Piękne umysły. Jak ludzie myślący obrazami, wzorami i abstrakcjami postrzegają świat

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Visual thinking: the hidden gifts of people who think in pictures, patterns, and abstractions
- Data wydania:
- 2023-02-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-02-22
- Liczba stron:
- 383
- Czas czytania
- 6 godz. 23 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378866978
- Tłumacz:
- Tadeusz Chawziuk
Czy zdarza Ci się, że coś wiesz, ale nie umiesz wyjaśnić skąd? Czy rozwiązujesz problemy w niestandardowy sposób? Czy masz żywą wyobraźnię? Czy masz talent muzyczny, plastyczny lub mechaniczny?
Jeśli tak – możliwe, że jesteś osobą myślącą wizualnie. Taki sposób myślenia przypomina trochę korzystanie z grafik Google’a lub oglądanie krótkich filmów na Instagramie lub TikToku. W Twojej głowie pojawia się sekwencja obrazów zrozumiała tylko dla Ciebie. Wśród osób myślących wizualnie są najwięksi wynalazcy tacy jak Thomas Edison, Alan Turing czy Elon Musk. Dla osób myślących wizualnie kluczowa jest możliwość nauki metodą prób i błędów. Dlatego często kiepsko sobie radzą w szkole, gdzie kładzie się nacisk na naukę teorii. Jak rozpoznać i wspierać naszych przyszłych inżynierów, projektantów, artystów?
W swojej najnowszej książce Temple Grandin uczy rodziców, w jaki sposób mogą odkryć i rozwijać mocne strony swoich dzieci. Danie dziecku szansy na sukces jest czymś niezmiernie ważnym, a punktem wyjścia powinno być zrozumienie tego, jak ono myśli, a więc także, jak się uczy.
Kup Piękne umysły. Jak ludzie myślący obrazami, wzorami i abstrakcjami postrzegają świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Piękne umysły. Jak ludzie myślący obrazami, wzorami i abstrakcjami postrzegają świat
Poznaj innych czytelników
255 użytkowników ma tytuł Piękne umysły. Jak ludzie myślący obrazami, wzorami i abstrakcjami postrzegają świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 199
- Przeczytane 47
- Teraz czytam 9
- Posiadam 18
- Psychologia 4
- 2025 3
- Popularnonaukowe 3
- Legimi 2
- Ebook 2
- 2023 2


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piękne umysły. Jak ludzie myślący obrazami, wzorami i abstrakcjami postrzegają świat
„Piękne umysły” to książka o tym, że inny sposób myślenia może być darem, który otwiera nowy sposób patrzenia na świat. Temple Grandin pokazuje rzeczywistość widzianą oczami umysłu wizualnego – takiego, który nie tylko „rozumie”, ale widzi przestrzenie, czuje strukturę, czyta emocje z zachowań zwierząt, potrafi wejść w perspektywę drugiej istoty, nawet jeśli nikt ich tego nigdy nie uczył.
To jest właśnie największe poruszenie tej książki: że tam, gdzie społeczeństwo widzi deficyt, ona niesie nadzwyczajną zdolność przetwarzania rzeczywistości. Inaczej, ale nie gorzej, a często – lepiej.
Historie, emocje, przesunięcia w perspektywie. Kiedy Temple Grandin pisze o tym, jak projektuje pomieszczenia z myślą o tym, co może czuć krowa, nie ma w tym nic z naiwności. Jest natomiast głęboka mądrość, wynikająca z umiejętności przejścia na „czyjś sposób patrzenia”. I to jest coś, czego nie da się nauczyć z podręcznika.
We mnie ta książka budzi podziw, ale i pokorę wobec inności. Po lekturze zostaje nie tylko wiedza, ale ogromna czułość wobec tego, jak zbudowany jest świat i jak różne są nasze drogi do zrozumienia.
„Piękne umysły” to książka o tym, że inny sposób myślenia może być darem, który otwiera nowy sposób patrzenia na świat. Temple Grandin pokazuje rzeczywistość widzianą oczami umysłu wizualnego – takiego, który nie tylko „rozumie”, ale widzi przestrzenie, czuje strukturę, czyta emocje z zachowań zwierząt, potrafi wejść w perspektywę drugiej istoty, nawet jeśli nikt ich tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo męcząca lektura. Książka naukowa bez wyraźnej struktury. Raczej polegająca na strumieniu świadomości autorki niż przytaczaniu danych, bez przejrzystej struktury ułatwiającej czytelnikowi zrozumienie zagadnień.
