Opowieści z Wołynia

Okładka książki Opowieści z Wołynia autorstwa Witold Szabłowski
Okładka książki Opowieści z Wołynia autorstwa Witold Szabłowski
Witold Szabłowski Wydawnictwo: Manufaktura Książek historia
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
Nowe, zmienione wydanie książki „Sprawiedliwi zdrajcy”, wyróżnionej Nagrodą Newsweeka im. Teresy Torańskiej

„Opowieści z Wołynia” to historie, które każdy powinien poznać.

Ta książka rzuca zupełnie nowe światło na rzeź wołyńską i na to, co się wydarzyło w 1943 roku. Sprawia, że 80 lat po tych tragicznych wydarzeniach rozmowa z Ukraińcami na ich temat staje się możliwa.

Żeby ją napisać, jeździłem na Wołyń przez sześć lat, byłem tam ponad 40 razy.

To opowieść o niezwykłym bohaterstwie. O Ukraińcach, którzy – w najstraszniejszym momencie – mieli odwagę zaryzykować życie swoje i swoich bliskich, żeby ratować polskich sąsiadów przed UPA. Tysiące z nich straciły z tego powodu życie. Powinniśmy poznać ich historie.

Reportaże z książki „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia” zostały uzupełnione o dalsze losy bohaterów, a także o ważne wywiady dotyczące wydarzeń z 1943 roku.
Średnia ocen
8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści z Wołynia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Opowieści z Wołynia



1051 1005

Oceny książki Opowieści z Wołynia

Średnia ocen
8,1 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Opowieści z Wołynia

avatar
111
26

Na półkach:

Bardzo dobra! Każdy Polak powinien przeczytać by zrozumieć" o co chodzi z Wołyniem".

Bardzo dobra! Każdy Polak powinien przeczytać by zrozumieć" o co chodzi z Wołyniem".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
68

Na półkach:

Nie mam co prawda rodziny ani korzeni na Wołyniu ale ten temat bardzo mnie interesuje. Polecam zajrzeć do tej książki, czyta się z ciekawością, niejednokrotnie sprawdzałem na mapach gdzie znajduje się opisywana miejscowość. Oprócz opisu strasznej zbrodni jaka tam się dokonała autor opisuje też Ukraińców, którzy ratowali Polaków i stara się dotrzeć do ich żyjących potomków.

Nie mam co prawda rodziny ani korzeni na Wołyniu ale ten temat bardzo mnie interesuje. Polecam zajrzeć do tej książki, czyta się z ciekawością, niejednokrotnie sprawdzałem na mapach gdzie znajduje się opisywana miejscowość. Oprócz opisu strasznej zbrodni jaka tam się dokonała autor opisuje też Ukraińców, którzy ratowali Polaków i stara się dotrzeć do ich żyjących potomków.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
55
48

Na półkach:

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię dociekać tematów, które są ważne społecznie, a jednocześnie polaryzują mnóstwo ludzi. Skąd wzięła się różnica zdań pomiędzy nimi? Skąd wrogość w ich dyskusjach? Zawsze chcę wiedzieć o co chodzi.

Dlatego sięgnęłam po "Opowieści z Wołynia", by spojrzeć na tę trudną kwestię oczami drugiej strony. Wiecie co zobaczyłam? Zobaczyłam życzliwość w obliczu tragedii. Pamięć o zmarłych przekazaną z pokolenia na pokolenie. Wspomnienia, choć trudne, zapisane głęboko w sercu. Odwagę, która pod groźbą śmierci i tak zwyciężała.

Cieszę się, że przeczytałam tę książkę, bo w licznych ostatnio dyskusjach nareszcie mogę zabrać głos. Bo mam argumenty, by powiedzieć, że nie było tylko tak, jak mówi jedna strona. Mogę powiedzieć, że tak, jedni zabijali, ale zaraz obok nich stali drudzy, którzy wyciągali rękę z pomocą. I że zło nie istnieje bez dobra.

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię dociekać tematów, które są ważne społecznie, a jednocześnie polaryzują mnóstwo ludzi. Skąd wzięła się różnica zdań pomiędzy nimi? Skąd wrogość w ich dyskusjach? Zawsze chcę wiedzieć o co chodzi.

Dlatego sięgnęłam po "Opowieści z Wołynia", by spojrzeć na tę trudną kwestię oczami drugiej strony. Wiecie co zobaczyłam? Zobaczyłam życzliwość w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

359 użytkowników ma tytuł Opowieści z Wołynia na półkach głównych
  • 279
  • 78
  • 2
37 użytkowników ma tytuł Opowieści z Wołynia na półkach dodatkowych
  • 22
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Ocena 6,5
Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,3
Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski – reporter i scenarzysta. Jego książki wydawane są na czterech kontynentach. Zbiór reportaży o Turcji pt. "Zabójca z miasta moreli" (2010) uznano za jedną z najważniejszych książek opublikowanych w USA w 2013 roku. "Tańczące niedźwiedzie" zostały nazwane przez amerykańskich krytyków perłą, a Szabłowski mistrzem opowieści. Reportaż "Jak nakarmić dyktatora" (W.A.B. 2019) wydał największy światowy wydawca – Penguin Random House. Prawa do serialu na jego podstawie sprzedano do Hollywood. Książka została także uhonorowana prestiżową Nagrodą Gourmand World Cookbook Award dla najlepszych tytułów kulinarnych na świecie. Jej pirackie wydanie ukazało się nawet w Islamskiej Republice Iranu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Opowieści z Wołynia przeczytali również

