie doszedł do wniosku, że imperializm nie jest zjawiskiem wyłącznie kapitalistycznym i wyłącznie amerykańskim. Postawę Związku Radzieckiego w stosunku do Kuby, czy też innych krajów z tzw. Trzeciego Świata, równie dobrze można określić imperializmem komunistycznym. Cała różnica polegała tylko na tym, że inni byli adresaci doraźnej pomocy, ale nadal nad dobrem lokalnej ludności przeważał interes obdarowującego. Innymi słowy, „Che” dał się uwieść marksistowskiemu przekonaniu, że o losie człowieka przede wszystkim decydują kwestie ekonomiczne. Ale to tylko jedna strona medalu, co doskonale dokumentują wszystkie rewolucje świata. Rewolucyjne wywrócenie stosunków ekonomicznych prowadzi do nowej formy nierówności, w której sprytniejsi, inteligentniejsi lub po prosu aktualnie silniejsi walczą o uprzywilejowane miejsca w ramach nowego porządku. Jak do tej pory tylko demokracja zdołała w jakimś stopniu zatrzymać błędne koło rewolucji, rozkwitu i stagnacji, z której rodzi się nowa rewolucja. „Che” wierzył, że światowa rewolucja również zatrzyma ten trend. Był w błędzie, nie on pierwszy i zapewne nie ostatni. Ale to takie przemyślenie na marginesie.

A wracając do książki. Myślę, że Anderson zebrał wszystko, czego czytelnik potrzebuje, aby zrozumieć, dlaczego są rejony świata, gdzie „Che” traktowany jest jako ikona walki o prawa najuboższych i wykluczonych. Ta mieszanka przemyślanej autokreacji i jednocześnie głębokiej wiary we własne przekonania, wzmocniona przez rygorystyczne przestrzeganie narzuconych sobie reguł, sprawiała, że byli ludzie gotowi iść za Guevarą wszędzie tam, gdzie ich poprowadził. Choć w ostatecznym rozrachunku jego walka zakończyła się klęską, to zrodziła legendę, która przysłoniła wszelkie grzechy popełniane w drodze do celu, choć o których nie powinniśmy zapominać. To moja ocena na podstawie naprawdę bardzo dobrze napisanej biografii, którą gorąco polecam zainteresowanym postacią Ernesta „Che” Guevary oraz historią Ameryki Łacińskiej.

Napisana z rozmachem biografia jednej z najbardziej kontrowersyjnych i niejednoznacznych postaci XX wieku. Jon Lee Anderson wykonał naprawdę kawał dobrej roboty, tworząc wyczerpującą książkę, którą dodatkowo wyśmienicie się czyta. Jeśli do tego ktoś jest zainteresowany historią Ameryki Łacińskiej, zapewne będzie wniebowzięty, bo autor kreśli sylwetkę kubańsko-argentyńskiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
8
6

Na półkach:

Najlepsza książka o Che. Przeczytałam jednym tchem.

Najlepsza książka o Che. Przeczytałam jednym tchem.

Pokaż mimo to

avatar
2492
682

Na półkach:

To trzecia biografia argentyńskiego rewolucjonisty, która wpadła mi w ręce (wszystkie pod identycznym tytułem "Che Guevara"). Panegiryczna, propagandowa i oparta głównie na materiałach udostępnionych przez władze kubańskie pozycja autorstwa J. Cormiera (Warszawa 2005) ukazuje w istocie jedynie sposób propagowania postaci Che przez środowiska lewicowe. Poważna pozycja naukowa autorstwa J.G. Castanedy (Warszawa 2007) przedstawia osobę i działalność Che w sposób o wiele bardziej krytyczny i wyważony, wnikając przy tym w zakulisowe i nie zawsze świetlane okoliczności jego działań (bitwa o Santa Clara, ewakuacja z Kongo i inne.). To jednak praca utrzymana w raczej suchym, "naukowym" stylu. Napisana w tym samym czasie (połowa lat 90-ych XX w.) biografia pióra J.L. Andersona (Warszawa 2007) korzysta w największym stopniu ze wspomnień i materiałów udostępnionych przez krewnych, przyjaciół, współpracowników Che (w tym z jego własnych, niepublikowanych notatek). Stąd jej najbardziej osobisty charakter, wiele anegdot - dotyczących np. bujnego życia seksualnego bohatera - a także znacznie bardziej przystępny język. Czyta się tę pozycję zdecydowanie najlepiej spośród wszystkich trzech. W porównaniu z pracą J.G. Castanedy pewne kwestie przedstawione zostały w sposób powierzchowny (choćby wyżej wspomniane), z kolei jednak inne omówiono bardzo wyczerpująco (np. nieudaną próbę wzniecenia powstania w Argentynie, wydarzenie to - skwitowane przez Castanedę niezbyt obszernym passusem - odegrało natomiast bardzo ważną rolę w życiu Che). W sumie, obydwie wspomniane biografie uzupełniają się i warto przeczytać obydwie, by uzyskać w miarę kompletny (?) obraz postaci Che Guevary.

