Katarzyna i Igor

Okładka książki Katarzyna i Igor
Jolanta Maria Kaleta Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Wojna i Miłość (tom 1) literatura obyczajowa, romans
800 str. 13 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Wojna i Miłość (tom 1)
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2019-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-13
Liczba stron:
800
Czas czytania
13 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375155532
Tagi:
literatura polska romans Jolanta Maria Kaleta romans historyczny
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
351 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
145
134

Na półkach:

Trochę ciężka, więc musiałam robić sobie co jakiś czas dłuższe przerwy, ale wciągająca. Wciągnęłam się od samego początku do samego końca. Co jakiś czas trzęsłam się ze strachu. Więc co dopiero musieli czuć i myśleć ludzie, którzy naprawdę żyli w tych strasznych czasach i przeżywali podobne sytuacje.

Trochę ciężka, więc musiałam robić sobie co jakiś czas dłuższe przerwy, ale wciągająca. Wciągnęłam się od samego początku do samego końca. Co jakiś czas trzęsłam się ze strachu. Więc co dopiero musieli czuć i myśleć ludzie, którzy naprawdę żyli w tych strasznych czasach i przeżywali podobne sytuacje.

Pokaż mimo to

avatar
651
633

Na półkach:

Pierwszy tom rodzinnej sagi Wojna i miłość przenosi nas w walki Polski o odzyskanie niepodległości. Bohaterami sa Katarzyna Jaxa Rawecka oraz Igor Kaledin carski dragon. Młodzi poznają sie na balu zorganizowanym z okazji imienin carowej Alekasndry. Kiełkujące uczucie niestety zostaje poddane okrutnej próbie, bowiem ojciec Katarzyny nie akceptuje związku córki z Moskalem.
Nadchodzaca wielka wojna rozdziela młodych. Dziewczyna odkrywa, że jest w ciąży, a jej rodzina uciekając przed skaldalem zmusza ją do niechcianego małżeństwa.
Rodzinne dzieje rozgrywaja sie na tle bardzo ważnych dziejowo wydarzeń. Oto nad Europę nadciąga widmo wielkiej wojny, która daje mozliowść odzyskania przez Polskę niepodległości. Dramat wojenny dotyka całe rodziny, które niejednokrotnie stają po przeciwnych stronach barykady. tak jest w przypadku braci Katarzyny, którzy wcieleni są do wrogich sobie armii.
W powieści nie brakuje okrucieństwa, które dodatkowo wzmacnia obecna sytuacja międzynarodowa, a zwłaszcza konflikt rozgrywający się za nasza wschodnią granicą. Ileż tu odniesień do walk toczacych się wtedy na tych terenach, ileż okrytnych scen, które można wpisać w to, co dzieje się na Ukrainie obecnie. Jak wiele wspólnego jest w tamtych walkach o wolność jak i w obecnych.
Autorka piekinie pokazała historie uczucia, które nie miało możliwości się rozwinąć, a jednak gdzieś głęboko trwało w sercach bohaterów. To też ogromna lekcja charakteru ludzi walczących o własny skrawek kraju, tęskniacych do wolności, za cenę śmierci wielu z nich.
Mimo, że książka jest gruba, to ciezko było się oderwać od jej kart, bo wciąż pojawiały się nowe wydarzenia, które przykuwały uwagę. I jeszcze jedno, wplecione wydarzenia polityczne nie przeciażały czytelnika, a jednocześnie dawały obraz kontekstu historycznego powieści.

Pierwszy tom rodzinnej sagi Wojna i miłość przenosi nas w walki Polski o odzyskanie niepodległości. Bohaterami sa Katarzyna Jaxa Rawecka oraz Igor Kaledin carski dragon. Młodzi poznają sie na balu zorganizowanym z okazji imienin carowej Alekasndry. Kiełkujące uczucie niestety zostaje poddane okrutnej próbie, bowiem ojciec Katarzyny nie akceptuje związku córki z Moskalem....

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
96

Na półkach:

Po przeczytaniu biłam się z myślami jak ocenić tę książkę. Sam początek wciągnął mnie i to bardzo - zimowy klimat, jakaś tajemnica wisząca w powietrzu, jednak jakoś im bliżej końca byłam, tym szybciej chciałam książkę skończyć, bo zaczęła mi się już dłużyć. Pomysł na historię, kreacja bohaterów, ich losy wpasowane w realia I wojny światowej są jak najbardziej na plus. W tym zakresie nie ma się do czego przyczepić. Bardzo doceniam powieści, w których autorzy pochylają się nad przedstawieniem czytelnikowi prawdziwych realiów wydarzeń historycznych, bo wiedza historyczna w narodzie niestety z każdym pokoleniem coraz bardziej ginie. Okres I wojny światowej zawsze przyćmiewa w naszej polskiej świadomości II wojna światowa, dlatego tym bardziej ślę ukłon w stronę autorki, że podjęła się osadzenia powieści właśnie w tym czasie. Muszę przyznać jednak, że od momentu wybuchu wojny w wielu miejscach powieść ustąpiła miejsca książce stricte historycznej, której czytelnikom wymienianie poszczególnych nazw plutonów, kompanii itp., miejscowości i bitew coś mówi. Myślę, że książkę czytałoby się o wiele lepiej gdyby odjąć trochę "danych" historycznych, bo momentami sama gubiłam się w tym co, gdzie, z kim i jak. Z drugiej strony opisać cztery burzliwe lata w jednej książce to też nie lada wyczyn, więc rozumiem, że autorka chciała jak najwięcej wydarzeń i informacji w niej zmieścić. Ogólne wrażenia są pozytywne. Okrucieństwo wojny zostało ukazane bardzo obrazowo, cała historia zawiera również dużo myśli i przemyśleń związanych z sensem wojny, życia, walki o wolność itp. Z pewnością osoby, które szukają romansu na tle wojny mogą się nieco rozczarować tą pozycją, ponieważ nie jest to łatwy, szybki i przyjemny romans osadzony w czasie wojny, których mamy całą masę na rynku. Mimo zachęcającej "romansowej" okładki uważam, że jest to książka o wiele bardziej ambitna i przeznaczona dla miłośników historii lub osób, które chcą ją poznać/pogłębić i przy okazji odkryć historię rodziny Jaxa-Raweckich.

Po przeczytaniu biłam się z myślami jak ocenić tę książkę. Sam początek wciągnął mnie i to bardzo - zimowy klimat, jakaś tajemnica wisząca w powietrzu, jednak jakoś im bliżej końca byłam, tym szybciej chciałam książkę skończyć, bo zaczęła mi się już dłużyć. Pomysł na historię, kreacja bohaterów, ich losy wpasowane w realia I wojny światowej są jak najbardziej na plus. W tym...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1131
202

Na półkach:

To co w tytule. Wiecznie to samo. Nic ciekawego w Polsce tylko wojna? Ostatnio moda na powieści typu stulecie Winnych. Rozwlekanie akcji na siłe niczym w Modzie na sukces, żeby tylko nabic stron.Momentami mam wrażenie że sa wstawki z książek historycznych i to jest koszmarne. Zreszta autorka jest historyczka wiec pewnie tak jest. Tam gdzie nie ma historii to od razu się czuje bo styl pisania tragiczny, kiczowaty. Typu jajecznia na patelnii albo strzelanie z karabinu i opisanie odglosow tratatata.No i jeszcze Rasputin tutaj. Namieszane wszystko. Tragedia

To co w tytule. Wiecznie to samo. Nic ciekawego w Polsce tylko wojna? Ostatnio moda na powieści typu stulecie Winnych. Rozwlekanie akcji na siłe niczym w Modzie na sukces, żeby tylko nabic stron.Momentami mam wrażenie że sa wstawki z książek historycznych i to jest koszmarne. Zreszta autorka jest historyczka wiec pewnie tak jest. Tam gdzie nie ma historii to od razu się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
972
430