Prezydent. Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Aleksandrem Kaczorowskim Aleksander Kaczorowski
Prezydent. Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Aleksandrem Kaczorowskim
Aleksander Kaczorowski Aleksander Kwaśniewski
Przed czytaniem tej książki miałem wyrobione zdanie o prezydencie Kwaśniewskim i nie była to zbyt pochlebna opinia. Przyznam, że po lekturze mój punkt widzenia nie zmienił się o 180 stopni, jednak muszę stwierdzić, że niniejszy reportaż mi wiele spraw rozjaśnił. Czasem tkwi się w przekonaniu o kimś nie znając jego historii. Wywiad Aleksandra Kaczorowskiego otwiera drzwi do zrozumienia znaczących kwestii, którymi prezydent Kwaśniewski kierował się podejmując ważne dla Polski decyzje podczas swoich dwóch kadencji, a także w okresie zanim wystartował w wyborach. Decyzji, dzięki którym kraj po dziś dzień zyskuje gospodarczo, ale i potyka się moralnie. Pytania, choć generalnie zadawane dość chaotycznie, wydają się wydobywać istotę myślenia włodarza ówczesnego państwa, a jednocześnie męża i ojca. Miałem wrażenie, że tak jak same pytania, tak i odpowiedzi respondenta zdają się czasem odbiegać od sedna sprawy. Kwaśniewski wielokrotnie dopuszcza się w nich dygresji, jednak w ujęciu ogólnym sprawiają one dobre wrażenie. Spodziewałem się, że większa część tego wywiadu-rzeki będzie badała zdanie Kwaśniewskiego w sprawie konfliktu na Ukrainie. Były prezydent w każdym ze swoich wywodów wykazuje się dużą wiedzą. Ujawniają się jego kompetencje lingwistyczne, umiejętności bacznej obserwacji świata oraz przewidywania zdarzeń na mapie politycznej. Pokazuje oblicze mentora, nauczyciela, ojca narodu, z uwagami którego warto budować korzystne i trwałe relacje na każdym szczeblu kariery. Nie pozostawia przy tym złudzeń, że pełniąc czołowe funkcje w państwie należy mieć przede wszystkim szacunek do ludzi, tolerancję dla odmiennych ideowo, a także spory dystans do siebie. Obszerność tego wywiadu nie gwarantuje uzyskania wyjaśnienia wszystkich kluczowych kwestii, które wieku czytelników chciałoby uzyskać, ale z pewnością nie da się oprzeć wrażeniu, że książka Kaczorowskiego to dobry podręcznik historii współczesnej.
mike-bike - awatar mike-bike
ocenił na72 miesiące temu
Słowenia. Mały kraj wielkich odległości Zuzanna Cichocka
Słowenia. Mały kraj wielkich odległości
Zuzanna Cichocka
Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że ta seria od wydawnictwa Poznańskiego jest niezwykła. Wyróżnia się detalami oraz odkrywa miejsca może nie tak odległe, ale z pewnością mało znane. Po Słowenię sięgnęłam z ogromną ciekawością bo nie ukrywam, że jedyne z czym kojarzy mi się ten kraj to skoki narciarskie i rodzeństwo Prevców. A chociaż niewielki, to z pewnością jest to kraj, który ma coś więcej do zaoferowania. ,,Słowenia. Mały kraj wielkich odległości" to bardzo subiektywne spojrzenie. Autorka, z wykształcenia slawistka postanowiła go przybliżyć i opowiedzieć co nie co o jego problemach oraz o swoich doświadczeniach. Słowenia to kolejny kraj powstały po rozpadzie byłej Jugosławii, o którym czytam i kolejny raz widać jak bardzo to wpłynęło na tożsamość i kształtowanie się poczucia narodowości. Bo to nie jest kraj jednolity, to mieszanina języków,narodów, kultur i religii, próbujących obok siebie istnieć. Szokująca jest z pewnością opowieść o wykreślonych - ludziach, którzy z dnia na dzień zniknęli z rejestrów i zostali pozbawieni przede wszystkim szansy. Dużo miejsca poświęca się w książce właśnie tej społecznej stronie Słowenii przywołując indywidualne doświadczenia różnych osób i poprzez które najlepiej widać z jakimi wyzwaniami musiał mierzyć się ten kraj. Ale nie tylko o ludziach jest tutaj, także o krajobrazach - zarówno tych miejskich jaki i naturalnych. Ciekawa jest historia najważniejszego słoweńskiego architekta ale i anegdota wyjaśniająca dlaczego zdobycie Triglavu jest tak istotne dla Słoweńców. Jednak piękno krajobrazów najlepiej widać na wszystkich zamieszczonych wewnątrz zdjęciach. To one najlepiej oddają zachwyt autorki i jej fascynację tym państwem. Jedyne co mnie rozczarowało to to, że ta książka tak szybko się kończy i kolejne rozdziały zaledwie muskają tematów. Mam poczucie, że to zaledwie wstęp, zachęta zmuszająca do dalszych poszukiwań. Rozbudziła ciekawość i porzuciła zanim usatysfakcjonowała czytelnika. Jedno czego się dowiedziałam to, że warto odwiedzić Słowenię i poznać ją lepiej.
deana - awatar deana
oceniła na67 dni temu
