rozwińzwiń

Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu

Okładka książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu autora Neil Macgregor, 9788381163484
Okładka książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu
Neil Macgregor Wydawnictwo: Zysk i S-ka historia
700 str. 11 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2018-05-28
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-28
Data 1. wydania:
2014-11-06
Liczba stron:
700
Czas czytania
11 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381163484
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu

Średnia ocen
7,3 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu

Sortuj:
avatar
1553
1540

Na półkach: , ,

Panegiryk na cześć Niemiec. Przyznam, że czytało mi się ją świetnie, miejscami język był znakomity. Autor nie silił się na opowiedzenie historii Niemiec przez pryzmat dat i wydarzeń. Zresztą podejścia typowo politycznego w niej próżno szukać, Macgregor zdecydował się na inny wariant, a mianowicie opowieść przez pryzmat znanych osobistości, przełomowych momentów albo węzłowych zagadnień. Skacze więc po epokach aby lepiej (jego zdaniem) uchwycić fenomen tego narodu. Byłoby super gdyby jednak jego opowieść była bardziej wyważona i zobiektywizowana. A tak dostaliśmy w zasadzie laudacje zachwytów w postaci laurki. Kiedyś może taka cukrowa książka by mnie zachwyciła, dzisiaj jednak mam więcej dystansu i krytycyzmu. Lubię czytać książki uwzględniające różne punkty widzenia. 

Panegiryk na cześć Niemiec. Przyznam, że czytało mi się ją świetnie, miejscami język był znakomity. Autor nie silił się na opowiedzenie historii Niemiec przez pryzmat dat i wydarzeń. Zresztą podejścia typowo politycznego w niej próżno szukać, Macgregor zdecydował się na inny wariant, a mianowicie opowieść przez pryzmat znanych osobistości, przełomowych momentów albo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
481
111

Na półkach:

Pięknie wydana, wspaniała szata graficzna. Jednak, jeśli liczysz , że lepiej zrozumiesz Niemców, po przeczytaniu tej pozycji, to chyba się rozczarujesz. Książka wyjątkowo jednostronna.

Pięknie wydana, wspaniała szata graficzna. Jednak, jeśli liczysz , że lepiej zrozumiesz Niemców, po przeczytaniu tej pozycji, to chyba się rozczarujesz. Książka wyjątkowo jednostronna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
55

Na półkach:

Zacznę od pozytywów: niewątpliwie jest to książka napisana dobrze i ciekawie w takim sensie, że autor umie posługiwać się piórem, ma ogromną wiedzę i stara się ją przekazać w przystępny sposób.
I gdyby się na tym kończyło to książka zasłużyłaby w mojej opinii na 6 albo nawet 7 gwiazdek.
Niestety, ta wielka księga ma też sporo minusów, z których część występuje być może tylko w polskim wydaniu.
Walorem książki w założeniu powinny być liczne ilustracje. Niestety, grafik pracujący nad zdjęciami nie ma pojęcia o kolorach, większość fotografii jest bladych lub sinych. Bardzo to psuje odbiór.
Słabe jest również tłumaczenie na język polski. Myślę, że to wynika z tego, że choć książka jest o Niemczech to została napisana przez Brytyjczyka, przez co była tłumaczona z języka angielskiego. I widać, że tłumacz słabo zna niemieckie tło kulturowe, a akurat taka znajomość w przypadku tej książki była kluczowa. Przez to pojawiają się dziwne kalki językowe i pominięte zostały czytelne aluzje do niemieckich utworów literackich, które w oryginale pięknie wybrzmiewają.
Niemniej największym minusem jak dla mnie jest (miejscami żenująca) stronniczość autora, który Niemcy po prostu kocha. I spoko, rozumiem, że można się fascynować Niemcami, ale nie wolno pisać tego typu pozycji z perspektywy czysto germanofilskiej. Jest na przykład cały rozdział o Lutrze, który wg tej książki jest geniuszem tysiąclecia, ale nie dowiemy się, że Luter palił "czarownice", kazał wyrżnąć chłopów (bo gardził prostymi ludźmi) lub popełnił mnóstwo błędów w tłumaczeniu Nowego Testamentu. Autor książki jest erudytą, więc bez wątpienia o tym wie, ale zdecydował się ten fakt przemilczeć.
Podobnie z książki dowiemy się, że Niemcy jako naród mają ponad 2000 lat (sic!),a przypomnijmy, że kraj powstał dopiero w 1871 r. Dla autora Praga i Królewiec to typowo niemieckie miasta, które od zawsze należą do Niemiec. Kafka jest niemieckim autorem (mimo, że tak naprawdę był czesko-austriackim Żydem) itd. Autorowi wszystko pozytywne kojarzy się z Niemcami, a rzeczy negatywne przemilcza.
I wreszcie - jest to książka, w której Polska de facto nie istnieje. Sąsiadujemy ze sobą od stuleci, niemniej autorowi udaje się napisać książkę o Niemczech bez Polski. Jest dużo wzmianek o Francji, Anglii i Włoszech, nawet o Chinach, Serbii czy Szwecji, ale Polska jakby nie istniała.
Radykalna stronniczość tej książki jest bardzo zniechęcająca i dlatego nie polecam tej lektury, a szczególnie osobom mało wiedzącym o Niemczech, bo wypaczy to ich widzenie na świat.

Zacznę od pozytywów: niewątpliwie jest to książka napisana dobrze i ciekawie w takim sensie, że autor umie posługiwać się piórem, ma ogromną wiedzę i stara się ją przekazać w przystępny sposób.
I gdyby się na tym kończyło to książka zasłużyłaby w mojej opinii na 6 albo nawet 7 gwiazdek.
Niestety, ta wielka księga ma też sporo minusów, z których część występuje być może...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
377
370

Na półkach:

Zapłacę tylko niech ktoś napisze taką książkę o Polsce.
Książka napisana przez pryzmat tego co Niemcy dały światu, jak walczyły o własną tożsamość. Żeby było śmieszniej książka napisana przez Anglika.Znakomity pomysł na pisanie-autor pisze o Biblii Lutra i bach mamy zdjęcie Biblii Lutra, o pieniądzach -bach zdjęcie pieniędzy, o sztuce "zdegenerowanej" bach mamy zdjęcia dzieł sztuki. Wysmakowana edytorsko książka , którą warto mieć w swoich zbiorach. Opiszę skrótowo nazwy rozdziałów, bo warto:
I Gdzie właściwie leżą Niemcy ?
1. Widok z Bramy Brandenburskiej
2. Niebo podzielone-podział Niemiec na RFN i NRD
3. Utracone stolice-Królewiec, Praga
4. Miasto przechodnie-Strasburg, relacje niemiecko -francuskie]
5. Potęga w bilonie-rzecz o rozdrobnieniu władzy-Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego
II Wyobrażenia o Niemczech
1. Język dla wszystkich Niemców-Luter i jego Biblia
2. Napoleon kontra Królewna Śnieżka-rola dębu i lasów w kulturze
3. Jeden naród pod władzą Goethego
4. Walhalla -panteon bohaterów narodowych
5. Jeden naród-wiele rodzajów kiełbasek
III Dręcząca przeszłość
1.Bój o Karola Wielkiego
2. Rzeźbiąc przeszłość-rzeźbiarz Riemenschneider
3.Bałtyccy bracia-o miastach Hanzy
4. Naród z żelaza-Krzyż Żelazny i żelazo jako materiał w przemyśle
5.Wiosna Ludów i dwie drogi ku przyszłości
IV Made in Germany
1. Na początku był drukarz-Gutenberg
2. Artysta dla wszystkich Niemców-Durer
3. Białe złoto Saksonii-porcelana
4. Mistrzowie metalurgii-volkswagen
5, Kolebka nowoczesności-Bauhaus
V Ku przepaści
1.Bismarck kowalem niemieckiego losu
2. Cierpiący światek-twórczość Kathe Kollwitz
3.Pieniądze w kryzysie-hiperinflacja
4.Eliminacja wynaturzeń-"sztuka zdegenerowana" według Nazistów
5.Pod bramą obozu w Buchenwaldzie
VI Jak żyć z historią
1.Wypędzeni
2.Raz jeszcze zacząć wszystko od początku-Trummerfrauen
3, Nowi Żydzi niemieccy
4. Anioł Barlacha
5, Odrodzone Niemcy

Zapłacę tylko niech ktoś napisze taką książkę o Polsce.
Książka napisana przez pryzmat tego co Niemcy dały światu, jak walczyły o własną tożsamość. Żeby było śmieszniej książka napisana przez Anglika.Znakomity pomysł na pisanie-autor pisze o Biblii Lutra i bach mamy zdjęcie Biblii Lutra, o pieniądzach -bach zdjęcie pieniędzy, o sztuce "zdegenerowanej" bach mamy zdjęcia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
728
66

Na półkach: ,

To jest ciekawa i świetnie wydana książka, którą warto przeczytać. Zdecydowanie nie jest to jednak przykład obiektywnej książki historycznej. Mniej tu obiektywizmu i przywiązania do historii jako całości niż w "Historii bez cenzury". Może jest to faktycznie zbiór kalek i uproszczeń, którymi posługują się nasi sąsiedzi. Jestem gotów w to uwierzyć. Mimo to ciekaw jestem ile grantów potrzeba, żeby znany anglosaski historyk napisał taką laurkę. Ciekaw też jestem dlaczego nie finansujemy podobnych laurek dla siebie.

W książce tej mamy obraz wspaniałych Niemiec i Niemców, dla których nawet granice Świętego Cesarstwa były zbyt małe. Ich sąsiedzi albo niemal nie istnieją, albo stanowią tło, na którym nawet ciemne karty historii Niemiec nie prezentują się już tak źle. Chłopcem do bicia są tutaj Francuzi. Do zjednoczenia Niemcy są tutaj ofiarą obcych agresji. Dopiero za Wilhelma II przejmują od Francuzów rolę awanturników. Jeszcze na początku XIX wieku Prusy są przez Napoleona napadnięte i pozbawione ogromnych terytoriów, a prośba ich dobrej królowej o łagodniejsze warunki pokoju jest bez Napoleona zignorowana. Autor przechodzi do porządku dziennego nad faktem, że większość tych ziem przed chwilą Prusy zrabowały Polsce.
Generalnie poza mapami i zaznaczeniem, że Sasi byli królami Polski prawie nie istniejemy w tej książce.

To jest ciekawa i świetnie wydana książka, którą warto przeczytać. Zdecydowanie nie jest to jednak przykład obiektywnej książki historycznej. Mniej tu obiektywizmu i przywiązania do historii jako całości niż w "Historii bez cenzury". Może jest to faktycznie zbiór kalek i uproszczeń, którymi posługują się nasi sąsiedzi. Jestem gotów w to uwierzyć. Mimo to ciekaw jestem ile...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
288
230

Na półkach: ,

https://grafomanya.wordpress.com/2018/06/22/niemcy-zbiorowa-pamiec-narodu-recenzja/

Brakowało mi takiej książki, jak „Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu”. Książki, która na trudną historię naszych zachodnich sąsiadów spojrzy przez pryzmat wytworów ich kultury. Nie mogło być inaczej, bo jej autor Neil MacGregor, Brytyjczyk – a jakże! – jest historykiem sztuki, założycielem i od 2015 roku dyrektorem Forum Humboldta w Berlinie. Wcześniej, w latach 2002-2015 szefował British Museum. Wielkie nazwisko, postać spektakularna. Do tego świetny opowiadacz w typowo angielskim stylu.

Nim zaczęłam czytać tę pięknie wydaną, bogato ilustrowaną rzecz, zastanawiałam się, jak do tematu podejdzie Brytyjczyk. Jako Polka po kursie historii w polskiej szkole, podziewałam się narracji z germańskimi hordami najeżdżającymi Rzym, Krzyżakami, Hitlerem i Bitwą o Anglię… Generałów, krwawych walk i wojennej strategii. Konflikty zbrojne owszem, pojawiają się, ale incydentalnie i tylko tam, gdzie to głęboko uzasadnione dla zobrazowania tła historycznego towarzyszącego powstaniu dzieła sztuki, odkryciu, wynalazkowi, czy przemianom społecznym. MacGregor skupia się bowiem w swojej „pamięci narodu” przede wszystkim na kwestiach cywilizacyjnych, rozwoju technologicznym i wkładzie, jaki Niemcy jako zbiorowość, ale także jako poszczególne jednostki, wnieśli do europejskiej kultury.

Chciałabym bardzo, by powstała taka monografia poświęcona Polakom!

Wracając jednak do Niemców i ich zbiorowej pamięci: Neil MacGregor zabiera czytelnika swojej książki w niezwykłą podróż, wiodącą przez mapę niemieckich wpływów w Europie, różnorodność dialektów ich języka, który po raz pierwszy ujednolicił i skodyfikował Martin Luter, aż po Walhallę (dosłownie!),gdzie spotkamy wybitne postaci. Niemców oraz tych, których uważali oni za swoich rodaków, choć przedstawiciele innych narodów raczej by się z nimi nie zgodzili. Bo kim był Kopernik? Polakiem czy Niemcem? A Karol Wielki to Niemiec czy Francuz? Franz Kafka – Żyd? Niemiec? Czech? Generalnie zagadnienie niemieckości i bycia Niemcem to jeden z wiodących motywów książki MacGregora. Tożsamość narodu, który posługuje się trzystu kilkudziesięcioma dialektami i ma ponad tysiąc rodzajów kiełbasy, do tego w przeszłości zamieszkiwał w enklawach oddzielonych o setki kilometrów od macierzy, takich jak Królewiec, czy Praga, wcale nie jest taka oczywista.

Drugim narodem, o którym dosyć często wspomina MacGregor, są Francuzi. Pokazani tu jako siła negatywna, bezwzględni łupieżcy, prawdziwi bandyci Europy XVIII i XIX wieku, raz po raz grabiący niemieckie ziemie (z Napoleonem jako wcielonym diabłem na czele). Przyczyna rozpadu Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego i impuls do narodzenia się idei pruskiego militaryzmu, który odwrócił role, z Niemców czyniąc najeźdzców, a z Francuzów ofiarę… Co ze sobą przyniosła jego wypaczona XX-wieczna wersja, wszyscy wiemy.

A Polacy? Czy w „Niemcach. Zbiorowej pamięci narodu” są jacyś Polacy?

Nie. Naprawdę. Według MacGregora w owej zbiorowej pamięci niemieckiego narodu nie istniejemy. Albo istniejemy szczątkowo – gdzieś tam przewija się Gdańsk (Danzig, miasto średniowiecznej Ligi Hanzeatyckiej),gdzieś Wrocław, wspomniany jest także August II Mocny, jako dawca idei produkcji miśnieńskiej porcelany. To mniej więcej tyle o nas w dziele napisanym przez brytyjskiego historyka, a poświęconym Niemcom.

Co daje do myślenia.

Polecam serdecznie każdemu, kto odczuwa potrzebę uzupełnienia wiedzy i zyskania innego, niepolskiego spojrzenia na sąsiada zza Odry.

https://grafomanya.wordpress.com/2018/06/22/niemcy-zbiorowa-pamiec-narodu-recenzja/

Brakowało mi takiej książki, jak „Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu”. Książki, która na trudną historię naszych zachodnich sąsiadów spojrzy przez pryzmat wytworów ich kultury. Nie mogło być inaczej, bo jej autor Neil MacGregor, Brytyjczyk – a jakże! – jest historykiem sztuki, założycielem i od...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

87 użytkowników ma tytuł Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu na półkach głównych
  • 55
  • 31
  • 1
28 użytkowników ma tytuł Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niemcy. Zbiorowa pamięć narodu


Ciekawostki historyczne