Elegie sznurówkowe

Okładka książki Elegie sznurówkowe autora Ryszard Grzywacz, 9788383518343
Okładka książki Elegie sznurówkowe
Ryszard Grzywacz Wydawnictwo: Ridero poezja
60 str. 1 godz. 0 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Liczba stron:
60
Czas czytania
1 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383518343
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Elegie sznurówkowe w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Elegie sznurówkowe

Średnia ocen
8,0 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Elegie sznurówkowe

Sortuj:
avatar
281
28

Na półkach: ,

Literatura uparcie udowadnia, że rozpacz – ta nieodłączna towarzyszka życia – jest nie tylko niemożliwą do uniknięcia namiętnością, lecz także, a może przede wszystkim, esencją, bez której życie nie urastałoby do rangi przeżywanego świadomie losu.
Szczególnie predestynowana do obłaskawiania rozpaczy jest liryka. To poezja potrafi nazwać nienazywalne i wypełnić nicość. I to nie są, nomen omen, puste słowa. Zastanawiałem się nad tym, to znaczy poetyką nicości i duchowością bez Boga w eseju, opublikowanym na portalu Więź.pl. Wśród wielkich współczesnej poezji, Urszuli Kozioł i Jarosława Mikołajewskiego, odwołałem się do wydanego podówczas zbioru poezji mojego przyjaciela, Ryszarda Grzywacza, który wierszem Czytając «Przelotnie» Urszuli Kozioł podjął z wielką Poetką dialog, trwający do dziś, czego dowodem jest jego najnowszy tom Elegie sznurówkowe.
Wtedy, czytając małą literą podświadomie wyczuwałem, że ta rozpacz – niepowiązana bynajmniej z zapłakanymi oczami i zupełnym brakiem nadziei – będzie jakoś w poezji Grzywacza powracać. Nie da się bezkarnie zaczepiać Nicości. Ta intuicja potwierdziła się w stopniu wręcz zaskakującym – w swojej nowej książce Grzywacz zmaga się z dotknięciem Nicości i rozpaczą – tą spod znaku Kozioł – już na całego.
W tytułowej Elegii sznurówkowej czytamy:
rano wiązałem buty wychodząc
i wtedy dotknęło mnie nic
siedziałem na stołku
schylony przed lustrem
i przyszło nic
i przyszło nic


To otwarcie opowieści – tak, liryką również można snuć opowieść – jasno wskazuje na moment zderzenia z rozpaczą. Nic i podążająca za nim rozpacz nie przychodzą na zaproszenie pogrążonego w domysłach myśliciela, nie odpowiadają na wezwanie filozofa, nie są refleksem modlitwy, ale są częścią losu – tego wielowymiarowego zbioru różnych wydarzeń i stanów, które siłą ludzkiego rozumu układają się w coś, co nazywamy właśnie losem – mogą przyjść i dotknąć zawsze, podczas codziennych czynności, w chwilach najmniej wzniosłych i pozornie niepodatnych na głębokie doświadczenia – z braku lepszego określenia nazwijmy je tak umownie – duchowe.
Dotknięcie Nicością i wynikająca z niego rozpacz nie są, jak się zdaje, bezpodstawne, o czym może świadczyć jedna z najpiękniejszych fraz tomu:
i przyszło nic
i przyszło nic
wyrzeźbiony w powietrzu ślad
przytuleń

To Nic dotyka i infekuje, zaraża, definiuje przeżywanie własnego losu. Po tym Midasowym muśnięciu nic (znowu – nomen omen) nie jest już takie, jak przedtem (Streptease):
zdjąć wreszcie człowieka
z siebie w naturę
zamknąć
co było oczami
w cieknące powoli
gęste i lepkie
pachnące
resztkami nozdrzy
nic

Dotknięcie Nicości i Grzywacza jest jeszcze tragiczniejsze, niż we wzmiankowanym wierszu Urszuli Kozioł (Na odjezdnym z tomu Znikopis):
Wierzę że nieistniejące
przemieni mnie i oświeci
żeby mi się ciszej znikało
z tego świata
bez płoszenia motyla
zamyślonego nad kwieciem
(bo niebawem być może to on
stanie się mną).
Oczywiście nie jest tak, że dotknięcie Nicości kończy wszelakie zmagania. Jest wręcz odwrotnie – i tu właśnie kryje się niespodziewana nadzieja – przerażenie Nicością i dotkliwość rozpaczy uruchamia w człowieku jakieś niezdefiniowane i bliżej nieokreślone pokłady siły do zapasów z rozpaczą. Tak jest w przejmującym wierszu Pojutrze wreszcie na pewno, kiedy to w podobnych okolicznościach, jak w tytułowej Elegii sznurówkowej, w codzienność losu wkrada się nie tylko Nicość, ale doświadczenie przeciwne, prozaiczne odczuwanie świata i siebie w tym świecie, wyrażane powtarzanym jak w litanii przypomniałem sobie, jak dobrze jest… . To nagłe doświadczenie jest czymś na kształt samozbawienia, którego źródłem jest świadome przeżywanie własnego losu.
Na inne zbawienie Poeta, zdaje się, nie liczy, bowiem w przejmującym Kłopocie z sercami wyznaje:

był wtedy w tym kawałku marnego pieczywa
prawdziwy
szczery naiwny kochany
siwy brodaty
uśmiechnięty
piękny wygodny
bóg
który wiedział, że
że powoli
dzień za dniem
dzień za dniem
dzień za dniem
mi zniknie

Nie jest to bynajmniej relacja z li tylko porzucenia infantylnego wyobrażenia o Bogu, ale ślad dramatycznego doświadczenia pustki po Nim, Nicości po Nim, paralelne do Nicości wyrzeźbionego w powietrzu śladu przytuleń. O tej pustce po Bogu przejmująco opowiadali w szczerej rozmowie Sebastian Duda i Tomasz Polak na łamach „Więzi”. Jest to nie tylko jedno z najdotkliwszych doświadczeń naszych czasów, ale, jak pokazują w swoich wierszach Kozioł i Grzywacz, pole zmagań człowieka z Nicością, różnorako definiowaną, rozumianą i odczuwaną, ale wciąż zmagań, a nie rezygnacji. Rozpacz natomiast jest jakimś z etapów, jest podjęciem wyzwania. W takim rozumieniu nie jest wcale stanem, którego należy unikać i od którego należy uciekać. Choć, jak przekonuje inny wielki poeta, trzeba mieć się na baczności (Czesław Miłosz, Walc):

Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co.

W swoich Elegiach sznurówkowych Ryszard Grzywacz pokazuje, że nie zapomniał.

źródło: https://www.bohemacieplicka.com/strona-g%C5%82%C3%B3wna/literatura/elegie-sznur%C3%B3wkowe?fbclid=IwAR0zhAcJsbxFAiFfv_Fk0JjV_jn-Jbd_ydKnMHoHhgqyp6oKpBZaJ6WKibo

Literatura uparcie udowadnia, że rozpacz – ta nieodłączna towarzyszka życia – jest nie tylko niemożliwą do uniknięcia namiętnością, lecz także, a może przede wszystkim, esencją, bez której życie nie urastałoby do rangi przeżywanego świadomie losu.
Szczególnie predestynowana do obłaskawiania rozpaczy jest liryka. To poezja potrafi nazwać nienazywalne i wypełnić nicość. I to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Tagi i tematy do książki Elegie sznurówkowe

Inne książki autora

Okładka książki Cieplice mityczne Ryszard Grzywacz, Andrzej Sharan
Ocena 10,0
Cieplice mityczne Ryszard Grzywacz, Andrzej Sharan
Okładka książki Z obou břehů / Z obu brzegów Ryszard Grzywacz, Miłosz Kamiński, Michał Krawczyk, Leszek Różański, Jędrzej Soliński, Dariusz Suska, Grzegorz Tomicki, Tomasz Ważny, Krystyna Wiatrowska-Myszkiewicz, Ilona Witkowska, Filip Zawada
Ocena 8,0
Z obou břehů / Z obu brzegów Ryszard Grzywacz, Miłosz Kamiński, Michał Krawczyk, Leszek Różański, Jędrzej Soliński, Dariusz Suska, Grzegorz Tomicki, Tomasz Ważny, Krystyna Wiatrowska-Myszkiewicz, Ilona Witkowska, Filip Zawada
Ryszard Grzywacz
Ryszard Grzywacz
Nauczyciel języka polskiego w II LO im. Cypriana K.Norwida w Jeleniej Górze. Pokocha go od razu każdy, kto obejrzy znakomite inscenizacje, które przygotowuje z uczniami. Jeśli podziwiają Witkacego i Gombrowicza, to dzięki Grzywaczowi. Jego uczniowie znają się na sztuce i literaturze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Elegie sznurówkowe

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Elegie sznurówkowe