Bardzo męcząca lektura. Książka naukowa bez wyraźnej struktury. Raczej polegająca na strumieniu świadomości autorki niż przytaczaniu danych, bez przejrzystej struktury ułatwiającej czytelnikowi zrozumienie zagadnień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe wprowadzenie w świat osób myślących wizualnie – i to nie przez specjalistę stojącego z boku, ale przez jedną z takich właśnie osób. Wiele przykładów obrazujących różnicę między myśleniem werbalnym, wizualno-przedmiotowym i wizualno-przestrzennym, trafia do wyobraźni i pozwala w pewnym stopniu zrozumieć procesy zachodzące w umysłach osób myślących inaczej niż ja – zwłaszcza że myślenie werbalne czy wizualne to nie zaburzenie ale spektrum i każdy z nas w pewnym stopniu rozumie schemat każdego z typów pojmowania świata opisanych przez Grandin.
Zgadzam się z zarzutem przedmówców – książka jest chaotyczna, pewne idee są jakby niedokończone, inne zagadnienia powracają nazbyt często. To jednak raczej wina edycji niż samej autorki, która przecież myśli obrazami, a zatem napisanie książki jest dla niej naprawdę ogromnym wysiłkiem.
Nie zgadzam się natomiast z oskarżeniami pod adresem autorki o wyniosłość czy wręcz arogancję – choć rozumiem, skąd bierze się to wrażenie. Wśród najbliższych mi osób jest osoba autystyczna myśląca wizualnie, która wypowiada się w taki właśnie sposób i też bywa mylnie odbierana jako wywyższająca się. Tymczasem jest to tylko odmienny, bardzo bezpośredni sposób formułowania myśli, z odwoływaniem się wyłącznie do własnego doświadczenia, nie do abstrakcji czy do konwenansów.
Podsumowując – książka niewątpliwie warta przeczytania. Obowiązkowa dla tych, którzy mają wśród najbliższych osoby neuroatypowe (m.in. dla nauczycieli czy rodziców takich dzieci). Ale warto sięgnąć po nią również wówczas, gdy chcesz poznać inną perspektywę i jeszcze bardziej zachwycić się barwną mozaiką ludzkich umysłów, z których każdy jest odmienny i każdy jest potrzebny.
Bardzo ciekawe wprowadzenie w świat osób myślących wizualnie – i to nie przez specjalistę stojącego z boku, ale przez jedną z takich właśnie osób. Wiele przykładów obrazujących różnicę między myśleniem werbalnym, wizualno-przedmiotowym i wizualno-przestrzennym, trafia do wyobraźni i pozwala w pewnym stopniu zrozumieć procesy zachodzące w umysłach osób myślących inaczej niż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka próbuje nakreślić, czym jest myślenie wizualne. Sama pokazuje drogę, którą przeszła, by samą siebie określić. Jako osoba, która zajmuje się zakładami przetwórstwa mięsnego - sprawami technicznymi, swój świat niejako widzi przez ten właśnie pryzmat. Ubolewa nad tym, że traci się i nie kształci się już ludzi z istotnymi kompetencjami technicznymi.
Wydaje się, że autorka wręcz gloryfikuje osoby myślące wizualnie. Opisuje przypadki katastrof, których prawdopodobnie można by było uniknąć, gdyby w zespole były osoby myślące obrazami. Opisuje wypadek Boeinga 737 MAX i wysuwa swoje własne wnioski i propozycje. Przywołuje przypadki wycieków radioaktywnych i analizuje wypadek w Fukushimie. Przestrzega przed przyszłymi zagrożeniami, zwłaszcza hakerskimi jak unieruchamianie generatorów energii jądrowej, otwieranie śluz w tamach i wywoływanie eksplozji w rafineriach ropy naftowej. By tego uniknąć, proponuje zawsze dodatkową bezpieczną opcję: wyłączanie mechaniczne, bez połączenia do sieci wifi oraz Internetu.
Czyta się panią Grandin ciężko. Książkę ktoś mi polecił, więc kupiłam - przeczytałam - podaję dalej.
Autorka próbuje nakreślić, czym jest myślenie wizualne. Sama pokazuje drogę, którą przeszła, by samą siebie określić. Jako osoba, która zajmuje się zakładami przetwórstwa mięsnego - sprawami technicznymi, swój świat niejako widzi przez ten właśnie pryzmat. Ubolewa nad tym, że traci się i nie kształci się już ludzi z istotnymi kompetencjami technicznymi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaje się, że...