Odrzania. Podróż po Ziemiach Odzyskanych Zbigniew Rokita
Odrzania. Podróż po Ziemiach Odzyskanych
Zbigniew Rokita
„Odrzania. Podróż po Ziemiach Odzyskanych” to książka, która nie tyle opowiada historię, ile pozwala jej wybrzmieć — jak echo niesione przez rzekę, której nurt pamięta więcej niż ludzkie archiwa. Czytając Zbigniewa Rokitę, ma się wrażenie, że każde zdanie jest próbą dotknięcia czegoś nieuchwytnego: tożsamości, która nie została odzyskana wraz z ziemią, lecz wciąż pozostaje w procesie stawania się. To nie jest reportaż w klasycznym sensie. To raczej mapa emocjonalna — rozpisana na głosy, wspomnienia, przemilczenia i nieoczywiste pytania. Autor prowadzi czytelnika przez przestrzenie, które na pierwszy rzut oka wydają się oswojone, a jednak pod powierzchnią codzienności kryją warstwy przesuniętej historii. Domy, ulice, nazwy — wszystko tutaj jest jak palimpsest, w którym przeszłość nie została wymazana, lecz jedynie przykryta. Największą siłą tej książki jest jej czułość wobec niejednoznaczności. Rokita nie szuka prostych odpowiedzi. Nie próbuje uporządkować świata, który z natury jest rozbity i nieciągły. Zamiast tego wsłuchuje się — w opowieści ludzi, w ciszę miejsc, w napięcia między tym, co było, a tym, co zostało nazwane na nowo. Dzięki temu „Odrzania” staje się czymś więcej niż podróżą geograficzną — jest wędrówką po granicach pamięci. Jako czytelnik i autor odnajduję w tej książce szczególny rodzaj bliskości. To literatura, która nie narzuca interpretacji, lecz zaprasza do współodczuwania. Rokita pisze tak, jakby wiedział, że historia nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz rozmową, która trwa — czasem szeptem, czasem milczeniem. „Odrzania” pozostawia po sobie nie tyle odpowiedzi, co stan skupienia. To książka, po której inaczej patrzy się na mapę — nie jako na zbiór granic, lecz jako na przestrzeń ludzkich losów, przesunięć i prób zakorzenienia się w miejscu, które nigdy nie było do końca „własne”. To literatura potrzebna. Cicha, a jednocześnie głęboko poruszająca. Taka, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną — lecz zaczyna żyć w czytelniku.
Jakub Jagiełło - awatar Jakub Jagiełło
ocenił na104 dni temu
Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel
Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać
Jan Mencwel
Polska jest krajem, który systematycznie wysycha, choć rzadko o tym myślimy, patrząc na jesienne deszcze. Nasze zasoby wody słodkiej są dramatycznie niskie – statystyczny Polak ma do dyspozycji tyle samo wody co mieszkaniec Egiptu. Susze rolnicze przestały być anomalią, a stały się corocznym rytuałem klęski. Od tej brutalnej prawdy zaczyna Jan Mencwel w książce „Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać”. To nie jest tylko smutna diagnoza, to śledztwo w sprawie zbrodni na polskiej naturze. Diagnoza: Systemowe osuszanie Mencwel z reporterską precyzją tropi źródła problemu, wskazując, że „hydrozagadka” ma swoich konkretnych autorów. Winowajcą okazuje się archaiczny system melioracji, który od dekad opiera się na prostym, ale zabójczym schemacie: wodę należy jak najszybciej odprowadzić do rzek, a rzeki zamienić w betonowe rynny. Autor obnaża gigantomanię instytucji państwowych, które pod hasłem „regulacji” niszczą naturalną retencję. Wstrząsające są opisy kopalni odkrywkowych tworzących ogromne leje depresji, które „wypijają” okoliczne jeziora i studnie. Mencwel pokazuje, że polska woda jest nam odbierana przez krótkowzroczny przemysł, betonozę miast oraz rolnictwo przemysłowe, które zapomniało o roli miedz i śródpolnych oczek wodnych. Wnioski: Powrót do natury Główny wniosek Mencwela to wezwanie do „wielkiego rozbetonowania”. Autor dowodzi, że jedynym ratunkiem jest oddanie rzekom ich naturalnych rozlewisk i ochrona torfowisk, które działają jak gigantyczna gąbka. „Hydrozagadka” to pochwała małej retencji – działań lokalnych, które sumarycznie mają większą moc niż najdroższa tama. Musimy przestać traktować wodę jak odpad, który trzeba usunąć, a zacząć widzieć w niej warunek przetrwania. Mocne strony: Siła argumentacji: Mencwel łączy pasję społecznika z twardymi danymi hydrologicznymi, tworząc narrację, której trudno się oprzeć. Wizualizacja problemu: Książka sprawia, że zaczynamy widzieć polski krajobraz inaczej – dostrzegamy brak wody tam, gdzie wcześniej widzieliśmy „porządek”. Mobilizacja: To lektura, która daje nadzieję, pokazując konkretne przykłady udanych rewitalizacji rzek. Słabe strony: Jednostronność: Autor bywa bezlitosny dla inżynierów wodnych starej daty, rzadko dając im przestrzeń na merytoryczną obronę ich racji technicznych. To najważniejsza książka o polskiej przyrodzie ostatnich lat. Mencwel nie tylko stawia pytania, ale wskazuje drogę wyjścia z kryzysu, zanim ostatnia polska rzeka zmieni się w suchy rów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Sopoty Tomasz Słomczyński
Sopoty
Tomasz Słomczyński
Historia Sopotu to opowieść o nieustannym wymyślaniu się na nowo, o kurorcie, który niczym kameleon dostosowywał się do politycznych wiatrów wiejących nad Bałtykiem. Tomasz Słomczyński w swojej książce Sopoty zabiera nas w podróż przez te zmienne losy – od luksusowych początków, przez traumę wojenną, aż po znaczenie kurortu w siermiężnych czasach PRL. To właśnie w okresie Polski Ludowej Sopot stał się „oknem na świat”, enklawą kolorów w szarej rzeczywistości. Był miejscem, gdzie festiwalowa piosenka mieszała się z zapachem smażonej flądry i luksusem Grand Hotelu, który jako jeden z niewielu punktów na mapie pozwalał przeciętnemu obywatelowi otrzeć się o wielki świat. Moja ocena tej pozycji to mocne 7/10 – to reportaż rzetelny, choć momentami zbyt melancholijny. Słomczyński słusznie używa liczby mnogiej w tytule. Jego Sopoty to nie jedno miasto, lecz zbiór nakładających się na siebie warstw czasowych i społecznych. Autor z ogromną czułością pochyla się nad historią Zoppot – niemieckiego kąpieliska, którego ślady wciąż widać w architekturze werand i wieżyczek. Jednocześnie nie ucieka od trudnych tematów: powojennego szabru, wysiedleń i brutalnego procesu „oswajania” obcej przestrzeni przez nowych osadników. Najciekawszy jest jednak Sopot „pomiędzy”. Autor dociera do ludzi, którzy pamiętają miasto jako tygiel artystycznej bohemy, cinkciarzy i partyjnych dygnitarzy. To tutaj odbywały się legendarne dancingi, a na molo krzyżowały się ścieżki intelektualistów i robotników na wczasach pracowniczych. Słomczyński świetnie oddaje ten swoisty dualizm – luksusu na pokaz i biedy ukrytej w suterenach pięknych willi. Styl Tomasza Słomczyńskiego jest niezwykle plastyczny, momentami niemal poetycki. Autor nie tylko opisuje fakty, ale stara się oddać „ducha miejsca” (genius loci). Jego rozmowy z mieszkańcami – zarówno tymi rdzennymi, jak i przyjezdnymi – są pełne autentyzmu i niespiesznego rytmu. To nie jest reportaż goniący za sensacją, lecz raczej próba uchwycenia przemijania. Słomczyński idzie pod prąd turystycznych folderów, zaglądając w podwórka, o których zapomnieli deweloperzy. Przyznałam 7/10 doceniając ogrom pracy dokumentacyjnej, jaką wykonał autor. Sopoty to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen tego miasta. Dlaczego zatem zabrakło punktów do ideału? Momentami książka wpada w zbyt jednostajny, nostalgiczny ton, który może być nużący przy dłuższej lekturze. Niektóre wątki rodzinne bohaterów wydają się zbyt rozbudowane w stosunku do głównego tematu, co sprawia, że narracja nieco traci dynamikę. Sopoty to książka o tęsknocie za światem, który już nie istnieje, a który wciąż próbuje przetrwać w pamięci mieszkańców. To rzetelny portret miasta, które było i jest symbolem aspiracji Polaków. Słomczyński udowadnia, że za fasadą Monciaka kryje się historia znacznie mroczniejsza, ciekawsza i bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać z perspektywy leżaka na plaży.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Opowieści z Wołynia

Więcej

Rosja wie, że zjednoczone Polska i Ukraina są dla niej śmiertelnym zagrożeniem. To 90 milionów ludzi, żyjących po europejsku na stosunkowo niedużym terytorium. Dla 150-milionowej Rosji, która jest rozrzucona na dwa kontynenty i która musi jednocześnie bronić swojej granicy z Finlandią i z Chinami, sojusz polsko-ukraiński jest nocnym koszmarem. Dlatego już wiele lat temu, w trakcie powstania Chmielnickiego, nauczyła się skłócać nas z Ukraińcami. To dużo tańsze i skuteczniejsze niż próba obrony przed nami.

Rosja wie, że zjednoczone Polska i Ukraina są dla niej śmiertelnym zagrożeniem. To 90 milionów ludzi, żyjących po europejsku na stosunkowo niedużym terytorium. Dla 150-milionowej Rosji, która jest rozrzucona na dwa kontynenty i która musi jednocześnie bronić swojej granicy z Finlandią i z Chinami, sojusz polsko-ukraiński jest nocnym koszmarem. Dlatego już wiele lat temu, w trak...

Rozwiń
Witold Szabłowski Opowieści z Wołynia Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne