Księżniczka

Okładka książki Księżniczka Lucyna Olejniczak Patronat LC
Okładka książki Księżniczka
Lucyna Olejniczak Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2019-04-04
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-04
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381690355
Tagi:
Literatura polska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
129 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4031
3849

Na półkach: , , , , ,

Historia przejmująca,dramatyczna i pełna emocji była.
Porusza autorka trudny temat przemocy rodzinnej w rodzinnie.
Lena wraca do wspomnień z dzieciństwa,które nie było dziewczyny radosne,szczęśliwe,a bardzo smutne i bolesne.
Mieszkała Lena w Nowej Hucie w Krakowie w domu rodzinnym za drzwiami na pozór dobrej rodziny stwarzali rodzice córki pozory,a tam rozgrywał się straszny dramat Leny,ojciec okrutny był wobec niej,źle traktował ją jak była małą dziewczynką,wiele krzywd doświadczyła i cierpień.
Jednak Lena wybaczyła swojemu ojcu po wielu latach będąc już dorosłą kobietą, te krzywdy,które wyrządził jej.
Emocjonalna,życiowa opowieść wzruszyłam się przy czytaniu tek książki,chwyciła mnie bardzo za serce.
Pióro pisarki ciekawe,napisała Pani Lucyna Olejniczak bardzo ładnie tą książkę.
Świetna,wspaniałą i znakomita lektura.

Historia przejmująca,dramatyczna i pełna emocji była.
Porusza autorka trudny temat przemocy rodzinnej w rodzinnie.
Lena wraca do wspomnień z dzieciństwa,które nie było dziewczyny radosne,szczęśliwe,a bardzo smutne i bolesne.
Mieszkała Lena w Nowej Hucie w Krakowie w domu rodzinnym za drzwiami na pozór dobrej rodziny stwarzali rodzice córki pozory,a tam rozgrywał się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2404
1172

Na półkach: , ,

Muszę przyznać, że zaintrygował mnie tytuł tej książki oraz niebanalna okładka, nawet domyślałam się jaki jest jej temat. Nie pomyliłam się, książka bardzo ciekawa, chociaż poruszająca nieco trudne tematy. Taki obraz dzieciństwa pokazany przez panią Lucynę Olejniczak znam i pamiętam z czasów dzieciństwa. Na szczęście to nie ja byłam taką księżniczką, ale moja koleżanka z sąsiedztwa. Gdy byłyśmy dziećmi, to muszę się przyznać, że czasem nawet jej zazdrościliśmy, gdyż jej tata kupował prezenty za to, że była "miła" dla niego, a my mogliśmy tylko o takich pomarzyć...
Takie czasy, chociaż z pewnością i teraz znalazłaby się taka rodzina, nie ma co zwalać winy na czasy.

"Babcia mówi na mnie "Lenka". Tak naprawdę to mam głupie imię, Leonarda, i mama, jak jest na mnie zła, to właśnie tak na mnie woła.
(...)
Mama, jak nie jest na mnie zła, mówi "Lena", a tata "Chodź No Tu". Już nie powiem, jak przezywają mnie w szkole... I tylko babcia nazywa mnie Lenką. I za to ją jeszcze bardziej kocham."

Fabuła ma miejsce w Nowej Hucie, narracja prowadzona jest dwutorowo, poznajemy obecne życie dorosłej już Leny, oraz wcześniejsze opowiadane przez dziesięcioletnią Lenkę. Historia bardzo poruszająca, smutna, przedstawiająca trudny temat molestowania w rodzinie. To zawsze zostawia ślad, jakby okaleczenie, z którym nawet w dorosłym życiu trudno się pogodzić i przejść nad tym do porządku dziennego. Tym bardziej, gdy to spotyka nas ze strony najbliższych. Przeszłość na zawsze zostaje w pamięci.

"I znów przychodzi do naszego pokoju, gdzie śpimy razem z siostrą. Ale wiem już, co robić, babcia mnie nauczyła. Mam głośno krzyczeć, tak żeby się przestraszył, że zaalarmuje sąsiadów."

Lenka mieszka wraz z rodzicami i rodzeństwem na osiedlu w Nowej Hucie. Ojciec-inżynier pracuje a matka zajmuje się domem i dziećmi, typowa wzorowa, niby idealna rodzina jakich wiele dookoła. Jednak ich życie to gra pozorów, idylla pokazywana tylko dla sąsiadów, bo za zamkniętymi drzwiami już nie jest tak kolorowo. Ojciec lubi sobie popijać, a wtedy w domu urządza awantury, matka jest uległa i mimo tego, ze wie lub domyśla się, co jej mąż robi z córką, nadal pozostaje bierna i nic z tym nie robi a nawet więcej - każe szanować ojca. Jedynie babcia, matka ojca Lenki buntuje dziewczynkę aby głośno krzyczała, to wtedy diabeł (ojciec) odpuści, bojąc się reakcji sąsiadów. Sąsiedzie domyślają się co dzieje się w tej rodzinie, ale żaden nie ma odwagi aby coś z tym zrobić.

"Każdy ojciec wychowuje swoje dziecko czymś innym. Mój pasem albo nylonową siatka na zakupy, Wojtka kablem, a jeszcze inny czym popadnie."

Dorosła już Lena, wyszła za mąż ku niezadowoleniu ojca i ma zamiar rozliczyć się ze swoją przeszłością. Mąż namówił ją do tego aby wyprowadzić się do Warszawy. Mają zamiar poinformować o swojej decyzji rodziców Leny. Dziewczyna wie, że będzie to bardzo trudne, gdyż czuje się ciągle jakby była od nich zależna, i mimo tego co się kiedyś działo i co jest obecnie to ciągle ich kocha. Trudno odciąć tę łączącą ich pępowinę, lecz wie, że dla własnego dobra musi to zrobić.

Czytając tę książkę często opanowywała mnie złość, frustracja i całkowita niezgoda na taki stan rzeczy. Jak to jest możliwe, że takie rzeczy się dzieją. Myślę, że nawet zwierzęta się tak nie zachowują jak niby rozumni ludzie. Alkohol wywołuje u nich straszne cechy charakteru. Temat ciężki, ale prawdziwy niestety.
Nie mogę za dużo czasu poświęcać takiej lekturze, gdyż jestem później zbyt zdołowana.

Muszę przyznać, że zaintrygował mnie tytuł tej książki oraz niebanalna okładka, nawet domyślałam się jaki jest jej temat. Nie pomyliłam się, książka bardzo ciekawa, chociaż poruszająca nieco trudne tematy. Taki obraz dzieciństwa pokazany przez panią Lucynę Olejniczak znam i pamiętam z czasów dzieciństwa. Na szczęście to nie ja byłam taką księżniczką, ale moja koleżanka z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Fajnie napisana historia życia kolejnej kobiety z ulicy Grodzkiej. Historia życia Wiktorii i jej mamy Weroniki na tle historii naszego kraju.

Fajnie napisana historia życia kolejnej kobiety z ulicy Grodzkiej. Historia życia Wiktorii i jej mamy Weroniki na tle historii naszego kraju.

Pokaż mimo to

avatar
870
845

Na półkach: , , ,

Ciekawa książka, chociaż o trudnym dzieciństwie, ale trochę mi się myliło, jak czytałam o przeszłości i teraźniejszości ;)

Ciekawa książka, chociaż o trudnym dzieciństwie, ale trochę mi się myliło, jak czytałam o przeszłości i teraźniejszości ;)

Pokaż mimo to

avatar
162
111

Na półkach:

Bardzo dobrze napisana obyczajowo-psychologiczna rzecz dziejąca się w Polsce, niemal tu i teraz. Smutna prawda, jaka może się kryć za każdymi drzwiami i zasuniętymi firankami naszych polskich domów. Autorka z wielkim wyczuciem porusza trudny temat molestowania w rodzinie. Wspaniale przedstawia okaleczoną w ten sposób bohaterkę, która w dorosłym życiu nie radzi sobie z tym, co to życie jej przynosi. Mocne dziesięć gwiazdek!

Bardzo dobrze napisana obyczajowo-psychologiczna rzecz dziejąca się w Polsce, niemal tu i teraz. Smutna prawda, jaka może się kryć za każdymi drzwiami i zasuniętymi firankami naszych polskich domów. Autorka z wielkim wyczuciem porusza trudny temat molestowania w rodzinie. Wspaniale przedstawia okaleczoną w ten sposób bohaterkę, która w dorosłym życiu nie radzi sobie z tym,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
249
249

Na półkach:

Przypuszczam, że wielu z Was kojarzy cykl „Kobiety z ulicy Grodzkiej” Lucyny Olejniczak. „Księżniczkę” kupiłam właśnie z powodu tamtej sagi. Zasugerowałam się i oczekiwałam czegoś podobnego. Ale to nie to. To coś zupełnie innego. To trudna, poruszająca i wzbudzająca emocje książka. Książka o trudnej przeszłości małej dziewczynki. O dzieciństwie, które mogło być udziałem każdego z nas i, zapewne w wielu domach tak się dzieje. O zgrozo.

Krakowska Nowa Huta czasów socjalizmu. Mieszkanie na jednym z centralnych osiedli, a w nim wzorowa, idealna rodzina. Matka, szanowany ojciec-inżynier i dwie córka. Jedna z nich to księżniczka tatusia. Lenka. Ich życie to czysta gra pozorów. Pokazywana sąsiadom idylla, za zamkniętymi drzwiami mieszkania zmienia się w niewidoczny dla nikogo postronnego dramat. Alkohol, przemoc fizyczna i psychiczna, molestowanie i bierność matki nieuchronnie prowadzą do traumy. „Co ludzie powiedzą” staje się jej mottem życiowym i wokół tego buduje wizerunek swojej rodziny. Kosztem córek, a szczególnie Lenki, która jest kluczową postacią powieści i to jej oczami oglądamy cała historię.

Dorosła Lenka, młoda żona, wraca do swojego rodzinnego domu i podejmuje próbę rozliczenia się z przeszłością. Z ojcem, który jak się okazuje, wciąż ma nad nią wielką psychiczną władzę.

Czytałam tę książkę pełna złości, frustracji i niezgody na taki stan rzeczy.
Cieszę się, że mam ten temat już za sobą.

Przypuszczam, że wielu z Was kojarzy cykl „Kobiety z ulicy Grodzkiej” Lucyny Olejniczak. „Księżniczkę” kupiłam właśnie z powodu tamtej sagi. Zasugerowałam się i oczekiwałam czegoś podobnego. Ale to nie to. To coś zupełnie innego. To trudna, poruszająca i wzbudzająca emocje książka. Książka o trudnej przeszłości małej dziewczynki. O dzieciństwie, które mogło być udziałem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
141
141

Na półkach:

"Do piekła, tamtego tam idą prawdziwi grzesznicy. Piekło na ziemi mają zwykle dobrzy ludzie. Za dobrzy dla tych, którzy im to piekło gotują."

Temat równie ciężki co niestety prawdziwy. Lenka, malutka dziewczynka, której przyszło wychowywać się w patologicznej rodzinie. Lena, dorosła kobieta i szczęśliwa mężatka, niosąca bagaż doświadczeń Lenki. Ciężki czas komuny, zacofanie, postępowanie według utartych norm bo inaczej co ludzie powiedzą. W pewnym bloku mieszka szanowany Pan inżynier że swoją małżonką i trójką dzieci. Jednak o tym co dzieje się w czterech ścianach wiedzą wszyscy a nikt nie ma odwagi by pomóc. Lenka ucieka w wymyślony świat w którym czuje się bezpieczna, gdzie zły dotyk ojca alkoholika nie jest w stanie jej dosięgnąć. Wzajemne wyzwiska i przekleństwa między rodzicami są na porządku dziennym, wzajemne poniżanie i obrażanie. Lenka jak każde dziecko pragnie miłości, pochwał i przytulenia od rodziców i mimo całej krzywdy jaka jest jej wyrządzana ona pragnie ich uwagi. Lena mimo złych wzorców wyniesionych z domu wychodzi za mąż za mężczyznę którego szczerze kocha i z którym jest szczęśliwa. Jednak cały czas trauma dzieciństwa jej towarzyszy, jest zdecydowana że nie chce mieć dzieci. Mimo zaufania do Olafa boi się jakim byłby ojcem.

"Do piekła, tamtego tam idą prawdziwi grzesznicy. Piekło na ziemi mają zwykle dobrzy ludzie. Za dobrzy dla tych, którzy im to piekło gotują."

Temat równie ciężki co niestety prawdziwy. Lenka, malutka dziewczynka, której przyszło wychowywać się w patologicznej rodzinie. Lena, dorosła kobieta i szczęśliwa mężatka, niosąca bagaż doświadczeń Lenki. Ciężki czas komuny,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1236
699

Na półkach:

"Jeśli na własnej skórze nie odczujesz, że robisz coś źle, to się niczego w życiu nie nauczysz". (str.83) to była metoda wychowawcza ojca bohaterki.

Nowa Huta za czasów komuny z pomnikiem Lenina, a w niej małżeństwo z trójką dzieci. Inżynier i uzdolniona manualnie gospodyni domowa. Mieszkanie w bloku z czarno-białym telewizorem, papierosami "Giewontami", popielniczką z luksfery, dobranocki z czasów mojego dzieciństwa "Jacek i Agatka" i "Gąska Balbinka".

Jest to historia opowiedziana z perspektywy dziesięcioletniego dziecka i dorosłej już kobiety. Wspomina swoje szkolne czasy, wydarzenia, codzienne życie, radości i smutki. Przybliża zimne relacje między ojcem i matką, brak czułości, serdeczności i wzajemnego zrozumienia.Ich ciągłe kłótnie, bijatyki,obraźliwe wyzywanie, czego świadkiem były dzieci. On alkoholik, okłamujący żonę, zdradzający ją, nieszanujący jej. Myślał tylko o sobie i swoich sprawach, manipulował żoną i córką. I dochodzimy do największego problemu jakim było molestowanie seksualne córek, zwłaszcza najstarszej. Kiedy był trzeźwy opowiadał dzieciom ciekawe historie, potrafił się nimi zająĆ, lecz alkohol wyzwalał w nim bestię, której dzieci panicznie się bały.

By nie słyszeć awantur rodziców i "pieszczot ojcowskich", bohaterka przenosi się w wyimaginowany świat, w którym jest bezpiecznie, panuje radość i szczęście. Najgorsze było to, że o " wyczynach" męża wiedziała żona, która dawała mu na to ciche przyzwolenie. Także sąsiedzi wiedzieli o tym, lecz nie podjęli żadnych kroków by pomóc dziewczynce. To wszystko odbiło się na jej późniejszym życiu, kiedy jako dorosła osoba panicznie bała się rodziców zwłaszcza ojca. Miała też świadomość niesprawiedliwego traktowania dzieci przez rodziców, faworyzowany był jedynie syn.

Kiedy w końcu poznała człowieka, który stał się jej mężem powoli dochodzi do siebie. Mąż był jej podporą i wsparciem po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Razem postanawiają odseparować się od rodziców, którzy nie chcą się pogodzić z faktem, że córka może ich opuścić i wręcz próbują wymusić na niej żeby z nimi została.

Smutna i przytłaczająca lektura będąca świadectwem jak rodzice mogą zniszczyć życie swojemu dziecku.

"Jeśli na własnej skórze nie odczujesz, że robisz coś źle, to się niczego w życiu nie nauczysz". (str.83) to była metoda wychowawcza ojca bohaterki.

Nowa Huta za czasów komuny z pomnikiem Lenina, a w niej małżeństwo z trójką dzieci. Inżynier i uzdolniona manualnie gospodyni domowa. Mieszkanie w bloku z czarno-białym telewizorem, papierosami "Giewontami", popielniczką z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
465
344

Na półkach: ,

Wstrząsająca. Zwłaszcza gdy opowiada Lenka- dziecko. Ten beznamiętny ton, całkowite pogodzenie się z sytuacją i brak oceny ...
Po prostu: wstrząsająca.

Wstrząsająca. Zwłaszcza gdy opowiada Lenka- dziecko. Ten beznamiętny ton, całkowite pogodzenie się z sytuacją i brak oceny ...
Po prostu: wstrząsająca.

Pokaż mimo to

avatar
111
91

Na półkach:

Mieszkam w Krakowie, dlatego książki Pani Lucyny Olejniczak są mi bliskie. Bardzo dokładnie przedstawione są wszystkie miejsca, ulice, zaułki zarówno Krakowa jak i Nowej Huty. Jestem trochę młodsza od Leny, ale tamten czas i realia dorastania Lenki, to czas wielu rodzin z kolorowymi szybkami na telewizorach, granatowymi fartuszkami z białymi kołnierzykami, z przynoszeniem ziemniaków ze "strasznej" piwnicy, a przede wszystkim z podpitymi ojcami przychodzącymi z pracy, z awanturami, krzykiem w imię "świętej zasady" że "brudy pierze się w domu". Nie miałam tak drastycznych przejść jak Lenka, ale książka ta w jakiś sposób stała mi się bliska. Pani Olejniczak świetnie uchwyciła sens tamtych dni, niepokój, strach i wręcz uzależnienie, od którego nie może uwolnić się już dorosła Lena, który tak naprawdę pozostaje już na zawsze. Trzeba przeżyć tamte czasy, żeby zrozumieć i ocenić tą książkę.

Mieszkam w Krakowie, dlatego książki Pani Lucyny Olejniczak są mi bliskie. Bardzo dokładnie przedstawione są wszystkie miejsca, ulice, zaułki zarówno Krakowa jak i Nowej Huty. Jestem trochę młodsza od Leny, ale tamten czas i realia dorastania Lenki, to czas wielu rodzin z kolorowymi szybkami na telewizorach, granatowymi fartuszkami z białymi kołnierzykami, z przynoszeniem...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Lucyna Olejniczak Księżniczka Zobacz więcej
Lucyna Olejniczak Księżniczka Zobacz więcej
Lucyna Olejniczak Księżniczka Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd