Pan K. na wolności

Okładka książki Pan K. na wolności
Matei Vișniec Wydawnictwo: Universitas Seria: Rumunia Dzisiaj literatura piękna
236 str. 3 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Rumunia Dzisiaj
Tytuł oryginału:
Domnul K. eliberat
Wydawnictwo:
Universitas
Data wydania:
2019-11-25
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-25
Liczba stron:
236
Czas czytania
3 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324235513
Tłumacz:
Joanna Kornaś-Warwas
Tagi:
literatura rumuńska poszukiwanie sensu życia poszukiwanie własnej tożsamości samotność
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Dialog, nr 12 / grudzień 1995 Jerzy Marciniak, Redakcja miesięcznika Dialog, Edward Redliński, Matei Vișniec
Ocena 0,0
Dialog, nr 12 ... Jerzy Marciniak, Re...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
640
563

Na półkach:

Myślę, że aby w pełni zrozumieć tę książkę trzeba przeczytać wyjaśnienia autora, jak i dlaczego powstała. To rzuca zupełnie inne światło na całą historię, bo tak to dostajemy, ot zwykłą opowieść człowieka, który wyszedł z więzienia i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I raczej historia ta nie będzie czymś pasjonującym Sięgając po tę książkę nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać, ale liczyłam chyba na więcej. Myślałam, że mnie pochłonie tak jak słynny "Proces" Kafki. No niestety. Czy to przez ilość postaci, które spotyka główny bohater, natłok wydarzeń. Miałam wrażenie, że wszystko jest jednym wielkim symbolem, alegoria itp. No jak dla mnie to za dużo tego było.

Myślę, że aby w pełni zrozumieć tę książkę trzeba przeczytać wyjaśnienia autora, jak i dlaczego powstała. To rzuca zupełnie inne światło na całą historię, bo tak to dostajemy, ot zwykłą opowieść człowieka, który wyszedł z więzienia i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I raczej historia ta nie będzie czymś pasjonującym Sięgając po tę książkę nie bardzo wiedziałam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
923
898

Na półkach: ,

Do niewoli człowiek przyzwyczaja się niczym do wydeptanych pantofli – tak odbieram tę przerażająco pesymistyczną wariację na temat losu Józefa K. po końcu odbywania kary. Wspaniała, przygniatająca wizja nieuniknionego spadku po zniewoleniu.

Nieznany nikomu pisarz rumuński mieszkający we Francji w rozsądny sposób imituje nie tylko niepowtarzalną frazę Kafki, ale i tę niepokojącą atmosferę świata, gdzie nic nie zależy od jednostki, która teoretycznie ma wolną wolę.

Ta książka – wciągająca niczym bagno, czarna niczym więzienna noc- jest zarazem alegorycznym obrazem Rumunii, która była więzieniem, a nie potrafiła, nie chciała, nie była w stanie (?) wyzwolić się ze świadomości własnego zniewolenia.

Obawiam się, że diagnoza autora może w pewnym sensie odnosić się także do nas. Z tym, że Polska sama się zamknęła. Przed sobą i przed Innymi.

Do niewoli człowiek przyzwyczaja się niczym do wydeptanych pantofli – tak odbieram tę przerażająco pesymistyczną wariację na temat losu Józefa K. po końcu odbywania kary. Wspaniała, przygniatająca wizja nieuniknionego spadku po zniewoleniu.

Nieznany nikomu pisarz rumuński mieszkający we Francji w rozsądny sposób imituje nie tylko niepowtarzalną frazę Kafki, ale i tę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
123

Na półkach: ,

Spore rozczarowanie. Do dokończenia książki motywował mnie jedynie fakt, że będziemy ją omawiać na kolejnym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki.
Parę lat temu czytałem wstrząsającą prozę Herty Muller, która do tej pory tkwi w mojej głowie. Rumunia w jej "Sercątku" to jest coś, czego nie da się zapomnieć. Na tym tle alegoryczna powieść Visnieca wydaje się jedynie naiwną opowiastką, gdzie figury, zachowania i próby "rozliczeń" z rzeczywistością są ciosane tak grubo, że w zasadzie pasować mogą wszędzie. Niektórzy mogą uznać to za zaletę, ja jednak szukam w zagranicznej prozie nieco innych motywów.
Oczywista stylizacja i nawiązania do Kafki moim zdaniem kompletnie nie wytrzymują porównania do dzieł Prażanina - i to nie tylko przez często przypadkowe, siermiężnie symboliczne i nieposiadające żadnej historii postaci na które natrafia Kozef, ale przede wszystkim przez nastrój tej powieści. Zamiast niepokoju panuje zwyczajna nuda.

Spore rozczarowanie. Do dokończenia książki motywował mnie jedynie fakt, że będziemy ją omawiać na kolejnym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki.
Parę lat temu czytałem wstrząsającą prozę Herty Muller, która do tej pory tkwi w mojej głowie. Rumunia w jej "Sercątku" to jest coś, czego nie da się zapomnieć. Na tym tle alegoryczna powieść Visnieca wydaje się jedynie naiwną...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1019
615

Na półkach:

Zupełnie inna powieść niż „Sprzedawca początków powieści”. Skondensowana, oszczędna i wyrazista w szczegółach. Ale jednak na równi z tamtą stanowi przykład pisarskiej wirtuozerii autora, który ze swobodą przemieszcza się po różnych obszarach literackiej stylistyki. Podobnie jak Sprzedawca jest to książka powstała z umiłowania literatury, a osobliwie jednego z największych mistrzów XX wiecznej prozy Franza Kafki. Visniec podejmuje wątek z Procesu i jego bohater powraca tu jako Kosef J. by po latach opuścić więzienie. I choć jego status nagle się zmienia, nie mamy tu prawdziwej wolności. Kosef J. nie jest już co prawda więźniem, może poruszać się bez przeszkód, jest inaczej traktowany przez strażników, którym nawet pomaga w pracy, ale wnet pojawiają się kolejne bariery. A to okazuje się, że nie może zmienić więziennego uniformu na cywilne ubranie, które doszczętnie niszczeje w zawilgoconym magazynie, a to ciągle odwlekana jest ostatnia wizyta u dyrektora więzienia. A więc wolny Kosef J. krąży gdzieś wokół i przebywa nadal w świecie rodem z Kafki mierząc się z absurdami więziennej rzeczywistości. Visniec posiada ogromną umiejętność wczucia się w atmosferę dzieł autora „Zamku”.

Nie należy pomijać ważkiego podtekstu politycznego obecnego w tej powieści. W roku 1987 pisarzowi udaje się uciec z komunistycznej wówczas Rumunii na Zachód. We Francji gdzie osiada przeżywa istny szok, jak sam pisze w przedmowie: „Poczułem się nagle jak postać Kafki, pan K , ale przeżywając swą traumę w odwrotnej kolejności, nie szok aresztowania, lecz szok uwolnienia”.

Mimo iż historia opowiedziana w powieści jest pozornie prosta i skoncentrowana na jednym bohaterze, towarzyszy jej mroczny, obłędny klimat z Kafki rodem, co czyni tę lekturę nader smakowitą i wciągającą. Porwało mnie tak, że przeczytałem Pana K. na wolności w pół dnia nie uroniwszy ani słowa; czytanie poszło mi jak błyskawica. I niniejszym obwieszczam, że dodaję Visnieca do moich ulubionych autorów.

Zupełnie inna powieść niż „Sprzedawca początków powieści”. Skondensowana, oszczędna i wyrazista w szczegółach. Ale jednak na równi z tamtą stanowi przykład pisarskiej wirtuozerii autora, który ze swobodą przemieszcza się po różnych obszarach literackiej stylistyki. Podobnie jak Sprzedawca jest to książka powstała z umiłowania literatury, a osobliwie jednego z największych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
305
297

Na półkach:

PAN K. NA WOLNOŚCI autorstwa Matei Vişniec to dowód na to, że warto sięgać po różne 📘 książki nawet takie, na które byśmy na pierwszy rzut oka nie zwrócili uwagi ;) Tytułowy Pan K. to Kosef J. Pewnie ranka zostaje uwolniony. I co tutaj robić, skoro lata przesiedział w więzieniu. Zanim jednak wyjdzie poza mury więzienia musi odbyć rozmowę z dyrektorem tego całego przybytku, która nie zapowiada się prędko, a mimo wszystko chciałaby wyjaśnić kilka spraw. Przez te DNI kiedy na nią czeka poznaje więzienie od zupełnie innej strony. Nie mając swojej celi musi spać m.in. w windzie. Polubił się ze strażnikami, którzy niejednokrotnie się nad nim znęcali. Poznaje bliżej kucharkę, która gotowała dla niego posiłki. Pewnego dnia jeden z osadzonych ucieka i wszyscy strażnicy muszą włączyć się w poszukiwania więźnia. Kosef J. zostaje poproszony o pomoc … w przypilnowaniu pozostałych osadzonych, daniu im posiłków ... Jak sobie z tym poradzi❓ Jakie emocje będą mu towarzyszyły przy tej czynności❓ Przez sam niedawno był po drugiej stronie. Cały czas dręczą go pytania i wątpliwości. Co powinien robić, gdzie powinien się udać, o co powinien prosić a spotkania z dyrektorem zakładu nie widać na horyzoncie.


Nasz bohater zmaga się z tym, że nie wie jak ma się zachować na wolności. Nie może się odnaleźć w nowej dla siebie rzeczywistości. Autor wyjaśnia nam na wstępnie książki w jakich momentach ona powstawała. Ma ona drugie dno – polityczne. Rumuńska krytyka zachowała wobec niej umiar, ale doceniono jej narrację, odniesienie do sytuacji postkomunistycznej. Wolność gospodarcza w zamian za co❓ Za zaprzedanie się politycznemu cynizmowi i utratę duchowych i etycznych wartości. Gdyby autor nie zaznaczył nam kulis powstawania książki, byłaby to to zwykła opowieść o człowieku, którego odsiadka dobiegła końca. Znając jednak jej kulisy patrzymy i odbieramy książkę zupełnie inaczej 🤨 Moim zdaniem ciekawe doświadczenie tym bardziej, że baaardzo rzadko sięgam po literaturę rumuńską z nutką polityczną ;)

PAN K. NA WOLNOŚCI autorstwa Matei Vişniec to dowód na to, że warto sięgać po różne 📘 książki nawet takie, na które byśmy na pierwszy rzut oka nie zwrócili uwagi ;) Tytułowy Pan K. to Kosef J. Pewnie ranka zostaje uwolniony. I co tutaj robić, skoro lata przesiedział w więzieniu. Zanim jednak wyjdzie poza mury więzienia musi odbyć rozmowę z dyrektorem tego całego przybytku,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pan K. na wolności


Reklama
zgłoś błąd