Bardzo mało mowy o tym jak myślenie niewerbalne faktycznie działa, bardzo dużo chaotycznych historii i opinii. Posiada szeroką bibliografię, z której zaskakująco mało pozycji dotyczy głównego tematu. Autorka wielokrotnie wypowiada się w bardzo pewny siebie sposób mówiąc o rzeczach o których nie może wiedzieć - tym kto z ludzi których często nie zna ani nawet nie mogłaby poznać (postaci historyczne) posługuje się jakim typem myślenia. Mogę się zgodzić z wieloma wyższymi wartościami które autorka wyznaje i do których realizacji dąży, jednak sama książka była dla mnie irytującym zawodem.
Bardzo mało mowy o tym jak myślenie niewerbalne faktycznie działa, bardzo dużo chaotycznych historii i opinii. Posiada szeroką bibliografię, z której zaskakująco mało pozycji dotyczy głównego tematu. Autorka wielokrotnie wypowiada się w bardzo pewny siebie sposób mówiąc o rzeczach o których nie może wiedzieć - tym kto z ludzi których często nie zna ani nawet nie mogłaby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się ciekawie, ale ogólnie moim zdaniem nie jest to za dobra książka. Chaotyczna, słabo przemyślana, bez dobrego pomysłu na koncepcję całej książki. Nie podobało mi się, że autorka określa postaci, już w sumie historyczne, jako 'myślących obrazami' lub 'osoby werbalne'. Psychologowie podkreślają, żeby być bardzo ostrożnym w diagnozowaniu osób historycznych. To, co wybrzmiewa w książce to jest osoby autystyczne = myślące obrazami = lepsze niż werbalne, co jest oczywiście nieprawdą. Autorka niby mówi, że wszystkie inteligencje są ważne i że autyści też bywają myślący werbalnie, ale jednocześnie zarozumiały ton wypowiedzi zdaje się wskazywać, że być może niekoniecznie sama w to wierzy. Sam temat bardzo ważny, ale obawiam się, że utwory płynące bardziej w kierunku osobistych rozważań autorów, a nie badań i dobrze uargumentowanych tez mogą zrobić więcej złego niż dobrego w naświetleniu problemu i zbudowaniu świadomości społecznej.
Zaczyna się ciekawie, ale ogólnie moim zdaniem nie jest to za dobra książka. Chaotyczna, słabo przemyślana, bez dobrego pomysłu na koncepcję całej książki. Nie podobało mi się, że autorka określa postaci, już w sumie historyczne, jako 'myślących obrazami' lub 'osoby werbalne'. Psychologowie podkreślają, żeby być bardzo ostrożnym w diagnozowaniu osób historycznych. To, co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitam. Ocena lekko na wyrost, wyłącznie dla podkreślenia wagi problemu bo czegoś mi w tej książce brakowało.
Być może jestem umysłem zbyt ścisłym który lubi konkrety (nie doczekałem się ich do ostatniej strony) a może po prostu chciałem się dowiedzieć co oznacza myślenie obrazami czy też wizualizacja obrazami\przestrzenią wg autorki.
Z jednej strony ważne stwierdzenia że obecny system nauczania w którym kluczowe jest zdanie testu a wyrzucenie całej gałęzi zajęć praktycznych które były szansą dla wielu. Tu zgadzam się z autorką że to równia pochyła i ktoś powinien przerwać to szaleństwo.
Z drugiej strony próba udowodnienia że za porażką wielu projektów stał fakt braku zatrudnienia osób myślących niewerbalnie co moim zdaniem jest uproszczeniem i brak na to jakichkolwiek dowodów.
Pomimo tych zastrzeżeń uważam że warto spędzić kilka godzin nad kartami tej książki, zastanowić się jak często spotykamy w życiu ludzi myślących inaczej i czy potrafimy się z nimi porozumieć i współpracować. Pozdr.
Witam. Ocena lekko na wyrost, wyłącznie dla podkreślenia wagi problemu bo czegoś mi w tej książce brakowało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może jestem umysłem zbyt ścisłym który lubi konkrety (nie doczekałem się ich do ostatniej strony) a może po prostu chciałem się dowiedzieć co oznacza myślenie obrazami czy też wizualizacja obrazami\przestrzenią wg autorki.
Z jednej strony ważne stwierdzenia że...
O myśleniu werbalnym i wizualnym, o tym kiedy bardziej sprawdza się jedno a kiedy drugie. Jak nie wykluczać osób myślących nietypowo, a wykorzystywać ich umiejętności innego spojrzenia na zagadnienia dla lepszego pełniejszego obrazu rzeczy. Co pozwala niekiedy uniknąć katastrof (jak błędy np. przy konstrukcji obiektów, urządzeń).
O myśleniu werbalnym i wizualnym, o tym kiedy bardziej sprawdza się jedno a kiedy drugie. Jak nie wykluczać osób myślących nietypowo, a wykorzystywać ich umiejętności innego spojrzenia na zagadnienia dla lepszego pełniejszego obrazu rzeczy. Co pozwala niekiedy uniknąć katastrof (jak błędy np. przy konstrukcji obiektów, urządzeń).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOTWORNIE męcząca książka. Lekko wyższościowy i arogancki styl autorki, odbieganie od tematów przewodnich rozdziałów, podkreślanie swojej wyjątkowości w każdym akapicie... A wciąż nie dowiedziałem się najważniejszego - co to właściwie znaczy myśleć obrazami. Wiem już kto, według autorki, myśli w taki sposób, ale nie da się uogólnić sposobu myślenia na całe grupy zawodowe...
No i coś, czego u tej pani nie lubię w ogóle, nie tylko w tej książce, to niejako gloryfikacja i zauważanie tylko tych "uzdolnionych" autystów. Tak jakby rzesze zwykłych, przeciętnych autystycznych ludzi nie istniały.
Mocno się zawiodłem.
POTWORNIE męcząca książka. Lekko wyższościowy i arogancki styl autorki, odbieganie od tematów przewodnich rozdziałów, podkreślanie swojej wyjątkowości w każdym akapicie... A wciąż nie dowiedziałem się najważniejszego - co to właściwie znaczy myśleć obrazami. Wiem już kto, według autorki, myśli w taki sposób, ale nie da się uogólnić sposobu myślenia na całe grupy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka.
Jednocześnie bardzo interesująca i lekko, zrozumiale napisana. Chociaż, w sumie, to przecież opowieść o projektowaniu urządzeń dla przemysłu mięsnego, takich jak rampy dla bydła. Jest też o mostach i rożnych instalacjach - lepiej i gorzej zrobionych. Takich, które nagle się niszczą i takich trwałych, odpornych nawet na powodzie. I o tym dlaczego architektowi i inżynierowi czasem się trudno porozumieć. I o tym dlaczego nie wszyscy są dobrzy z matematyki.
Urządzenia to jednak tylko przykład, odniesienie, do którego wciąż powraca autorka, jak do swoistej kotwicy, żeby pokazać jak rożnie można odbierać świat, w tym urządzenia i przestrzeń. Dla autorki każdy obraz, metafora, pomysł i idea są zbudowane z urządzeń i działają jak urządzenia. I na urządzeniach najłatwiej je wytłumaczyć. Więc tłumaczy swoją wizję świata, bardzo ciekawą, posługując się zasadami zbudowania rampy dla bydła.
Z jednej strony przerażające, jak i cały przemysł mięsny.
Z drugiej strony ciekawe. I w przemyśle mięsnym można myśleć o dobrostanie zwierząt.
Myśli i idee autorki skaczą we wszystkie strony jak koniki polne, ale wszystko rozgrywa się w odniesieniu do urządzeń. Cały świat zaludniają urządzenia, piękne lub brzydkie; działające lub nie. Odrobinę to przypomina wielkie konstrukcje z obrazów Jakuba Różalskiego. Takie zderzenie dwóch światów. A własciwie trzech -ludzi myślących werbalnie, ludzi myślących wizualnie przedmiotowo i ludzi myślących wizualnie przestrzennie.
U Rozalskiego też są 3 światy - świat werbalny czyli realny/ zwyczajny, świat przestrzenny czyli fantastyczno magiczny i wspaniały świat maszyn.
Zaczęłam się zastanawiać co jest dla mnie klockiem; co jest tymi klockami z których składam swoje wyobrażenie świata; swój obraz działania pewnych mechanizmów.
Według autorki jestem zdecydowanie werbalna; wymienia werbalne zawody, w tym mój własny. Ale z drugiej strony gdy czasem coś próbuję zrozumieć, lub komuś wytłumaczyć najłatwiej mi to zrobić gdy korzystam ze swoich psów i wykresów.
Więc może jest jeszcze wizualny świat natury, czy jakoś tak. W sensie ludzie myślący wizualnie, ale nie przestrzennie czy przedmiotowo, ale obiektami żywymi psami, ludźmi, bakteriami, drzewami czy gwiazdami.
Świetna książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednocześnie bardzo interesująca i lekko, zrozumiale napisana. Chociaż, w sumie, to przecież opowieść o projektowaniu urządzeń dla przemysłu mięsnego, takich jak rampy dla bydła. Jest też o mostach i rożnych instalacjach - lepiej i gorzej zrobionych. Takich, które nagle się niszczą i takich trwałych, odpornych nawet na powodzie. I o tym dlaczego...