Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945

Okładka książki Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 Sylwia Winnik
Okładka książki Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945
Sylwia Winnik Wydawnictwo: Znak literatura piękna
198 str. 3 godz. 18 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2020-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-10
Liczba stron:
198
Czas czytania
3 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324061310
Tagi:
literatura polska wigilia święta opowiadania obozy koncentracyjne kołchoz Syberia
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
216 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
69
61

Na półkach:

Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas. Zasiadamy z najbliższymi przy stole nakrytym białym obrusem, dzielimy się opłatkiem, kosztujemy pyszne potrawy i śpiewamy kolędy. Ciężko jest nam sobie wyobrazić, aby święta mogły wyglądać inaczej.

Okres II wojny światowej był ciężkim doznaniem na wielu płaszczyznach. O aspekcie świątecznym w latach 1939-1945 opowiada książka "Moc truchleje". Jest to zbiór wspomnień z obozów koncentracyjnych, kołchozów syberyjskich oraz konspiracji. Każda z tych historii pokazuje z jednej strony ból i tragedię, ale z drugiej głęboką wiarę i nadzieję. Są to bardzo wzruszające wspomnienia.

Czytanie ich w tym właśnie okresie, jeszcze bardziej pomoże nam docenić to co mamy.

Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas. Zasiadamy z najbliższymi przy stole nakrytym białym obrusem, dzielimy się opłatkiem, kosztujemy pyszne potrawy i śpiewamy kolędy. Ciężko jest nam sobie wyobrazić, aby święta mogły wyglądać inaczej.

Okres II wojny światowej był ciężkim doznaniem na wielu płaszczyznach. O aspekcie świątecznym w latach 1939-1945 opowiada książka "Moc...

więcej Pokaż mimo to

avatar
104
43

Na półkach:

Wyjątkowa i poruszająca książka zawierająca kilka autentycznych historii z czasów wojny. Opisane zostały w niej wspomnienia świąt, o tym jak ludzie w tak strasznych czasach, znajdywali w sobie chęć świętowania Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia.
Każdy z nas w dzisiejszych czasach jak myśli o świętach to wyobraża sobie przepięknie przystrojony dom, masę prezentów, stół z 12 potrawami i rodzinne spotkania. Podczas wojny najważniejsze było, żeby przeżyć i żeby te święta spędzić z ukochanymi ludźmi, wspierać się i wzniecać w sobie nadzieję, że tak nie będzie wiecznie, że wojna kiedyś się skończy. Choć trochę chcieli poczuć magię świąt w tych okropnych miejscach naznaczonych wojną. Te opowiadania skłaniają nas do refleksji i do tego żeby szanować to co mamy.
W dobie dzisiejszych wydarzeń te opowiadania stają się dla niektórych ludzi realne, te święta nie były dla wielu tak bogate, były podobne do tych opowiedzianych w tej książce.

Wyjątkowa i poruszająca książka zawierająca kilka autentycznych historii z czasów wojny. Opisane zostały w niej wspomnienia świąt, o tym jak ludzie w tak strasznych czasach, znajdywali w sobie chęć świętowania Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia.
Każdy z nas w dzisiejszych czasach jak myśli o świętach to wyobraża sobie przepięknie przystrojony dom, masę prezentów, stół z 12...

więcej Pokaż mimo to

avatar
447
289

Na półkach: , , ,

Nostalgia, zdziwienie, zaskoczenie, nawet przerażenie, tymi wigiliami naszych przodków z czasów wojennych! A później przychodzi wdzięczność dla losu, że nie żyjemy w tak trudnych czasach i zazdrość, że mimo czasów bogatych i obfitych - nie cieszymy się tak spontaniczną i czystą radością, nie mamy w sobie tyle wdzięczności i zatracamy powoli poczucie sacrum czasu wigilijnego...

Nostalgia, zdziwienie, zaskoczenie, nawet przerażenie, tymi wigiliami naszych przodków z czasów wojennych! A później przychodzi wdzięczność dla losu, że nie żyjemy w tak trudnych czasach i zazdrość, że mimo czasów bogatych i obfitych - nie cieszymy się tak spontaniczną i czystą radością, nie mamy w sobie tyle wdzięczności i zatracamy powoli poczucie sacrum czasu wigilijnego...

Pokaż mimo to

avatar
643
215

Na półkach: , , ,

Wielokrotnie się wzruszyłam. Takich książek nie sposób ocenić, można je jedynie docenić. Tym bardziej teraz, gdy wojenna zawierucha znów stała się rzeczywistością. Niech za podsumowanie posłuży cytat z książki: "Najważniejsze, czego potrzebujemy, to wolność, wzajemny szacunek i miłość. I bliscy ludzie, z którymi możemy zasiąść przy wigilijnym stole".

Wielokrotnie się wzruszyłam. Takich książek nie sposób ocenić, można je jedynie docenić. Tym bardziej teraz, gdy wojenna zawierucha znów stała się rzeczywistością. Niech za podsumowanie posłuży cytat z książki: "Najważniejsze, czego potrzebujemy, to wolność, wzajemny szacunek i miłość. I bliscy ludzie, z którymi możemy zasiąść przy wigilijnym stole".

Pokaż mimo to

avatar
202
155

Na półkach:

 Dawno nie czytałam czegoś równie poruszającego. Chociaż książka ukazała się na rynku wydawniczym, przeszło dwa lata temu, nigdy chyba jak na te obecne Święta Bożego Narodzenia, na dzisiejsze czasy, jeszcze tak bardzo pasowała.

Boże Narodzenie to czas miłości, wybaczania, ale również refleksji, szukania sensu, kolorów w codzienności, doceniania i dziękczynienia za każde malutkie dobrom jakie nas spotyka.

Moc Truchleje, zmusza nas do zamyślenia, do ukłonu wb Boga / siły w którą wierzymy indywidualnie, za codzienne, małe drobnostki, których zwyczajnie nie zauważamy.

To zbiór wspomnień wigilijnych ( i nie tylko),osób które w czasach II WŚ, będąc dziećmi, doświadczyły okrucieństw ze strony okupantów niemieckich oraz rosyjskich. Skromne święta, pełne nadziei, że to piekło się skończy, często bardzo skromne, wtulone w ramionach matki, inne spędzone na pryczy obozu koncentracyjnego, ze strachem w sercu czy w bloku obok, mama jeszcze żyję, czy ... Tułaczka po Syberii, walka o każdą godzinę życia, głód, chłód i mimo wszystko dobro ludzi zwykłych, prostych spotykanych na drodze powrotnej do domu, za którym tak bardzo się tęskni.

Autorka stworzyła coś ponad czasowego, za inspirację posłużyły wspomnienia jej prababci o pierwszych Świętach Bożego Narodzenia tuż po wojnie.

Miłość i do przodu.

 Dawno nie czytałam czegoś równie poruszającego. Chociaż książka ukazała się na rynku wydawniczym, przeszło dwa lata temu, nigdy chyba jak na te obecne Święta Bożego Narodzenia, na dzisiejsze czasy, jeszcze tak bardzo pasowała.

Boże Narodzenie to czas miłości, wybaczania, ale również refleksji, szukania sensu, kolorów w codzienności, doceniania i dziękczynienia za każde...

więcej Pokaż mimo to

avatar
783
673

Na półkach: ,

Jest to wyjątkowa i chwytająca za serce książka. Autorka przedstawia nam zbiór autentycznych wspomnień ze Świąt Bożego Narodzenia, które obchodzono podczas II wojny światowej. Bohaterowie opowiadań wspominają bardzo skromne, ale pełne nadziei święta w obozach koncentracyjnych, w więzieniach, na zesłaniu. Świętowaniu towarzyszył im głód i chłód, a za opłatek służył często kawałek chleba. Inspiracją dla autorki do napisania książki były wspomnienia jej prababci Emilii o pierwszych Świętach Bożego Narodzenia tuż po wojnie.
Książka skłania do refleksji i przemyśleń. Uświadamia, jak ważna w naszym życiu jest rodzina, tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jak ważna jest nadzieja i wiara w lepsze jutro.

Jest to wyjątkowa i chwytająca za serce książka. Autorka przedstawia nam zbiór autentycznych wspomnień ze Świąt Bożego Narodzenia, które obchodzono podczas II wojny światowej. Bohaterowie opowiadań wspominają bardzo skromne, ale pełne nadziei święta w obozach koncentracyjnych, w więzieniach, na zesłaniu. Świętowaniu towarzyszył im głód i chłód, a za opłatek służył często...

więcej Pokaż mimo to

avatar
105
14

Na półkach: ,

Mało kto zadaje sobie trudu, by pomyśleć o problemach ludzi żyjących podczas II Wojny Światowej. Żyjemy swoimi problemami, często znacznie błahszymi niż nasi rówieśnicy te kilkadziesiąt lat temu. Niektóre przeciwności losu zawsze są okropne, nieuleczalna choroba dająca nikłe rokowania, czy niepewność jutra. Jednak wojna sprzyja tym gorszym, znacznie częściej, niż dzieje się to normalnie. Dochodzą straszniejsze, nieustanny terror psychiczny czy fizyczny, ludobójstwa, traktowanie ludzi jak bydło. I o tym zapominamy gnając do przodu za swoim szczęściem i sukcesem. Warto jednak znaleźć czas na przemyślenia dotyczące nie tak dawnych czasów.

Mimo to okazuje się, że pewien szczególny okres był dla niektórych lekkim wytchnieniem, nawet jeżeli niewielkim to dającym otuchy i ciepła w tych trudnych chwilach. Ta książka to pokazuje, jak wiele osób czekało lub cieszyło się tymi dniami, jak silnie wpływały na emocje każdego w około. Można zobaczyć jak dawniej spędzano czas świąt Bożego Narodzenia i jak piękne były one mimo śmierci czyhającej dookoła.

Niektóre historie są przepiękne, inne kończą się nieciekawie lub pokazują coś tak okrutnego, że nie można by było sobie tego wyobrazić, nie wiedząc co się działo w tych czasach. Emocje kipią przy większości opowiadań, ale warto poświęcić im kilka dodatkowych minut. Nie bez powodu wspomniałem o poświęceniu czasu na rozmyślaniu o losach tamtych ludzi. Warto przeczytać tę książkę z tego właśnie powodu. Pozwoli to poczuć ich emocje, ich strach, cierpienie oraz to jakie wytchnienie dawać mogły święta. Tutaj można dostrzec wielki kontrast pomiędzy złem i okrucieństwem, a dobrem i ciepłem. Tyle rzeczy Ci ludzie wycierpieli od niemców, rosjan i ukraińców (z małej litery, bo nie ma mowy o jakimkolwiek szacunku dla tych ludzi),ale gdzieś odnajdywali swoją drogę.

Mimo to książka ma swoje mankamenty, niektóre historie wydają się niepełne lub coś w nich brakuje, a w niektórych mało jest aspektu świątecznego. Książka daje wiele emocji, nie tylko tych dobrych i porusza. Czuć jednak niedosyt. Za to czyta się szybko i przyjemnie i najlepiej przeczytać tą książkę właśnie przed świętami w grudniu (ale pamiętaj, że nie jest to bajka, niektóre historie nie są przyjemne). Dzięki czemu święta mogą wydać się jeszcze cudowniejsze.

Mało kto zadaje sobie trudu, by pomyśleć o problemach ludzi żyjących podczas II Wojny Światowej. Żyjemy swoimi problemami, często znacznie błahszymi niż nasi rówieśnicy te kilkadziesiąt lat temu. Niektóre przeciwności losu zawsze są okropne, nieuleczalna choroba dająca nikłe rokowania, czy niepewność jutra. Jednak wojna sprzyja tym gorszym, znacznie częściej, niż dzieje się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
878
760

Na półkach:

Czytamy w tej książce między innymi o wigilii obchodzonej w barakach obozów koncentracyjnych, gdzie opłatek zastępowały okruchy czarnego chleba, a choinkę kawałek zwykłej gałązki.
Muszę przyznać, że chociaż podczas czytania odczuwałam ciepło bijące z tradycji, którą za wszelką cenę próbowano podtrzymać, to te bolesne, pełne dramatyzmu wspomnienia z pewnością niejednej osobie wycisnęły z oczu łzy.
Czytamy tutaj również o świętach i wigilijnej nocy obchodzonych na dalekiej Syberii, w obozach pracy do których zesłano dziesiątki tysięcy osób. We wspomnieniach, w których na chwilę, główną rolę odgrywało człowieczeństwo, kiedy na chwilę łączyli się ludzie różnych narodowości i różnych wyznań często na co dzień będący zaciętymi wrogami.
Ta niewielka książeczka zawiera jednak taki ogrom emocji, że jestem pełna podziwu dla autorki, która potrafiła przekazać to wszystko mając świadomość otaczającej te wspomnienia tragedii, dramatów ludzkich, o których nie możemy zapomnieć.
Kiedy tak sobie pomyślę, jak bolesne musiały być dla wielu osób święta, to zastanawiam się jak Pan Bóg mógł na to wszystko spokojnie patrzeć. Wiem, że osoby wierzące znienawidzą mnie za to bluźnierstwo, ale i dzisiaj czasami zastanawiam się nad tym, jak można życzyć wszystkim wokół „wesołych świąt”, kiedy ten jeden dzień w roku – wigilia, dla wielu jest jednym z najgorszych dni, kiedy spędzają go w samotności, wiedząc, że w domu ich krewnych inni radośnie przeżywają kolację wigilijną, odpakowywanie prezentów czy śpiewanie kolęd.
To jest książka, obok której absolutnie nikt nie powinien przejść obojętnie, a po jej przeczytaniu głęboko zastanowić się nad tym, czy nie ma wśród naszych krewnych, znajomych kogoś, kto w tym dniu spędza czas samotnie.
Przecież to tylko jeden taki dzień w roku, który powinien być…
***bardzo ciepły, choć grudniowy, dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. To taki dzień, w którym radość wita wszystkich, dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.***

Czytamy w tej książce między innymi o wigilii obchodzonej w barakach obozów koncentracyjnych, gdzie opłatek zastępowały okruchy czarnego chleba, a choinkę kawałek zwykłej gałązki.
Muszę przyznać, że chociaż podczas czytania odczuwałam ciepło bijące z tradycji, którą za wszelką cenę próbowano podtrzymać, to te bolesne, pełne dramatyzmu wspomnienia z pewnością niejednej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
251
192

Na półkach: ,

Bardzo treściwa lektura dotycząca konkretnej tematyki! Aż chciałoby się czytać więcej!

Bardzo treściwa lektura dotycząca konkretnej tematyki! Aż chciałoby się czytać więcej!

Pokaż mimo to

avatar
354
53

Na półkach:

Tyle uświadamia.... Tyle łez wyciska, że jak ktoś nie ma potrzeby się bardzo wzruszać to lepiej nie czytać 😉
Przepiękna, zawartość podwaja jej wartość w tych niepewnych czasach

Tyle uświadamia.... Tyle łez wyciska, że jak ktoś nie ma potrzeby się bardzo wzruszać to lepiej nie czytać 😉
Przepiękna, zawartość podwaja jej wartość w tych niepewnych czasach

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    248
  • Chcę przeczytać
    169
  • Posiadam
    66
  • 2021
    13
  • 2020
    12
  • Świąteczne
    9
  • 2020
    8
  • Ulubione
    7
  • 2022
    7
  • Historia
    4

Cytaty

Więcej
Sylwia Winnik Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 Zobacz więcej
Sylwia Winnik Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 Zobacz więcej
Sylwia Winnik Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także