Uciekinier

Okładka książki Uciekinier
Łukasz Czeszumski Wydawnictwo: CL Media Cykl: Krew wojowników (tom 1) powieść historyczna
422 str. 7 godz. 2 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Krew wojowników (tom 1)
Wydawnictwo:
CL Media
Data wydania:
2016-11-24
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-24
Liczba stron:
422
Czas czytania
7 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394135539
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4529
4288

Na półkach:

Uwielbiam tę książkę. Niemcy,Karpaty. Dużo się biją. Inkwizycja ,to super.

Uwielbiam tę książkę. Niemcy,Karpaty. Dużo się biją. Inkwizycja ,to super.

Pokaż mimo to

71
avatar
1541
1540

Na półkach:

Na okładce tej książki widnieje taka oto informacja - "Historia polskiego rycerza, który uczestniczył w konkwiście Nowego Świata."
To zapowiedź i przedsmak tego, co wydarzy się w późniejszych tomach tego cyklu. Na razie tom go otwierający to dopiero początek opowieści.
Historii podwójnej.
Pierwszą tworzą losy Jarosława Burzyńskiego, poddanego Korony Polskiej, szlacheckiego rodu o niewielkiej ilości posiadanej ziemi, ale za to o wojennej sławie, zdobywającej wprawdzie poparcie wśród wielkich hetmanów, ale i zbierającej kpiny ze strony książąt i biskupów mazowieckich, „że Burzyńscy mają zamek i sławę, ale nie mają bogactwa”. Mieli za to zupełnie coś innego. Coś co na przełomie wieków XV i XVI, a potem w dobie renesansu, nie było wartością powszechną i nadrzędną – honor własny i dobro Polski. Cele osobiste mazowieckiej szlachty oraz rozgrywki polityczne, w których Burzyńscy nie chcieli brać udziału, doprowadziły do rodzinnej tragedii. Jarosław, jako wyjęty spod prawa,chcąc ratować życie, musiał wyruszyć w świat, szukając zatrudnienia jako najemny wojownik. W tej części cyklu krąży po Europie, której dwie mapki autor umieścił dla mojej wygody śledzenia wędrówki głównego bohatera. Jego losy to pasmo niekończących się przygód, niebezpiecznych wydarzeń i zaskakujących zbiegów okoliczności. Niekoniecznie dobrych dla Jarosława, ale bardzo dobrych dla mnie. Koniec jednego zdarzenia był początkiem kolejnego. Między nimi, w chwili oddechu od tempa akcji, Jarosław zamieniał się w uważnego obserwatora ówczesnej Europy, której dzieje i zachodzące zmiany społeczne determinowały jego perypetie, kierunek dalszej wyprawy, a nawet szczęście do uchodzenia z życiem i duszą na ramieniu.
Przez pryzmat jego indywidualnego losu i losów osób wszystkich stanów spotykanych na swojej drodze autor opowiedział drugą historię – opowieść o Europie u schyłku średniowiecza i na początku renesansu.
Całość mocno osadził w realiach historycznych.
Wędrując z Jarosławem mogłam prześledzić zmieniającą się sytuację polityczną i gospodarczą, ich wpływ na wszystkie stany społeczne, trudy przemian rycerstwa w arystokrację i wynikające z tego procesu skutki, zwłaszcza dla chłopstwa, w poszczególnych krajach europejskich. Czasami byłam jednak zaskakiwana elementami fantastycznymi opartymi na wierzeniach, podaniach i legendach, które z faktami historycznymi nie miały nic wspólnego, za to pokazały Europę zabobonną, wierzącą w siły nadprzyrodzone, a przez to bojaźliwą i inkwizycyjną. Autorowi udało się odtworzyć realia tamtych czasów we wszystkich aspektach społecznych. Również militarnych. Dużo w tej opowieści scen walk i bitew, w których mogłam uczyć się rodzajów ówczesnego oręża. Autor ułatwiał mi to poprzez przypisy tłumaczące „tajemnicze” nazwy. Zadbał o każdy szczegół – ubiór postaci, jedzenie, system władzy, zależności społeczne, obyczaje, zwyczaje czy wygląd wnętrz. I najważniejsze – pozostawiał mi przestrzeń, którą mogłam zapełniać obrazami.
Potrafiłam to sobie wyobrazić ze szczegółami.
Nie potrzebowałam dodatkowych wyjaśnień o wyraźnie dydaktycznym charakterze, które tu i ówdzie wtrącał autor. Dla mnie zbędne i zupełnie niepotrzebne. Rozumiałabym ten zabieg, gdyby autor nie umiał słowami oddać swoich zamierzeń. Ale on to wszystko potrafił, więc zdania stawiane niczym kropka nad „i”, irytowały mnie. Nie lubię, kiedy traktuje się mnie, dorosłego czytelnika, jak dziecko. Chyba że autor myślał również o czytelniku młodszym, bo faktycznie powieść ta nie ma ograniczeń wiekowych. Zabrakło mi również skomplikowania akcji, przeplatających się, zapętlających i otwartych wątków, które skutecznie trzymałyby moją uwagę na wodzy tylko po to, by odkryć ich wyjaśnienie chociażby na końcu opowieści. Przygody Jarosława były linearne i same w sobie rozpoczęte oraz zakończone niczym supełki na sznurze. Chociaż początek powieści, z intro wyjętym z przeszłości i prowadzącym do teraźniejszości, by poprowadzić w nieznaną przyszłość, takie zagmatwanie zapowiadało. Być może taki był zamysł autora. Nie komplikować, by lepiej ukazać ówczesną Europę. By pokazać, jak napisał w posłowiu, że „koniec średniowiecza i rozwój renesansu był epoką wielkiego chaosu i kryzysu wartości. Obfitowały w konflikty, wojny domowe i religijne, a degeneracja i tyrania władców sięgała zenitu. Zdrada, ucisk i zbrodnia były ponurą codziennością”.
Ten zamysł w pełni zrealizował.
Na tyle dobrze, że jestem ciekawa dalszych losów i wędrówki Jarosława w drugim tomie, tym razem we Włoszech.
http://naostrzuksiazki.pl/

Na okładce tej książki widnieje taka oto informacja - "Historia polskiego rycerza, który uczestniczył w konkwiście Nowego Świata."
To zapowiedź i przedsmak tego, co wydarzy się w późniejszych tomach tego cyklu. Na razie tom go otwierający to dopiero początek opowieści.
Historii podwójnej.
Pierwszą tworzą losy Jarosława Burzyńskiego, poddanego Korony Polskiej,...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
247
224

Na półkach: ,

Fajnie mi się tą książkę czytało i na pewno będę chciał poznać dalsze losy Jarosława....polecam

Fajnie mi się tą książkę czytało i na pewno będę chciał poznać dalsze losy Jarosława....polecam

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
912
87

Na półkach: ,

Witajcie! Mało walentynkowo będzie w dniu dzisiejszym, ale znacie mnie dobrze i wiecie, że z serduszkami mi nie po drodze 😉 Bardzo przepraszam za przerwę, ale choroby i okres poświąteczny za bardzo dał mi w kość i trudno było usiąść do klawiatury. Nic straconego, bowiem przez cały ten czas aktywnie czytałam, poznawałam nowe historie i przepadałam w nich bez pamięci. Czy podobnie stało się w przypadku „Uciekiniera” Łukasza Czeszumskiego? Miłością do literatury i fikcji historycznej zaraził mnie brat [jeśli to czytasz to strzałeczka :)]. Jednym z moich najwcześniejszych wspomnień jest nauka ruchów wojsk w czasie II wojny światowej przy malutkiej tablicy do ścierania. Miałam może cztery lata, za to nauczyciel jedenaście. I tak jakoś zostało, że okresy starożytności, średniowiecza i II wojny światowej zostały w moim sercu. Teraz wszystko jasne, dlaczego jak magnes przyciągnęła mnie pierwsza część „Krwi wojowników”? 😉 Zapraszam na recenzję 🙂

Łukasz Czeszumski – ur. 1980. Podróżował i mieszkał w krajach obu Ameryk i Azji. Organizował wyprawy przygodowe i ekspedycje w Ameryce Południowej (Klub Darien http://www.darien.pl). Pisał reportaże o wojnie z terroryzmem w Afganistanie i walce z narkotykami w Ameryce Południowej. Jego teksty i zdjęcia były publikowane głównie w tygodniku Polityka, Focus i Angora. Obecnie pracuje jako fotograf medyczny.

Początek XVI wieku. Mroczne czasy odchodzącego średniowiecza. Europa szarpana przez wojny religijne, zarazy, okrutnych władców i buntownicze bandy. Młody polski rycerz wpada w konflikt z magnatami. Zostaje skazany na śmierć, lecz tuż przed wykonaniem wyroku ucieka. Staje się bezdomnym wygnańcem. Cały jego majątek to koń, miecz i wojenne doświadczenie. Wędruje od kraju do kraju, nigdzie nie mogąc zagrzać miejsca. Walczy, kocha, zdobywa i traci. Będą go nazywać błędnym rycerzem, kondotierem, a wreszcie konkwistadorem. Straceńcza droga doprowadzi go do Hiszpanii, gdzie będzie odkupywał swe grzechy walką z Maurami, a potem do Nowego Świata. Jego historia to pasmo wielkich przygód, ale przede wszystkim – żywy i kolorowy obraz fascynującej epoki w dziejach świata.

Lekkie pióro, niebanalna historia, nietuzinkowe postaci, chirurgiczny realizm – przepis na idealną powieść? Też, ale stwierdzenia te świetnie oddają „Uciekiniera”. Autor roztacza przed nami krajobraz średniowiecznej Polski aż po horyzont. Czasami trudno wrócić do naszej rzeczywistości, tak realistycznie zostały oddane detale i fabuła. Nie pamiętam dokładnie, jak wyglądała rzeczywistość w tych czasach według przekazów historycznych, ale jeśli miałabym ją sobie wyobrazić, to byłaby identyczna, jak ta przedstawiona przez Łukasza Czeszumskiego. Nie brakuje tutaj mrocznego i magicznego posmaku, jakim charakteryzował się ten okres, ale wszystko pięknie układa się w ramach rozsądku. Nie brakuje w niej skrajnych emocji, jak chciwość, zdrada, zemsta. Świetnie opisano również wojenne podboje, namiętności i nieodwzajemnioną miłość. Akcja dzieje się na tak wielu płaszczyznach i wspomina o tylu autentycznych wydarzeniach i postaciach, że aż trudno uwierzyć, że to fikcja literacka. Całość nie zanudza przez liczne dygresje i wątki poboczne. Tutaj zatrzyma się nad może mało istotnym, ale interesującym detalem, a przy innej okazji opowie o piątoplanowej nietuzinkowej postaci. Momentami można zgubić wątek, ale dla uważnego czytelnika to niezrównany smaczek. Bohaterzy są szalenie wyraziści i odrębni. Muszę też zwrócić uwagę na świetne wydanie – okładka pierwsza klasa. Autor zapowiedział cykl „Krew wojowników” na pięć tomów. Mogę wam z ręką na sercu obiecać, że jeśli pozostałe części utrzymają poziom „Uciekiniera” to szykuje się nam poważna seria powieści historycznych. Na pewno będę wypatrywała kolejnych opowieści o Jarosławie.

Łukasz Czeszumski to niesamowity gawędziarz. Jeśli jesteś fanem literatury historycznej lub masz ochotę na powieść w tym klimacie – z całego serca polecam.

krainabezsennosci.wordpress.com

Witajcie! Mało walentynkowo będzie w dniu dzisiejszym, ale znacie mnie dobrze i wiecie, że z serduszkami mi nie po drodze 😉 Bardzo przepraszam za przerwę, ale choroby i okres poświąteczny za bardzo dał mi w kość i trudno było usiąść do klawiatury. Nic straconego, bowiem przez cały ten czas aktywnie czytałam, poznawałam nowe historie i przepadałam w nich bez pamięci. Czy...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1539
1531

Na półkach: ,

Łukasz Czeszumski prezentuje swoją książkę jako "historię polskiego rycerza, który uczestniczył w konkwiście Nowego Świata". Od razu zdradzę, że cała saga ma liczyć pięć tomów. Na ich kartach będziemy towarzyszyć naszemu bohaterowi w jego przygodach. Dowiemy się, jakież to koleje losu zaprowadziły rycerza z Mazowsza aż do Nowego Świata, a tłem losów głównego bohatera są wielkie wydarzenia w XVI wiecznej Europie. Jednak tom pierwszy skoncentrowany jest jeszcze na Polsce i krajach sąsiednich...

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/krew-wojownikow-tom-i-uciekinier-lukasz-czeszumski/

Łukasz Czeszumski prezentuje swoją książkę jako "historię polskiego rycerza, który uczestniczył w konkwiście Nowego Świata". Od razu zdradzę, że cała saga ma liczyć pięć tomów. Na ich kartach będziemy towarzyszyć naszemu bohaterowi w jego przygodach. Dowiemy się, jakież to koleje losu zaprowadziły rycerza z Mazowsza aż do Nowego Świata, a tłem losów głównego bohatera są...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
998
341

Na półkach: , ,

Kiedy jako dziewięcioletnia dziewczynka po raz pierwszy sięgnęłam po trylogię Sienkiewicza i poznałam wspaniałych bohaterów z Zagłobą na czele, byłam pod tak wielkim wrażeniem stylu sienkiewiczowskiego, że przez kilkanaście lat nie widziałam szans, by ktoś mógł zająć miejsce w moim sercu zarezerwowane dla Kmicica i jemu podobnych. W ciągu ostatnich kilku lat to Elżbieta Cherezińska sprawiła, że na nowo odkryłam magię powieści historycznych. Teraz do tego powieściopisarskiego duetu dołączył Łukasz Czeczumski, który wprost oczarował mnie swoją najnowszą powieścią pt.: "Uciekinier". Ten pierwszy tom serii pt.: "Krew wojowników" to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników opowieści o polskiej szlachcie i jej nie zawsze szlachetnych czynach.

Łukasz Czeczumski to reporter, który pasjonuje się podróżowaniem i historią. W jego pisarskim dorobku znajdziemy takie pozycje jak: "Biały szlak. Reportaże ze świata wojny kokainowej", "Acre", "Zasady wojny", czy "Legionista". W ostatnim czasie, do tego pokaźnego już grona książek dołączył "Uciekinier" - emocjonująca powieść o losach Jarosława Jana Burzyńskiego, hardego rycerza, który przez swój temperament może niespodziewanie szybko zakończyć ziemski żywot.

Jarosław to dzielny młodzieniec, który od dziecka pragnie odznaczyć się w boju jak jego ojciec Franciszek i stryj Sambor. Rzemiosło wojenne to jego przeznaczenie, jednak rodzice nie chcą, by syn szedł w ślady swoich przodków. Pragną, aby odbył zagraniczne studia i posiadł wiedzę, która pozwoli mu zdobyć uznanie i zapewni godziwą przyszłość. Nasz bohater nie zamierza jednak żyć pod dyktando rodziców i za wszelką cenę będzie starał się zrealizować swoje marzenia. Czy mu się to uda? Przekonacie się w trakcie lektury jego zaskakujących przygód.

Trudno powiedzieć, co w tej książce jest lepsze - tło historyczne, czy historia rodu Burzyńskich. A może jedno i drugie? Obraz XVI-wiecznego państwa polskiego, a szczególnie ziemi mazowieckiej, świetnie wpisuje się w szerszą społeczno-polityczną perspektywę, nie umniejszając przy tym głównemu wątkowi, na którym opiera się cała fabuła. Wspaniałe opisy krain geograficznych i miejsc, które odwiedzają bohaterowie, z pewnością przypadną do gustu wszystkim, którzy tego właśnie oczekują od powieści historycznych. Nie wspomnę już o konflikcie między dwoma zwaśnionymi rodami, w którym oprócz strumienia miłości, pojawi się całe morze ludzkiej krwi. Krótko mówiąc: przemyślana narracja, oparta na odpowiednich proporcjach między prawdą a fikcją literacką skusi każdego, kto tylko weźmie do ręki pierwszy tom opowieści o dzielnym Jarosławie.

Dawno już żadna z powieści nie pochłonęła mnie tak bardzo jak "Uciekinier". Z drżeniem serca czekałam na kolejne przygody Jarosława i trzymałam kciuki, żeby udało mu się uniknąć kary śmierci. Nie szczędziłam przy tym ostrych słów w kierunku jego przeciwników, w nadziei, że mnie usłyszą i pozwolą odejść wolno naszemu dzielnemu rycerzowi. A gdy cała powieściowa historia dobiegła końca, długo myślałam o tym, co jeszcze spotka Jarosława w kolejnych tomach jego przygód. Sądząc po możliwościach pisarskich autora, jestem niemal pewna, że następne części tego cyklu będą równie dobre (jeśli nie lepsze), co "Uciekinier", czego sobie i Wam życzę.

Kiedy jako dziewięcioletnia dziewczynka po raz pierwszy sięgnęłam po trylogię Sienkiewicza i poznałam wspaniałych bohaterów z Zagłobą na czele, byłam pod tak wielkim wrażeniem stylu sienkiewiczowskiego, że przez kilkanaście lat nie widziałam szans, by ktoś mógł zająć miejsce w moim sercu zarezerwowane dla Kmicica i jemu podobnych. W ciągu ostatnich kilku lat to Elżbieta...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1061
626

Na półkach: , ,

Łukasz Czeszumski to reporter, podróżnik oraz pasjonat historii XVI wieku, który nie chciał popaść w rutynę i zaczął podróżować za zarobione pieniądze. Z jego pasji oraz podróży powstał reportaż Biały szlak. Wojny kokainowe w Ameryce Łacińskiej, oraz powieści Legionista, Zasady wojny oraz cykl Krew wojowników, którego pierwszy tom Uciekinier miałem przyjemność ostatnio czytać.

Uciekinier jest historią Jarosława Jana Burzyńskiego - młodego rycerza, pochodzącego ze starego i walecznego rodu, choć niezbyt bogatego i wpływowego. Jego rodzina od lat ma zatargi z rodem Świąderskich, co doprowadza do małej lokalnej wojny wspieranej przez magnatów. W akcie zemsty za zabicie rodziny Jarosław zabija Sebastiana Świąderskiego, głównego sprawcę tego czynu, za co zostaje skazany na śmierć, lecz udaje mu się uciec. Od tamtej pory staje się wygnańcem, który zna jedynie wojaczkę... Wędruje od kraju do kraju, obserwując sytuację w Europie i szukając zajęcia wszędzie tam, gdzie jest potrzebny rycerz...

Na okładce widnieje napis, że jest to historia polskiego rycerza, który uczestniczył w konkwiście Nowego Świata. Otóż nie do końca i już wyjaśniam dlaczego. Autor zaplanował bowiem cykl Krew wojowników na pięć tomów, więc w każdym kolejnym będziemy obserwować dalsze koleje losu Jarosława a fabuła pierwszego tomu rozgrywa się Polsce i jej okolicach, co może z początku troszkę mylić. Jak już jesteśmy przy ilości tomów, to od razu nasuwa się pytanie, czy możliwe jest napisanie ich aż pięciu, żeby nie zanudzić czytelnik kolejnymi przygodami bohatera? Patrząc na to w jaki sposób autor opowiada i snuje opowieść, to odpowiem: tak, to możliwe! Czeszumski z niezwykła starannością i dbałością o szczegóły oddaje klimat i nastrój XVI-wiecznej Europy - wyzysk chłopów, polityczne gierki wielkich rodów oraz wojny toczące się na granicy Polski. Nie zabrakło również pojedynków, potyczek, jak i wielkich bitew jak ta pod Orszą pomiędzy Polską a Księstwem Moskiewskim. To wszystko powoduje, że jest to niezwykle dająca do myślenia kronika upadającego świata, który jest rozrywany wszelkiej maści konfliktami, w tym na tle religijnym...

Wspomniałem, że Czeszumski to niezrównany gawędziarz i dowodem na to jest jego książka, która nie jest zbudowana tak, jak się tego spodziewamy. Autor przez cały czas zbacza z głównego szlaku opowieści, by przytoczyć interesujące fakty o występującej postaci, odwiedzanych miejscach i krainach. Wymaga to z pewnością nieco większego zaangażowania od czytelnika, ponieważ musi dobrze kojarzyć fakty, by nie pogubić się o czym opowiada autor i niczego nie stracić. Dla mnie osobiście te dygresje i historie różnych miejsc oraz osób, były miłym przerywnikiem w przygodach Jarosława, ponieważ bardzo szczegółowo budowały tło historyczne oraz przedstawiały kim dokładnie jest młody rycerz i dlaczego podjął się takiej życiowej drogi a nie innej. Dzięki temu mamy poczucie jakbyśmy wraz z bohaterem dorastali i przeżywali jego przygody. W opinii części osób zapewne będzie to znacząca wada, ale nie każdy musi lubić taki sposób opowiadania historii.

Krew wojowników: Uciekinier jest bardzo pięknie wydaną książką w twardej oprawie, która już swoją okładką zachęca do czytania. Jest to również wspaniała opowieść, pełna walk i potyczek, ale także gorzkich refleksji na temat ówczesnej sytuacji na świecie, w tym pozycji chłopstwa. Polecam wszystkim lubiącym książki historyczne - nie zawiedziecie się!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Łukaszowi Czeszumskiemu!

http://hrosskar.blogspot.com/2016/12/krew-wojownikow-uciekinier.html

Łukasz Czeszumski to reporter, podróżnik oraz pasjonat historii XVI wieku, który nie chciał popaść w rutynę i zaczął podróżować za zarobione pieniądze. Z jego pasji oraz podróży powstał reportaż Biały szlak. Wojny kokainowe w Ameryce Łacińskiej, oraz powieści Legionista, Zasady wojny oraz cykl Krew wojowników, którego pierwszy tom Uciekinier miałem przyjemność ostatnio...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
2147
307

Na półkach: , , , , ,

„Każdy człowiek wolny jest z natury i tyrani żadnej podlegać nie powinien”.

Twórczość Łukasza Czeszumskiego poznałam za sprawą powieści sensacyjnej Zasady wojny, a następnie zbioru reportaży ze świata wojen kokainowych Biały szlak. Obie książki należą do różnych gatunków literackich, a jednak autor doskonale poradził sobie w każdym z nich. Po lekturze wspomnianych publikacji Łukasz Czeszumski dołączył do grona moich ulubionych twórców. Zarówno styl — lekkość pióra, umiejętność tworzenia niebanalnej, klarownej rzeczywistości, jak i wyobraźnia, a także solidna wiedza i nietuzinkowe doświadczenie powodują, że książki tego pisarza czytam z wypiekami na twarzy. Słowem stanowią dla mnie wartościową formę spędzania wolnego czasu.

Kiedy w moje ręce trafiła najnowsza powieść autora, przyznam się, że mimo wielkiej sympatii ogarnęły mnie drobne wątpliwości. Spoglądając na okładkę, pomyślałam, że tym razem książka prawdopodobnie nie trafi w mój czytelniczy gust — rycerze, magnaci, armie wojowników, wielkie bitwy, wojny religijne nie są moją pasją, chociaż ciekawią mnie powieści historyczne, nie mniej jednak te, którym bliżej do współczesności. W rezultacie książka pochłonęła mnie bez reszty, udowadniając, że paradoksalnie uwielbiam tego typu opowieści — to jedna z lepszych przeczytanych przeze mnie publikacji w ostatnim czasie. Rzekłabym, że stanowi dla mnie żargonową wisienkę na tegorocznym książkowym torcie!

„[…] nie sztuką jest znaleźć zasadność w chaosie tego świata. Sztuka polega na zaakceptowaniu wyroków losu i znalezieniu dla wszystkiego zrozumienia. I na miłości do życia, jakie by ono nie było". (str. 8-9)

Uciekinier to pierwszy tom cyklu Krew wojowników. Opowiada o losach młodego rycerza Jarosława Burzyńskiego, który na skutek dramatycznych okoliczności zostaje skazany na wyrok śmierci, jednak w ostatniej chwili ucieka z więzienia, opuszcza Koronę Polską i jako wygnaniec samotnie przemierza kraje XVI-wiecznej Europy. Jego jedyny majątek to koń z rodowej stajni, miecz oraz kunszt wojenny. Jarosław rozpoczyna samotną wędrówkę, staje się najemnym wojownikiem, przemierza niebezpieczne Karpaty, podążając do Siedmiogrodu, a następnie do Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, gdzie uczestniczy w wojnie religijnej. Jednak po drodze nieoczekiwanie trafia do tajemniczego Nabun, gdzie spotyka osobliwego władcę, który zamiast solidnie i odpowiedzialnie władać krajem, całymi latami zgłębia tajemną wiedzę, ściągając nad swoje królestwo nieprzychylne moce. Wędrówka Jarosława przeradza się w ryzykowną przygodą, pełną różnorodnych wrażeń, stoczonych walk, podstępów, ale i namiętnych, miłosnych uniesień. Staje się dla niego swoistą lekcją życia, która niejednokrotnie postawi samotnego rycerza w krytycznym położeniu, często zagrażając jego życiu. Czy zdoła na tej drodze odnaleźć szczęście i czy miłość do wojennych starć odzwierciedli jego oczekiwania?

Łukasz Czeszumski wysyła czytelników w odległą podróż obfitującą w różnorodne emocje, gdzie bohaterowie walczą z chciwością, bezwzględnością, zawiścią, zdradą i tyranią, doświadczają pragnienia zemsty, pazerności, wojennych podbojów, popadają w kolejne konflikty, zdobywając i tracąc, przy tym towarzyszy im fałszywa namiętność i odwzajemniona miłość. To wielopłaszczyznowa powieść historyczna, będąca fikcją literacką, w której pojawiają się autentyczne postacie, a także ważne wydarzenia historyczne, takie jak np. bitwa pod Orszą. Autor wykreował wyrazistych bohaterów i wyborną, szalenie ekspresyjną archaiczną rzeczywistość.

Tę książkę czyta się niczym średniowieczną legendę, która chwilami przenosi odbiorcę do magicznego, mrocznego i niepokojącego świata, jednocześnie zachowując realizm, jak i jednolitość wykreowanej historii. Odnoszę wrażenie, że fabuła idealnie oddaje ówczesną rzeczywistość, naturę tamtejszej społeczności oraz charakter wydarzeń tak odległej dla nas epoki. Wojny religijne, bunty chłopów, despotyzm dawnych władców, czy też globalny bezład, został przez autora doskonale odzwierciedlony. Dużym atutem jest pominięcie przestarzałej stylizacji językowej i zastosowanie współczesnej leksyki, dzięki temu książka jest przystępna, zrozumiała w odbiorze.

I tom cyklu Krew wojowników Łukasza Czeszumskiego to nietuzinkowa, porywająca powieść osadzona w realiach XVI-wiecznej Europy, która odcina się od utartych schematów, pozwalając czytelnikowi przenieść się do odległej, fascynującej rzeczywistości, przełomowej epoki renesansu, tym samym stając się swego rodzaju inspiracją do zgłębienia wiedzy historycznej. Gorąco polecam!
_________________________________________________________________
http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/12/recenzja-krew-wojownikow-tom-i.html

„Każdy człowiek wolny jest z natury i tyrani żadnej podlegać nie powinien”.

Twórczość Łukasza Czeszumskiego poznałam za sprawą powieści sensacyjnej Zasady wojny, a następnie zbioru reportaży ze świata wojen kokainowych Biały szlak. Obie książki należą do różnych gatunków literackich, a jednak autor doskonale poradził sobie w każdym z nich. Po lekturze wspomnianych...

więcej Pokaż mimo to

46

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uciekinier


Reklama
zgłoś błąd