Na półkach: , , ,

Od kilku lat pałam miłością do wielowątkowych, kilkutomowych sag rodzinnych, których akcja dzieje się na tle ważnych wydarzeń historycznych. Powieść historyczna to już od dawna moja wielka miłość, ale romanse historyczne obecne są w moim życiu znacznie krócej, niemniej jednak już wiem, że to związek na lata, bowiem po prostu fenomenalnie mi się to czyta, bardzo dobrze relaksuję się przy takich lekturach i sprawiają mi wiele radości nawet wówczas, gdy wyciskają ze mnie łzy.

W większości nie są to spektakularnie dobre lektury. W najlepszym wypadku można określić je jako przeciętne. Nie można wymagać od nich zbyt wiele, bo człowiek mocno się rozczaruje. Bywają naiwne, są oparte na pewnych utartych schematach, a miłość opisana na ich stronach – choć często tragiczna – nosi wszelkie znamiona cukierkowatości i jest bardzo przewidywalna. Ale jeżeli czytelnik zdaje sobie sprawę, po co sięga i czego się może spodziewać, to będzie raczej usatysfakcjonowany i nie będzie miał zbyt wiele zarzutów do powieści. Po tym krótkim wstępie, pora wziąć na tapet pierwszy tom serii „Wojna i Miłość” autorstwa Jolanty Marii Kalety zatytułowany „Katarzyna i Igor”.

Tytułowa para to Polka, Katarzyna Jax-Rawecka, młoda szlachcianka z Miechowa oraz Rosjanin, Igor Kaledin, hrabia służący w miechowskim, elitarnym pułku dragonów. Spotykają się oni po raz pierwszy na balu, gdzie w zasadzie od razu zaczyna między nimi iskrzyć. Miłość szybko rozkwita i zaczynają poważnie myśleć o małżeństwie. Pech jednak chce, że znajdujemy się w przededniu I wojny światowej. Polska znajduje się pod zaborami i mieszane małżeństwa nie są dobrze widziane tak przez jednych, jak i drugich. Młodzi będą musieli stawić czoła wielu przeciwnościom losu, aby dopomóc zwycięstwu swojej miłości. Wojna to tylko jedna z przeszkód, choć zdecydowanie ta najgroźniejsza.

Obok Katarzyny i Igora czytelnik ma też okazję podglądać życie pozostałych członków rodziny Raweckich. I tak, wraz z braćmi Katarzyny – Wiktorem, Albinem i Cezarym – wyruszamy na fronty Wielkiej Wojny i doświadczamy mąk, cierpienia i tęsknot młodych żołnierzy rzuconych do walki przez ludzi, dla których ich życie nie stanowi żadnej wartości. Poza tym, za sprawą wujostwa Katarzyny odwiedzamy też Rosję w przededniu rewolucji oraz wraz z Igorem stykamy się z pewnymi ważnymi dla carskiego dworu osobistościami.

Akcja powieści dzieje się przede wszystkim w trakcie trwania wojny. Jest tutaj dużo opisów bitew, uzbrojenia żołnierzy oraz ich umundurowania, taktyki wojskowej. Momentami można odczuwać przesyt informacji, ale jednocześnie czytelnik jest w stanie dobrze rozeznać się w sytuacji i wyobrazić sobie, jak mogła przebiegać na przykład szarża kawalerii. Tym, co mi już jednak przeszkadzało i co – niestety – dość często spotykane jest w powieściach tego typu, to encyklopedyczne opisy epoki historycznej i różnych dla niej istotnych wydarzeń płynące z ust bohaterów. Ich zadaniem jest – jak sądzę – objaśnienie czytelnikowi, co się działo wówczas na świecie, ale dla dynamiki dialogu i samej fabuły ma to bardzo kiepskie skutki. Poza tym, w tej książce wcale nie byłoby to potrzebne, bo autorka na wstępie umieściła niezbędnik historyczny. To naprawdę wystarczy i nie trzeba później w usta Igora, Andrzeja, czy Stefana wkładać słów żywcem wyjętych z podręcznika do historii.

Na minus jeszcze trzy rzeczy. Wiem – dużo. Po pierwsze, namiętne spoilowanie przez autorkę przyszłych wydarzeń. Książka jest naszpikowana zdaniami typu „W tym momencie nie wiedziała jeszcze, że będzie o tym myśleć w chwili, kiedy kula oprawcy ugodzi ją w czoło i zakończy jej życie”. To kompletnie pozbawia czytelnika elementu zaskoczenia. Jasne, powieści tego typu są przewidywalne, ale dlatego, że taka jest ich forma. Nie trzeba jeszcze dokładać tego typu zdań. Zaczęłam już czytać drugi tom i tam również w zasadzie od samego początku znajdują się takie spoilery.

Po drugie, sceny śmierci ważnych dla fabuły bohaterów. Nie chcę tutaj spoilować Wam bardziej aniżeli robi to autorka, dlatego powiem tylko, że są to obrazy, których nie powstydziłaby się powieść fantastyczna. Nie są tu kompletnie potrzebne i całość lepiej obyłaby się bez nich. Przede wszystkim, czytelnikowi mogłoby być zwyczajnie smutno z powodu śmierci jakiegoś sympatycznego bohatera, a w zamian przewraca jedynie oczami. Z drugiej strony zaś, bohaterowie trochę mniej ważni dla fabuły dostają sceny śmierci opisane jednym zdaniem. Coś w stylu „Krótko po północy zmarła”. I tyle. Uśmiercanie postaci powieści autorce nie wyszło bardzo.

I po trzecie, udział bohaterów w ważnych, znanych wydarzeniach historycznych oraz stykanie się przez nich z postaciami z historycznej „pierwszej strony”. Ktoś poznaje Piłsudskiego, inny jest powiązany z pewnym istotnym wydarzeniem z historii Rosji, jeszcze inny bierze udział w pewnej doniosłej bitwie. Jakby tego było mało, okazuje się, ze Europa to mikro kontynent, a żołnierzy na froncie jest na pewno niewielu. A przynajmniej można wysnuć taki wniosek po tym, że Wiktor, Albin, Cezary, Katarzyna i Igor stykają się ze sobą w różnych momentach wojny ot tak, przez przypadek. Jakby wojna toczyła się na terenie – bo ja wiem – Nowego Sącza.

Jak widzicie, uwag mam sporo, ale w ostateczności książka została przeze mnie dość wysoko oceniona. Jest tak dlatego, że spodziewałam się, że nie będzie to literacki majstersztyk i chciałam po prostu czerpać przyjemność z lektury i dobrze się bawić. I to dostałam. Pomimo zgrzytów, rozrywka była przednia, kilka razy autentycznie się wzruszyłam i z chęcią chcę poznawać dalsze losy Kaledinów i Raweckich, co też zresztą już robię.

Jeśli zatem lubicie literaturę tego typu, to zachęcam do sięgnięcia. Jeżeli jednak oczekujecie po tej książce czegoś więcej, to raczej sobie darujcie, bo lektura ma dobrze ponad 700 stron i zapewne nie dotrwacie nawet do połowy.

Od kilku lat pałam miłością do wielowątkowych, kilkutomowych sag rodzinnych, których akcja dzieje się na tle ważnych wydarzeń historycznych. Powieść historyczna to już od dawna moja wielka miłość, ale romanse historyczne obecne są w moim życiu znacznie krócej, niemniej jednak już wiem, że to związek na lata, bowiem po prostu fenomenalnie mi się to czyta, bardzo dobrze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1762
1524

Na półkach: , , , , ,

Jestem trochę rozczarowana,bo jest to pierwsza książka o tematyce romansu na tle wojny,która po prostu mnie wymęczyła.
Jak dla mnie za dużo tu WOJNY,a za mało MIŁOŚCI-opisy bitew,przemarszu wojsk i tworzeniu się pułków ciągnęły się w nieskończoność.Zdaję sobie sprawę,że był to celowy zamysł autorki,bo chciała napisać powieść historyczną i takie opisy są niezbędne,ale ja jednak wolę lżejszą wersję.
Jednak sama historia rodziny Raweckich była bardzo ciekawa i to właśnie dla niej nie poddałam się i dobrnęłam do końca.
Czy sięgnę po tom II? Na pewno jeszcze nie teraz,choć okładka jest bardzo zachęcająca,a i wysokość ocen jest wyższa.

Jestem trochę rozczarowana,bo jest to pierwsza książka o tematyce romansu na tle wojny,która po prostu mnie wymęczyła.
Jak dla mnie za dużo tu WOJNY,a za mało MIŁOŚCI-opisy bitew,przemarszu wojsk i tworzeniu się pułków ciągnęły się w nieskończoność.Zdaję sobie sprawę,że był to celowy zamysł autorki,bo chciała napisać powieść historyczną i takie opisy są niezbędne,ale ja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
387
348

Na półkach: , , ,

Książka opowiada przede wszystkim historie ziem polskich. Miłość bohaterów jest tu miłym 'ozdobnikiem':) Choć praktycznie wszystko co robią główni bohaterowie, wszelkie podejmowane decyzje, wiążą się oczywiście z ich uczuciem do siebie.
Autorka opisuje przejmujące historie. Czytelnik angażuje się w każdy los, każdego bohatera. Piękna książka. Gorąco polecam!

Książka opowiada przede wszystkim historie ziem polskich. Miłość bohaterów jest tu miłym 'ozdobnikiem':) Choć praktycznie wszystko co robią główni bohaterowie, wszelkie podejmowane decyzje, wiążą się oczywiście z ich uczuciem do siebie.
Autorka opisuje przejmujące historie. Czytelnik angażuje się w każdy los, każdego bohatera. Piękna książka. Gorąco polecam!

Pokaż mimo to

avatar
46
24

Na półkach:

Po książkę sięgnęłam , bo polecił mi ją Tato. Nie żałuję.
To bardzo ciekawe połączenie historii i romansu a to sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Książka zwróciła moją uwagę na to, że było pokolenie dla którego brak Polski był czymś zwyczajnym, 123 lata "niebytu" to szmat czasu- ludzie rodzili się pod zaborami i pod nimi umierali- służąc obcemu mocarstwu - przypadkowemu, co wynikało ze sztucznego podziału.
Autorka pokazała dramat rodzin, które rozdzielono granicami zaborów i ideami, które im tłoczono do głowy. Bliskie kuzynostwo służyło we wrogich armiach i występowało przeciw sobie, wyprawa na święta to jak wyjazd za granicę, różnice poglądów - to wystawiało rodzinne więzi na ciężką próbę. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tymi faktami, przyjmowałam do wiadomości istnienie zaborów ale pod względem historycznym, nie rozpatrując w tym losu rodziny/człowieka.
Za tą możliwość spojrzenia na historię z innej strony BARDZO autorce dziękuje.
Książkę czyta się szybko, jest wciągająca, bohaterowie ciekawi i różnorodni, podobało mi się ukazanie różnego (choć podobnego w wielu kwestiach) spojrzenia pokoleń.
Minusem było dla mnie zdradzanie dalszych losów bohaterów o których czytałam ( np. dziewczyna bierze udział w akcji, przedziera się przez zarośla- my przeżywamy czy jej się uda a za chwile autorka mówi: ta akcja się udała ale *** zginie od przypadkowej kuli- wrrr...w tym miejscu zawsze sobie myślałam: zdradź jeszcze kilka szczegółów,kobieto i po co dalej czytać książkę?). Denerwowało mnie epatowanie emocjami (dziadek podkręcając wąsa ze łzami w oczach trzyma szablę i opowiada swoją historię a dzieci siedząc dokoła słuchają go z zapartym tchem - brakowało jeszcze tylko bociana przelatującego nad głowami). Jak dla mnie zbyt patetycznie i malowniczo. Na szczęście w dalszej części ksiazki autorka opanowała tą manierę.
Podsumowując: jeśli lubicie historię i szukacie książki o miłości potrafiącej pokonywać przeszkody to "Wojna i miłość- Katarzyna i Igor" jest dla Was! Polecam i z ciekawością sięgam po drugi tom.

Po książkę sięgnęłam , bo polecił mi ją Tato. Nie żałuję.
To bardzo ciekawe połączenie historii i romansu a to sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Książka zwróciła moją uwagę na to, że było pokolenie dla którego brak Polski był czymś zwyczajnym, 123 lata "niebytu" to szmat czasu- ludzie rodzili się pod zaborami i pod nimi umierali- służąc obcemu mocarstwu -...

więcej Pokaż mimo to

avatar
46
45

Na półkach:

W ostatnich latach nastąpił wysyp powieści, których akcja dzieje się podczas I wojny światowej. Być może dlatego, że w 2014 roku przypadała 100 rocznica jej wybuchu, a w 2018 setna rocznica jej zakończenia. Sądząc z opisu na okładce, spodziewałam się czegoś w rodzaju "Przeminęło z wiatrem". Rok 1913 polska szlachcianka poznaje na balu rosyjskiego porucznika Igora. Młodzi zakochują się w sobie. Jednak rodzice Katarzyny nie zgadzają się na ślub. Igor jest Rosjaninem, a Rosjanie to zaborcy. Dziadek Katarzyny walczył w powstaniu styczniowym. Mimo to zakochani spotykają się potajemnie. Planują potajemny ślub i ucieczkę. W dniu ślubu Katarzyna się nie zjawia. Jej rodzice dowiedzieli się o jej spotkaniach z Igorem. Dziewczyna wyjawia, że jest w ciąży. By uniknąć skandalu, rodzice wydają ją za mąż. Wkrótce potem wybucha I wojna światowa. Igor zostaje wysłany na front. Oprócz losów Katarzyny i Igora poznajemy też losy dalszej rodziny Katarzyny. Nie porwała i nie urzekła mnie ta historia. Samego romansu jest tyle co kot napłakał. Za to dostajemy całe mnóstwo opisów bitew i kampanii na froncie wschodnim I wojny światowej. Autorka jest z wykształcenia historyczką, ale bez przesady. Powieść miała być romansem. Język powieści przypomina książki Sienkiewicza. Przez co powieść jest nużąca. Na dodatek autorka ma nieznośną manierę spojlerowania i to nie losów bohaterów pierwszoplanowych czy drugoplanowych, ale epizodycznych. Np wiele razy spojleruje to jak za kilkaset stron zginie jakaś postać epizodyczna. Gdyby nie te wady powstałaby całkiem dobra książka i odchudzona o kilkaset stron.

W ostatnich latach nastąpił wysyp powieści, których akcja dzieje się podczas I wojny światowej. Być może dlatego, że w 2014 roku przypadała 100 rocznica jej wybuchu, a w 2018 setna rocznica jej zakończenia. Sądząc z opisu na okładce, spodziewałam się czegoś w rodzaju "Przeminęło z wiatrem". Rok 1913 polska szlachcianka poznaje na balu rosyjskiego porucznika Igora. Młodzi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
619
307

Na półkach:

Romans bardzo historyczny.
Biorąc się za czytanie Wojny i Miłości miałam nadzieję na porządny romans osadzony w realiach historycznych, ale jednak romans. W tym przypadku muszę przyznać, że ta książka jest bardziej powieścią historyczną niż romansem, odczułam większy nacisk na część historyczną. Jesteśmy w zaborze rosyjskim niedługo przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Aż do połowy trochę przytłaczały mnie poszczególne opisy bitew, opisy przemarszu wojsk, tworzenie się pułków i sytuacja polityczna. Oczywiście było to niezbędne przy zarysowaniu całego tła historycznego, ale momentami to tło wychodziło na pierwszy plan.

