Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę

Okładka książki Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę
Jacek Leociak Wydawnictwo: Dom Spotkań z Historią reportaż
700 str. 11 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Dom Spotkań z Historią
Data wydania:
2018-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-16
Liczba stron:
700
Czas czytania
11 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362020898
Tagi:
Żydzi warszawscy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Warszawski trójkąt Zagłady Jacek Leociak, Zofia Waślicka-Żmijewska, Artur Żmijewski
Ocena 6,0
Warszawski tró... Jacek Leociak, Zofi...
Okładka książki Reprezentacje Zagłady w kulturze polskiej (1939-2019). Tom 2. Problematyka Zagłady w sztukach wizualnych i popkulturze Sławomir Buryła, Dorota Krawczyńska, Jacek Leociak
Ocena 0,0
Reprezentacje ... Sławomir Buryła, Do...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,6 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4988
564

Na półkach:

Sięgając po książkę Jacka Leociaka* o przydługim nieco tytule Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę nie wiedziałem jeszcze niczego o jej autorze. Prawdę mówiąc nawet pełny tytuł jakoś się przetransponował w mojej pod/świadomości i zdawało mi się, że chodzi o Biografie ulic Warszawy. Wzięło się to pewnie stąd, że nie miałem w ręku wersji drukowanej. Okładkę wydania audio widziałem jedynie przez chwilę i nie przykładałem do niej wagi a dzieła słuchałem na smartfonie uruchamiając odtwarzanie jedną, zawsze tą samą ikoną. To jednak i tak mało ważne; chodzi o to, że w konsekwencji takiego a nie innego tytułu i kompletnie mi nieznanego autora spodziewałem się totalnej nudy. Biografie ulic... Brrr...

Pierwsze minuty zdawały się potwierdzać moje przeczucia, ale... były to może dwie minuty. Jeszcze się nie rozkręciło wprowadzenie czytane przez autora, a już zacząłem zmieniać zdanie. Potem było już... Wspaniale? Fascynująco? Przejmująco? Odkrywczo? Inspirująco? Na pewno nie sposób oddać tego w jednym słowie...

Dzieło profesora Leociaka wymyka się nie tylko klasyfikacji gatunkowej, lecz i próbie prostych opisów, podsumowań czy podpięcia pod znane schematy.

W głównym zrębie konstrukcji i narracji, jak się można spodziewać po samym tytule, mamy całość podzieloną na części poświęcone poszczególnym ulicom (dwunastu) tworzącym „żydowską” część Warszawy. Perspektywa jednak zmienia się płynnie i raz ukazuje dzieje ulic jako całości, raz poszczególnych nieruchomości na tych ulicach, to znów koncentruje się na firmach i instytucjach a często gęsto na poszczególnych mieszkańcach, istotach ludzkich, które w omawianych miejscach żyły, rodziły się bądź umierały. Śledzący losy tych instytucji, biznesów, a przede wszystkim osób, z konieczności sięgamy daleko poza same ulice dzielnicy żydowskiej czy poza samą Stolicę, a nawet poza Polskę samą.

Zmienna jest także forma i rodzaj treści, od jak najbardziej obiektywnych faktów i hipotez historycznych, politycznych oraz gospodarczych, przez dokumenty i inne źródła bardziej subiektywne, aż po osobiste, przepełnione często wielkim ładunkiem emocjonalnym relacje świadków oraz uczestników opisywanych wydarzeń. Wierność prawdzie historycznej nie oznacza beznamiętności i silenia się na fałszywy obiektywizm ani też podporządkowania narracji określonej, zaplanowanej wizji historii. Autor nie kryje swego osobistego stosunku do przedstawianej tematyki, pozostając jednocześnie absolutnie wiarygodnym jako naukowiec, a z drugiej stronie niezwykle umiejętnie i z wyczuciem pozwala przemówić samym bohaterom wspominanych dramatów poprzez ich wspomnienia i inne dokumenty osobiste, czy też cytując teksty o charakterze bardziej obiektywnym, jak dokumenty urzędowe albo inne opracowania, by za chwilę zaskoczyć i sięgnąć nawet po wybrane fragmenty z klasyki poezji.

Mimo ewidentnie naukowego charakteru, dzięki żonglowaniu z wielkim wyczuciem gatunkami literackimi, a raczej balansowaniu na ich granicach, dzięki zmienianiu perspektywy i tempa z wyczuciem godnym najlepszych mistrzów literatury pięknej, Biografie ulic wciągają niczym najlepsza powieść i budzą emocje, o których beletrystyka zwykle może sobie tylko pomarzyć.

Jak ktoś kiedyś pięknie powiedział, Polacy nie tyle kochają historię, co swoje wyobrażenia o niej. Pewnie dlatego, że są czarno-białe i nie wymagają myślenia. No i oczywiście to, co białe, to nasze, a co czarne, to innych. Może to jest przyczyną tak niskiego poziomu czytelnictwa w Polsce, choćby w porównaniu do Czech. W końcu im więcej się czyta, tym większe ryzyko, iż trafi się na coś, co zmusi do myślenia, co sprawi, iż bezpowrotnie utraci się bezrefleksyjne spojrzenie na świat i wiarę, iż jest on prosty, nieskomplikowany oraz jednoznaczny.

Są w literaturze pięknej książki, które potrafią obudzić w czytelniku człowieka, zmusić do samodzielnego, krytycznego myślenia, przewartościowania dotychczasowych sądów i nowego spojrzenia na różne aspekty świata. Jednak gdy komuś udaje się coś takiego w literaturze faktu, to mam wrażenie, iż tego typu dzieła mają o wiele większą moc rażenia. W końcu fakty i nauka mają inny ciężar gatunkowy niż uczucia, na których bazuje beletrystyka. Jackowi Leociakowi udało się coś, co nadało Biografiom ulic niepowtarzalny sznyt – w jedną, spójną i harmonijną całość połączył naukę z literaturą faktu i literaturą piękną. Powstała książka wyjątkowa, mająca moc zmieniania czytelników i ich spojrzenia na różne aspekty rzeczywistości, ze szczególnym uwzględnieniem obrazu Warszawy czasu okupacji. Niestety, wizja realiów dzielnicy żydowskiej w Stolicy, szczególnie okresu międzywojnia i okupacji, a także ogólnie samej okupacji, jest tak odmienna od utrwalonej w świadomości społecznej Polaków, że może być dla wielu trudna do przełknięcia, bowiem opracowanie Leociaka tak się ma do obrazu lansowanego w mediach, na przykład do Czasu honoru i innych podobnych produkcji, jak realia życia naszych przodków z epoki kamienia łupanego do serialu Flinstonowie.

Książek o I i II wojnie, które są szczególnie wartościowe, które pozwalają naprawdę zrozumieć czym były te historyczne katastrofy, jest sporo. Jednak gdybym miał wybrać na podium trzy pozycje mówiące najwięcej o sednie zagmatwanej sytuacji Polaków, Niemców i Żydów w czasie ostatniej wojny, to Biografie znalazłyby się pewnie w tej trójce razem ze Spowiedzią Perechodnika i Czasami wojny Goetela.

W trakcie słuchania notowałem sobie różne ciekawostki, szczególnie istotne, prowokujące do rozważań fakty, przełomowe momenty i informacje. Zebrało się jednak ich tyle, że nie będę ich tu wymieniał. Jest tego mnóstwo.

Jak wspomniałem, wybrałem wersję audio w interpretacji Michała Sieczkowskiego. Niestety, poziom nie powala – sporo jest wszelkiego rodzaju niedoróbek, jak przejęzyczenia i inne. Baaardzo daleko tu do perfekcji wspomnianych Czasów wojny w wersji audio. Jednak Sieczkowski jest do przeczytania Biografii ulic jakoby stworzony. Barwa jego głosu, tempo i intonacja pozwalają się czytelnikowi natychmiast przenieść w czasy przedwojenne; tak jakby się słuchało kogoś współczesnego opisywanym wydarzeniom. To rekompensuje niedostatki pracy wydawniczej a samo dzieło robi resztę. Gorąco i z pełnym przekonaniem zapraszam do wysłuchania lub lektury wersji drukowanej

źródło:
http://klub-aa.blogspot.com/2021/11/leociaka-biografie-ulic-miaa-byc-nuda.html

Sięgając po książkę Jacka Leociaka* o przydługim nieco tytule Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę nie wiedziałem jeszcze niczego o jej autorze. Prawdę mówiąc nawet pełny tytuł jakoś się przetransponował w mojej pod/świadomości i zdawało mi się, że chodzi o Biografie ulic Warszawy. Wzięło się to pewnie stąd, że nie miałem w ręku wersji...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
207
207

Na półkach:

Makabryczne powiedzenie głosi, że Warszawa ma najmłodsze Stare Miasto w Europie, liczące raptem 70 lat. Niestety, jak wszyscy wiemy, to prawda. Morze gruzów w jakie Niemcy zamieniali Warszawę od 1939 r. sprawiło że owoce wielowiekowego trudu Warszawiaków zniknęły, a sami mieszkańcy zostali wymordowani lub wygnani. Modernistyczne zapędy komunistów sprawiły z kolei, że odbudowano jedynie niewielkie fragmenty przedwojennej stolicy, a często rujnowano to co jeszcze cudem ocalało. Duża część dawnej Warszawy dosłownie zniknęła. Nie tylko budynki, ale i całe ulice. W którąkolwiek stronę ruszymy spacerem ze Starówki, chyba że zdecydujemy się na spacer Krakowskim Przedmieściem, możemy być praktycznie pewni, że natrafimy na zupełnie inne miasto niż Warszawiacy 80 lat temu.

Pomysł szczegółowego opisania części utraconego dziedzictwa Warszawy wydał mi się na tyle interesujący, że postanowiłem sięgnąć po pracę Jacka Leociaka. Książka jest bogato ilustrowana, ale nie dałem się zwieść oprawie, bo wiedziałem, że ze względu na swoje zainteresowania, autor będzie raczej opisywał losy ludzi niż budynków. Leociak robi to z pasją i ogromną erudycją, skupiając się w szczególności na ostatnich dniach żydowskiego Muranowa. Nawet znane fakty stara osadzić się jak najbardziej w fizycznych realiach budynków, ludzkiej działalności. Możemy wręcz poczuć zapach, usłyszeć dźwięki ulicy. Bardzo interesujące są mniej znany fakty, których pełno jest w „Biografiach ulic”.

Niestety książka nie jest wolna od wad. Miejscami męczą powtórzenia, miejscami miałem wrażenie, że część fascynujących historii tych miejsc na trafiła na karty książki. Ot choćby historie frankistów i ich potomków. Wszak jeden z nich, Ildefons Krysiński, przez wiele lat w połowie XIX w. był ordynatorem w szpitalu p. wezwaniem Jana Bożego na Lesznie.

Makabryczne powiedzenie głosi, że Warszawa ma najmłodsze Stare Miasto w Europie, liczące raptem 70 lat. Niestety, jak wszyscy wiemy, to prawda. Morze gruzów w jakie Niemcy zamieniali Warszawę od 1939 r. sprawiło że owoce wielowiekowego trudu Warszawiaków zniknęły, a sami mieszkańcy zostali wymordowani lub wygnani. Modernistyczne zapędy komunistów sprawiły z kolei, że...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
1212
263

Na półkach:

Zbiór wiedzy od najdawniejszych czasów, dobrze udokumentowany. Tytuł dobrze oddaje treść, więc oprócz Żydów rzadko pojawiają się Polacy, częściej Niemcy. Obraz getta w czasach II WŚ jest tak realistyczny, że aż przerażający. Zbyt duży nacisk jest położony na cierpienie, a tylko między wierszami dowiadujemy się o istnieniu żydowskiej policji lub szajek szmuglerów, którym do pewnego momentu żyło się dobrze. A gdy już wiedzieli, że z hitlerowcami się nie dogadają, to chwycili za karabiny. Jakież to wszystko przewrotne.

Zbiór wiedzy od najdawniejszych czasów, dobrze udokumentowany. Tytuł dobrze oddaje treść, więc oprócz Żydów rzadko pojawiają się Polacy, częściej Niemcy. Obraz getta w czasach II WŚ jest tak realistyczny, że aż przerażający. Zbyt duży nacisk jest położony na cierpienie, a tylko między wierszami dowiadujemy się o istnieniu żydowskiej policji lub szajek szmuglerów, którym do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

5
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę


Reklama
zgłoś błąd