To trzecia biografia argentyńskiego rewolucjonisty, która wpadła mi w ręce (wszystkie pod identycznym tytułem "Che Guevara"). Panegiryczna, propagandowa i oparta głównie na materiałach udostępnionych przez władze kubańskie pozycja autorstwa J. Cormiera (Warszawa 2005) ukazuje w istocie jedynie sposób propagowania postaci Che przez środowiska lewicowe. Poważna pozycja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
35
30

Na półkach: ,

Książkę polecam zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom tego pana. Okazuje się że jak każdy komunista walczył o piękne idee. Czy był zbrodniarzem? Z tego wynika że nie większym jak jego przeciwnicy na Kubie i innych krajach.

Książkę polecam zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom tego pana. Okazuje się że jak każdy komunista walczył o piękne idee. Czy był zbrodniarzem? Z tego wynika że nie większym jak jego przeciwnicy na Kubie i innych krajach.

Pokaż mimo to

avatar
173
56

Na półkach: ,

Od wielu lat zastanawiałem się, czy osoba zakładająca sobie koszulkę z wizerunkiem Guevary wie,że był on komunistą podziwiającym Mao, modlącym się do zdjęcia Stalina, bezwzględnie mordującym swych towarzyszy, którzy zwątpili w wygraną. Przeczytałem tą książkę, aby zdobyć wiedzę o tym "idolu". No i moje podejrzenia, że mamy tu do czynienia z ideologicznym mordercą i osobą od czystek na terenie Kuby się potwierdziły. Polecam tą biografię, a szczególnie tym co widzą w nim idola; komuniście przysięgającym, że nie spocznie dopóki nie utnie głowy kapitalistycznej hydrze. Swoją drogą może trzeba było wylansować na idola Fidela, najbliższego przyjaciela Che.

Od wielu lat zastanawiałem się, czy osoba zakładająca sobie koszulkę z wizerunkiem Guevary wie,że był on komunistą podziwiającym Mao, modlącym się do zdjęcia Stalina, bezwzględnie mordującym swych towarzyszy, którzy zwątpili w wygraną. Przeczytałem tą książkę, aby zdobyć wiedzę o tym "idolu". No i moje podejrzenia, że mamy tu do czynienia z ideologicznym mordercą i osobą od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
666
101

Na półkach:

Dobrze napisana, szczegółowo, informacje z różnych źródeł.
Brakowało mi opisu konsekwencji wprowadzenia reformy rolnej na Kubie i tego, jak ona przebiegała. Ma się wrażenie przemilczeń stosunku Che do chłopów w czasie walk, np. w Boliwii (tego "terroru", jak sam go nazwał).
Ogólne poczucie dobrej biografii, napisanej przez autora pod wrażeniem mitu Che.

Dobrze napisana, szczegółowo, informacje z różnych źródeł.
Brakowało mi opisu konsekwencji wprowadzenia reformy rolnej na Kubie i tego, jak ona przebiegała. Ma się wrażenie przemilczeń stosunku Che do chłopów w czasie walk, np. w Boliwii (tego "terroru", jak sam go nazwał).
Ogólne poczucie dobrej biografii, napisanej przez autora pod wrażeniem mitu Che.

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Bardzo zgrabnie i obiektywnie napisana książka. Polecam każdemu , bez względu na jego opinie o samym bohaterze.

Bardzo zgrabnie i obiektywnie napisana książka. Polecam każdemu , bez względu na jego opinie o samym bohaterze.

Pokaż mimo to

avatar
81
80

Na półkach:

Przeczytałem pare książek o CHE ale ta mnie utwierdziła w przekonaniu z gdyby było wiecęj ludzi takich jak on ten świat były lepszym miejscem.wyjaśnia to ten tekst Włochatego troche przerobiony: "Zostawiłeś Nas Na Rozstaju Dróg Bez Przyjaciół Trudno Jest Żyć Zostawiłeś Nas Na Rozstaju Życia Z Hymnem Miłości Na Ustach Urzekłeś Młodych Ludzi Swoją Wiarą I Szczerością W Mojej Pamięci Pozostaniesz Na Zawsze Pod Ostrzałem Granatów I Bomb Nienawiści I Nietolerancji Potrafiłeś Przejść Bez Rany, Na Gruzach Miasta Zbudować Swój Świat Twój Potencjał Sprzeciwu I Buntu Potrafił Wykrzesać Z Ludzi Ogień Który Był W Stanie Strawić Gmachy Rządowych Budynków".Warto przeczytac książke aby obalić zakłamany stereotyp o CHE.

Przeczytałem pare książek o CHE ale ta mnie utwierdziła w przekonaniu z gdyby było wiecęj ludzi takich jak on ten świat były lepszym miejscem.wyjaśnia to ten tekst Włochatego troche przerobiony: "Zostawiłeś Nas Na Rozstaju Dróg Bez Przyjaciół Trudno Jest Żyć Zostawiłeś Nas Na Rozstaju Życia Z Hymnem Miłości Na Ustach Urzekłeś Młodych Ludzi Swoją Wiarą I Szczerością W Mojej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
418
28

Na półkach:

Do przeczytania książki skłoniła mnie zasłyszana dyskusja dotycząca nieświadomego noszenia wizerunku Che na koszulkach. Szukałam źródeł kultu Ernesta "Che" Guevary i próbowałam wyrobić sobie swoją opinię. Ta obszerna biografia dostarczyła mi wszystkich potrzebnych informacji.
Autor stara się nie zabarwiać swojej opowieści emocjonalnie, jednak momentami nie udaje mu się zachować neutralności i wydaje się, że stara się podtrzymywać legendę comandante Guevara. Język, jakim się posługuje sprawia, że historia nie nuży, a całość oparta jest na licznych źródłach (niektóre z nich pierwszy raz ujrzały światło dzienne), co czyni ją wiarygodnym dokumentem. Wielkim plusem tej pozycji są wcześniej niepublikowane zdjęcia i kopie dokumentów.

Do przeczytania książki skłoniła mnie zasłyszana dyskusja dotycząca nieświadomego noszenia wizerunku Che na koszulkach. Szukałam źródeł kultu Ernesta "Che" Guevary i próbowałam wyrobić sobie swoją opinię. Ta obszerna biografia dostarczyła mi wszystkich potrzebnych informacji.
Autor stara się nie zabarwiać swojej opowieści emocjonalnie, jednak momentami nie udaje mu się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
305
45

Na półkach:

Nie ma chyba bardziej kontrowersyjnej postaci w historii niż Ernesto "Che" Guevara. Jeden z najsłynniejszych rewolucjonistów, przez jednych gloryfikowany, a przez innych pogardzany, osobnik którego ocena waha ze skrajności, w skrajność. Jon Lee Anderson pod wpływem zainteresowania Ernesto postanowił zebrać do jednego wora wszystkie informacje, przeprowadził się do Ameryki Łacińskiej i spędził 5 lat na zdobywaniu zaufania ludzi z bliskiego otoczenia "Che".
Efektem tego jest całkiem interesująca biografia.
Jej pierwszą i bardzo dużą zaletą jest język jakim została napisana. Autor zgrabnie operuje słowem, przez co czytelnik chwilami ma wrażenie że czyta powieść sensacyjną a nie biografię. Pomaga to bardzo bo historia zawarta w książce nie nuży nawet kiedy prym zaczyna wieść polityka.
kolejnym atutem jest to że autor stara się być cały czas neutralny, nawet mimo momentów kiedy za bardzo gloryfikuje "Che", nie ma na celu wychwalania go pod niebiosa, gdyż wywleka wszystkie brudy buntownika, łącznie z jego egocentryzmem, jak i bezwzględnością a także nierzadko okrucieństwem w stosunku do innych ludzi.
Myślę że książka ta jest bardzo dobrą pozycją dla tych którzy chcą zgłębić się w historię "Che". Jak wcześniej wspominałem Guevara do dzisiaj budzi wiele kontrowersji i trudno (przynajmniej mi) ocenić tego człowieka jako stricte dobrego/złego, ale myślę że tytuł ten potrafi dobrze przedstawić postać "Che" i wykreować sobie opinię na jego temat. Tytuł polecam, gdyż ciekawie pokazuje historię Ameryki Łacińskiej na przełomie ostatnich lat, a także to co zmusza niektórych ludzi do podejmowania takich a nie innych decyzji.

Nie ma chyba bardziej kontrowersyjnej postaci w historii niż Ernesto "Che" Guevara. Jeden z najsłynniejszych rewolucjonistów, przez jednych gloryfikowany, a przez innych pogardzany, osobnik którego ocena waha ze skrajności, w skrajność. Jon Lee Anderson pod wpływem zainteresowania Ernesto postanowił zebrać do jednego wora wszystkie informacje, przeprowadził się do Ameryki...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Che Guevara


zgłoś błąd