Katarzyna mieszka w Miechowie i tam poznaje przystojnego rosyjskiego dragona Igora Kaledina. Są czasy zaborów, a Miechów leży na terenie zaboru rosyjskiego. Młodzi zakochani nie dostają zgody na poślubienie i spotykają się potajemnie. Niestety pewnego dnia zostają rozdzieleni przez wielką wojnę i tracą ze sobą kontakt. Znajdują się po dwóch stronach frontu nie wiedząc, czy drugie z nich wciąż żyje.

Mnogość bohaterów.
Bardzo wyczekiwałam na fragmenty w których zawarta była historia Igora oraz Katarzyna, jednak niestety nie było ich aż tak dużo. Spora część historii przypada innym członkom rodu Jaxa-Raweckich, czasem są to role epizodyczne, czasem dłuższe. Niektórzy zostali w okolicy Miechowa, a innych wojna przegnała do Petersburga, innych na front wschodni, w głąb Rosji, a innych na dalekie południe. Duża część z tych historii kończy się niestety tragicznie. We wspaniały sposób i jest za to przedstawiona sytuacja Polaków, którzy siłą zostali wcieleni do trzech różnych armii i zmuszeni do walki naprzeciwko swoim krewnym. Te fragmenty naprawdę były smutne i wzruszające.

Dużo sytuacji w stylu zabili go i uciekł.
Jesteśmy świadkami sporej liczby okropności wojny, zarówno chorób jaki i głodu. Mnie najbardziej zainteresowały przemiany polityczne w Rosji, czyli upadek caratu i rewolucja, która się zaczynała na ulicach Petersburga. Od razu było widać, że autorka doskonale orientuje się w historii tamtych czasów bo, elementy historyczne były dopracowane w najmniejszych szczegółach. Jednak były też fragmenty przygodowe i brawurowe akcje i ucieczki. Szczególnie w wątku Igora. Niektórych to kilka razy zabili, a jednak nie, haha.

Dobrze się czytało, nawet jeśli trąciła lekko Sienkiewiczem.
Początek książki był dla mnie dość ciężkostrawny i przywiódł mi na myśl pana Sienkiewicza, co w moim przypadku wcale nie kojarzy się zbyt dobrze. Od razu na starcie namnożyło się bohaterów - członków rodziny i szczerze mnie to wystraszyło. Jednak potem fajnie wszystko się rozwinęło i nie miałam problemów żeby się we wszystkim połapać. Książkę czytało mi się też nadzwyczaj szybko, co mnie w sumie trochę zdziwiło, bo tematyka taka przyciężka dla mnie była. Ten okres w historii jakoś szczególnie mnie nie interesuje. Powieść ostatecznie mi się podobała, ale nie powiedziałabym, że jest jakaś super rewelacyjna. Czytało się dobrze, może nawet sięgnę kiedyś po kolejny tom.

Romans bardzo historyczny.
Biorąc się za czytanie Wojny i Miłości miałam nadzieję na porządny romans osadzony w realiach historycznych, ale jednak romans. W tym przypadku muszę przyznać, że ta książka jest bardziej powieścią historyczną niż romansem, odczułam większy nacisk na część historyczną. Jesteśmy w zaborze rosyjskim niedługo przed odzyskaniem przez Polskę...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Jolanta Maria Kaleta Katarzyna i Igor Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd