rozwińzwiń

Europa. Historia naturalna

Okładka książki Europa. Historia naturalna autora Tim Flannery, 9788311157408
Okładka książki Europa. Historia naturalna
Tim Flannery Wydawnictwo: Bellona historia
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Europe: A Natural History
Data wydania:
2019-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-24
Data 1. wydania:
2018-10-04
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311157408
Tłumacz:
Maciej Antosiewicz
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Europa. Historia naturalna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Europa. Historia naturalna



książek na półce przeczytane 242 napisanych opinii 160

Oceny książki Europa. Historia naturalna

Średnia ocen
7,6 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Europa. Historia naturalna

avatar
331
326

Na półkach:

Przeczytać i podać dalej.
Mamut powraca!!

Historia paleontologii i geologii Europy w pigułce. Fabularyzowany początek, z wehikułem czasu w tle, w dodatku podlany niesmacznymi szczegółami z tragicznych życiorysów ojców tych gałęzi nauki, pozostawia nieco do życzenia. Na szczęście dalsza część książki prowadzona jest bardziej profesjonalnie (jeśli nie liczyć zbędnych prywatnych wstawek).

Kształtowanie kontynentu, zachodzące na nim zmiany klimatyczne i ich wpływ na biosferę omówione zostały względnie dobrze. Niestety Europa Środkowa i Wschodnia to dla Flannery'ego biała plama. W zasadzie książka winna nosić tytuł 'Europa Zachodnia i Południowa - historia naturalna'. Całe bogactwo geologiczne na wschód od Odry jest przez niego zignorowane a flora i fauna ledwo napomknięta w kilku przykładach (to samo tyczy Skandynawii). Na dodatek kolejne oto wydawnictwo z nazbyt ubogim materiałem ilustracyjnym. Autor zarzuca czytelnika setkami niewiele mówiących nazw gatunkowych, z najczęściej lakonicznym opisem, licząc, że ów czytelnik doskonale orientuje się w przyrodzie wymarłej.

Reasumując: publikacja ciekawa, potrzebna, przybliżająca nie-fachowcom zmiany jakim podlegała Europa w ciagu 300 milionów lat, niestety mocno niedopracowana, z licznymi brakami. Należy mieć nadzieję, że ok. wydania 5-7, poprawionego i uzupełnionego, książka stanie się pełnowartościową.

Polekturowe spostrzeżenie: eksterminacja gatunkowa prowadzona przez człowieka to kwestia nie ostatnich 500 a 50 000 lat w trakcie których, w samej Europie ludzkość wyniszczyła kilkaset gatunków zwierząt.

Przeczytać i podać dalej.
Mamut powraca!!

Historia paleontologii i geologii Europy w pigułce. Fabularyzowany początek, z wehikułem czasu w tle, w dodatku podlany niesmacznymi szczegółami z tragicznych życiorysów ojców tych gałęzi nauki, pozostawia nieco do życzenia. Na szczęście dalsza część książki prowadzona jest bardziej profesjonalnie (jeśli nie liczyć zbędnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
566
337

Na półkach: , ,

Książkę kupiłam za pare groszy, spodziewając się opowieści o ruchach płyt tektonicznych itd. Okazała się opowieścią łączącą elementy związane (w uproszczeniu) z geografią i biologią. Myślałam, że czytam kryminał z fabułą, która co stronę odkrywa kolejne tajemnice. Świetny tekst - przystępny język, prosto wytłumaczone koncepcje. Miałam wrażenie, że przechodzę się po pliocenskim ekosystemie. Dzisiejsze procesy są wynikiem ziemskiej przeszłości - oczywiście z ogromnym wpływem człowieka. Po lekturze jestem mniej zasmucona tym co dzieje się z naszym klimatem. Nie zatrzyma się procesu, ale warto pochylić się nad rozwiązaniami mniej zmieniającymi Ziemię. Polecam!

Książkę kupiłam za pare groszy, spodziewając się opowieści o ruchach płyt tektonicznych itd. Okazała się opowieścią łączącą elementy związane (w uproszczeniu) z geografią i biologią. Myślałam, że czytam kryminał z fabułą, która co stronę odkrywa kolejne tajemnice. Świetny tekst - przystępny język, prosto wytłumaczone koncepcje. Miałam wrażenie, że przechodzę się po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Książkę pt. "Europa. Historia Naturalna" autorstwa profesora Tima Flannery'ego wybrałem z uwagi na chęć przypomnienia i uzupełnienia swojej wiedzy paleontologicznej, uzyskanej na poprzednich etapach edukacji. Jednoznaczny tytuł, bez zbędnych dodatków wskazywałby na to, że dostaniemy pełen przekrój historyczny Starego Kontynentu i tak też właśnie jest. Książka jest idealną pozycją wstępną dla ludzi zainteresowanych tematem, ale nie tylko. Szybko okazuje się, że posiada ona mocno ciekawostkowy charakter, dzięki czemu łatwo przykuwa uwagę i nie nudzi. Jednocześnie są to ciekawostki dotyczące dosyć szerokiej gamy zagadnień - przez charakterystykę różnych wymarłych zwierząt po opisy życiorysów badaczy zajmujących się określoną dziedziną, a są to często życiorysy bardzo szalone. Ponadto opisując znaleziska archeologiczne, Flannery upewnia się, by dokonać ich lokalizacji na współczesnej mapie Europy oraz określić historię ich wydobycia. To wszystko sprawia, że poza światem prehistorycznym, opisywanym na odpowiednim poziomie szczegółowości, by zrozumiał je nawet taki laik, jak ja, mamy również wgląd w samą pracę paleontologa i trudności, jakie napotyka na swojej drodze. Książka zawiera sporo opisów tego, jak życie mogło wyglądać w danym okresie i co byśmy zobaczyli, gdybyśmy się tam nagle znaleźli, co pozwala lepiej uzmysłowić sobie zmiany stale zachodzące na świecie. I to właśnie pokazanie tej zmienności jest główną myślą całej książki. Autor na każdym kroku podkreśla rolę migracji, zmian klimatycznych, wymierania i mieszania się gatunków, jako stałego i nierozerwalnego elementu wszelkich ekosystemów. Skłania to do refleksji nad wieloma współczesnymi problemami ludzkości takimi jak m.in. rasizm, ignorancja społeczna czy globalne ocieplenie klimatu.

Książka jednak nie jest pozbawiona wad. Moim największym zastrzeżeniem jest brak wyraźnej struktury narracyjnej. Poza układem chronologicznym działów, nie mogłem doszukać się porządku treściowego samych rozdziałów. Mam wrażenie, że przez ciekawostkowy sposób opowiadania gdzieś to zwyczajnie zanikło, co poskutkowało nieregularną dystrybucją tematyczną treści i tym samym w jednym dziale więcej dowiemy się o świecie roślin, niż w drugim. To też bardzo utrudnia śledzenie chronologii wydarzeń, bo informacje są rozbite po rozdziałach w sposób trudny do poszeregowania. Dla przykładu dowiemy się, że dany gatunek słonia wymarł w Europie ok. 50 tys. lat temu, ale tak naprawdę na wyspach dopiero 10 tys. lat temu, a w międzyczasie nosorożec włochaty ok. 34 tys. lat temu. Takich trudnych do rozszyfrowania perełek jest niestety więcej. Na szczęście w niektórych rozdziałach możemy znaleźć tabelkę podsumowującą chronologię. Drugim dużym problemem jest tutaj kwestia samego wydania, w którym obrazki dotyczące omawianych treści są umieszczane na arbitralnie wybranych stronach bez zachowania odpowiedniej chronologii. Czasami trzeba się naprawdę skupić, by zrozumieć do czego nawiązuje dana ilustracja lub zdjęcie.

Jednakże nie chciałbym kończyć negatywnym akcentem, gdyż książkę bardzo polecam i to każdemu. Pomimo opowiadań w dużej mierze dotyczących skamielin, pozycja ta jest wyjątkowo aktualna i potrzebna. Nieodwracalna zmiana klimatu jest realnym zagrożeniem, a nic tego nie uświadomi lepiej niż fakt, że miało to już miejsce w przeszłości i nie skończyło się dobrze dla mieszkańców planety.

Książkę pt. "Europa. Historia Naturalna" autorstwa profesora Tima Flannery'ego wybrałem z uwagi na chęć przypomnienia i uzupełnienia swojej wiedzy paleontologicznej, uzyskanej na poprzednich etapach edukacji. Jednoznaczny tytuł, bez zbędnych dodatków wskazywałby na to, że dostaniemy pełen przekrój historyczny Starego Kontynentu i tak też właśnie jest. Książka jest idealną...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

226 użytkowników ma tytuł Europa. Historia naturalna na półkach głównych
  • 161
  • 63
  • 2
50 użytkowników ma tytuł Europa. Historia naturalna na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Europa. Historia naturalna

Inne książki autora

Tim Flannery
Tim Flannery
Jest jednym z czołowych australijskich uczonych i pisarzy. Uznany w świecie badacz i konserwator przyrody. Jego książki dotyczą ekologicznej historii Australii („The Future Eaters”) i Ameryki Północnej („The Eternal Frontier”). Jest autorem ponad 100 artykułów naukowych. Do jego zasług w dziedzinie zoologii należy nazwanie ponad 30 nowych gatunków ssaków (w tym trzech kangurów). Został również nagrodzony medalem Edgeworth David za wybitne osiągnięcia naukowe. Jego pionierskie badania nad przyrodą Nowej Gwinei spowodowały, że sir David Attenborough włączył go do ligi największych badaczy na świecie, a pisarz Redmond O’Hanion zauważył: „[Flannery] odkrył więcej nowych gatunków niż Karol Darwin”. Tim Flannery regularnie pisuje do przeglądu recenzji książek The New York Review i dodatku literackiego Timesa. Zredagował i wydał wiele książek historycznych m.in. „The birth of Sydney”, „The Diaries of William Buckley and The Explorers”. Otrzymał medal Stulecia Federacji za zasługi dla nauki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dlaczego nie mogę być chrześcijaninem a tym bardziej katolikiem? Piergiorgio Odifreddi
Dlaczego nie mogę być chrześcijaninem a tym bardziej katolikiem?
Piergiorgio Odifreddi
⚡ Matematyk kontra dogmat – kto tu kogo liczy? ⚡ 🧮 Gatunek: esej polemiczny / matematyczna rozprawa z dogmatem / filozoficzny stand-up 📐 Styl: logika formalna + ironia publicysty, równanie z jednym niewiadomym (Bogiem) ⚖️ Wrażenie: jak sprawdzanie dowodu matematycznego, w którym ciągle wychodzi „sprzeczność” ⏳ Zakres: od Księgi Rodzaju po Ewangelie, z tabelką błędów w tle 🎯 Efekt: książka bardziej liczy niż pociesza, bardziej burzy niż buduje 📚 Ocena: 7/10 – za odwagę, za prowokację i za to, że zmusza do myślenia. Minus za to, że czasem brnie w łatwą kpinę i nie wszystko tłumaczy jasno. Książka zdecydowanie nie dla każdego – ale dla tych, którzy lubią spór, to lektura obowiązkowa. 🧮 Rachunek Odifreddiego 🧮
 Autor rozkłada chrześcijaństwo jak równanie: w jednym członie dogmaty, w drugim sprzeczności, a wynik – czysta ironia. Tam, gdzie katechizm mówi „tajemnica wiary”, Odifreddi widzi „błąd logiczny”. Nie czyta Biblii jak księga natchniona, ale jak tekst pełen mitów, niekonsekwencji i ludzkich projekcji. ✝️ Dogmaty się bronią ✝️
 I tu właśnie jest haczyk. Bo choć autor demaskuje i kpi, to dogmaty wcale się od tego nie rozpadają. One działają jak mur – im mocniej w nie uderzasz, tym bardziej pokazują swoją rolę: chronić wiarę przed logiką. Dla wierzących książka Odifreddiego będzie jak deszcz na katedrę – spływa po murze, zostaje tylko ślad wilgoci. 🔎 Moje wrażenie 🔎
 Nie było to proste – książka wymaga skupienia, a czasem też dystansu do ironii autora. Ale dla kogoś, kto lubi takie tematy, to satysfakcjonujące doświadczenie: trochę filozofii, trochę krytyki tekstu, trochę erudycji matematyka, który bawi się religią jak łamigłówką. 🏁 Finalnie: to nie jest książka, która ma nawrócić ani odwieść od wiary. To książka, która pokazuje, że chrześcijaństwo też da się „przeliczyć” i „rozłożyć na części”. A to, że dogmaty mimo wszystko się bronią, jest równie fascynujące, jak to, że Odifreddi próbuje je zburzyć.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na77 miesięcy temu
Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem Jared Diamond
Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem
Jared Diamond
Prawdziwa intelektualna wyprawa. Książka z nieomal „innej epoki” która wykazała się wyjątkową odpornością i naprawdę dobrze się zestarzała. Czy Diamond się mylił? Ależ oczywiście – jak np. w swoich twierdzeniach o tym, że „sapieńsi” i „Neadertale” to nie krzyżowali się. Dziś dzięki badaniom DNA wiemy, że jak najbardziej tak (choć chyba stosunkowo krótko, bo „wymiana” była mało korzystna – kobiety Sapiens nie mogły przeżyć porodu z takich związków). Czy to zmniejsza wartość pracy Diamonda? Tylko w niewielkim stopniu i nadal jego ciekawość i dobrze postawione pytanie, pokazuje jak szeroko można eksplorować przedmiot badań. Nauka ciekawość w czystej i wysoce stężonej dawce. Niekiedy te uwagi mogą być szersze jak np. gdy Diamond mówi o „Wielkim skoku” Cromiańczyków który zbiegł się w czasie z upadkiem Neadertalczyków. Dziś wiemy że skok nie był aż taki wielki i raczej rozłożony w czasie. Wcześniej jednak duża liczba stanowisk byłą skoncentrowana w Europie (Bo było najłatwiej) i tworzyło to wrażenie „pojawienia się” zaawansowanej technologii w krótkim czasie (a technologia mogła być następstwem skoku ewolucyjnego). Dziś wiemy więcej, nawet jednak jeśli nie był to skok to jednak nadal zmiana – a tą zmianę, to symboliczne 1,5% (różnicy w DNA nas a Szympansów) bada właśnie Diamond. To też swoisty spis treści jego późniejszych książek, tu wszystko się zaczęło a wiele tez zostało później znacznie rozbudowanych. No i najważniejsza rekomendacja – Harari mocno Diamonda czytał (i często go cytuje) także jeśli lubisz Harariego to możesz trochę ujrzeć co było inspiracją dla tych pomysłów – a inspiracja musiała być mocna. Polecam bo Diamond to mocna sprawa, pomimo tych zarzutów absolutne must have.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na1016 dni temu
Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat Juan Luis Arsuaga
Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat
Juan Luis Arsuaga
Bardzo dobra książka! Bardziej naukowa niż popularna, ale jeszcze zupełnie przystępna i ciekawa. Faktycznie fascynująca historia ale myślę, że w dużej mierze za sprawą autora, bo nie każda książka o ewolucji tak dobrze się czyta ;) Chyba kolejny autor, którego można czytać w ciemno ;) bardzo dobrze pisze. Bardzo mnie też książka wciągnęła, bardziej nawet niż kilka poprzednich, choć ta była jakby trudniejsza, to jednak także no po prostu lepsza niż jakieśtam ciekawostki zebrane - tutaj jest historia ewolucji na Ziemi opowiedziana od początku do końca, być może autor pominął nieco rośliny, za to zwierzęta, w szczególności naczelne omawia już dość dokładnie, łącznie z tym czy były inne opcje? Czy na innych planetach mogło wyewoluować życie podobnie, a może inaczej? Czy ewolucja była nieunikniona i dlaczego? Po prostu fascynujące tematy :) Owszem, zdarzyło mi się odlecieć kilka razy myślami, ale to bardziej przez akurat dość stresujący moment w życiu, niż książkę, no a i tak zdarzało się to znacznie rzadziej niż przy poprzednich, które niby były "lżejsze", a jednak nie tak dobre. Dzięki tej książce zrozumiałem też jedną ważną rzecz w moim życiu (dzięki niej i "Ciemnej stronie człowieka" Michaela Ghiglieri, którą równocześnie czytam tylko że "papierową"),o której nie będę się tu rozpisywać, tak tylko chciałem sobie zaznaczyć. Kilka cytatów zaznaczyłem, na początek wyjaśnienie jak to jest z tą teorią ewolucji: "To prawda, ewolucja jest teorią, ale w świecie nauki rzeczą najwyższą, do jakiej może aspirować idea, jest… stać się teorią. To również oznacza, że siła faktów może ją obalić, ponieważ teoria jest naukowa tylko wtedy, gdy można poddać ją próbie, jeśli można ją z czymś zestawić i, w pewnych przypadkach, udowodnić, że jest błędna. Naukowcy nie tworzą dogmatów niepodważalnych (ani nikomu ich nie narzucają). Kwestionowanie teorii, wszystkich bez wyjątku, jest esencją nauki. Ale jeżeli czas płynie, a kumulujące się fakty i dane nie przeciwstawiają się teorii, zyskujemy względem niej coraz większą pewność. Nabieramy przekonania, że w przyszłości może zostać ulepszona i że nie dowiedzie się, że jest radykalnie fałszywa. Wtedy zamienia się w teorię uznawaną. (...) Żeby jakoś to zobrazować: w kwestii teorii ewolucji nauka ma tyle samo wątpliwości co w kwestii teorii heliocentrycznej – czyli żadnych." (pdf.str. 30) I kilka innych po prostu ciekawych/ważnych dla mnie: "Tak więc metoda naukowa z gruntu wyklucza założenie, że natura kieruje się celem, ale w zamian nie proponuje nam próżni, niczego lub zupełnej ignorancji, ponieważ cele zastępuje prawami, założenia – przyczynami. W świecie fizycznym, do którego przynależymy, nie ma żadnego planu, nie ma woli, by stało się to czy coś innego, są za to prawa materii, które rządzą jej funkcjonowaniem. Prawa, które mogą zostać poznane przez umysł zwierzęcia ludzkiego! Nauka aspiruje do tego, by zrozumieć, jak działa świat, jakimi rządzi się prawami, i nie ma najmniejszego zamiaru nadawać mu sensu (znaczenia) filozoficznego czy moralnego." (pdf.str. 39) "Można by pomyśleć, że całe dzieło Darwina jest twierdzeniem przeciwstawiającym się teorii żyjącego przed nim Anglika, Williama Paleya, autora książki zatytułowanej Nature Theology, w której bronił istnienia planu w świecie organicznym. Najlepszym przykładem jest ludzkie oko z jego zadziwiającą doskonałością techniczną. Zaprzeczyć, że zostało zaprojektowane przez istotę inteligentną (Boga),byłoby tym samym, co, widząc zegar, założyć, że jest tam od zawsze, jak kamień, a nie, że z pewnością musiał go skonstruować zdolny zegarmistrz, argumentował Paley. W tej konieczności istnienia Projektanta Darwin różnił się od Paleya – jak my wszyscy, którzy za nim poszliśmy. Moim zdaniem Paley jest najwybitniejszym przedstawicielem idei zastosowania zdrowego rozsądku do objaśniania zjawisk natury. Jego argumentacja opiera się na analogii, metaforze. Jeżeli organizmy, przede wszystkim zwierzęta, przypominają maszyny, muszą mieć autora podobnego do nas, Inżyniera. Jako że istoty żywe są o wiele bardziej doskonałe niż nasze maszyny (a tym bardziej niż te z początku XIX wieku),ich autor musi być znacznie lepszy od nas, istot ludzkich. To ciekawe, jak ten argument zwraca się przeciwko Paleyowi, ponieważ maszyny stworzone przez ludzi są jednak, w pewnym sensie doskonalsze niż te biologiczne. Już wyjaśniam. Mimo że istoty żywe mają zdumiewające cechy (performances, jak mówi Monod),gdy przyjrzeć im się z bliska, w ich anatomii pojawia się wiele fuszerek, niezrozumiałych, absurdalnych błędów, jakich żaden człowiek nigdy nie popełniłby w projekcie przemysłowym. To logiczne, ponieważ inżynier pracuje na kartce lub na ekranie komputera, zaczynając od zera. Natomiast gatunki biologiczne pochodzą z przeobrażenia innych, wcześniejszych, i to w nich widać. Bardzo dobitnie ktoś (Francuz François Jacob, laureat Nagrody Nobla wraz z Jacques’em Monodem) powiedział, że ewolucja majsterkuje. Jak zobaczymy dalej, to właśnie ludzkie oko jest dobrym przykładem fuszerki w projekcie." (pdf.str. 39-40) "Rzecz jasna, obecnie nikt już nie broni ślepego determinizmu genetycznego, ale niewielu naukowców utrzymuje też, że ludzi nic nie łączy ze zwierzętami w kwestii zachowania i że nie warunkują nas – w odróżnieniu od zwierząt – geny, choćby pod postacią predyspozycji do nauki. Czy nie byłoby to popadanie w dualizm francuskiego matematyka i filozofa Kartezjusza: wyznawanie teorii, że istota ludzka składa się z ciała i umysłu, natomiast zwierzę jest jedynie maszyną zbudowaną z tkanek organicznych, automatem z nie większą ilością osobniczego życia niż nasz samochód, który nie przysparza nam dylematów, gdy musimy go zezłomować, jak się zużyje w ciągu lat?" (pdf.str. 202) - nasuwa mi się tu komentarz do ostatniego zdania: chyba tobie! XD gdyż akurat jestem w procesie pożegnania ze starym samochodem i nie jest łatwo ;) Dlatego trochę mnie to rozbawiło. Tym niemniej cały cytat to słuszne spostrzeżenie. "Nicholas Humphrey zadaje sobie pytanie, do czego służy świadomość „ja”, opierając się na założeniu, że musi do czegoś służyć, skoro została wykształcona poprzez dobór naturalny. Do powracającego pytania (które zadawał już sobie Denis Diderot) o to, czy automatom (urządzeniom, komputerom, robotom) można wszczepić świadomość (duszę),dodaje pytanie o  to, jak by to można było zauważyć. To znaczy: jakie skutki wywołuje świadomość? Żabie, a nawet krowie, odpowiada Humphrey, nie przydałaby się na nic i  dlatego jej nie posiadają. I  to jest rzecz ważna: świadomość „ja” nie jest użyteczna dla wszystkich gatunków, jedynie dla tych o  złożonej biologii społecznej, na przykład ludzi, i do pewnego stopnia szympansów, i może psów (…)." (pdf.str. 229) Książka zahacza nawet o temat sztucznej inteligencji, z czego przytoczę szczególnie ciekawy fragmencik: "Algorytmy komputerowe są realizowane przez procesory oparte na substracie krzemowym, zaś doznania (ból, gorąco, głód),stany emocjonalne (przerażenie, czułość, wściekłość, smutek i przygnębienie) oraz myśli ludzkie opierają się na chemii węglowej (ta sama chemia organiczna jest wspólna dla całego życia na Ziemi). A skoro subiektywność zależy wyłącznie od jej zaprogramowania, nie powinno być zasadniczej różnicy pomiędzy algorytmami krzemowych urządzeń a algorytmami biochemicznymi zwierząt i człowieka, pomiędzy czipem a neuronem." (pdf.str. 230) "(…) mówi Conway Morris, że ewolucja jest sposobem świata na poznanie siebie samego." (pdf.str. 268) (czytana/słuchana: 11-13.03.2026) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na829 dni temu
Strzelby, zarazki i stal. Krótka historia ludzkości Jared Diamond
Strzelby, zarazki i stal. Krótka historia ludzkości
Jared Diamond
Książka amerykańskiego geografa i biologa ewolucyjnego, opublikowana po raz pierwszy w 1997 roku. Zdobyła wielkie uznanie, otrzymując m.in. Nagrodę Pulitzera w kategorii literatury faktu. Diamond podejmuje w niej próbę odpowiedzi na pytanie zadane przez papuaskiego polityka Yali: „Dlaczego biali ludzie posiadają tak wiele 'cargo' (zasoby dóbr materialnych),a my, czarni ludzie, mamy ich tak mało?”. Autor stawia tezę, że różnice w rozwoju cywilizacji wynikają nie z różnic rasowych, lecz z uwarunkowań geograficznych, klimatycznych i ekologicznych. Diamond argumentuje, że kluczowe dla rozwoju cywilizacji były: dostępność roślin i zwierząt do udomowienia (obszary takie jak Bliski Wschód, Chiny czy Mesoameryka miały korzystne warunki do uprawy roślin i hodowli zwierząt, co umożliwiło powstanie osiadłych społeczeństw); geografia i ośrodki rolnicze (ukształtowanie terenu oraz orientacja osi kontynentów sprzyjały rozprzestrzenianiu się rolnictwa i technologii); rozwój chorób zakaźnych (społeczeństwa rolnicze, żyjące w dużych skupiskach, były bardziej narażone na choroby, z których część stała się endemiczna, dając mieszkańcom tych obszarów odporność na nie) oraz innowacje technologiczne (dostęp do surowców oraz potrzeba obrony przed innymi społecznościami stymulowały rozwój technologii, takich jak broń czy narzędzia rolnicze). Książka była krytykowana za deterministyczne podejście, nadmierne uproszczenie i pomijanie roli ludzkiej decyzji oraz kultury w kształtowaniu historii. Zarzucano jej też brak uwzględnienia czynników społecznych i politycznych (wpływ struktur społecznych, politycznych i ideologicznych na rozwój cywilizacji) oraz ograniczonej analizie przypadków (niektóre regiony, takie jak Afryka Subsaharyjska, zostały przedstawione w sposób zbyt ogólny, co może prowadzić do uproszczeń i błędnych wniosków). Jednak „Strzelby, zarazki i stal” to ambitna próba wyjaśnienia globalnych nierówności rozwojowych. I chociaż należy ją czytać z pewnym dystansem, pozostaje ważnym punktem odniesienia w dyskusjach na temat historii i rozwoju cywilizacji. A czyta się ją rewelacyjnie. Trzeba przyznać, że Diamond pisze wyśmienicie!
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na86 miesięcy temu
Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów Karol Jałochowski
Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów
Karol Jałochowski
Wartościowa książka, inspirująca zawartość i adekwatny do niej tytuł. Zwróćmy uwagę, jak dopracowana jest ta pozycja. Każda postać i wywiad opatrzone są autorską notą biograficzną i wprowadzeniem, które dobrze czyta się przed samym wywiadem. Suma summarum dostajemy portret postaci, a nie tylko jego wypowiedź. Zebrane wywiady w tym zbiorze K. Jałochowski, dziennikarz działu naukowego w Polityce i fizyk z wykształcenia, przeprowadził na przestrzeni wielu lat i publikował w Polityce. Wywiady publikowane na bieżąco w mediach mają wartość aktualności. W zależności od dziedziny, jedne tematy są bardziej gorące, inne nie stracą wiele na aktualności, jeśli opublikuje się je z pewnym poślizgiem czasowym. Niemniej zwykle pojawiają się na skutek liczącego się (medialnie, niestety) wydarzenia, np. otrzymanej nagrody, wydanej książki. Tymczasem kiedy wydaje się książkę z wyborem wywiadów (i nic nie stoi na przeszkodzie, by były wcześniej opublikowane),punkt ciężkości pada gdzie indziej. To prowadzący wywiady spina całość. Wybór jego pytań staje się w jakimś sensie „głównym bohaterem”, a rozmówcy, nawet tak wybitni jak w tej pozycji, są „bohaterami rozdziałów” i pośrednio wypełniają zbiorowo pewną misję — myśl przewodnią pomysłodawcy zbioru. Co warte podkreślenia, K. Jałochowski jest znającym się na rzeczy fachmanem. W miarę czytania szybko orientujemy się, że serwowane pytania są kompetentne, stymulujące do wymiany myśli. Tak prowadzony wywiad staje się rozmową dwóch umysłów inspirujących się nawzajem, przy czym pan Karol zawsze z należytą pokorą wobec autorytetu rozmówcy. Zatem to intencja Karola Jałochowskiego do wydania tychże wywiadów po raz wtóry, jest kluczowa, przesądzająca. Każdy z 22 wywiadów jest stosunkowo krótki, a mimo to nasyca -- jest w nich wszystko: wiedza, wizja, refleksja. Wielkie umysły to nie jedynie specjaliści w swej dziedzinie — to jednostki przekraczające granice myślenie — własne, środowiska i epoki. To filozofowie. Nierzadko samotnicy, wyrzuceni na rogatki nauki, gdzie z dala od środowiska dokonują przełomowych odkryć, w kontrze z oficjalnym nurtem. Z kolei naukowcy uznani, utytułowani, mający realny wpływ na oficjalny kierunek rozwoju nauki, mogą czuć się osamotnieni na szczycie. Autor przedstawił nam nie tylko konkretnych naukowców, ale na ich przykładach pokazał co przechodzą, by zachować niezależność myślenia. I wreszcie jak myślą i do czego to ich prowadzi. A to, że pojawia się w rozmowie temat transcendencji, czy kogoś, kto sięga po taką pozycję, może dziwić ? Książka nie jest łatwa. Dla dziennikarza fizyka dialog z innym umysłem ścisłym to zapewne przygoda -- intelektualna podróż. Dla czytelnika - humanisty to taka samotna pielgrzymka w stronę poznania, i nie wszystkim musi wystarczyć samozaparcia, by ją ukończyć. Jakkolwiek, zderzenie się z tą książką to podróż w stronę intelektualnego otwarcia. Więcej takich książek potrzebujemy w dzisiejszych czasach. PS. Niby wszystko się zmienia — YT, filmy wypierają słowo pisane — a jednak nadal tylko uznanymi książkami zdobywa się rangę rozpoznanego szerzej eksperta.
Hanzadonna - awatar Hanzadonna
oceniła na103 miesiące temu

Cytaty z książki Europa. Historia naturalna

Więcej
Tim Flannery Europa. Historia naturalna Zobacz więcej
Tim Flannery Europa. Historia naturalna Zobacz więcej
Tim Flannery Europa. Historia naturalna Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne