Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8

Okładka książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 autorstwa Dana Simpson
Okładka książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 autorstwa Dana Simpson
Dana Simpson Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: FIBI I JEDNOROŻEC (tom 8) komiksy
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
FIBI I JEDNOROŻEC (tom 8)
Tytuł oryginału:
Phoebe and Her Unicorn in Unicorn Theater
Data wydania:
2022-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-28
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328149892
Tłumacz:
Mateusz Lis
Ósmy tom wesołej i mądrej opowieści o dziewczynce Fibi, której najbliższą przyjaciółką jest jednorożcowa piękność Marigold Niebiańskie Chrapy. Nadeszły wakacje. Tym razem Fibi i Marigold udają się na obóz teatralny. Muszą napisać i wystawić własną sztukę! Ale czy nasze bohaterki będą miały jakiś dobry pomysł? Poza tym Fibi liczy, że uda jej się spędzić dużo czasu z najlepszą przyjaciółką, jednak Marigold zabiera na obóz swoją siostrę – Florencję Niefortunne Chrapy! Naszym bohaterkom przyjdzie się zmierzyć z tematem trudnych relacji między siostrami, a ich własna przyjaźń zostanie wystawiona na próbę...
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8

Średnia ocen
7,9 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8

avatar
137
137

Na półkach:

Książka była bardzo zabawna miła w czytaniu ciekawa wciągająca ogólnie i serio polecam ją przeczytać wygląda dość dziecinnie ale no nie jest taka dzieci No jest taka dosłownie nie wiem w wieku 13 lat można ją czytać nawet polecam!!!

Książka była bardzo zabawna miła w czytaniu ciekawa wciągająca ogólnie i serio polecam ją przeczytać wygląda dość dziecinnie ale no nie jest taka dzieci No jest taka dosłownie nie wiem w wieku 13 lat można ją czytać nawet polecam!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
71
70

Na półkach:

Zaskakujący komiks pełen akcji o przyjaźni dziewczynki Fibi z jednorożcem Marigold. Podczas wakacji wybierają się one na obóz teatralny. Nieoczekiwanie przyjeżdża siostra Marigold Florencja, której dawno nie widziała. Spotkanie bardzo je pochłania i spędzają ze sobą bardzo dużo czasu. Ta niecodzienną sytuacja dla dziewczynki jest jej małym dramatem.
.
Podczas wyjazdu należy w grupach przygotować przedstawienie teatralne. Fibi spotyka tam znajomych i może z nimi chociaż trochę spędzić czas podczas tęsknoty za Marigold. Niespodziewanie Florencja zdradza swoją tajemnicę dlaczego przybyła na spotkanie z siostrą. Poznajemy prawdziwe oblicze przyjaciółki Fibi. Sztuka teatralna staje się ważnym przekazem dla wszystkich. Na końcu książki możemy nauczyć się jak narysować głównych bohaterów. Polecam Katarzyna Kalicka

Zaskakujący komiks pełen akcji o przyjaźni dziewczynki Fibi z jednorożcem Marigold. Podczas wakacji wybierają się one na obóz teatralny. Nieoczekiwanie przyjeżdża siostra Marigold Florencja, której dawno nie widziała. Spotkanie bardzo je pochłania i spędzają ze sobą bardzo dużo czasu. Ta niecodzienną sytuacja dla dziewczynki jest jej małym dramatem.
.
Podczas wyjazdu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2713
2535

Na półkach:

PopKulturowy Kociołek:
W najnowszej ósmej części obserwujemy dwie niezwykłe bohaterki, jak radzą sobie one z nadmiarem wolnego czasu podczas trwających wakacji. Okres odpoczynku od szkoły to doskonały moment na rozwijanie swoich pasji. Fibi i Marigold wybierają się więc na obóz teatralny. Będą tam mogły udoskonalić swój kunszt „aktorski” (co Marigold raczej nie jest już potrzebne). Młoda Fibi liczy również na to, że uda się jej spędzić wiele wspaniałych chwil, ze swoją magiczną towarzyszką. Niespodziewanie jednak Marigold na wyprawę tą zabiera ze sobą swoją siostrę Florencję. Już jeden magiczny jednorożec to dawka wielu niezwykłych przygód. Dwa to zwiastun szaleństwa, humoru, niezwykłej rozrywki i wielu kłopotów.

Dwa jednorożce i obóz teatralny gdzie trzeba wystawić własną sztukę. Brzmi to dość prosto, ale również na swój sposób ciekawie i dokładnie tak też jest. Każdy, kto miał do czynienia z poprzednimi częściami serii, doskonale wie czego może się spodziewać po nowej odsłonie. Każda kolejna przeczytana strona to dawka rozrywki przypadającej do gustu zarówno małemu, jak i dużemu odbiorcy. Dana Simpson sięga po pozornie proste żarty, w których można się doszukać pewnej większej głębi. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby potraktować album jako dawkę niezobowiązującej rozrywki, po którą sięga się, aby zapomnieć o wszystkim innym.

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-fibi-i-jednorozec-tom-8-krolowe-dram/

PopKulturowy Kociołek:
W najnowszej ósmej części obserwujemy dwie niezwykłe bohaterki, jak radzą sobie one z nadmiarem wolnego czasu podczas trwających wakacji. Okres odpoczynku od szkoły to doskonały moment na rozwijanie swoich pasji. Fibi i Marigold wybierają się więc na obóz teatralny. Będą tam mogły udoskonalić swój kunszt „aktorski” (co Marigold raczej nie jest już...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 na półkach głównych
  • 21
  • 3
11 użytkowników ma tytuł Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8

Inne książki autora

Czytelnicy Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8 przeczytali również

Frnck - 3 - Poświęcenie Brice Cossu
Frnck - 3 - Poświęcenie
Brice Cossu Olivier Bocquet
„Frnck” to komiks, który pierwszym tomem mnie zaskoczył. Autorzy zabrali mnie w świat nastolatka, któremu wydaje się, że ma fatalne życie. Mieszkając w sierocińcu ciągle próbuje nowych rzeczy, trafia do kolejnych rodzin, które okazują się ziszczeniem koszmarów. Młody wiek sprawia, że jest zależny od otoczenia. Dotknięty różnorodnymi ograniczeniami i koniecznością podporządkowania się, marzący o samotnym życiu bez zależności od kogokolwiek bohater postanawia coś zmienić, aby nie trafić do kolejnej dziwnej rodziny. Kolejne zabiegi dyrektorki chcącej stworzyć mu prawdziwy dom kończą się katastrofą. Chłopak w żadnym domu nie czuł się dobrze. Każde wpisywanie go w schemat, próba zarażenia stylem życia potencjalnej rodziny kończyła się fiaskiem. Z tego powodu skazany jest na mieszkanie w sierocińcu. Kolejna próba uszczęśliwienia go przybranymi rodzicami kończy się wielką katastrofą. Zagrożenie wyjazdu poza miejsce, w którym czuje się bezpiecznie sprawia, że postanawia uciec i już więcej tu nie wracać. Chce znaleźć swoich prawdziwych rodziców. Od jednego z pracowników sierocińca dowiaduje się, gdzie go znaleziono. I tym sposobem rusza na poszukiwania swoich korzeni. Ma nadzieję dowiedzieć się prawdy o swoim pochodzeniu, poznać rodziców. Okazuje się, że na jego trasie w środku lasu znajduje się strzeżony przez groźne psy plac budowy parku jaskiniowców. Uciekający bohater nie zauważa, kiedy zostaje przeniesiony do innych czasów lub wymiaru, w którym życie jest brutalne, a do tego brakuje takich podstawowych dóbr jak Internet, pizza czy telefony. Mało tego: mieszkańcy posługują się dziwnym niezrozumiałym językiem. Do tego ludzkie życie ciągle narażone jest na różnorodne niebezpieczeństwa ze strony roślin, zwierząt i innych plemion. Franck przyzwyczajony do udogodnień wynikających z dostępu do dóbr cywilizacji przeżyje szok kulturowy i odkryje jak trudne było życie dawnych ludzi. A może nawet odnajdzie swoich przodków? W drugim tomie mamy kontynuację pobytu u jaskiniowców. Franck powoli zaczyna się odnajdować w nowym otoczeniu i chce je zmieniać. Niestety próby wprowadzenia kolejnych nowinek są zwalczane przez głowę rodu, bo ogień wydaje mu się bardzo niebezpieczny. Do tego chłopak zaczyna odkrywać, że przyroda jest jeszcze bardziej brutalna niż mu się początkowo wydawało. Nawet słodkie króliczki mogą być bardzo groźne. Nie wspominając już o gigantycznych mamutach, żarłocznych lampartach i wilkach. Tom trzeci porusza problem diety i walki o przetrwanie. Okazuje się, że nastolatkowi bliski jest pacyfizm i weganizm, a wszystko przez to, że sam musi sobie upolować jedzenie. Konieczność zabicia zwierzęcia sprawia, że owoce i korzonki wydają się bardziej smaczne oraz pożywne. Do tego Franck będzie musiał ratować członków swojej nowej rodziny przed tajemniczą chorobą. Czwarty tom otwiera próba utrwalenia przez Francka otoczenia, w którym się znalazł i „przesłania” telefonu z filmami do współczesności. Po wolnym wstępnie następuje przyspieszenie akcji. W zamieszkałej przez przybraną rodzinę bohatera zaczyna dziać się coś dziwnego. Woda z podziemnego jeziora unosi się niczym w gejzerze, a w jaskini zaczyna pojawiać się lawa… Prehistoryczni ludzie zamiast uciekać pieką nad gorącymi strumieniami mięso, wymyślają potrawy. Kiedy dociera do nich powaga sytuacji okazuje się, że nie ma najmłodszego członka rodziny, który został w jaskini. Co tym razem zrobi Franck? Co odkryje? Wbrew pozorom nie jest to przybijająca i smutna opowieść o smutnym życiu sieroty. Wręcz przeciwnie. W pierwszym tomie mamy nastolatka, który wie, czego chce, ale urzędnicy stosujący się do bezdusznych przepisów zechcą uszczęśliwić go na siłę. I to wbrew jego woli. Poruszony jest tu ważny problem decydowania o sobie przez młodych ludzi, ich zależności od innych. Po przeniesieniu do prehistorycznych czasów zobaczymy pełną gaf, śmiesznych sytuacji walkę o przetrwanie. Do tego bohater będzie mógł przyjrzeć się swojemu postępowaniu, zobaczy jak bardzo niechęć do nawiązania jakichkolwiek relacji z nowymi rodzinami sprawiła, że nigdy nie dał szansy żadnej na objęcie nad nim opieki. Drugi tom to pretekst do poruszenia problemu trzymania się tradycji, tego co znane, odcięcia od postępu i braku poszukiwania nowych rozwiązań. Trzeci zmusza do zastanowienia się, czy i na ile powinniśmy być wierni swoim zasadom. Czwarty pokazuje, że czasami trzeba porzucić uprzedzenia, zapomnieć o złych doświadczeniach. Motyw podróży w czasie nie jest tu niczym zaskakującym, ale pozwala na wytrącenie bohatera ze strefy komfortu, pokazanie mu, że w życiu mało rzeczy zależy wyłącznie od nas, a przetrwanie to sztuka kompromisu i ciągłego uczenia się oraz współpracy. Dociera do niego, że człowiek nie może przetrwać w pojedynkę. Do tego z każdym upływającym tygodniem nastolatek zaczyna doceniać to, co stracił, czyli wszystko, co oferowała mu współczesność. Porwany przez nurt zaskakujących wydarzeń nie ma wiele czasu na myślenie. Musi działać. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiają się ludożercy, a później przychodzi groźny chłód, nowa rodzina choruje lub jest zagrożona śmiercią. Mamy tu pięknie zarysowaną osobowość zbuntowanego nastolatka, ale też pojawiają się ciekawe charaktery jaskiniowców. Wyjątkowo dobrze podkreślono tu wartość stada-rodziny, tworzenia więzi, przetrwania dzięki współpracy i pomysłowości. Napotkana rodzina jaskiniowców bardzo odbiega od marzeń o idealnych bliskich, ale do Francka dociera, że mogą być to jego jedyni bliscy i bez nich życie w brutalnym świecie przyrody nie będzie długie. Problem polega na tym, żeby szybko wyciągnął wnioski, bo zwlekanie może skończyć się tragicznie. Do tego powinien nauczyć się zdobywać pokarm, otworzyć na luźne podejście do cielesności i dbania o higienę. Do tego czeka go wielkie zaskoczenie związane z odkryciem prawdy o swoim pochodzeniu oraz misji. Ciekawe ilustracje pełne szczegółów i szybka akcja z dużą dawką prostego humoru sprawiają, że komiks czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Brice Cossu stosuje technikę pokazywania tła, aby osadzić w nim relacje między bohaterami, a później usuwania go, by skupić uwagę na dialogach i emocjach. Ruch jest tu zaznaczony przez kreski i zbliżenia.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na103 lata temu
Pozytywka. Pióro łagodnego orła Benedicte Carboneill
Pozytywka. Pióro łagodnego orła
Benedicte Carboneill Gijé
“Pozytywka. Pióro łagodnego orła” to piąty tom przygód Noli i jej niesamowitych przyjaciół. W tej części dzieje się naprawdę sporo, ale żeby Wam nie zdradzać, opiszę serię oraz perypetie dziewczynki bardzo ogólnie. Po pierwsze zacznę od tego, że uwielbiam kreskę tego komiksu, fabułę oraz świat w nim przedstawiony. Jest cudowny i jedyny w swoim rodzaju. Z Ziemi można dostać się do niego poprzez pozytywkę, którą Nola odziedziczyła po swojej zmarłej mamie, za którą niesamowicie tęskni i nie potrafi pogodzić się z jej stratą. Kiedy trafia do niesamowitego świata, pełnego przeróżnych stworzeń i mieszkańców, nie może uwierzyć w to, że jej mama nigdy nie pisnęła na ten temat nawet słowa. Dziewczynka odkrywa coraz to nowe sekrety i niestety wiele rzeczy się nie zgadza, wszystko się komplikuje, a ona nie może podzielić się niczym ze swoim ojcem. Może liczyć tylko na swoich nowych przyjaciół, jednak kontakt z nimi jest utrudniony, zarówno jak podróże międzyświatowe. Seria Pozytywka to fantastyczna przygoda, przy której świetnie się bawię. Komiksy pochłaniam błyskawicznie i mam nadzieję, że seria będzie wielotomowa. Świat ma ogromny potencjał, pojawia się w nim mnóstwo magicznych stworzeń, wiele tajemnic do rozwiązania oraz skomplikowane konflikty. Pośrodku tego wszystkiego jest mała Nola, która całym sercem pragnie rozwiązać swój prywatny sekret. Czy jej się to uda?
Nolijka - awatar Nolijka
oceniła na93 lata temu
Giganci. Luyana. Tom 5 Lylian
Giganci. Luyana. Tom 5
Lylian Mobidic Paul Drouin Lorien Aureyre
„Giganci” to komiks nawiązujący do różnorodnych mitów oraz poruszający aktualne problemy społeczne. Mamy tu różnorodne niezwykłe istoty powiązane z dziećmi. To właśnie owa więź stała się początkiem całej historii, w której dużą rolę odegrał pewien młody Inuita wychowany na legendach pewnego dnia natyka się w lodowej jaskini na niezwykłą postać zamrożoną w lodzie. Przychodzi do niej codziennie i to sprawia, że wytwarza i rozwija ze stworem więź pozwalającą mu na sterowanie gigantem. I tym sposobem zaczyna się nasza przygoda z komiksem poruszającym wiele ważnych tematów społecznych. Każdy tom ma też określony motyw przewodni i podsuwa troszkę ważnych wydarzeń historycznych. Każdy tom ma też innego głównego dziecięcego bohatera naznaczonego łącznością z gigantem, a przez to mającego władzę nad określonymi elementami natury. Mamy tu też przyjemność płynąca z obcowania z przyrodą oraz radość z pielęgnowania tej relacji, a także podkreślenia jak niesamowicie ważny jest każdy element naszego świata. „Giganci. Tom 1: Erin” to początek historii planowanej na sześć albumów. Twórcy wykorzystując znany motyw młodych bohaterów wybranych przez niezwykłe siły. Owo naznaczenie wynika z zamiłowania do wykonywania określonych rzeczy. W przypadku Erin jest to uprawa roślin, więc gigant, który ją wybrał odpowiada właśnie za tę część przyrody. W drugim tomie poznajemy niepełnosprawnego Zygfryda, dla którego woda jest żywiołem pozwalającym na uwolnienie się od ograniczeń, poczucie wolności i lekkości. W trzecim mamy dwóch bohaterów. Jest to Bora i Leap. Tu właśnie pojawia się pojawia się problem manipulacji medialnej i gigant odpowiadający za skały. W czwartym mamy siłę technologii, postępu, piąty zabiera nas do świata przyrody, a szósty jest opowieścią o ostatecznym starciu oraz sile przyjaźni. Jak już wspomniałam pierwsza część poświęcona jest Erin. Wchodzimy do niego obserwując wyprawę badawczą na Grenlandii. Później stajemy się świadkami tragicznego wypadku, w którym ocalała Erin. Z powodu straty rodziców musi się przeprowadzić. Nim to nastąpi ma czas na pożegnanie swoich ulubionych miejsc. W czasie ostatniej wizyty w domku w lesie zostaje zaczepiona przez bandę łobuzów. Uciekającą przed prześladowcami dziewczynę ratuje kolosalna istota przypominająca zbitek gigantycznych roślin. Bohaterka szybko nawiązuje z nowym przyjacielem nić porozumienia. |Tymczasem na drugim krańcu Ziemi uwięziony w lodzie mroczny olbrzym powoli się budzi dzięki przedsiębiorcy prowadzącemu badania pod pozorem poszerzania wiedzy. Cel jedna jest inny: chce uzyskać nieśmiertelność i absolutną władzę. W drugim tomie akcja także dzieje się dwutorowo. Tym razem wędrujemy do Niemiec, czyli całkiem blisko nas. Mieszkający tuż przy wybrzeżu (z okien olbrzymiego domu ma widok na plażę i morze) Siegfried powoli staje się buntującym nastolatkiem. Nie może pogodzić się ze swoją niepełnosprawnością. Inteligencją prześciga rówieśników, ale fizycznie niewiele może, bo przykuty jest do wózka. Jego sytuacja sprawia, że wyjątkowo chętnie ucieka do wody, w której może poczuć lekkość, uwolnić się od ograniczeń. Opiekun czuwający nad jego bezpieczeństwem będzie robił wszystko, aby uchronić go przed niebezpieczeństwem. Jednak czasami zagrożenie nie tkwi w żywiołach tylko w ludziach. I to trzeba dostrzec wystarczająco wcześnie, żeby nie było za późno. Równocześnie poznajemy kolejne działania Crosslanda, właściciela korporacji, który chce zdobyć władzę nad gigantem, aby zawładnąć światem. Działa pod pozorem niesienia pokoju, ratowania świata. Tworzy mit zagrożenia ze strony gigantów, bo zależy mu na strachu. Widzimy jego nadużywanie władzy oraz autorytetu. Do trzeciego tomu zatytułowanego „Bora i Leap” wchodzimy w czasie popisowej demonstracji Giganta. Właściciel korporacji organizuje spotkanie ludzi z niezwykłą istotą w Nowym Yorku na Times Square. Każdy może podejść blisko, dotknąć, a nawet wejść na dłoń giganta. Inuita, który doprowadził do jego przebudzenia wybudza się spod wpływu środków usypiających i na moment korporacja traci wpływ nad Alypharem. Szybko jednak odzyskują kontrolę. Równolegle toczy się akcja w Kambodży w Siem Reap, gdzie grupka dzieciaków próbuje zdobyć pożywienie. Źle potraktowani przez bogatego mężczyznę postanawiają się zemścić. Szybko okazuje się, że młodzi rabusie są ofiarami ojca alkoholika. Ich wielkim marzeniem jest uwolnienie się od pijanego i stosującego wobec wszystkich przemoc rodzica. Duża ilość pieniędzy może wybawić ich z opresji, dlatego Bora marzy o posiadaniu władzy nad gigantem, który pomoże mu okraść bogatych, aby pomóc biednym. Jego siostra doskonale zdaje sobie sprawę, że nie tędy droga. Aby zmienić sytuację ubogich nie wystarczy kraść, bo to nie prowadzi do realnych zmian. Uważa, że potrzebna są inne zmiany. Nie ma jednak pomysłów na nie. Okazuje się, że dziewczyna potrafi rozmawiać ze skałami. Już wiemy, co za tym stoi, dlatego wypatrujemy momentu, kiedy pojawi się gigant. Tym razem mamy odpowiedzialnego za skały. To dzięki niemu poznajemy mityczną historię początków świata oraz zrozumiemy jak wielkim zagrożeniem jest Alyphar. Zaskoczeniem jest to, że tym razem bliźniaki wspólnie mają wpływ na giganta. I to właśnie prowadzi do poważnych problemów, bo pragnący pieniędzy Bora sprzedaje informacje o umiejscowieniu istoty. Nie wie, że to może się dla wszystkich źle skończyć. Co z tego wyniknie przekonajcie się sami sięgając po komiks. Czwarty tom zabiera nas w świat Célestina. Nim go poznamy zobaczymy jakich zniszczeń dokonuje gigant Alyphar i towarzyszące mu Cerbery kierowane przez żądnego władzy Calvina Crosslanda, prezesa korporacji. Pobierający z różnych miejsc energię dla swoich mitycznych stworów chory starzec dzięki otrzymanemu od mitycznej istoty (z którą połączenie podkrada młodemu Inuicie) staje się młody i zdrowy. Jednak na tym nie zamierza poprzestać. Jest żądny władzy i zamierza wykorzystać szansę jaką mu dano. Dzięki naładowaniu giganta i jego pomocników już nie musi kryć się ze swoimi prawdziwymi intencjami. Na jego polecenie Cerbery niszczą to, co napotkają na drodze. Na pierwszych stronach widzimy atak na okręt podwodny. Na szczęście załodze z pomocą przychodzą giganty sterowane przez dzieci.| Później przenosimy się do Kongo do kopalni koltanu. Widzimy tragiczne warunki, w których pod przymusem pracują ludzie. Poznajemy tam Célestina, który ma niezwykłe umiejętności naprawiania wszystkich elektronicznych rzeczy. Szybko okazuje się, że posiada jeszcze inne zdolności. Dzięki nim może uchronić matkę przez gwałtem (nie jest powiedziane wprost, więc młody czytelnik może się nie domyślić). Pochodzący z Konga nastolatek po pracy spędza czas z bliskimi i buduje gigantycznego robota. Ku jego zaskoczeniu twór ożywa i jest kolejnym z gigantów proszącym go o pomoc w pokonaniu Alyphara. Célestin musi dołączyć do grupy pozostałych dzieciaków połączonych z gigantami. W tym czasie zły mityczny stwór rośnie w siłę, a oddani Calvinowi Crosslandowi pracownicy ukrywają połączonego z przejętym przez prezesa korporacji gigantem. W piątym tomie widzimy, że po starciu z gigantem Alypharem panuje chaos. Dzieci wraz ze swoimi olbrzymimi przyjaciółmi zdają sobie sprawę, że nie będzie łatwo uwolnić świat od Alyphara. Powoli do ludzi dociera, że nikt nie może mu się przeciwstawić. Kiedy już prawie nie ma nadziei widzimy kolejne cudowne dziecko. Tym razem jest to żyjąca w kanadyjskiej dziczy w plemieniu Cree Luyana nawiązująca kontakt z gigantem odpowiedzialnym za świat zwierząt., Wakytshi, z którym udaje nawiązać się kontakt. Ich zadaniem bohaterów jest odnalezienie dziewczynki i giganta oraz przekonanie ich do wsparcia w walce o przetrwanie ludzkości Szósty tom przynosi przykry obraz: kolejne miasta są niszczone przez znajdujących się pod wpływem Alyphara gigantów. Tylko Célestine może walczyć. Szybko okazuje się, że jego gigant jest za słaby, a przekonywanie młodego Inuity, aby wrócił do rodziców i porzucił niszczycielskiego giganta kończy się niepowodzeniem. Jedyna nadzieje jest w rozłączeniu połączenia gigantów z niszczycielem. Célestinowi potrzebne będzie sporo szczęścia i sprytu. Autorzy zabierają nas w dynamiczną i dobrze skonstruowaną akcję. Dowiadujemy się, że obdarzona niezwykłym mocami Erin nie jest jedyna. Każdy tom poświęcony jest innemu dziecku, powiązanymi z nim olbrzymowi. Osobiste dramaty młodzieży mieszają się tu z problemami planety. Każdy wystawiony jest na inną próbę. Świetny scenariusz dopełniają piękne ilustracje Loriena przy współpracy w pierwszym tomie Drouina, a w drugim Christa. W trzecim mamy piękne rysunki autorstwa Russo, Drouina i Loriean. Mamy tu klasyczne, bogate w szczegóły, miękkie i sprawiające ciepłych sceny ilustracje. Szczególnie piękne są plansze z gigantami przywodzące na myśl Disneyowskie obrazy połączone z mrocznością, dzięki czemu wyglądają one zjawiskowo. Cała seria to ciekawa i pouczająca lektura, przekonująca młodych czytelników, że każdy z nas ma jakiś talent i trzeba go pielęgnować. Do tego pojawiające się tu motywy ekologii, dbania o planetę uwrażliwią na problemy płynące z wielu współczesnych zagrożeń, manipulacji medialnej, dążenia do przejęcia władzy, przemocy pod pozorem zdobywania wiedzy. Jest też motyw niepełnosprawności, biedy wykluczenia społecznego, alkoholizmu i przemocy.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na101 rok temu
Bajka na końcu świata 7. Ognie na niebie Marcin Podolec
Bajka na końcu świata 7. Ognie na niebie
Marcin Podolec
Tajemnicze światło na niebie był to stały motyw w tej serii. Stanowił on drogowskaz dla bohaterów. W końcu jednak przyszedł czas na wyjaśnienie czym jest ono naprawdę. Wiktoria i Bajka kontynuują wyprawę w poszukiwaniu dziewczynki. Tym razem towarzyszą im też bohaterowie poznani w poprzednich tomach. Są coraz bliżej źródła tajemniczego światła. Początkowo byłem rozczarowany rozwiązaniem zagadki światła. Wydało mi się ono zbyt banalne. Szybko jednak zdałem sobie sprawę, że był to zamierzony efekt mający na celu wywołać podobne emocje u bohaterów, jak i u czytelnika. Miłym zaskoczeniem jest pewien zwrot akcji, który jednak jest dosyć niejednoznaczny. Tym razem w tomie przeważają sceny obyczajowe. Pokazane są interakcje między postaciami, dzięki czemu czytelnik może bardziej się z nimi zżyć. Szczególnie dobrze to działa w paru dosyć dramatycznych scenach. Ciekawym motywem są sny bohaterów. Warto szczególnie zwrócić uwagę na fantazję Wiktorii, której pokazują, że dalsza znajomość z Bajką może być problematyczna. Rysunki są bardzo proste, ale jednocześnie dobrze pasują do opowieści dla młodszego czytelnika. Jest tu parę bardzo ładnych kadrów jak chociażby ten z bohaterami podziwiającymi światła na niebie. Jeśli ktoś spodziewa się niewiadomo jakiego zaskoczenia może być rozczarowany. Po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że bardzo odpowiada mi zaproponowane rozwiązanie. Zastanawia mnie tylko w którą stronę pójdzie dosyć niejednoznaczne zakończenie.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na82 lata temu
Fibi i Jednorożec. Przyjaźń kulą się toczy. Tom 9 Dana Simpson
Fibi i Jednorożec. Przyjaźń kulą się toczy. Tom 9
Dana Simpson
Fantastyka bardzo wiele zawdzięcza średniowiecznej twórczości. Wizerunki jednorożców wymyślonych w starożytności stały się istotami obecnymi na gobelinach, pojawiały się w legendach były uosobieniem czysta, piękna i dobra oraz w pewien sposób bezinteresowności. Czasami pokazywano je jako dzikie zwierzęta, które nie mogą nad sobą panować. Tylko dziewice mogły na nie wpływać. W popkulturze owe wizerunki są kontynuowane. Postacie te często przynosiły wybawienie, leczyły. Czasami wizerunki tych magicznych istot traktowano z lekkim przymrużeniem oka i ironią. Właśnie z takim podejściem mamy do czynienia w serii komiksów Dany Simpson „Fibi i Jednorożec”. Pierwsze scenki trafiły do czytelników dziesięć lat temu w postaci komiksu internetowego, aby następnie pojawiać się w różnorodnych czasopismach. Istniejący na początku w postaci pasków komiks z czasem przerodził się w tomy o określonej tematyce i luźno powiązanej akcji, którą otwiera przygoda 9-letniej Fibi, która przypadkowo uderza jednorożca zapatrzonego w swoje odbicie. Jednorożec jest tu uosobieniem mitycznego Narcyza. Fantastyczny zwierzak o imieniu Marigold Heavenly Nostrils (czyli Marigold Niebiańskie Chrapy) uwolniony z pułapki niemożności oderwania wzroku od własnego odbicia postanawia nagrodzić wyzwolicielkę. Zadanie jednak okaże się bardzo trudne, bo wymaga zaangażowania jednorożca. Rezolutna bohaterka życzy sobie, aby Marigold stała się jej przyjaciółką. Od tej pory stają się niemal nierozłączne. Dzięki temu możemy dowiedzieć się o tych istotach, poznać ich magiczne umiejętności Dzięki nim jest w stanie dokonywać takich wyczynów, jak odwracanie lub przekierowywanie deszczu, wysyłanie wiadomości tekstowych i nadawanie hotspotu Wi-Fi przez klakson. Jednak jej najczęściej używanym zaklęciem jest „Tarcza nudy”, która powoduje, że ludzie postrzegają ją jako nic niezwykłego i pozwala jej na codzienne interakcje. Z każdym tomem relacje dziewczynki i jednorożca się rozwija. W otoczeniu bohaterów pojawia się też coraz więcej istot z legend. Dzięki temu poznamy smoki, gobliny i wiele innych. Tytułowa bohaterka jest rezolutną, ale nieco samotną dziewczynką. Przyjaźń z jednorożcem daje jej możliwość wchodzenia w interakcje, nawiązywanie więzi. Nawet jeśli Marigold jest próżna, zapatrzona w siebie i wydaje się uosobieniem Narcyza. Do tego traktuje wszystkich z góry oraz jest cyniczna. Kiedy przypomnimy sobie inspirację wydaje się to dość dziwne, ale z drugiej strony, co my wiemy o tych istotach, ich charakterach? Poza całą masą negatywnych cech wynikających z przerysowania skupienia się na sobie mamy też sporo pozytywnych. Marigold jest przyjazna, chętnie pomaga, bo to pozwala jej podbudować własne ego, co sprzyja tworzeniu żartów. Bohaterki doskonale do siebie pasują, uzupełniają i przeżywają różnorodne przygody. Każdy tom niesie ze sobą różnorodne wyzwania. W większości pojawia się motyw przebierania się, przygotowywania do niezwykłych wydarzeń, ale też pokazują inne spojrzenie przyjaciółek na świat. Sporo tu też scenek związanych ze szkołą, różnymi doświadczeniami, zaangażowaniem w naukę, a także doświadczeniami związanymi z mediami społecznościowymi. Dziesiąty tom zatytułowany „Szepty i rżenia” otwierają przygotowania do szkoły. Fibi cieszy się nową wyprawką. Jeśli myślicie, że to z powodu uwielbienia do instytucji edukacyjnej to się mylicie. Bardziej chodzi o zachwyt nowymi rzeczami. Z podróżą do szkoły i przebywaniem w niej bywa różnie. Dziewczyna zdecydowanie nie lubi podróży autobusem. Na szczęście może wędrować na Marigold. Do tego w klasie ma niemiłą koleżankę, która stara się jej dokuczać. Zobaczymy jak Fibi radzi sobie z problemem odrzucenia. Wyzwaniem bywa też konieczność skupienia się i odrabiania lekcji, ale od czego ma się jednorożca, który może rzucić odpowiedni czar? W tomie nie zabraknie też problemu tworzenia wizerunku, korzystania z mediów społecznościowych, samooceny, przełamywania stereotypów, samoświadomości, zamiłowania do baśni, akceptowania swoich wad. Pojawią się też motywy związane z różnorodnymi świętami. Z każdym tomem widać zacieśniającą się więź między bohaterkami. Do tego uświadomimy sobie, że nie tylko Fibi ma taką niezwykłą przyjaciółkę. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że niezwykłe dzieci mają cudownych kompanów zabaw. I to sprawia, że lepiej się rozumieją. Do tego osobiści cudowni przyjaciele odzwierciedlają naturę ludzi, z którymi wchodzą w relację. Każdy tom to wycinki z codzienności. Obserwujemy jakieś pół roku z życia dziewczynki i jej przyjaciółki, wchodzimy w obszary problemów, z jakimi spotykają się młodzi ludzie, poszukiwania akceptacji, podążaniem za modami, poczucia własnej wartości, szpanowania i pytania o sens wielu działań społecznych. Bohaterzy są tu bardzo różnorodni. Jedni troszkę fajtłapowaci, inni są takimi miłośnikami technologii, że nawet, kiedy są obok kogoś to wolą do niego pisać niż z nim rozmawiać. Znajdziemy tu postacie popisujące się bogactwem, ale są też oczytane, zaangażowane w zdobywanie wiedzy tak bardzo, że nie dają sobie czasu na wypoczynek nawet w wakacje. Fibi jest zdolną i pilną uczennicą, dzięki czemu zyskała miano kujonki, ale i ona ma słabsze dni, kiedy nie odrobi zadania domowego, bo zew przygody wzywa. A ten wymaga robienia wielu nieprzewidywalnych rzeczy, udawania się na wielkie wyprawy lub zabawy z domowymi zwierzakami. To podsuwa pytania o wolność i zależność od technologii, granice dbania o prywatność. Nie obca jest jej też prokrastynacja. „Fibi i jednorożec” to bardzo ciepła seria zawierająca sporą dawkę humoru. Prosta kreska, pastelowe kolory, akcja dostosowana do chwili (czasami mknie, a czasami po prostu musimy się zatrzymać z bohaterami). Autorka wprowadza nas w świat szerokiej gamy emocji: od radości po smutek i tęsknotę. Bardzo spodobało mi się pokazanie świata dorosłych zajętych sobą i od czasu do czasu wchodzących w interakcję z własnym dzieckiem. Widzimy dziecko mające dużą przestrzeń do rozwijania własnej wyobraźni, oddawania się aktywnościom, które lubi, rozwijania swoich umiejętności. Komiksy to ten rodzaj lektury, po którą sięgną nawet najbardziej oporni czytelnicy, dlatego polecam każdemu uczniowi. Może dzięki nim odkryją jaką magią jest czytanie i że wcale nie trzeba spędzać całego dnia w telefonie, aby przeżyć niezwykłą przygodę.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na82 lata temu
Delisie - 2 - Mniam, mniam, mniam Magdalena Kania
Delisie - 2 - Mniam, mniam, mniam
Magdalena Kania Maciej Kur
Czas na powrót do Delilandu, czyli miejsca, gdzie poszczególne postacie mają imiona związane z wszelkiej maści pysznościami. Główną bohaterką jest Ramen, jedna z sióstr Pasta, które wspólnie prowadzą restaurację. Oraz razem pakują się w kłopoty. W tym albumie główna bohaterka będzie musiała wykonać zupę wedle antycznego przepisu, zmierzy się w wojnie z mieszkankami Słodkości oraz przygotuje masę pyszności. Tym razem mamy dwie większe opowieści oraz szereg krótszych, które są jednak w jakimś tam pomniejszym stopniu ze sobą powiązane. Niekoniecznie jako spójna historia, co raczej relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterkami. Oczywiście wszystko kręci się wokół jedzenia, ale autorzy przemycili w to kilka innych tematów, jak przyjaźń, roztropność, fałszywa przyjaźń czy fakt, ze kradzież nie zawsze popłaca. Wszystko w mocno humorystycznym, wręcz przerysowanym, klimacie, co bardzo pasuje do tej serii. Czy zatem Delisie są czymś wyjątkowym? W moim odczuciu nie. Emilka Sza w zasadzie je miażdży na każdym kroku, a jest od tych samych autorów. Z drugiej strony jest to komiks na poziomie francuskich komiksów humorystycznych pokroju Sisters czy Kumpelki i to mi w zupełności wystarczy. Porządnie napisany, z lekkim humorem i świetnie narysowany. W takim wypadku nie wymagam niczego więcej od tego typu produkcji, zatem czytam je ze smakiem.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na63 lata temu
Giganci. Célestin. Tom 4 Lylian
Giganci. Célestin. Tom 4
Lylian James Christ Paul Drouin Lorien Aureyre
„Giganci” to komiks nawiązujący do różnorodnych mitów oraz poruszający aktualne problemy społeczne. Mamy tu różnorodne niezwykłe istoty powiązane z dziećmi. To właśnie owa więź stała się początkiem całej historii, w której dużą rolę odegrał pewien młody Inuita wychowany na legendach pewnego dnia natyka się w lodowej jaskini na niezwykłą postać zamrożoną w lodzie. Przychodzi do niej codziennie i to sprawia, że wytwarza i rozwija ze stworem więź pozwalającą mu na sterowanie gigantem. I tym sposobem zaczyna się nasza przygoda z komiksem poruszającym wiele ważnych tematów społecznych. Każdy tom ma też określony motyw przewodni i podsuwa troszkę ważnych wydarzeń historycznych. Każdy tom ma też innego głównego dziecięcego bohatera naznaczonego łącznością z gigantem, a przez to mającego władzę nad określonymi elementami natury. Mamy tu też przyjemność płynąca z obcowania z przyrodą oraz radość z pielęgnowania tej relacji. „Giganci. Tom 1: Erin” to początek historii planowanej na sześć albumów. Twórcy wykorzystując znany motyw młodych bohaterów wybranych przez niezwykłe siły. Owo naznaczenie wynika z zamiłowania do wykonywania określonych rzeczy. W przypadku Erin jest to uprawa roślin, więc gigant, który ją wybrał odpowiada właśnie za tę część przyrody. W drugim tomie poznajemy niepełnosprawnego Zygfryda, dla którego woda jest żywiołem pozwalającym na uwolnienie się od ograniczeń, poczucie wolności i lekkości. W trzecim mamy dwóch bohaterów. Jest to Bora i Leap. Tu właśnie pojawia się pojawia się problem manipulacji medialnej i gigant odpowiadający za skały. W czwartym mamy siłę technologii, postępu. A co szykują kolejne tomy? To się okaże. Na polskim rynku wydawniczym mamy już pierwsze dwa tomy i za chwilę pojawi się trzeci. Jak już wspomniałam pierwsza część poświęcona jest Erin. Wchodzimy do niego obserwując wyprawę badawczą na Grenlandii. Później stajemy się świadkami tragicznego wypadku, w którym ocalała Erin. Z powodu straty rodziców musi się przeprowadzić. Nim to nastąpi ma czas na pożegnanie swoich ulubionych miejsc. W czasie ostatniej wizyty w domku w lesie zostaje zaczepiona przez bandę łobuzów. Uciekającą przed prześladowcami dziewczynę ratuje kolosalna istota przypominająca zbitek gigantycznych roślin. Bohaterka szybko nawiązuje z nowym przyjacielem nić porozumienia. Tymczasem na drugim krańcu Ziemi uwięziony w lodzie mroczny olbrzym powoli się budzi dzięki przedsiębiorcy prowadzącemu badania pod pozorem poszerzania wiedzy. Cel jedna jest inny: chce uzyskać nieśmiertelność i absolutną władzę. W drugim tomie akcja także dzieje się dwutorowo. Tym razem wędrujemy do Niemiec, czyli całkiem blisko nas. Mieszkający tuż przy wybrzeżu (z okien olbrzymiego domu ma widok na plażę i morze) Siegfried powoli staje się buntującym nastolatkiem. Nie może pogodzić się ze swoją niepełnosprawnością. Inteligencją prześciga rówieśników, ale fizycznie niewiele może, bo przykuty jest do wózka. Jego sytuacja sprawia, że wyjątkowo chętnie ucieka do wody, w której może poczuć lekkość, uwolnić się od ograniczeń. Opiekun czuwający nad jego bezpieczeństwem będzie robił wszystko, aby uchronić go przed niebezpieczeństwem. Jednak czasami zagrożenie nie tkwi w żywiołach tylko w ludziach. I to trzeba dostrzec wystarczająco wcześnie, żeby nie było za późno. Równocześnie poznajemy kolejne działania Crosslanda, właściciela korporacji, który chce zdobyć władzę nad gigantem, aby zawładnąć światem. Działa pod pozorem niesienia pokoju, ratowania świata. Tworzy mit zagrożenia ze strony gigantów, bo zależy mu na strachu. Widzimy jego nadużywanie władzy oraz autorytetu. Do trzeciego tomu zatytułowanego „Bora i Leap” wchodzimy w czasie popisowej demonstracji Giganta. Właściciel korporacji organizuje spotkanie ludzi z niezwykłą istotą w Nowym Yorku na Times Square. Każdy może podejść blisko, dotknąć, a nawet wejść na dłoń giganta. Inuita, który doprowadził do jego przebudzenia wybudza się spod wpływu środków usypiających i na moment korporacja traci wpływ nad Alypharem. Szybko jednak odzyskują kontrolę. Równolegle toczy się akcja w Kambodży w Siem Reap, gdzie grupka dzieciaków próbuje zdobyć pożywienie. Źle potraktowani przez bogatego mężczyznę postanawiają się zemścić. Szybko okazuje się, że młodzi rabusie są ofiarami ojca alkoholika. Ich wielkim marzeniem jest uwolnienie się od pijanego i stosującego wobec wszystkich przemoc rodzica. Duża ilość pieniędzy może wybawić ich z opresji, dlatego Bora marzy o posiadaniu władzy nad gigantem, który pomoże mu okraść bogatych, aby pomóc biednym. Jego siostra doskonale zdaje sobie sprawę, że nie tędy droga. Aby zmienić sytuację ubogich nie wystarczy kraść, bo to nie prowadzi do realnych zmian. Uważa, że potrzebna są inne zmiany. Nie ma jednak pomysłów na nie. Okazuje się, że dziewczyna potrafi rozmawiać ze skałami. Już wiemy, co za tym stoi, dlatego wypatrujemy momentu, kiedy pojawi się gigant. Tym razem mamy odpowiedzialnego za skały. To dzięki niemu poznajemy mityczną historię początków świata oraz zrozumiemy jak wielkim zagrożeniem jest Alyphar. Zaskoczeniem jest to, że tym razem bliźniaki wspólnie mają wpływ na giganta. I to właśnie prowadzi do poważnych problemów, bo pragnący pieniędzy Bora sprzedaje informacje o umiejscowieniu istoty. Nie wie, że to może się dla wszystkich źle skończyć. Co z tego wyniknie przekonajcie się sami sięgając po komiks. Czwarty tom zabiera nas w świat Célestina. Nim go poznamy zobaczymy jakich zniszczeń dokonuje gigant Alyphar i towarzyszące mu Cerbery kierowane przez żądnego władzy Calvina Crosslanda, prezesa korporacji. Pobierający z różnych miejsc energię dla swoich mitycznych stworów chory starzec dzięki otrzymanemu od mitycznej istoty (z którą połączenie podkrada młodemu Inuicie) staje się młody i zdrowy. Jednak na tym nie zamierza poprzestać. Jest żądny władzy i zamierza wykorzystać szansę jaką mu dano. Dzięki naładowaniu giganta i jego pomocników już nie musi kryć się ze swoimi prawdziwymi intencjami. Na jego polecenie Cerbery niszczą to, co napotkają na drodze. Na pierwszych stronach widzimy atak na okręt podwodny. Na szczęście załodze z pomocą przychodzą giganty sterowane przez dzieci. Później przenosimy się do Kongo do kopalni koltanu. Widzimy tragiczne warunki, w których pod przymusem pracują ludzie. Poznajemy tam Célestina, który ma niezwykłe umiejętności naprawiania wszystkich elektronicznych rzeczy. Szybko okazuje się, że posiada jeszcze inne zdolności. Dzięki nim może uchronić matkę przez gwałtem (nie jest powiedziane wprost, więc młody czytelnik może się nie domyślić). Pochodzący z Konga nastolatek po pracy spędza czas z bliskimi i buduje gigantycznego robota. Ku jego zaskoczeniu twór ożywa i jest kolejnym z gigantów proszącym go o pomoc w pokonaniu Alyphara. Célestin musi dołączyć do grupy pozostałych dzieciaków połączonych z gigantami. W tym czasie zły mityczny stwór rośnie w siłę, a oddani Calvinowi Crosslandowi pracownicy ukrywają połączonego z przejętym przez prezesa korporacji gigantem. Autorzy zabierają nas w dynamiczną i dobrze skonstruowaną akcję. Dowiadujemy się, że obdarzona niezwykłym mocami Erin nie jest jedyna. Każdy tom poświęcony jest innemu dziecku, powiązanymi z nim olbrzymowi. Osobiste dramaty młodzieży mieszają się tu z problemami planety. Każdy wystawiony jest na inną próbę. Świetny scenariusz dopełniają piękne ilustracje Loriena przy współpracy w pierwszym tomie Drouina, a w drugim Christa. W trzecim mamy piękne rysunki autorstwa Russo, Drouina i Loriean. Mamy tu klasyczne, bogate w szczegóły, miękkie i sprawiające ciepłych sceny ilustracje. Szczególnie piękne są plansze z gigantami przywodzące na myśl Disneyowskie obrazy połączone z mrocznością, dzięki czemu wyglądają one zjawiskowo. Cała seria to ciekawa i pouczająca lektura, przekonująca młodych czytelników, że każdy z nas ma jakiś talent i trzeba go pielęgnować. Do tego pojawiające się tu motywy ekologii, dbania o planetę uwrażliwią na problemy płynące z wielu współczesnych zagrożeń, manipulacji medialnej, dążenia do przejęcia władzy, przemocy pod pozorem zdobywania wiedzy. Jest też motyw niepełnosprawności, biedy wykluczenia społecznego, alkoholizmu i przemocy. Już nie mogę się doczekać, kiedy opowiem Wam o kolejnych tomach i poznam zakończenie, bo tego niestety sama nie znam, ale patrząc na pierwsze tomy ta seria ma naprawdę duży potencjał i daje duże pole do popisu tym, którzy chcą wykorzystać je w edukacji.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na101 rok temu
Magiczna 7. Rozdzielenie Kid Toussaint
Magiczna 7. Rozdzielenie
Kid Toussaint Kenny Ruiz
POPKulturowy Kociołek: https://popkulturowykociolek.pl/magiczna-7-tom-5-rozdzielenie-recenzja-komiksu/ Prawda na temat pierwszych magów, którą Leo odkrył w biblioteczce swojego ojca, dość mocno wpłynęła na chłopaka. Postanowił się on odseparować od reszty grupy, która zresztą sama zaczęła się sypać. Mało kto ze sobą normalnie rozmawiał, a niektórzy powrócili do swoich starych nawyków. Nastolatka to już nic nie interesowało, chciał on bowiem mieć jak najmniej wspólnego z magami i całą sytuacją dziejącą się wokół nich. Mroczne siły tylko czekały na taką okazję, szybko zyskując nową moc. Przeciwstawić się im może tylko zgrany kolektyw młodych magów. Nie wiadomo jednak czy uda się ponownie zebrać grupę i czy będzie ona zdolna ze sobą współpracować. Kid Toussaint dba o wysoki poziom stworzonej przez siebie historii i nie pozwala na to, aby zaczęła ona nudzić czytelnika. Dzięki temu każdy pojawiający się tom zawiera masę zaskakującej i angażującej treści. Tak też jest w przypadku recenzowanej piątej odsłony. Twórca znajduje tu właściwą równowagę pomiędzy pokazywaniem akcji, rozwijaniem tajemnic, prezentacją nastoletnich bohaterów z masą różnorakich problemów i dopełnieniem tego wszystkiego lekką dawką humoru. Dużą uwagę czytelnika przykuwa tu szczególnie nieźle prowadzony wątek konfrontacji świata dzieci i dorosłych. Dwóch różnych od siebie rzeczywistości, gdzie dobro i zło postrzegane jest zupełnie inaczej....
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na72 lata temu
Magiczna 7. Przeciwko wszystkim Kid Toussaint
Magiczna 7. Przeciwko wszystkim
Kid Toussaint Giuseppe Quattrocchi
Drugi tom ujawnił w końcu kolejną osobę władającą mocą, ale też pokazał pełen arsenał tytułowej siódemki. Osób obdarzonych różnymi darami magii, pozwalającymi im kontrolować konkretne elementy. Poznaliśmy wcześniej pięcioro z nich, teraz przyszła pora na szóstego maga oraz garść informacji o ostatnim z całej grupy. Oczywiście nie zabrakło fajerwerków i całkiem ostrego pojedynku pomiędzy dziećmi a dorosłymi. Ktoś w miasteczku manipuluje dorosłymi, którzy są coraz bardziej nieufni wobec dzieciaków. Również własnych. Wprowadza się straż obywatelską, godzinę policyjną, w szkołach wprowadza się surowe przepisy odnośnie mundurków i tak dalej. Wszystko to wygląda coraz dziwniej, a jednak z dziewczyn z załogi magów traci swój warsztat z robotami. Nastolatkowie zaczynają się buntować, a grupa obdarzona niezwykłymi zdolnościami pragnie rozwiązać zagadkę owych zdarzeń i odkryć kto tak naprawdę pociąga za sznurki. Fabuła jest prosta, ale napisana naprawdę solidnie. Co ważniejsze, niezwykle dynamicznie dzięki czemu nie narzeka się na nudę podczas lektury. Otrzymamy też kilka interesujących zwrotów akcji oraz równie zaskakujący finał. To naprawdę działa mocno na korzyść całej opowieści, bowiem łatwo było mi się wczuć w jej klimat, a przy tym kibicować konkretnym postaciom. Nie zabrakło też klasycznych nastoletnich miłostek, które przedstawiono ciekawie. Szczególnie z punktu widzenia osoby mogącej się komunikować z duchami. Seria dopiero się rozwija, ale już zapowiada się dość mocno. Z pewnością dopiero poznamy prawdziwy czarny charakter, a przy tym nadal nie wiemy kto włada siódmą mocą - wyobraźnią. Opcji na dalszy rozwój fabuły jest wiele, a każda zapowiada się interesująco. Czas pokaże jak to ostatecznie wypadnie, jednak jestem dobrej myśli. Zatem jeśli ktoś szuka lekkiej młodzieżowej literatury o dzieciakach obdarzonych super mocami (w tym wypadku magicznymi),to niech śmiało sięga po tą serię.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Magiczna 7. Nigdy sami Kid Toussaint
Magiczna 7. Nigdy sami
Kid Toussaint Giuseppe Quattrocchi
Komiksów, filmów czy książek o nastolatkach z super mocami jest cała masa. Czy to źle? Dla mnie niekoniecznie, bo jeśli ktoś bawi się konwencją, to zawsze jest szansa, że wyjdzie z tego coś nowego. Niekoniecznie unikalnego, ale przecież nie musi takie być. Ważne, aby fabuła miała sens, postacie były przynajmniej ciekawe i choć trochę próbowały łamać utarte schematy. W mojej opinii właśnie tak wygląda pierwszy album Magiczna 7. Solidna fabuła bawiąca się konwencją, klasyczni, ale z własną tożsamością bohaterowie i co jakiś czas puszczanie oczka do czytelnika, na temat stereotypów w świecie komiksu. Co zatem mamy? Ano grupę nastolatków z super mocami - rozmawianie z duchami, rozumienie mowy zwierząt, ożywianie konstruktów, ciskanie kulami ognia i tak dalej. Do tego akcja osadzona w liceum, kilka wrednych postaci, w postaci nauczycielki oraz łobuzów, i co najważniejsze nasi główni bohaterowie. Jak zwykle wyobcowani na różnych płaszczyznach. Niemniej wypada to ciekawie. Najpierw poznajemy Leona. Chłopak gada ze zmarłymi, ale dodatkowo potrafi przejąć ich umiejętności, jęśli ci wejdą w nim w synergię. Nie ma ojca, matka zapiernicza od rana do późnej nocy, do tego często się przeprowadzali. Zaraz potem otrzymujemy Hamelina, który przez muzykę potrafi rozmawiać ze zwierzętami. Dzieciaka wychowuje samotny ojciec, który również zasuwa od rana do nocy, a chłopak nie jest dobrym uczniem. Na końcu Farah, dziewczyna z dobrego pobożnego domu, która potrafi ciskać kulami ognia i musi przed rodzicami udawać kimś kim nie jest. I to mi się podoba. Bowiem mamy właśnie to, o czym pisałem we wstępie - zabawę konwencją. Z jednej strony ograne motywy postaci, zarówno odnośnie ich pochodzenia, jak i mocy, którymi władają. Z drugiej każde ma własną tożsamość, zachowuje się racjonalnie względem tego, co ich spotyka i na dokładkę otrzymujemy większą tajemnicę. Ten tom wprowadza czytelnika w opowieść, prezentując kilka kluczowych postaci z całej grupy. Nie zdradza jednak prawdziwego przeciwnika, nie wykłada wszystkich kart od razu na stół tylko umiejętnie dawkuję czytelnikowi opowieść. Jak ta się potoczy? To zobaczymy w następnych albumach, ale na razie zapowiada się obiecująco.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na83 lata temu

Cytaty z książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fibi i Jednorożec. Królowe dram. Tom 8